Wilejkaros Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Nie wiem czy ma jakieś specjalne zalecenia... Jeśli jedzonko tradycyjne, to kurczak z ryżykiem i marchewką jest bardzo na miejscu. Quote
Kanzaj Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 O tak, myślę, że kurczaczek z warzywkami i ryżykiem zostanie pochłonięty. Mała Fifi wciąga w siebie wszystko z prędkością światła:cool3:! Zabieg z uchem przełożony na jutrzejszy poranek. Quote
esperanza Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 Szaman dzisiaj czuje się lepiej. Wychodzi już na spacery i sam się załatwia. Karmiony będzie od jutra. Quote
OlimpiaK Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Na weekendowe spacerki ze Stefkiem ja się pisze (tylko dam rade jeden spacerek w sobote i jeden w niedziele). :p Quote
lika Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Byłam u Szamana. Nie jest źle, ale dobrze jeszcze też nie. Zaraz wszystko opiszę na jego wątku. Pojadę do niego też w środę. Nie wiem tylko, czy jutro uda mi się wyrwać z pracy, żeby go zobaczyć. [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Szamanek na dzisiejszym spacerze.[/FONT] Quote
esperanza Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 Nowa mieszkanka schroniska, młoda, żywiołowa: Czy to może być Czaria? Quote
beam6 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Wilejkaros napisał(a):Nie wiem czy ma jakieś specjalne zalecenia... Jeśli jedzonko tradycyjne, to kurczak z ryżykiem i marchewką jest bardzo na miejscu. Stefan dostał wczoraj swoją kolację i oddał ją kolegom. Pani Doktór powiedziała, że w jego stanie nie powinien jeść gotowanego tylko Rekonwalestent (czy jakoś tak) - bardzo sycące a w małych dawkach. Był zapchany kośćmi i słomą (kolejny pies !) i miał robioną głęboką lewatywę pod narkozą. Było trochę krwi. Już sam zrobił koopę ale gotowane jedzonko dobiero za pare dni. Fusica poinformowana - coby nie gotowała. Będzie dzisiaj na Tatarku - wyprowadzi i wymizia. Quote
Poker Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 :loveu:Jestem pełna podziwu dla Wa:loveu: Quote
esperanza Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Kanzaj mi wspominała, że w schronisku jest jeszcze kilka psów wychudzonych. Mam nadzieję, że to nie jest ten sam scenariusz :angryy: Kto założy wątek Stefanowi? Quote
gdgt Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 czy w schronisku brakuje karmy, że karmią kośćmi? Jeśli tak, to zróbmy akcję zbierania karmy lub odpadów mięsnych z różnych zakładów (mięsnych, nie kostnych). Takie rzeczy można stosunkowo łatwo dostać, trzeba tylko organizować regularne transporty. Quote
Kanzaj Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Właśnie wróciłam z malutką Fifi od weta. Ucho było w tak fatalnym stanie, że dopiero po 2 dniach podawania antybiotyku i pod narkozą można było się do niego dotknąć i zajrzeć. Miała płukanie - ropy i śmierdzących świństw wszelakich wylało się stamtąd tonę... to ostry stan zapalny najprawdopodobniej wskutek jakiejś infekcji lub dostania się ciała obcego. Jest uszkodzenie błony i straszne ranki..., ale jesteśmy na dobrej drodze. Oczka też już lepsze. Ale z tego wszystkiego jest też katar. Ile to maleństwo musiało się wycierpieć - przecież przy takim syfie w uchu, to nie tylko ucho pękało Jej z bólu, ale cała główka... Chcę dziś wpaść do Stefana - wie ktoś jak On się czuje? A w schronie karmią kośćmi - wiem to z zawartości kupy malutkiej, którą wreszczie wczoraj wieczorem z siebie wycisnęła. Quote
Wilejkaros Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 I chyba zmrożonym czymś mielonym. Takie wielkie bryły szare. Quote
beam6 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Kanzaj napisał(a):Chcę dziś wpaść do Stefana - wie ktoś jak On się czuje? Biedna Malutka - dobrze, że jest już w troskliwych rękach :loveu:. Skoro imię pozostało to dodaj Jej proszę chociaż przydomek np. Mała :cool3: Fifi - bo za chwilę inne Ciotki będą się pytały mnie o zdrowie "mojej" Fifi tymaczasówki, która miała troczhę kłopotów z brzuszkiem ale jako żywo z uchem nic :evil_lol: (odpukać!) Stefana dzisiaj odwiedzi Fusica i zda relacje. P.Doktór wczoraj wieczorem mówiła, że wszystko jest na dobrej drodze, wyniki krwi OK, koo było :lol: Quote
Kanzaj Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 beam6 napisał(a):Biedna Malutka - dobrze, że jest już w troskliwych rękach :loveu:. Skoro imię pozostało to dodaj Jej proszę chociaż przydomek np. Mała :cool3: Fifi - bo za chwilę inne Ciotki będą się pytały mnie o zdrowie "mojej" Fifi tymaczasówki, która miała troczhę kłopotów z brzuszkiem ale jako żywo z uchem nic :evil_lol: (odpukać!) Stefana dzisiaj odwiedzi Fusica i zda relacje. P.Doktór wczoraj wieczorem mówiła, że wszystko jest na dobrej drodze, wyniki krwi OK, koo było :lol: To nam się z tymi imionami suczek zbiegło... myślałyśmy o zmianie, ale nic innego tak do małej nie pasuje... - na rzecz wątku może być jakoś inaczej, ale wołać na Nią już tak będziemy :roll:. Cieszę się, że Stefan ma się lepiej, bo to taki kochany chłopak. Trzeba Go trochę podkurować i szybko domku szukać, bo pobyt w szpitaliku kosztuje pewnie sporo, a kasa stowarzyszenia to chyba pustawa... Ja leczę małą z własnych środków, ale przy swoim stadzie i ich chorobach, a braku stałej pensji - też już nie daję rady...:shake: Jakieś bazarki chociaż trzeba powystawiać, bo inaczej zginiemy marnie:oops:. Quote
Fusica Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Dotre na Tatarka około 17.00. Spotkamy się? Quote
Kanzaj Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Fusica napisał(a):Dotre na Tatarka około 17.00. Spotkamy się? Ja dam radę dopiero około 17.30. Quote
Fusica Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Kanzaj napisał(a):Ja dam radę dopiero około 17.30. To Stefcia czekają dwa spacerki, z ręki do ręki. Ma dzisiaj chłopak dobry dzień :cool3: Quote
Kanzaj Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Fusica napisał(a):To Stefcia czekają dwa spacerki, z ręki do ręki. Ma dzisiaj chłopak dobry dzień :cool3: A byłaś u niego wczoraj? - w jakiej jest formie? Quote
Fusica Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Kanzaj napisał(a):A byłaś u niego wczoraj? - w jakiej jest formie? Wczoraj była Beam i powiedziała, ze jest całkiem dobrze, tylko mu nie można dawać innego jedzonka poza rekonwalescentem. Quote
Guest aneta_w Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Kanzaj napisał(a):Właśnie wróciłam z malutką Fifi od weta. Ucho było w tak fatalnym stanie, że dopiero po 2 dniach podawania antybiotyku i pod narkozą można było się do niego dotknąć i zajrzeć. Miała płukanie - ropy i śmierdzących świństw wszelakich wylało się stamtąd tonę... to ostry stan zapalny najprawdopodobniej wskutek jakiejś infekcji lub dostania się ciała obcego. Jest uszkodzenie błony i straszne ranki..., ale jesteśmy na dobrej drodze. Oczka też już lepsze. Ale z tego wszystkiego jest też katar. Ile to maleństwo musiało się wycierpieć - przecież przy takim syfie w uchu, to nie tylko ucho pękało Jej z bólu, ale cała główka... Oh. maleństwo. :-( Może mała ma jeden z rodzajów alergii, że te uszka ma tak pocharatane? Czy to nie aby grzyb? Za ile mniej więcej wyzdrowieje? I czy można prosić o dodatkowe fotki? Eh matko. Chyba nie będę mogła pomóc Fidze. Moja znajoma chciałaby ją wziąć, ale niestety problem z pozostałymi członkami rodziny. Quote
hop! Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 gdgt napisał(a):czy w schronisku brakuje karmy, że karmią kośćmi?Jeśli tak, to zróbmy akcję zbierania karmy lub odpadów mięsnych z różnych zakładów (mięsnych, nie kostnych). Takie rzeczy można stosunkowo łatwo dostać, trzeba tylko organizować regularne transporty. Skoro jest to możliwe to warto się tym zająć jak najszybciej, bo wszystkich psów zapchanych kośćmi nie jesteście w stanie wyciągnąć ze schroniska. Lepiej zapobiegać... Quote
Kanzaj Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Wczoraj Stefanek miał 2 spacerki - jeden z Fusicą ok. 17-tej, a z nami przed 22-gą. Chłopak ma się nieco lepiej, ale do pełni zdrowia i szczęścia to mu jeszcze daleko. Fusica nagotowała pysznego jedzonka, mam nadzieję, że mu podadzą, bo wygłodzony jest niemiłosiernie. Zostawiłam mu drugi, brązowy kocyk - więc w lecznicy są już 2 stefciowe kocyki! Mała Fifi była dziś na zastrzyku - antybiotyk, który będzie dostawała jeszcze ok. 10 dni. Czeka Ją jeszcze przynajmniej jedno płukanie ucha, ale już nieco mniej bolesne, bo widać, że się goi. Apetyt dalej wilczy. Dziś rano udało się po raz pierwszy zwalić kooopsko (wielkości połowy suni) i siooo na spacerku, bo dotychczas miejscem "zrzutki" był jedyny w domu dywan... Quote
beam6 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 No przecież miała nie gotować - Weci już pozwalają karmić Stefana gotowanym ? Gratulacje dla Małej Fifi :) Quote
Kanzaj Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 beam6 napisał(a):No przecież miała nie gotować - Weci już pozwalają karmić Stefana gotowanym ? Gratulacje dla Małej Fifi :) Weci coś "nakombinowali", bo wczoraj zamiast jakiejś specjalistycznej karmy dostawał zwykłą puchę Reksa czy czegoś takiego..., więc już lepiej normalne domowe gotwane jedzonko. Beam - Fusica jutro chyba nie będzie mogła być u Stefanka - może Ty Go odwiedzisz? - ustalcie to między sobą -OK? (Mała śpi jak niemowlę) Quote
esperanza Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 To podawanie zwykłej, puszkowej nie bardzo mi się podoba. Czy ktoś założy wątek Stefanowi, czy ja mam to zrobić? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.