Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

O tak, myślę, że kurczaczek z warzywkami i ryżykiem zostanie pochłonięty. Mała Fifi wciąga w siebie wszystko z prędkością światła:cool3:!
Zabieg z uchem przełożony na jutrzejszy poranek.

Posted

Byłam u Szamana. Nie jest źle, ale dobrze jeszcze też nie. Zaraz wszystko opiszę na jego wątku. Pojadę do niego też w środę. Nie wiem tylko, czy jutro uda mi się wyrwać z pracy, żeby go zobaczyć.

[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman]Szamanek na dzisiejszym spacerze.[/FONT]

Posted

Wilejkaros napisał(a):
Nie wiem czy ma jakieś specjalne zalecenia...
Jeśli jedzonko tradycyjne, to kurczak z ryżykiem i marchewką jest bardzo na miejscu.


Stefan dostał wczoraj swoją kolację i oddał ją kolegom.
Pani Doktór powiedziała, że w jego stanie nie powinien jeść gotowanego tylko Rekonwalestent (czy jakoś tak) - bardzo sycące a w małych dawkach. Był zapchany kośćmi i słomą (kolejny pies !) i miał robioną głęboką lewatywę pod narkozą. Było trochę krwi. Już sam zrobił koopę ale gotowane jedzonko dobiero za pare dni. Fusica poinformowana - coby nie gotowała. Będzie dzisiaj na Tatarku - wyprowadzi i wymizia.

Posted

czy w schronisku brakuje karmy, że karmią kośćmi? Jeśli tak, to zróbmy akcję zbierania karmy lub odpadów mięsnych z różnych zakładów (mięsnych, nie kostnych). Takie rzeczy można stosunkowo łatwo dostać, trzeba tylko organizować regularne transporty.

Posted

Właśnie wróciłam z malutką Fifi od weta. Ucho było w tak fatalnym stanie, że dopiero po 2 dniach podawania antybiotyku i pod narkozą można było się do niego dotknąć i zajrzeć. Miała płukanie - ropy i śmierdzących świństw wszelakich wylało się stamtąd tonę... to ostry stan zapalny najprawdopodobniej wskutek jakiejś infekcji lub dostania się ciała obcego. Jest uszkodzenie błony i straszne ranki..., ale jesteśmy na dobrej drodze. Oczka też już lepsze. Ale z tego wszystkiego jest też katar. Ile to maleństwo musiało się wycierpieć - przecież przy takim syfie w uchu, to nie tylko ucho pękało Jej z bólu, ale cała główka...
Chcę dziś wpaść do Stefana - wie ktoś jak On się czuje?

A w schronie karmią kośćmi - wiem to z zawartości kupy malutkiej, którą wreszczie wczoraj wieczorem z siebie wycisnęła.

Posted

Kanzaj napisał(a):
Chcę dziś wpaść do Stefana - wie ktoś jak On się czuje?

Biedna Malutka - dobrze, że jest już w troskliwych rękach :loveu:.
Skoro imię pozostało to dodaj Jej proszę chociaż przydomek np. Mała :cool3: Fifi - bo za chwilę inne Ciotki będą się pytały mnie o zdrowie "mojej" Fifi tymaczasówki, która miała troczhę kłopotów z brzuszkiem ale jako żywo z uchem nic :evil_lol: (odpukać!)

Stefana dzisiaj odwiedzi Fusica i zda relacje. P.Doktór wczoraj wieczorem mówiła, że wszystko jest na dobrej drodze, wyniki krwi OK, koo było :lol:

Posted

beam6 napisał(a):
Biedna Malutka - dobrze, że jest już w troskliwych rękach :loveu:.
Skoro imię pozostało to dodaj Jej proszę chociaż przydomek np. Mała :cool3: Fifi - bo za chwilę inne Ciotki będą się pytały mnie o zdrowie "mojej" Fifi tymaczasówki, która miała troczhę kłopotów z brzuszkiem ale jako żywo z uchem nic :evil_lol: (odpukać!)

Stefana dzisiaj odwiedzi Fusica i zda relacje. P.Doktór wczoraj wieczorem mówiła, że wszystko jest na dobrej drodze, wyniki krwi OK, koo było :lol:


To nam się z tymi imionami suczek zbiegło... myślałyśmy o zmianie, ale nic innego tak do małej nie pasuje... - na rzecz wątku może być jakoś inaczej, ale wołać na Nią już tak będziemy :roll:.
Cieszę się, że Stefan ma się lepiej, bo to taki kochany chłopak.
Trzeba Go trochę podkurować i szybko domku szukać, bo pobyt w szpitaliku kosztuje pewnie sporo, a kasa stowarzyszenia to chyba pustawa... Ja leczę małą z własnych środków, ale przy swoim stadzie i ich chorobach, a braku stałej pensji - też już nie daję rady...:shake: Jakieś bazarki chociaż trzeba powystawiać, bo inaczej zginiemy marnie:oops:.

Posted

Fusica napisał(a):
To Stefcia czekają dwa spacerki, z ręki do ręki. Ma dzisiaj chłopak dobry dzień :cool3:

A byłaś u niego wczoraj? - w jakiej jest formie?

Posted

Kanzaj napisał(a):
A byłaś u niego wczoraj? - w jakiej jest formie?

Wczoraj była Beam i powiedziała, ze jest całkiem dobrze, tylko mu nie można dawać innego jedzonka poza rekonwalescentem.

Guest aneta_w
Posted

Kanzaj napisał(a):
Właśnie wróciłam z malutką Fifi od weta. Ucho było w tak fatalnym stanie, że dopiero po 2 dniach podawania antybiotyku i pod narkozą można było się do niego dotknąć i zajrzeć. Miała płukanie - ropy i śmierdzących świństw wszelakich wylało się stamtąd tonę... to ostry stan zapalny najprawdopodobniej wskutek jakiejś infekcji lub dostania się ciała obcego. Jest uszkodzenie błony i straszne ranki..., ale jesteśmy na dobrej drodze. Oczka też już lepsze. Ale z tego wszystkiego jest też katar. Ile to maleństwo musiało się wycierpieć - przecież przy takim syfie w uchu, to nie tylko ucho pękało Jej z bólu, ale cała główka...


Oh. maleństwo. :-(
Może mała ma jeden z rodzajów alergii, że te uszka ma tak pocharatane? Czy to nie aby grzyb?
Za ile mniej więcej wyzdrowieje?

I czy można prosić o dodatkowe fotki?

Eh matko. Chyba nie będę mogła pomóc Fidze. Moja znajoma chciałaby ją wziąć, ale niestety problem z pozostałymi członkami rodziny.

Posted

gdgt napisał(a):
czy w schronisku brakuje karmy, że karmią kośćmi?Jeśli tak, to zróbmy akcję zbierania karmy lub odpadów mięsnych z różnych zakładów (mięsnych, nie kostnych). Takie rzeczy można stosunkowo łatwo dostać, trzeba tylko organizować regularne transporty.

Skoro jest to możliwe to warto się tym zająć jak najszybciej, bo wszystkich psów zapchanych kośćmi nie jesteście w stanie wyciągnąć ze schroniska. Lepiej zapobiegać...

Posted

Wczoraj Stefanek miał 2 spacerki - jeden z Fusicą ok. 17-tej, a z nami przed 22-gą. Chłopak ma się nieco lepiej, ale do pełni zdrowia i szczęścia to mu jeszcze daleko. Fusica nagotowała pysznego jedzonka, mam nadzieję, że mu podadzą, bo wygłodzony jest niemiłosiernie.
Zostawiłam mu drugi, brązowy kocyk - więc w lecznicy są już 2 stefciowe kocyki!
Mała Fifi była dziś na zastrzyku - antybiotyk, który będzie dostawała jeszcze ok. 10 dni. Czeka Ją jeszcze przynajmniej jedno płukanie ucha, ale już nieco mniej bolesne, bo widać, że się goi. Apetyt dalej wilczy. Dziś rano udało się po raz pierwszy zwalić kooopsko (wielkości połowy suni) i siooo na spacerku, bo dotychczas miejscem "zrzutki" był jedyny w domu dywan...

Posted

beam6 napisał(a):
No przecież miała nie gotować - Weci już pozwalają karmić Stefana gotowanym ?

Gratulacje dla Małej Fifi :)

Weci coś "nakombinowali", bo wczoraj zamiast jakiejś specjalistycznej karmy dostawał zwykłą puchę Reksa czy czegoś takiego..., więc już lepiej normalne domowe gotwane jedzonko.
Beam - Fusica jutro chyba nie będzie mogła być u Stefanka - może Ty Go odwiedzisz? - ustalcie to między sobą -OK?
(Mała śpi jak niemowlę)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...