ewatr Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Z Pepikiem to sie nawet nasza Cioteczka od kotów Gunia zakolegowała :loveu: Ech jak sie psiak cieszył z nowej Cioci jak ogonem wymachiwał :p Quote
Cambel&Megi Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Pepe, tyle Cioteczek, a Domku nie widać??? Jak to tak ? :( Quote
ewatr Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Cambel&Megi napisał(a):Pepe, tyle Cioteczek, a Domku nie widać??? Jak to tak ? :( Nie powiem żebym tak do konca to rozumiała ..........Pepunia wydaje sie byc głebuszkiem radosci ..........jak on sie cieszy całym swoim kuferkiem jak goni do znajomych ludzi .sama radosc :loveu: Quote
Cambel&Megi Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 http://images26.fotosik.pl/242/878c4c0b85c5a5cdmed.jpg Cudowne zdjęcie :evil_lol: Quote
erka Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Ja też zupełnie nie rozumiem:shake:. Już kilka lat tylko Pepe hop do góry i nic sie nie zmienia:cool1:. Przeciez to niemożliwe,żeby tak pięknego, sympatycznego psiaka nikt nie chciał. Czy jeżeli nawet są z nim jakieś problemy, to czy ktoś nie mógłby go wziąć choć na trochę na tymczas, być może w warunkach domowych zachowywałby sie zupełnie inaczej. Quote
Cambel&Megi Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Szefowa schroniska domów tymczasowych niestety nie uznaje... Quote
erka Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Coś mi się wydaję, że "dzięki" szefowej biedny Pepe ma szanse na dożywocie w schronie:cool1:. Quote
Sabina02 Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 erka napisał(a):Coś mi się wydaję, że "dzięki" szefowej biedny Pepe ma szanse na dożywocie w schronie:cool1:. Dokladnie! Ja juz dawno mowilam ze probelm nie tkwi w psie, tylko w tej babie! :angryy: Quote
Cambel&Megi Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Sabina02 napisał(a):Dokladnie! Ja juz dawno mowilam ze probelm nie tkwi w psie, tylko w tej babie! :angryy: Nie przesadzaj, Szefowa schroniska to wspaniała kobieta, tyle dobrego, co ona robi....trochę szacunku :roll: To Jej decyzja i to trzeba uszanować. Quote
erka Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Nie znam tej pani, być może robi wiele dobrego. Ale trudno nazwać "dobrem" utrudnianie psiakowi znalezienia domu. Chyba dla każdego psa prawdziwy dom jest lepszy od najlepszego nawet schronu. Quote
Cambel&Megi Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Skoro nie znasz, to nie wypowiadaj się, please...Szefowa 'praktykuje' brak DT już od kilku lat, nie rozumiem po co ciągle ktoś to rozgrzebuje. Jak pisałam wyżej, to jej decyzja. Kropka. Quote
erka Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Ja sie nie wypowiadam na tem temat szefowej schroniska, tylko na odniosłam się do jej, jak to nazywasz, "praktykowania braku DT" . Sa też inne"praktyki " ułatwiające adopcję, jak odobiór osobisty psa. Pewnie m.in. dzięki tym "praktykom" możecie spokojnie juz kilka lat hopać w góre na wątku Pepe, a on z każdym rokiem ma coraz mniejsze szanse na dom. Quote
Sabina02 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 erka napisał(a):Ja sie nie wypowiadam na tem temat szefowej schroniska, tylko na odniosłam się do jej, jak to nazywasz, "praktykowania braku DT" . Sa też inne"praktyki " ułatwiające adopcję, jak odobiór osobisty psa. Pewnie m.in. dzięki tym "praktykom" możecie spokojnie juz kilka lat hopać w góre na wątku Pepe, a on z każdym rokiem ma coraz mniejsze szanse na dom. Masz racje! Brak DT, odbior osobisty... to rzeczywiscie wspaniale podejscie... :shake: To jest utrudnianie adopcji! Taki piekny pies przy naszym oglaszaniu juz dawno znalazlby dom, gdyby byl np. w Mielcu...:shake: Na Allegro jest zainteresowanie, sa obserwatorzy, sa nawet e-maile do mnie w jego sprawie (ktore przekazuje wlasciwej osobie)... i wciaz nic, bo wazniesza jest upartosc i "praktyki" pani kierownik niz dobro psa... Quote
Moniek193 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Ale słodki taki puszek okruszek;)Szkoda ze nikt go nie chce nikt nie dostrzega w nim tego czegos co mu powie ze to ten jedyny:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.