Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zuzolandia napisał(a):
no patrzzz to ja mieszkam PRAWIE w górach bo myje 2 razy w roku :diabloti::diabloti::diabloti:



ale z czystego lenistwa hihihihi poza tym i tak wiekszosć roku mam opuszczone żaluzyje bo widok uroczego blokowiska jakoś nie nalezy do przyjemnych :evil_lol:


ja ma w góry bliżej ale ty mosz hołdy ;) ...założyłam sobie 2 lata temu zewnętrzne rolety balkonowe , super sprawa :cool2:

Vectra napisał(a):
ja mam też cud , miód i orzeszki okienka do mycia :loveu: tylko 175 szybek :diabloti:


ale twoje są malućkie i można se sznuptychlą czyścić :)



Umyłam okno w dużym pokoju u mamy ...po spacerze w lesie podjechałam i zwalczyłam , ale tylko 1 bo zimno pioruńsko

Posted

Obama napisał(a):
A ja tam i tak chcę duże:cool3:


i pewnie zaraz zawiesisz gardiny na całe i słonka nie wpuścisz

jonQuilla napisał(a):
dziwaczka! :) dysponuję w pokoju oknem balkonowym na prawie całą ścianę a w dodatku ma 3m wysokości... cholera jak ja nienawidzę myć tego ustrojstwa :shake:


współczuję :glaszcze:

zuzolandia napisał(a):
no wlasnie w sypialni mam zewnetrzne i cholera spimy jak zabici taka cimnica w ciągu dnia hihihihih


no śpi się extra :grins:
z balkonem ogólnie super bo latem zasuwam rolety i całą noc mam balkon otwarty a komary nie wlecą , no i nawet jak deszcz pada to balkon suchy :)

Posted

Obama napisał(a):
Babo,jeszcze raz napiszesz: po co mi dom- to przyjadę i Ci nakopię:lol:
Mieć dom??CZAD;)

Możemy się zamienić


no wszystko fajnie dopóki nie trzeba tego sprzątać :diabloti: odkurzyć, umyc, pozamiatac, powycierać i tak tylko 120m2 :evil_lol:

ale poza tym kocham moj domek, który był starą opuszczoną ruderą a teraz juz jest tylko starą ruderą :loveu:
Tak na poważniej, uwielbiam zycie na wsi, z domem i altanką, w której można sobie rano kawusię wypić, i nie zamieniłabym się na miasto, chociaż czasami tęskno, człowiek sobie nie zdaje sprawy z tego ile rzeczy trzeba ogarnać majac dom. To jednak i tak fajniej niz w mieście :evil_lol:

Posted

napisałam długiego posta i wcięło...
mieszkanie w domku ma swoje walory i wady.
Na pewnym,bardziej ustabilizowanym etapie życia można sobie pozwolić na mieszkanie poza miastem,ale jeśli lubi się często wyskoczyć 'na miasto" to może być ciężko.
Za to picie winka wieczorem w ogrodzie,ogrodowe party,poranki na werandzie...a z drugiej strony,odśnieżanie,ogrzewanie i dbanie o milion detali,którymi nie zajmie się administrator budynku.

Posted

Obama napisał(a):


w takim otoczeniu to tak , ale z widokiem na ulicę , garaże i kopalnię to watpliwa by była przyjemność ;)

asiak_kasia napisał(a):
takie okna to tylko z TAKIM widokiem. JA mam okna duże i dużo... 8 podwójnych i jedna para rąk do mycia. Co mnie podkusiło, żeby dom kupować :shake: W mieszkanku mialam 2 okienka i balkonik, 40 min i po robocie.


zamuruj troszkę okien i będzie gites ;)

domek zawsze chciałam , taki maleńki

Obama napisał(a):
napisałam długiego posta i wcięło...
mieszkanie w domku ma swoje walory i wady.
Na pewnym,bardziej ustabilizowanym etapie życia można sobie pozwolić na mieszkanie poza miastem,ale jeśli lubi się często wyskoczyć 'na miasto" to może być ciężko.
Za to picie winka wieczorem w ogrodzie,ogrodowe party,poranki na werandzie...a z drugiej strony,odśnieżanie,ogrzewanie i dbanie o milion detali,którymi nie zajmie się administrator budynku.


o to to ....kawa w piżamce rano przed domem , jak u Vectry , pierwszy spacer w piżamce i kaloszkach ....doświadczyłam na wyjezdnym u znajomych w górach ....

Posted

Mi się nieraz tęskni do miasta , nie ukrywajmy - dużo łatwiej i pewne rzeczy .. więc jak mi się tak mocno tęskni , jadę do mamy i tęsknota znika na długi czas :evil_lol:

ten sielski , anielski spokój - rekompensuje 20 km od sklepu :evil_lol:

chociaż , tam jakoś umówiłam się z koleżanką pod oszołomem ..... ja tam mam dokładnie 22 km , ona miała jakieś 8 km ... ja jechałam 25 minut , ona półtorej godziny - ach te miasto i godziny szczytu. Oszołom jest na krańcach wawy , z mojej strony korki tam nie sięgają .. natomiast z wawy masakra.

Różnica odległości jest między miejscem gdzie prace mam ... z mojego lasu jakieś 33km , od mamy 3 km ... jadę tylko 25 minut dłużej ... bo korek zaczyna się od miejsca mego meldunku miejskiego.

I tak by wymieniał i wymieniał ... ale kurde , żeby mi ktoś miał dyktować kiedy ogrzewanie hulać będzie ? na spacer z psem , w pełnym makijażu i stroju galowym ?
Ta żałosna cisza nocna i wiercenie cały dzień u sąsiadów.
Ja sobie wiercę , stukam , pukam , kuje .... kiedy mam wenę artystyczną ... ale nikt tego nie słyszy , a ja słucham mojej pracy , a nie całego bloku.

Trochę może brakuje sklepu w tej samej klatce ;) może tam ciężej dojechać .... ale nikt mi kurna miejsca parkingowego nie zajmuje :diabloti:

Tak samemu bez zwierzów , to by człowiek w lesie skisł ;) z drugiej strony , to te dzieńdoberki całej okolicy o świcie , kiedy mam fatalny humor - chyba by mnie do lasu wywaliły.

Posted

Alicja napisał(a):
w takim otoczeniu to tak , ale z widokiem na ulicę , garaże i kopalnię to watpliwa by była przyjemność ;)



zamuruj troszkę okien i będzie gites ;)

domek zawsze chciałam , taki maleńki



o to to ....kawa w piżamce rano przed domem , jak u Vectry , pierwszy spacer w piżamce i kaloszkach ....doświadczyłam na wyjezdnym u znajomych w górach ....


Jak tylko śniegi zejdą i słonko przygrzeje - zapraszamy do nas! Nie masz daleko, a Jura jest przepiękna, i żadnych kopalni w pobliżu:lol:. I kawę w piżamce na tarasie można pić, i nawet sąsiedzi nie podejrzą, bo osłonięte. I okien nie każe Ci myć;)

Posted

Vectra napisał(a):
Mi się nieraz tęskni do miasta , nie ukrywajmy - dużo łatwiej i pewne rzeczy .. więc jak mi się tak mocno tęskni , jadę do mamy i tęsknota znika na długi czas :evil_lol:

ten sielski , anielski spokój - rekompensuje 20 km od sklepu :evil_lol:

chociaż , tam jakoś umówiłam się z koleżanką pod oszołomem ..... ja tam mam dokładnie 22 km , ona miała jakieś 8 km ... ja jechałam 25 minut , ona półtorej godziny - ach te miasto i godziny szczytu. Oszołom jest na krańcach wawy , z mojej strony korki tam nie sięgają .. natomiast z wawy masakra.

Różnica odległości jest między miejscem gdzie prace mam ... z mojego lasu jakieś 33km , od mamy 3 km ... jadę tylko 25 minut dłużej ... bo korek zaczyna się od miejsca mego meldunku miejskiego.

I tak by wymieniał i wymieniał ... ale kurde , żeby mi ktoś miał dyktować kiedy ogrzewanie hulać będzie ? na spacer z psem , w pełnym makijażu i stroju galowym ?
Ta żałosna cisza nocna i wiercenie cały dzień u sąsiadów.
Ja sobie wiercę , stukam , pukam , kuje .... kiedy mam wenę artystyczną ... ale nikt tego nie słyszy , a ja słucham mojej pracy , a nie całego bloku.

Trochę może brakuje sklepu w tej samej klatce ;) może tam ciężej dojechać .... ale nikt mi kurna miejsca parkingowego nie zajmuje :diabloti:

Tak samemu bez zwierzów , to by człowiek w lesie skisł ;) z drugiej strony , to te dzieńdoberki całej okolicy o świcie , kiedy mam fatalny humor - chyba by mnie do lasu wywaliły.


no z tym mieszkaniem poza miastem ( ja w sumie też na zadupiu mieszkam ale cywilizowanym ;)) to jedyny minus dojazdy ( cza mieć auto i sklepy ale reszta to na plus

Pamiętasz jak chciałam szybko wracać do lasu jak byłyśmy trochę w mieście ;) ...tam 3 godziny snu i pełna regeneracja

Zahra as-Sahra napisał(a):
Jak tylko śniegi zejdą i słonko przygrzeje - zapraszamy do nas! Nie masz daleko, a Jura jest przepiękna, i żadnych kopalni w pobliżu:lol:. I kawę w piżamce na tarasie można pić, i nawet sąsiedzi nie podejrzą, bo osłonięte. I okien nie każe Ci myć;)


dzięki za zaproszenie :)
Jurę troszeczkę znam , aczkolwiek wstyd przyznać słabo

Co do okien to jak Kuba był mały troche czasu spędzałam w Wiśle ( wynajmowałam lokum od znajomych ) , na górze pod którą teraz stoi Gołębiewski ...kurde to był luxus , bo bywało , ze np byłam tam cały lipiec i wracałam w lutym , nikt w między czasie nie mieszkał , i ja tylko kurze i okna myła tak dla idei .... kiedyś okna umyłam po roku , nawet nie była woda brudna .

Posted

[quote name='Obama']http://www.trendir.com/house-design/archipelago-house-5.jpg

wow:loveu:

nooooooooo takie cuś to ja rozumiem ...moge nawet te szyby myć bez marudzenia :diabloti:

[quote name='Zahra as-Sahra']Jak tylko śniegi zejdą i słonko przygrzeje - zapraszamy do nas! Nie masz daleko, a Jura jest przepiękna, i żadnych kopalni w pobliżu:lol:. I kawę w piżamce na tarasie można pić, i nawet sąsiedzi nie podejrzą, bo osłonięte. I okien nie każe Ci myć;)

nooo Jura tez jest bardzoo urokliwaa staram sie byc tam przynajmniej 2 razy w roku wiosną i jesienią widoki sa wtedyy ......CUDNE ..:loveu:



Witej Alusiowo ...ales musiała nagrzeszyc ze nos zas sniegiem pokaralo :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

[quote name='Vectra']ja mam też cud , miód i orzeszki okienka do mycia :loveu: tylko 175 szybek :diabloti:[/QUOTE] że co? 175 szybek? :crazyeye:
To co Ty masz za okna?

Ja mam 19 okien w tym dwa balkonowe. A domek mam mały jak na domki wolnostojące... przynajmniej w mojej okolicy.
Bo tu większość domów to powyżej 200m2. :roll:
I szlag mnie trafia z tymi oknami ...
A i tak budując zmienialiśmy projekt... bo architekt z 19 - aż 10 zrobił balkonowych. Oszołom... chyba nigdy okien nie mył.

[quote name='Obama']napisałam długiego posta i wcięło...
mieszkanie w domku ma swoje walory i wady.
Na pewnym,bardziej ustabilizowanym etapie życia można sobie pozwolić na mieszkanie poza miastem,ale jeśli lubi się często wyskoczyć 'na miasto" to może być ciężko.
Za to picie winka wieczorem w ogrodzie,ogrodowe party,poranki na werandzie...a z drugiej strony,odśnieżanie,ogrzewanie i dbanie o milion detali,którymi nie zajmie się administrator budynku.[/QUOTE]
Obama - mieszkałam w bloku, przeszło 27 lat. Od 13 lat mieszkam w domku z ogrodem. Mimo niedogodności (tak zwanych), czyli odśnieżanie, cholerne okna ;), gaz na grzanie, grzanie kominkiem i wynoszenie popiołu, tzw. studnia bez dna... czyli wiecznie coś do zrobienia - to mimo tego wszystkiego - nigdy więcej blok :)

No ale oczywiście - każdy ma inne tzw. priorytety życiowe ;)

Posted

[quote name='Katerinas']że co? 175 szybek? :crazyeye:
To co Ty masz za okna?

[/QUOTE]
Każde okno , składa się z 12 szybek wielkości standardowej terakoty :grins:
plus drzwi od tarasu i balkonu - tu podwójne , czyli kolejnych 18 szybek :diabloti:
zużywam na to dwa płyny do szyb i 6-8 rolek ręczników kuchennych ;)

znaczy ja myłam to raz jeden , a tak mam taką miłą panią , która za niewielką opłatą świetnie sobie z tym radzi.
moje ADHD nie jest w stanie , skupić się na takiej dłubaninie :grins:

Posted

[quote name='zuzolandia']
Witej Alusiowo ...ales musiała nagrzeszyc ze nos zas sniegiem pokaralo :diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE]

witej Zuzolku ...tyś chyba bardziej nagrzeszyła , bo u Ciebie tysz bioło ...:hmmmm: a może to Jola :hmmmm: ja to bydzie ona ;)

[quote name='Katerinas']że co? 175 szybek? :crazyeye:
To co Ty masz za okna?

Ja mam 19 okien w tym dwa balkonowe. A domek mam mały jak na domki wolnostojące... przynajmniej w mojej okolicy.
Bo tu większość domów to powyżej 200m2. :roll:
I szlag mnie trafia z tymi oknami ...
A i tak budując zmienialiśmy projekt... bo architekt z 19 - aż 10 zrobił balkonowych. Oszołom... chyba nigdy okien nie mył.


Obama - mieszkałam w bloku, przeszło 27 lat. Od 13 lat mieszkam w domku z ogrodem. Mimo niedogodności (tak zwanych), czyli odśnieżanie, cholerne okna ;), gaz na grzanie, grzanie kominkiem i wynoszenie popiołu, tzw. studnia bez dna... czyli wiecznie coś do zrobienia - to mimo tego wszystkiego - nigdy więcej blok :)

No ale oczywiście - każdy ma inne tzw. priorytety życiowe ;)[/QUOTE]

Vectra ma zaje2biste okieneczka :)

Ja bym w domku chciała mieszkać , nawet wiem że dużo okien bym nie miała :lol:

[quote name='Vectra']Każde okno , składa się z 12 szybek wielkości standardowej terakoty :grins:
plus drzwi od tarasu i balkonu - tu podwójne , czyli kolejnych 18 szybek :diabloti:
zużywam na to dwa płyny do szyb i 6-8 rolek ręczników kuchennych ;)

znaczy ja myłam to raz jeden , a tak mam taką miłą panią , która za niewielką opłatą świetnie sobie z tym radzi.
moje ADHD nie jest w stanie , skupić się na takiej dłubaninie :grins:[/QUOTE]

oj fajne okienka nie marudź ;)

Posted

Jaaaaaaaaaaa mosz recht to była Jola i jej grzeszny żywot hihihih

powiem szczerze ze bez roznicy by mi bylo jak wielkie sa okna bylebym mogla miec domek i mieszkac z dala od blokowiska ;-)

Posted

[quote name='zuzolandia']Jaaaaaaaaaaa mosz recht to była Jola i jej grzeszny żywot hihihih

powiem szczerze ze bez roznicy by mi bylo jak wielkie sa okna bylebym mogla miec domek i mieszkac z dala od blokowiska ;-)[/QUOTE]a

ale nie z widokiem na gruba i hołdy ;)

Posted

[quote name='Alicja']a

ale nie z widokiem na gruba i hołdy ;)[/QUOTE]

aaaaaaaaa to oczywista oczywistość :evil_lol: ....

choc nie wiem czy to nie lepsze od cmyntorza i krematorium :evil_lol:

Posted

[quote name='zuzolandia']aaaaaaaaa to oczywista oczywistość :evil_lol: ....

choc nie wiem czy to nie lepsze od cmyntorza i krematorium :evil_lol:[/QUOTE]

las kochana , jeziorko , góry , łaka ....a nie krematorium , cmyntorz czy hołda :diabloti:

Posted

[quote name='Alicja']las kochana , jeziorko , góry , łaka ....a nie krematorium , cmyntorz czy hołda :diabloti:[/QUOTE]

juz niy wymyslej hihih cmyntorz jak las ino że krzyzy a hołda choby góry Montenegro ;-) zas krematorium niczym łąka sbłąkanych dusz;-)


hihihiihihi


ale tak na powaznie to chciałabym miec dom w Chorwacji wbity w skałe z widokiem na ciepłe morze hmmmmmmmmmmmm.........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...