Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Będę miała trochę czasu w święta to uzupełnię trochę informacji o psiakach. Info dla Matrioszki która zawiaduje wątkiem:
CHOCO jest w DS u państwa sąsiadów DT.
LEONBERGERKA jest również od dawna w DS

  • Replies 8.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Święta , święta i po świętach. ASKO dzięki za bazarek - masz talent kobieto ! Mamy więc na benzynę aby pojechac do schronu i niewielki zapas na ewentualną bidę...a i w szafie więcej miejsca... kto miałby ochote pojechac 29 lub 30 niech napisze sms do mnie. Godzina wyjazdu 9-10 rano.

Posted

teresz10 napisał(a):
Święta , święta i po świętach. ASKO dzięki za bazarek - masz talent kobieto ! Mamy więc na benzynkę aby pojechac do schronu i niewielki zapasik na ewentualną bidę...a i w szafie więcej miejsca... kto miałby ochote pojechac 29 lub 30 niech napisze sms do mnie. Godzina wyjazdu 9-10 rano.

Ja chce;) Jeszcze zadzwonie.

Posted

teresz10 napisał(a):
Święta , święta i po świętach. ASKO dzięki za bazarek - masz talent kobieto ! Mamy więc na benzynkę aby pojechac do schronu i niewielki zapasik na ewentualną bidę...a i w szafie więcej miejsca... kto miałby ochote pojechac 29 lub 30 niech napisze sms do mnie. Godzina wyjazdu 9-10 rano.

Ja bym chętnie pojechała ale nie dam rady w ciągu najbliższego tygodnia :placz::placz::placz:
Bardzo was proszę o zdjęcia.

Posted

Byłam z Teresz w schronie, jest bardzo dużo psów. Cały miot pięknych szczeniaków, obawiam się że bez DT umrą.
Suki cieczkują:( Domy domy i jeszcze raz potrzebne domy i to na już.

Posted

Fajny duży młodziak, niesamowicie spragniony kontaktu z człowiekiem.


Wyżełka wciąż czeka.

Wg. mnie ma coś z chow chowa, jest strasznie wychudzony/a.




Chyba suka, podobno ulubienica jednego z pracowników który ją wyczesuje;) Wielka w typie kałkaza.

Posted

Astowate sunie.




Dzika sunia husky w ciąży, która jest prawdopodobnie "odpadem" z pseudo była porzucona wraz z 5 innymi husky w okolicach Lublina. Wszystkie udało się wyłapać a ona przez kilka miesięcy biegała po polach. W piątek została złapana do klatki łapki i na dniach trafi pod opiekę huskyadopcje.



Młodziutki collie po wypadku, ma juz zadrutowaną łapę. Próbowałam dodzwonić się do fundacji dr Lucy jednak nikt nie odbiera:(

Posted

Fundacja BERNARDYN napisał(a):
Długo zwlekaliśmy, żeby napisać, ale w końcu trzeba.
Lincoln nie zostanie przez nas oddany do żadnej adopcji. Jest psem niebezpiecznym. Konsultowaliśmy zachowania z różnymi szkoleniowcami ( w tym dyplomowanymi treserami psów) i opinia jest jednoznaczna: zbyt duże ryzyko pogryzienia ludzi.
Przy tej wielkości i masie istnieje zagrożenie życia.
Pies stanowi również zagrożenie dla bezpośredniej opiekunki.


Lekarze i treserzy sugerują eutanazję.


ladySwallow napisał(a):
Ech, szkoda tylko, że jak to samo mówili wolontariusze i kierownik schronu, to stwierdzono, że się nie znają i odbierają psu szansę... Szkoda Lincolna, szkoda, ale niestety - nie każdemu psu da się pomóc i znaleźć dom...



Bez komentarza.

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Śliczny ten biszkoptowy młodzik z pierwszej fotki, czy on ma coś z goldena ?
ONeczka też piękna i wygląda na młodą, tylko brać...

Kolor;) Jest pięknym i bardzo nastawionym na człowieka psem. Dziwnie porusza tyłem, nie wiem czy to kwestia budowy czy jakiegoś problemu jednak skacze i porusza się sprawnie.
Jesli dobrze pamiętam są dwie Onki jedna ma na 100% cieczkę bo była zakrwawiona. Sugeruję jeśli jest tylko taka możliwość aby zabrać choć jedna;) Kierownik jedzie w piątek do Warszawy i może pewnie coś podrzucić.

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Bez komentarza.

Ja skomentuje;)
Nie zawsze da się wszystko przewidzieć i na pewno każdy może się pomylić jednak przy tak wielkim psie ryzyko jest zbyt duże.
Znam psy które zoopsycholog radził uśpić ponieważ stwierdził że nie odnajdą się w mieście, a żyją i mają się świetnie. Doszły mnie wieści,że taki specjalista oddał tez swoją sukę do schronu bo nie potrafił poradzić sobie z jej problemami ( a kto ma to niby zrobić jeśli nie zoopsycholog?, właśnie w takich wypadkach stosuje się mniejsze zło czyli eutanazję aby nie ryzykować życia ludzi i zwierząt). Pomagać trzeba jednak nie zawsze się to udaje...

Posted

MaDi napisał(a):
Ja skomentuje;)
Nie zawsze da się wszystko przewidzieć i na pewno każdy może się pomylić jednak przy tak wielkim psie ryzyko jest zbyt duże.
Znam psy które zoopsycholog radził uśpić ponieważ stwierdził że nie odnajdą się w mieście, a żyją i mają się świetnie. Doszły mnie wieści,że taki specjalista oddał tez swoją sukę do schronu bo nie potrafił poradzić sobie z jej problemami ( a kto ma to niby zrobić jeśli nie zoopsycholog?, właśnie w takich wypadkach stosuje się mniejsze zło czyli eutanazję aby nie ryzykować życia ludzi i zwierząt). Pomagać trzeba jednak nie zawsze się to udaje...


MaDi, tutaj nie chodzi o słuszność decyzji. Tutaj chodzi o to, ze gdy my to mówiliśmy, to byliśmy źli i w ogóle najgorsi, bo nasze zdanie i obserwacje, a więc i wiedza, są nic nie warte. I nikt nie usłyszał słów "sorry, mieliście racje, myliliśmy się, powinniśmy bardziej ważyć słowa". A teraz pies jest usypiany i na wątku nie wiadomo w sumie, czemu konkretnie (tzn. co to spowodowało), czy jeszcze żyje, czy już nie, nic nie wiadomo. Fundacja, mimo bycia na dogo od czasu ostatniego posta, milczy.

Posted

Mam wielki szacunek dla starań fundacji. "Bernardyny" są niezawodne - zawsze natychmiast reagują na benki ze schroniska w Nowodworze i walczą o nie jak widać do konca - szkoda mi ze tym razem się nie udało - ale przynajmniej dziś wiemy ze zostało zrobione naprawde wszystko. I że nasze schroniskowe benki w kazdej sytuacji mają szansę dzięki fundacji.
Ta pozytywna energia , waleczność zasługuję na niekwestionowany szacunek ...

Posted

Do kogo można dzwonić? Można jakiś nr telefonu na PW?

Młodziutki collie po wypadku, ma juz zadrutowaną łapę. Próbowałam dodzwonić się do fundacji dr Lucy jednak nikt nie odbiera:(

Posted

Zabrakło mi kilku psów z adopcji o których pamiętam... Matrioszko - Były 2 rotki , jedna to Nikotynka(z białym) krawatem - ją zabrała fundacja Rotka- przyjechała po nią, drugą zawiozłyśmy rzem z jamniczkami CHOCO i MEGI do Warszawy - jest również w DS.
NIKOTYNKA ma krawat


Rotka nr2 = KREDKA



Były 2 sunie huskowate wyadoptowane - jedna to RUNA - ruda Hasia


którą wzięły dziewczyny od Huskich na dt , no i Cielęcinka czyli AZA ds pod Tomaszowem Lubelskim
Jeszcze poszły do dopcji 2 dziewczynki - na ogłoszenie bernardynki bardzo duzo osób odpowiedziało - i wtedy znalazły dom: boksiowata dziewczynka - ds Lublin


i młoda wilczkowata dziewczynka ds pod Świdnikiem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...