Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skopiowane z łodzkiego wątku
SOS ZNALEZIONY MIOT SZCZENIAKÓW

Proszę o pilną pomoc.
Dziś mąż jadąc do pracy o świcie znalazł na asfalcie coś leżącego. Zatrzymali się z kierowcą i okazało się, że to coś to jest kupka wtulonych w siebie 5 szczeniaków. Było to na polnej drodze ,w pobliżu ani jednego zabudowania. Zabrał te szczylki do pracy , włożył do pudełka, położył w pobliżu grzejnika, żeby je rozgrzać. Dzwoni do mnie z tekstem
" Anuś one mi podgryzają palca. Na oko maja gdzieś ze 12 cm. Zasikały mi pudełko i co ja mam teraz z nimi robić? Na pewno są głodne, drą się jak cholera. Jednego na pewno weźmie jeden z pracowników a co się stanie z czwórką?"
Kazałam mu wymienić pudełko, kupić w aptece podkłady higieniczne i jakąś puszkę dla szczeniaków. Nie liczcie na to, ze dostanie Royal, bo to mała miejscowość (Jeżów) i jak dostanie peedigre to będzie super.
Około godz 9-10 do jego pracy podjedzie weterynarz. jest to co prawda fachowiec od dużych zwierząt, ale może oceni wiek tych brzdąców.
Dziewczyny mam problem, bo ja dziś i jutro będę miała pryskane mieszkanie środkiem grzybobójczym, który jest toksyczny. Niestety moi sąsiedzi mieszkający piętro wyżej tak skutecznie się kapali w pękniętym brodziku, że cała woda z ich kąpieli wsiąkała w moją ścianę w przedpokoju. Mam zbity już zbity tynk, który przez tydzień jest suszony wentylatorami, teraz czeka mnie pryskanie, narzucanie nowego tynku itd. Była u mnie karoluch w sprawie kotków wiec może potwierdzić, że to nie jest mój jakiś wybieg , ale szczery fakt.
Potrzebuje pomocy w sprawie szczeniaków. Nie chce ich oddawać do schroniska.
Ja chyba jestem jakaś namaszczona. Dopiero co miałam na głowie miot kociaków, teraz szczeniaków.
Ratunku!!!!!!!!!

PS. Od trzech godzin maluchy sa u mnie, a ja jestem w kropce. Pomijam juz bałagan u mnie w domu, ale mam problem z moimi sukami. Balbina chce im matkować, a Zuza je atakuje, wiec Balbina szczerzy zęby na Zuzę
.
Wet ocenił wiek maluchów na 6 tygodni. Maja być niewielkimi psami ok 35 cm w kłębie.

Świt 10 października 2009 r.

Ziąb na dworze, pola pokryte warstwą szronu. Jedną z szos jedzie samochód. Kierowca coś widzi leżącego na środku jezdni. Wysiada z samochodu i nie wierzy własnym oczom. Znaleziskiem okazuje się miot 5 małych, wtulonych w siebie i drżących z zimna szczeniaczków. Kto mógł być tak bezdusznym, żeby porzucić takie maluchy na pewną śmierć? Inaczej nie można tego tłumaczyć, bo albo by rozjechał je jakiś samochód , albo zginęłyby z wychłodzenia. Dookoła nie ma ani jednego zabudowania. Kierowca nie zastanawia się, zabiera maluchy do samochodu i jedzie z nimi do pracy. Tam znajduje pudełko, wkłada do niego maluchy i umieszcza w pobliżu grzejnika, czeka,na otwarcie sklepów, żeby kupić coś maluszkom do jedzenia. Udaje mu się kupić puszkę dla szczeniąt. Widelcem rozgniata zawartość i próbuje karmić piszczące maleństwa. Początkowo nie wiedza z czym maja do czynienia i niepewnie podchodzą do miseczki do miseczki, jednak po chwili pochłaniają jej zawartość. Dwóch z pracowników decyduje się przygarnąć maluchy. Z miotu pozostają jeszcze trzy szczeniaki , które pilnie szukają domku.
Jeśli ktoś z państwa jest w stanie zapewnić dom maluszkom proszony jest o kontakt:

tel. Ania 603 954 019
e-mail: [email protected]


Skopiowane z łódzkiego wątku

Biały piesek znalazł dom w Koluszkach.
Brązowa sunia znalazła domek w Konstantynowie
Czarna sunia znalazła domek w Łodzi.












  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ŚLiczne kluseczki. Opatrzność nad nimi czuwała,że udało im się przezyć tą tragiczna dla nich noc i trafiły na Ciebie Aniu :loveu:
Ta bestia która zostawiła je na środku ulicy skazując na śmierć ........ ach ,szkoda słów :angryy: :angryy: :angryy:

Aniu wątek rozesłany,miejmy nadzieję że znajdzie się dla maluchów szybki tymczas.

SZCZENIACZKI W POTRZEBIE !!!

DOM TYMCZASOWY POTRZEBNY NA CITO !!!

Posted

Jednego, np. chłopaka, bym mogła na tymczas zabrać, ale do mnie kawałek i na dzisiaj nie mam transportu. Mój TZ w tym tygdoniu do Łodzi nie jedzie. Ale po ogłoszeniu myśle, że dom się znajdzie dla maluszków, bo sliczne są.

Co za gnojek...nie powiem jakie mam życzenia.

Posted

Trzy psiaki i trzy charakterki.
Mała czarna nie dość, że to w sumie kurdupelek to drze ryjka na całego. Warczy, szczeka, straszy, i nie daje sobie w kasze dmuchać. Skacze jak koza mimo, że plączą jej się girki.
Sunia brązowa to delikatna i subtelna damulka, choć i ona potrafi rozedrzeć mordeczkę.
Biały piesek to prawdziwy nygus. Interesuje go papu i spanie. Tylko od czasu do czasu zainteresuje sie moimi portkami i ciagnie za nogawke.
Zgadzam się z wetem, ze psiaki choc brudnawe miały częsty kontakt z człowiekiem. Nie boja się ludzia, a wręcz przeciwnie, lgna do niego bardziej jak do moich suk.
Brązowa sunia próbowała wydoić moją Balbisie, więc ta wiała do pokoju z prędkością światła. Teraz siedzi w legowisku i pilnuje swoich cysiów, które są w niebezpieczeństwie. Na razie jest obrażona i wyleczyła się z matkowania maluchom.
Zuzia totalnie ich nie trawi. Nie jestem specem w tej dziedzinie, ale myślę, że ona ma jakiś uraz po porodzie. Pamiętacie, że była rozmnażana w wieku 9 - miesięcy i podczas szczenienia wypadła jej macica? Byc może szczeniaki kojarzą jej się z bólem, operacją i długim leczeniem cysiów, bo ona nie cierpi żadnych szczeniąt. Choć rodziła to tak naprawde niegdy nie była matką.
Balbina przeciwnie, w schronisku wychowała swój miot i ma instynkt macierzyński. Nie warczy na maluchy, zagląda do nich bez złych zamiarów. Zuzka szczerzy na nie zęby i ciagle warczy. Musimy miec się na baczności.

A tak wyglądamy jak jesteśmy najedzone, wykukane ,wysiusiane i nie drzemy mordek





Posted

[quote name='anovip1']

Czy ktoś może pomóc ???



Szczeniaczki w potrzebie !!!!!!!!!!!!



Od dziś potrzebny dom tymczasowy



jestem. jedyny dom tymczasowy jaki przychodzi mi do glowy to u p. Eli.

Posted

Płatny dom tymczasowy? Tylko kto za niego zapłaci, oto jest pytanie!:shake:

Maluchy nam zafundowały nieprzespana noc. Wycofuję to co powiedziałam wieczorem na ich temat. W nocy okazało się, że brązowa damulka okazała się krzykaczką i awanturnicą, a biały psiak to nie taki znów nygus. Raczej nocny marek i niezłe sreberko! Spały w wymoszczonym sporym kontenerku, ze względu na Zuzię. Na szczęscie kontenerek został do mnie przewieziony po transporcie kocurków od koleżanki karoluch. Kontenerek wznieśliśmy z mężem do swojego pokoju, i poszliśmy spać. Po pół godzinie był pierwszy alarm. :diabloti:
Maluchy szczają i kupkaja hurtowo tzn wszytskie na raz. Nie załatwiają się do legowiska.
W nocy dały taki koncert życzeń, że moja Balbina nie chciała wejść do mieszkania po porannym spacerze. Dziś ani razu do nich nie zajrzała. Widać ma ich dosyć :lol:
Teraz spadam przygotować moim domownikom jakiś obiad, Nie wyłączam komputera , będę co jakiś czas zaglądać. Jakby był jakiś chętny to jestem cały czas pod telefonem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...