Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Verdana]proszę o pomoc :-([/FONT]
[FONT=Verdana]Rok temu stałam sie szczesliwą posiadaczka mieszańca Husky z owczarkiem. [/FONT]
[FONT=Verdana]Niestety w lipcu zmarła moja mama i mimo wszelkich starań nie jestem sie w stanie nim należycie zajać sama ze wzgledu na prace. [/FONT]
[FONT=Verdana]Psiak niestety musi siedziec ponad 8 h dziennie sam w małej kawalerce i sie męczy. [/FONT]
[FONT=Verdana]Bardzo cieżko mi sie z nim rozstac ale nie moge patrzec jak sie męczy i jak gaśnie blaski w jego oczach. Wiadomo że te psy potrzebuja duzo ruchu a ja niestety nie mam czasu na długie codzienne spacery . [/FONT]
[FONT=Verdana]Bardzo prozę o pomoc w znalezieniu Lackemu dobrego domu !!! Zastrzegam że oddam go tylko w dobre odpowiedzialne ręce, człowiekowi który kocha zwięrzeta i umie o nie dbać ! [/FONT]
[FONT=Verdana]Lacky ma troszke ponad rok jest zdrowym bardzo przyjacielskim psem. Uwielbia dzieci, koty i inne psy.Jest wyjątkowo łagodny i bardzo szybko sie uczy. Nie lubi być sam - jest wtedy bardzo smutny [/FONT]

Proszę o pomoc we wstawieniu zdjęc Luckyego - nie wiem jak to zrobić :oops:

  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozwolisz, ze sie zapytam. Wiekszosc wlascicieli szpicow pracuje po co najmniej 8 godzin, wiec nie jest problemem zostanie w domu na tak dlugi czas.
Moze pomogloby dogadanie sie z kims z psiarzy, trenujacych np. zaprzegi, badz marzacych o rowerze z psem?
A najsensowniejszym rozwiazaniem jest intensywny spacer ze szkoleniem przed praca, wystarczy wstac te godzinke wczesniej, dlugi spacer po pracy, polaczony z bieganiem/rowerem i wieczorny krotki wypad 'sanitarny'.
Bo rozumiem, ze decydujac sie na psa, liczylas sie z dosc intensywnym trybem zycia...

Posted

Wcale nie musisz oddawać psa nikomu!
skorzystaj z opiekuna do zwierząt,jeśli psinka zostaje sama w domu tyle godzin to może czas wynająć kogoś do pomocy? sama dorabiam jako opiekun do psa i stawki nie są takie duże w zależności od formy pomocy i ilości godzin, petsitter,poszukaj w necie,ewentualnie ja moge pomoc bo takze jestem opiekunem :) szczegolnie ze owczarki i szpice sa mi bardzo bliskie :)
kwestia kasy jest do dogadania,a jesli nie bedziesz w stanie sama placic moze warto zglosic sie do fundacji jakiejs o pomoc nie wielka w dofinansowaniu :) mysle ze chetnie pomoga!
Uszy i ogony w góre wcale nie musisz tracic swojego psiaka!

Posted

[FONT=Verdana]Tak wiem że ludzie którzy maja psy tak samo pracują tylko u mnie problem polega na tym ze Lucky od małego był przyzwyczajony ze ktoś w domu jest ( moja mama była na rencie i była cały czas w domu) i teraz jak siedzi sam to strasznie wyje, sąsiedzi narzekaja i strasza zawiadomieniem TOZ szczególnie ci co już nie pracują i siedzą całymi dniami w domach i tylko się zastanawiają jak by tu komuś życie uprzykrzyć! Nie mam nikogo kto by mu dotrzymał towarzystwa jak mnie nie ma ( chwile się zajmowała nim moja ciocia ale sie okazał dla niej za silny - cicia ma chory kregosłup,chodzi w gorsecie, z początki chodził też ze mną do pracy ale już nie mogę go zabierać gdyż mam coraz więcej pracy w terenie)a zdarza mi się i tak ze z pracy wracam późnym wieczorem( pracuje jako doradca finansowy a to sie wiąże czasami z praca poza godzinami pracy niestety)W firmie sa też organizowane obowiązkowe szkolenia - czesto wiążące sie z wyjazdem na dzień lub dwa. Rano ma ok godzinny spacer wieczorem również ale to nie wynagradza tego że cały dzień jest sam psy to zwierzeta stadne i potrzebuja towarzystwa to nie koty chodź wiem że i te niektóre źle znoszą samotnosć. Myślałam juz o opiekunie ale mnie na to nie stac zresztą mam jakies opory zeby mi sie ktoś obcy kręcił po mieszkaniu jak mnie nie ma.[/FONT]
[FONT=Verdana]Naprawde uwierzcie mi że ciężko mi go oddać ale nie mam wyjscia - nie chce zeby sie męczył -zamknięcie w czterech ścianach to nie jest odpowiednie miejsce dla psa z jego genami. Po prostu straciłam warunki na posiadanie czworonożnego przyjaciela :-([/FONT]
[FONT=Times New Roman] I proszę nie mówcie mi co zrobić i jak żeby nie musieć się z nim rozstawac bo co mogłam to już zrobiłam ale pracy rzucic nie moge. Pomóżcie mi tylko znaleźć mu człowieka kochajacego zwierzęta który sie nim należycie zaopiekuje i czasem pozwoli mi go odwiedzić ...[/FONT]

Posted

[quote name='Katarzyna_warszawa'][FONT=Verdana]teraz jak siedzi sam to strasznie wyje, sąsiedzi narzekaja i strasza zawiadomieniem TOZ szczególnie ci co już nie pracują i siedzą całymi dniami w domach i tylko się zastanawiają jak by tu komuś życie uprzykrzyć! Nie mam nikogo kto by mu dotrzymał towarzystwa jak mnie nie ma

To akurat jest do wyprowadzenia. Zawalilas sprawe wychowania psa przez ponad rok, nie da sie tego wyprostowac w pare dni...
Sensowniej byloby psa przygotowac do adopcji, z takim obciazeniem jeszcze trudniej bedzie znalezc dom... Tym bardziej, ze spojrz, ile psow szuka domu, z mieszankami szpicow jest tragedia :shake:.
Z sasiadami da sie porozmawiac, wytlumaczyc, moze udac sie znalezienie osoby, ktora by brala do domu psa na czas Twojej nieobecnosci.
Nie rozumiem, tez co ma do rzeczy nadmiernie silny pies, skoro opieka rodziny polegala na obecnosci czlowieka w domu?
Ale to wymaga odrobiny zaangazowania, przemyslenia, nawiazania przyjaznych kontatkow, zamiast pretensji...
[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Times New Roman] I proszę nie mówcie mi co zrobić i jak żeby nie musieć się z nim rozstawac bo co mogłam to już zrobiłam ale pracy rzucic nie moge. Pomóżcie mi tylko znaleźć mu człowieka kochajacego zwierzęta który sie nim należycie zaopiekuje i czasem pozwoli mi go odwiedzić ...[/FONT]

I po tym, szczerze mowiac, zaniemowilam... To po jaka anielke decydowac sie na jakiekolwiek zwierze, skoro nie interesuja sensowne rozwiazania, pomysly, podpowiedzi pomocy... Skoro wszelkie inne, poza pozbyciem sie klopotu, rozwiazania odpadaja :roll:.
Do tego dochodza wymagania, kompletny brak empatii. Jesli nawet uda sie psa wyadoptowac, to roscisz sobie prawa do "odwiedzin", nawet kosztem rozbicia i utrudnia aklimatyzacji psa w nowym domu.
Sensowniej byloby z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia psa uspic, zamiast skazywac na prawdopodobny los psa schronowego - w najlepszym przypadku.
To juz nie problem z brakiem warunkow, to problem z mentalnoscia i wyborem najlatwiejszego (dla Ciebie) rozwiazania...

Posted

Ja też mam szpica, też zostaje sam w domu, ale na trochę krócej i też wyje, ale nigdy w życiu nie pomyślała bym o oddaniu go, bo to jest członek rodziny...
Ja też mam akurat takich "wrednych" sąsiadów w większości, ale rozmawiam z nimi i przepraszam jak usłyszę, że mój psiak sprawiał problem, tłumacząc jego samotnością i mentalnością do wycia.
Ale z tym, że pies może wyć od 6 - 22,bo znając życie on tego przez cały czas nie robi, a Ty w wolnych chwilach mogłabyś uczyć zostawania w domu samemu zamiast odrazu go przekreślać i oddawać... Ja na twoim miejscu bym starała się poświęcić mu jak najwięcej czasu, żeby tylko mógł zemną zostać...

Posted

Wiem, że nie chcesz słuchać rad, ale skoro tu weszłaś i oczekujesz pomocy, musisz się liczyć, że rady dostaniesz. A nie tylko łatwe rozwiązanie problemu.

Twój pies jest młody. Pewnie może się jeszcze sporo nauczyć. Poszukaj specjalistów od psiego behawioryzmu - na pewno będą w stanie coś doradzić.
Ale - niezależnie od tego co to będzie - będzie to zapewne wymagało Twojego wysiłku. Wysiłku, który może zostać wynagrodzony z nawiązką.

Mój pies mieszkał ze mną przez 14 lat. Od czasu, kiedy wzięłam go z Celestynowa, jak był jeszcze szczeniakiem.
I przez 14 lat wył zostawiany sam. Niemal do ostatnich dni.
Czasem było bardzo ciężko - bo zmęczeni sąsiedzi, bo zniszczone rzeczy, bo frustracja... Ale kiedy nie był sam - był najukochańszym stworzeniem. A to, że się nie poddałam i byliśmy razem do końca, jest teraz wspomnieniem wspaniałego kawałka życia.

Dopiero niedawno zaczęłam czytać więcej o zachowaniu psów i myślę, że popełniłam mnóstwo błędów w naszym współżyciu. I że być może udałoby mi się go oduczyć od tego wszystkiego, gdybym wiedziała jak. Dogo, jak i inne miejsca pościęcone psom, dają okazję znalezienia takiej pomocy. Nie odrzucaj jej.

To tyle opowiastki.
Jest jeszcze druga, bardzo ważna rzecz, o której pisały wcześniej dziewczyny. Pies, do którego nie ma cierpliwości jego pierwszy właściciel, to najprawdopodobniej pies nieułożony. Szansa, że kolejni właściciele będą mieli jeszcze mniej sentymentu/cierpliwości/siły, kiedy np. ich warunki życia nagle się zmienią, jest jeszcze większa. A stąd już droga do schroniska bardzo bliska...

Posted

Lucky czyli Szczęściarz :) Oby znalazł dobry domek.
P.S. Nie wieszajcie przysłowiowych psów na dziewczynie. Dobrze, że chociaż wpadła na pomysł ogłoszenia psiaka na forum, a nie oddała do schroniska czy po prostu wywaliła za drzwi. Co prawda nie popieram takiej decyzji, może warto Katarzyno żebyś przemyślała sprawę i poszukała jednak innego rozwiązania. Jest na dogo wątek dla osób samotnie wychowujących psiaki, jeśli nie stać Cię na opiekuna to w necie można znaleźć ogłoszenia "banków czasu" gdzie ludzie bezpłatnie oferują pomoc w zajmowaniu się zwięrzętami.

Posted

No i jak Katarzyno, czy masz na tyle miłości do psiaka, żeby podjąc wysiłek naprawienia popełnionych błędów w wychowaniu. Podpowiedzi masz dużo - tylko korzystac. Psiak będzie coraz starszy i spokojniejszy, kłopotów z jago temperamentem też będzie mniej. Zachęcam Cię do podjęcia wysiłku wychowania go - jest naprawdę śliczny.:roll:

Posted

Witam. zapisuje wątek.

Oczywiście zgadzam się ze wszystkimi Cioteczkami.

Nikt nie ma zamiaru Cię Pouczać. Ale wchodząc na to forum każdy musi miec świadomośc tego, iż ludzie, którzy się tutaj udzielają- kochaja psy i chcą dla nich jak najlepeij. Także nie oczekuj, iz poprzemy Twoje postanowienie oddania psa. Plus za to, iż sie odezwałaś i że nie masz zamiaru oddac psa do schronu gdzie czekałaby Go pewna smierć.

Uważam jednak, że warto schować swoje przekonania do kieszeni, zmienic pewne decyzje. Nikt nie zostawia Cię tutaj samej. Ale jeśli będziesz odnosić się do nas w sposób - ANTY -"nie prawcie mi morałów" - to TY, a nie MY, będziesz miała tego psiaka na sumieniu. Pamiętaj, że każdy człowiek ma prawo do zmiany decyzji.

Więc przemyśl sobie to co napisały Dziewczyny, skorzystaj z ich rad i pomocy, a razem dojdziemy do celu i znajdziemy rozwiązanie, które sprawi, że psiak i Ty będziecie szczęsliwi.

Acha, w tej chwili nie mogę znaleźć tego wątku, ale jak mi sie uda to wkleję go tutaj. Wątek dotyczy dziewczyny, któa chciała oddać swojego psiaka. Złamała powaznie nogę i niestety rehabilitacja, leczenie zmusiły Ją do podjęcia tej decyzji. Ale... Ona chciała współpracować, chciała, aby ludzie z dogo jej pomogli. I udało się. Nie było łatwo, ale wspólnymi siłami udało się!
A jeśli uważasz, że o dom dla psa tak łatwo - to prosze poświęć troszkę czasu i przejrzyj liczbę ogłoszeń...

Pozdrawiam.

PS. Postaram sie ściagnąc tutaj więcej Ciotek.

Posted

Ja juz tez pisalam maila do Kasi zeby przemyslala swoja decyjze, bo zalozyla temat o oddaniu swojego psa u nas na forum. Podeslalam kilka rozwiazan o ktorych juz tutaj pisano, ale chyba nie jest przekonana co do nich.
Mam nadzieje ze zmieni zdanie i pies bedzie mogl zostac u niej, bo jak wiekszosc z nas wie znalezienie nowego domu to nie jest latwa sprawa.

Posted

no coz .... rozumiem sytuacje i wiem ze dziewczynie nie jest łatwo ,proponuje konkretna pomoc a nie pohukiwanie ( KARJO - Ty zreszta chyba inaczej nie umiesz ). Katarzyno jesli chcesz moge sie z Toba spotkac i spokojnie nie bede karzacym mieczem sparwiedliwosci , porozmawiamy ,zobacze psiaka , zastanowimy sie razem co mozna ewentualnie zrobic , a jesli Twoja decyzja jednak bedzie oddanie go , stane na głowie zeby pomoc znaleźć mu dobre miejsce. To tyle z mojej strony

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...