obraczus87 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Uff czyli pies nie jest w schronie. Bałam sie tego najbardziej. Kamień z serca. Ciociu Orhpo zapraszamy do nas :) Quote
Dora Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Dziewczynie zalezy na psie i jestem pewna ze nie odda go do schronu, wiec spokojnie, jezeli w sobote nic nie wyjdzie to dalej bedzie szukala dla niego domu. Quote
karjo2 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 To nic, tylko trzymac kciuki!! Dora, moze warto na priva podpowiedziec, jak popracowac z psem, troche to wycie wyciszyc? Quote
Dora Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 jak bede miala numer do Kasi to porozmawiam z nia, ale to raczej nie jest glowny powod jej decyzji, tak jak pisala, psem zajmowala sie jej mama ktora nie pracowala, obecnie po jej smierci pies siedzi sam i teskni, dziewczyna nie daje rady sama, ma nienormowany czas pracy i psiak calymi dniami siedzi sam. Quote
karjo2 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Chodzi mi o przygotowanie psa pod adopcje, skoro inne rozwiazanie okaze sie niemozliwe. Quote
orpha Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 jestem ,jestem .....cholera dopiero do domu wrocilam :roll: , nie ogarniam ,moze by ktos tak dobe wydluzyl a jutro znowu mlym ,bo lece z Ksenia na sterylke i z SBD na wizyte przedadopcyjna .Dzisiaj mi malpa Ksenia probowala zdylic , ale moj grozny ton wtstopowal jej zapedy :evil_lol: , najpierw grzecznie prosilam ,ona nic jak pien i leci do przodu no to jak nie hukne ,az sie kobita odwrocila na moje gromkie "k.... mac Ksenia stoj " heheh , krzyknelam na jedna a wszytskie trzy przyszly i sie do zapiecia na smycz podstawily :diabloti:. Niech sie dziewcze , ze mna skontaktuje to sie przejade oby tylko po poludniu bo rano lece do swojej drugiej roboty , rany a jeszcze do Zalesia musze jechac :roll: Quote
jolek68 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 orpha jedź do tego Zalesia bo coś długo się z tym schodzi :mad: może tym razem wreszcie wypali ;) Doruś napisz co i jak po sobotnim wyjeździe Kasi ;) Quote
Dora Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Ok jak tylko cos bede wiedziec to dam znac. Quote
orpha Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 jolek68 napisał(a):orpha jedź do tego Zalesia bo coś długo się z tym schodzi :mad: może tym razem wreszcie wypali ;) Doruś napisz co i jak po sobotnim wyjeździe Kasi ;) jadeeeee dzisiaj Quote
Katarzyna_warszawa Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 dziekuje za zrozumienie Jesli chodzi o schron to napwno go tam nie zawioze, zeby nie wiem co o to nie musicie sie martwć. Lucky jest dalej u mnie nie zostawiałam go tam poniewaz na miejscu sie okazało że maż tej Pani nie za bardzo chce psa, a to on ze wzgledu na to że pracuje w domu miał by sie nim w większości zajmowac i spedzać z nim najwięcej czau.Pani z dziecmiu bardzo chętnie ale on miał mine skwaszona i nosem krecił wiec w takiej sytuacji nie mogłam go tam zostawić, chce zeby w nowym domku był akceptowany i kochany przez wszystkich domowników!! Dziekuje za cheć pomocy w sprawdzweniu nowego domku napewno z niej skorzystam nastepnym razem ( tym razem nie skorzystałam bo dopiero dzis mam dostep do necika) bo co dwie głowy to nie jedna a ja nie mam doświadczenia w tych sprawach. Ten domek nie wypalił wiec poszukiwania trwają nadal..... Quote
obraczus87 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Katarzyno, masz racje. Jesli intuicja mówi, że domek będzie zły, albo jak ten mąz już kręcił głową, to warto poczekac dłużej ale trafic na super domeczek :) Quote
Katarzyna_warszawa Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Dokładnie !!! Nie chce zeby był traktowany jako przymusowy obowiązek a tak mi sie coś zdaje ze w tym przypadku właśnie by tak było ... Quote
sleepingbyday Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 ogłoszenia mu tzreba porobić wszędzie, gdzie się da. spis stron ogłoszeniowych jest przyklejony na str głównej działu PwP. Quote
karjo2 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Mea culpa, przepraszam za wczesniejsze slowa. I z uporem maniaka sie czepie jednej kwestii, jest szansa, by dograc wolny dzien, dwa, by popracowac nad wyciem? Mogloby to znacznie ulatwic poszukiwania... Quote
orpha Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 to fakt nad wyciem przydaloby sie popracowac , bo kto bedzie chcial psa wiedzac , ze ten placze jak nikogo nie ma w domu , im mniej "przypadlosci" tym wieksza szansa Quote
Katarzyna_warszawa Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Spoko nie gniewam sie :) Jesłi chodzi o wycie to nie jest to az taki duzy problem , może źle to opisałam bo widze ze Lucky wyszedł na zawodowego wyjca a az tak źle to nie jest . Wyje jak jest długo sam i tylko jak sie ściemni a ja mu zapomne zostawić zapalone śwatło. Zreszta juz chyba nawet po ciemku nie wyje bo sasiedzi nic nie mówią a są tacy ze napewno by alarm podniesili odrazu :cool3: ja mysle że to jego wycie było zwiazane z odejściem mamy - poprostu biedny czuł to i płakał z tęsknoty . Ale dziekuje za chęć pomocy i tak z ciekawości spytam jakie to sa sposoby zeby psa oduczyć wycia jak jest sam ? Quote
karjo2 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Robisz z siebie osiolka :evil_lol:. Dlugi spacer na wymeczenie i spacerujesz przy drzwiach wyjsciowych, wychodzisz na klatke, zamykasz badz nie drzwi na klucz, zostawiasz na chwile, zostawiasz na dluzej, nagradzasz spokojne zachowanie. I tak dzien, dwa, czasem dluzej, po xxxxx razy. Mozna pasc, ale w miare szybko pies sie oswaja i udaje sie wyprowadzic na prosta. Za to to, o czym piszesz, to po prostu wilkowi sie smutno zrobilo, ciemno, pusto, to sobie zawyl, by dzielnica uslyszala :evil_lol:. I masz racje, swiatlo, radio, gnat z miesem na ogol swietnie dzialaja pocieszajaco. U nas po przeprowadzce czasem psu sie cknilo samemu, to sasiadka przez zamkniete drzwi zagadala i sie uspokajal. Quote
orpha Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 dobrym sposobem jest radio badz tv, no i cos czym moglby sie zajac , jakis smaczny gnat np., niektoire psiaki lubia miec pod nosem jakas rzecz swojej pani np.skarpetke najlepiej taka troche przechodzana :evil_lol: Quote
Katarzyna_warszawa Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 jeśli chodzi o skarpetki to zostały mi dosłownie dwie pary ( jedne na nogach a drugie schowane jak by skarbem były :lol: i musze sie rozejrzec za kupnem nowych bo zima idzie - jednym słowem skarpetki załatwił mi wszystkie - lubi i brudne i czyste brudne wyciąga z koza na brudy a czyste z szafeczki, zdolny jest piesek :lol: 25 cm kość prasowana starcxza mu na dwa dni wszystkie inne na dwie godziny najdłuzej gryzł wersalke bo az rok ;) ale w poniedzałek juz poszła na śmietnik i odpukac nowej na razie nie rusza :) Quote
orpha Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 proponuje swierza cieleca kostke :evil_lol: , jest nad czym pracowac Quote
Katarzyna_warszawa Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 przy jego zdolnościach to by musiał być cały cielaczek a nie jedna marna kosteczka ;) Quote
jolek68 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Kasiu, myślę że jakbyś trochę nad nim popracowała to będą z niego "ludzie" :evil_lol: szczwana bestja z niego ale za to po powrocie masz pewno co robić :evil_lol: i jak znajdziesz spokojną chwilkę to jeszcze raz zastanów się czy oby znajdziesz lepszy domek od swojego ;) tak na spokojnie...:oops: jak będziesz mieć jakieś problemy to tu w dym ;) Quote
Katarzyna_warszawa Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Witam ;) dobre wiesci Lucky zostaje u mnie :):):) znalazłam osobe która w razie mojego wyjazdu :) problem wycia rowiązałam troche w drastyczny sposób ale skuteczny - poprostu przez pare dni Lucky siedział podczas mojej nieobecnosci w luźnym kagańcu ( tak zeby oczywiście mogł sie wody napic i cos co prawda z trudnościa ale pochrupać ) i teraz juz jest spokuj - zrozumiał ze wyć nie wolno :) i juz nie demoluje :) myśle ze dotarło do niego ze bycie grzecznym i cierpliwym bardziej popłaca :) Tak wiec jesteśmy oboje szczesliwi :) Dziekuje wszystkim i za chec pomocy i za pare ostrzejszych słów dzieki którym sie otrząsnełam ( bo chyba przechodziłam jakies załamanie ;) ) Dzięki raz jeszcze i równierz chętnie służę pomoca jeśli ona tylko będzie w mojej mocy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.