Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak zrobię Basieńko ,ale muszę jeszcze niestety napisać co mnie dzisiaj spotkało chociaż myślę ze na dogo to nic nowego

dwie godziny temu jak zawoziłam koleżance karme na wieś to pod jej dom podjechał samochód i kobieta która z niego wysiadła zrozpaczona opowiadała ,ze koło jej domu jest sunia którą karmi dwa dni ale dzisiaj przyszła z pokrwawionym pyszczkiem i krew pompuje cały czas ,ze nawet bała się ją wziąć do auta .Natychmiast zawiadomiłyśmy weta ,który tam pojechał i stwierdził duzego nowotwora pod językiem ,który pekł i krew dlatego tak lała się.Była skrajnie wychudzona i miała zapalenie całego panela mlecznego jej cycuszki były jak kamienie ,a na dobitkę niedawno urodziła małe :placz:Lekarz zadecydował uśpienie . ona chyba przyszła ,zeby ktoś pomógł jej odejść bo strasznie cierpiała :placz:....Koleżanka jutro dotrze do szczeniaków bo już wiemy gdzie są ,podobno u jakiegoś półmózga ze wsi nieopodal ,wiedział ze suka jest chora i niestety nie pomógł jej .........

Ile jeszcze tego będzie bo przerasta mnie to nie potrafię już znosić tego ,wstydze się ,ze jestem człowiekiem ......
Nie ma normalnego dnia bez czegoś nowego ,pojechałam na 15 minut a wróciłam załamana .

Posted

Jejku ta sunieńka na pewno szukała pomocy – niech cholera w końcu bezmózgowcy z ciemnogrodów szlag trafi!!! NO cholera kiedy to się skończy. Kurde tak myślę, że trzeba by zorganizopwac jakąs huliganke i walic pałami w ciemnym zaułku – może to by poskutkowało!!!

Posted

Funia dziękuję Ci bardzo za wklejenie zdjęć. Tak sunia ma się dobrze, a Ty się kładź i się kuruj, życzę zdrowia ;)
Ale ta historia......jestem w szoku...no właśnie ja tez nie rozumiem ludzi, jak można patrzeć na takie cierpienie.
ja myslę, że większość ludzi z takim dobrym sercem jak dogomaniacy, którzy pomagają to przyciągają do siebie takie historie. Ktoś musi pomagać tym zwierzakom. Szkoda tylko,że właśnie przez innych ludzi te zwierzaki cierpią.
Funia do łóżka:lol:

Posted

Cała przyjemność po mojej stronie Andziu ;)
Już mam sie dużo lepiej ,czekam na tel. bo szczeniaki od tej uśpionej suni pewnie trzeba będzie zabrać :roll:

Posted

naprawdę śliczna sunieczka i jakie ma piękna błagalne oczy jak dobrze andziu że Ciebie spotkała a ta sunia o której pisała funia niech będzie szczęśliwa za Tęczowym Mostem

Posted

[quote name='Tola']Rozmawialam z Anią - sunia jest bardzo wystraszona i caly czas ogląda się za facetami:-(
Jakis bezduszny dupek ją zostawil, a ona tęskni:-([/quote]

Witam
Właśnie wróciliśmy z dłuższego spacerku z nad wisły.
Tak jak Tola pisze, sunia biega z ogonem podkulonym i raczej szuka jakiejś kryjówki niż biega swobodnie. Podbiega do każdego faceta, na kobiety raczej nie zwraca uwagi.To raczej jakiś pan ją wyrzucił. Już wiem dlaczego upatrzyła sobie mojego TZ.
No ale ze spacerami jest juz co raz lepiej. W mieszkaniu sama w pokoju reczej nie zostaje chodzi za nami cały czas no i kładzie się przy czyiś nogach. Na pewno boi się że ją zostawimy.
Npo jutro sterylka zobaczymy jak to sunia zniesie?
Funiu wyślę Ci zdjęcie ze spaceru, ale oczywiście jak nie będzie chciało się wkleić to nie zawracaj sobie tym głowy.;)
pozdrawiam

Posted

[quote name='ala123']sunia pewnie juz na stole operacyjnym. Jestem z tobą sunieczko, tzrymaj się![/quote]

No juz pewnie leży. Niestety troche się to opóźniło, bo mąż stał w korkach, jechała tam ponad 2 godz. To sa właśnie uroki warszawy. Mam nadzieję, że juz dojechał bo nie dawał teraz znać. Jak dzwonił pół godz, temu to juz dojezdzał do kliniki. Sunia oczywiście wymiotowała w samochodzie mimo że nie jadła od wczoraj wieczorem, zalecenie lekarza.
Jak coś bedę wiedziała to dam znać.:roll:

Posted

[quote name='Basia1968']Andzia jesteś super, a i Twój TZ - uściskaj go od nas i ucałuj:loveu::loveu::evil_lol::evil_lol:[/quote]

No suńką juz sie zajęli w klinice. mamy ja odebrać około 20tej. Ok ucałuje TZ :lol: jest dość cierpliwy jeszcze. chociaz wczoraj jak musiał z suniął wyjść w środku nocy na dwór to juz troszkę miał dość (minę miał nie za wesołą) A wychodzenie z nia nie jest takie łatwe. 8 pietro a ona nie wchodzi sama do windy, trzeba na ręce i dopiero stawiać pod blokiem.
No i juz wiem, że dzisiaj piore wykładzine w samochodzie TZ juz tego mi nie podaruje.:mad:

Posted

[quote name='ala123']No,Andzia męża masz super;podziękuj mu w imieniu dogomaniaków i suńki.[/quote]


No słuchajcie jesteśmy w domu. Sunia ma się dobrze. Weterynarz powiedział, że dobrze to zniosła, jest zdrowa i powinno wszystko ładnie się goić. Nie będę opisywała co przeżyłam odstawiając sunię do DT. Bo juz była przez chwilę w DT.
Ale rzeczywiście mój mąż to ma się ze mną, bo przeze mnie zawrócił i zabraliśmy sunię z powrotem do domu. Teraz śpi biedactwo na swoim posłaniu i chyba czuje się bezpiecznie.
U mnie w domu muszą to jakoś znieść, co prawda nasłucham się trochę ale co tam.
No i teraz znajdziemy Ci suniu dom pełen miłości bo na taki zasługuje ta psina o mądrych oczach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...