Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witamy poświątecznie!
Wizytę u weta przełożyliśmy na ten tydzień z powodu pogarszającego się zdrowia dziadka... smutne te święta.
Atos bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Starałam się go obserwować ale przy mnie nie wykazywał zwiększonej agresji. Babcia sugeruje, że to ja mam na niego taki wpływ :lol: Bo na innych gości (nie przy mnie) reagował warczeniem i szczerzeniem zębów, musiał zostać oddzielony... Widzę, że jest bardzo pobudliwy, niezwykle łatwo go doprowadzić do 'głupawki' podczas której skacze (dosłownie) na głowę i chwyta- chwilami mocno- zębami za ubranie, strasznie ciężko go potem uspokoić. Przy dużym psie jakim jest Atos staje się to niebezpieczne.
Zasugerowałam by starać się go wyciszać i nie doprowadzać do tak mocnego pobudzenia, natychmiast przerywać kontakt z psem kiedy staje się nieprzewidywalny. Logiczne wydawało mi się też zmniejszenie porcji jedzenia, bo zapewne gromadząca się w nim energia potęguje to zachowanie... dobrze by było żeby miał możliwość porządnego wybiegania się a z tym jest już większy problem...
Narazie tyle, zobaczymy co powie weterynarz. Jeśli chodzi o ten jego nieszczęsny język to najbardziej prawdopodobne wydają się dwie opcje- albo jest to jakiś nerwowy odruch (bo występuje to częściej gdy pies jest pobudzony) albo jakaś narośl u jego nasady czy w krtani/gardle nie wiem... to już musimy wykluczyć u weta, myślę że konieczne może być dokładne badanie pod narkozą...

anetta napisał(a):
Zapisałaś Kome? Zdaje mi się czy byłaś kiedyś przeciwna sterylki Komy...? :hmmmm:

Byłam i w dalszym ciągu nie jestem w 100% pewna czy to słuszna decyzja. Ale już ją właściwie podjęłam teraz tylko znaleźć termin żeby ktoś mógł z nią przez te kilka dni posiedzieć w domu :roll:

Posted

Dziś mija tydzień odkąd nie ma z nami Atoska. Jak ten czas pędzi :(

To pierwsze zdjęcie jakie mu zrobiłam- jakieś 2 lata temu. Szalony młodzik :lol:
Tak bardzo mi go brakuje :(



W sobotę byliśmy z Komką u dziadków. Tak jakoś pusto, inaczej niż zawsze. Nie było psiej ganianiny po przejściu przez bramę. Nie było hałasu jaki zawsze temu towarzyszył. Komka miała całe podwórko dla siebie. Jej chyba też czegoś brakowało... tego kudłatego wariata zapatrzonego w nią jak w obrazek, wariata, który nie odstępował jej na krok. Para psich przyjaciół rozdzielona na zawsze...









Posted

i w "Atosowym' ogródku... trawa nie latała wyrywana siłą psich łap w powietrzu tak jak bywało zawsze, kiedy psiakom chciało się bawić w ganianego









Posted

Smutny majowy weekend. W piątek zmarł mój dziadek. Cały ten rok jakiś taki.
W tym roku po raz pierwszy od kilku lat nie pojawiłam się na łódzkiej wystawie.
Na jutro miałam do przygotowania prezentację i około godzinny referat, znów będę musiała przepraszać i przekładać bo nie skończyłam...
:shake:

Koma napewno zauważyła, że nie ma już Atoska. Teraz to ona jest 'panią' podwórka.

Z piłeczką Atosa, teraz już jej.









Posted

Witaj ....
moze to niedorzeczne, ale sie poplakalam jak pisalas o Atosku :roll:
przypomnialo mi sie jak Spike reagowal jak zabraklo Pusi
i wogole to, co napisalas bylo jak dla mnie wzruszajace

moim zdaniem na tym zdjeciu ma takie teskniace oczka, wpatrzone gdzies w dal lub gdzies gdzie byl kolega
http://images43.fotosik.pl/112/a93196f6e928d3d0.jpg

a tu slodko wyszla snupeczka ;)
http://images44.fotosik.pl/113/43fc86726a5076cf.jpg

Moge cie tylko wirtualnie przytulic i z powodu dziadka i Atoska tez
:calus::calus::calus:.....

Przepraszam, ze tak rzadko wpadam
ogolnie malo na dogo jestem ostatnio :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...