anetta Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Kurcze, kiepsko...Jak on się czuje teraz? Co lekarz powiedział? Zapisałaś Kome? Zdaje mi się czy byłaś kiedyś przeciwna sterylki Komy...? :hmmmm: Quote
Koma Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Witamy poświątecznie! Wizytę u weta przełożyliśmy na ten tydzień z powodu pogarszającego się zdrowia dziadka... smutne te święta. Atos bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Starałam się go obserwować ale przy mnie nie wykazywał zwiększonej agresji. Babcia sugeruje, że to ja mam na niego taki wpływ :lol: Bo na innych gości (nie przy mnie) reagował warczeniem i szczerzeniem zębów, musiał zostać oddzielony... Widzę, że jest bardzo pobudliwy, niezwykle łatwo go doprowadzić do 'głupawki' podczas której skacze (dosłownie) na głowę i chwyta- chwilami mocno- zębami za ubranie, strasznie ciężko go potem uspokoić. Przy dużym psie jakim jest Atos staje się to niebezpieczne. Zasugerowałam by starać się go wyciszać i nie doprowadzać do tak mocnego pobudzenia, natychmiast przerywać kontakt z psem kiedy staje się nieprzewidywalny. Logiczne wydawało mi się też zmniejszenie porcji jedzenia, bo zapewne gromadząca się w nim energia potęguje to zachowanie... dobrze by było żeby miał możliwość porządnego wybiegania się a z tym jest już większy problem... Narazie tyle, zobaczymy co powie weterynarz. Jeśli chodzi o ten jego nieszczęsny język to najbardziej prawdopodobne wydają się dwie opcje- albo jest to jakiś nerwowy odruch (bo występuje to częściej gdy pies jest pobudzony) albo jakaś narośl u jego nasady czy w krtani/gardle nie wiem... to już musimy wykluczyć u weta, myślę że konieczne może być dokładne badanie pod narkozą... anetta napisał(a):Zapisałaś Kome? Zdaje mi się czy byłaś kiedyś przeciwna sterylki Komy...? :hmmmm: Byłam i w dalszym ciągu nie jestem w 100% pewna czy to słuszna decyzja. Ale już ją właściwie podjęłam teraz tylko znaleźć termin żeby ktoś mógł z nią przez te kilka dni posiedzieć w domu :roll: Quote
Asiaczek Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 No to czekamy na wynik wizyty u wet'a. chyba juz bylas z Atoskiem? pzdr. Quote
Koma Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 Atosa już nie ma. Dziś został uśpiony, byłam z nim do końca. Nie jestem w stanie niczego więcej napisać.. Quote
Klaudia :-) Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 dla Atoska (*) biegaj szczęśliwy z moim ukochanym Mikulcem Quote
Koma Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Nie dociera do mnie, że jego już nie ma. Jak dobrze, że jest Koma. Quote
anetta Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 :placz::placz: O nie. Bardzo wam współczuję :-(:-( Przykro mi. Quote
Aga K Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 przykro mi ..... [*] trzymaj sie cieplutko ehh Quote
Koma Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Dziś mija tydzień odkąd nie ma z nami Atoska. Jak ten czas pędzi :( To pierwsze zdjęcie jakie mu zrobiłam- jakieś 2 lata temu. Szalony młodzik :lol: Tak bardzo mi go brakuje :( W sobotę byliśmy z Komką u dziadków. Tak jakoś pusto, inaczej niż zawsze. Nie było psiej ganianiny po przejściu przez bramę. Nie było hałasu jaki zawsze temu towarzyszył. Komka miała całe podwórko dla siebie. Jej chyba też czegoś brakowało... tego kudłatego wariata zapatrzonego w nią jak w obrazek, wariata, który nie odstępował jej na krok. Para psich przyjaciół rozdzielona na zawsze... Quote
Koma Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 z 'Atosowym' ringo.. nie musiała mu go tym razem podkradać.. Quote
Koma Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 i w "Atosowym' ogródku... trawa nie latała wyrywana siłą psich łap w powietrzu tak jak bywało zawsze, kiedy psiakom chciało się bawić w ganianego Quote
Asiaczek Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 No tak. Czas biegnie, nie patrząc na nic i nie zauważając, że Kogoś ubyło... Pzdr. Quote
Koma Posted May 3, 2009 Author Posted May 3, 2009 Smutny majowy weekend. W piątek zmarł mój dziadek. Cały ten rok jakiś taki. W tym roku po raz pierwszy od kilku lat nie pojawiłam się na łódzkiej wystawie. Na jutro miałam do przygotowania prezentację i około godzinny referat, znów będę musiała przepraszać i przekładać bo nie skończyłam... :shake: Koma napewno zauważyła, że nie ma już Atoska. Teraz to ona jest 'panią' podwórka. Z piłeczką Atosa, teraz już jej. Quote
Asiaczek Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 No, rzeczywiście, nieszczególny ten weekend miałaś... Dla Dziadka ["] Pzdr. Quote
Aga K Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Witaj .... moze to niedorzeczne, ale sie poplakalam jak pisalas o Atosku :roll: przypomnialo mi sie jak Spike reagowal jak zabraklo Pusi i wogole to, co napisalas bylo jak dla mnie wzruszajace moim zdaniem na tym zdjeciu ma takie teskniace oczka, wpatrzone gdzies w dal lub gdzies gdzie byl kolega http://images43.fotosik.pl/112/a93196f6e928d3d0.jpg a tu slodko wyszla snupeczka ;) http://images44.fotosik.pl/113/43fc86726a5076cf.jpg Moge cie tylko wirtualnie przytulic i z powodu dziadka i Atoska tez :calus::calus::calus:..... Przepraszam, ze tak rzadko wpadam ogolnie malo na dogo jestem ostatnio :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.