BIANKA1 Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Cieszę się , że go chwalą :lol: On jest naprawdę fajny , choć ma swoje za uszami . Miki jak spi , i go ruszyć , to tez gryzie z wściekłością . Ja mówiłam ,, że pyszczek i doopka to jego słabe punkty i troche potrwa zanim pozwoli sie tam dotykać . Co do apetytu , to chyba w końcu mu minie :roll: On jak do mnie przyszedł ważył zaledwie 5 kilo . On je nawet postny chleb . Jak sobie solidnie podje , to kładzie sie i spokojnie śpi . Jak jest niedojedzony , to kręci się , myszkuje po kątach , szuka choćby okruszków .Jest zupełnie nie wybredny . Zje michę mięsa z ryżem , by za 2 godziny wrąbać miskę zupy z chlebem :shake: Absolutnie wszystko mu smakuje :cool3: Quote
malagos Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 To koejny porzucony dobił do swej przystani :loveu: Dobra robota, kochane dzwewczyny, doskonała! Quote
rita60 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 :multi::multi::multi:powodzenia głodomorku:loveu: Quote
Osa Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Pierwsza relacja z nowego domku KUBUSIA:) October 26, 2009 Witam serdecznie! Kajtus jest juz w domu i własnie przygląda sie co ja takiego robie. Jak narazie ciągle śpi i je , na zmiane. Podróż zniósł bardzo dobrze i generalnie chyba czesto był wożony samochodem, jest bardzo spokojny Ładnie jechał na kolanach a i w łózeczku na tylnym siedzeniu tez było mu dobrze.Dzieci tez lubi - zafundowalismy mu wczoraj mała wizyte u rodziny po drodze do domu i bardzo grzecznie sie zachowywał. Musiał mieć duży dom tak podejrzewamy , bo bardzo dobrze sie czuje w otwartych przestrzeniach. Schody też nie sa dla niego problemem, jest pierwszy na dole, troche gorzej z wchodzeniem , ale tez bez wiekszych problemów. Także Kajtus to bardzo spokojny shitzak. Nawet za bardzo nie chce sie bawić. Jedyne czego sie obawiamy to takie napady agresji , ale nie gryzienia. Siedzimy spokojnie na kanapie i nagle zaczyna warczec a za chwilke jesli sie go nie uspokoi nie zagada to zaczyna szczekac i sie kręcić. Mamy nadzieje ze mu to pomału przejdzie. Ostatnie zdjecie na niebiskim kocyku zrobiłam w trakcie pisania maila do Pani.Tak własnie spędził dzisiaj dzień nasz Kubuś !!! Quote
PapryczkaChili Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 wspaniałe wieści :D bardzo fajnie się czyta takie relacje :) moge powiedzieć tylko tyle, ze sama mam jednego psiaka z niewiadomego źródła i niestety, takie 'agresywne' zachowania są. i tylko trzeba o tym pamiętać i czasem myśleć, zanim psiak pomyśli ;)jak się psiaka pozna to wiadomo, co go denerwuje i łatwiej tego uniknąć :) zdjęcia są świetne :) Quote
BIANKA1 Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Tak miło zobaczyć Kajtuśka szczęśliwego . Aż mi serce rośnie :loveu: Ta agresja mu minie . U mnie po miesiącu juz był milutki .Trzeba dać mu trochę czasu , żeby się wyciszył i zaufał . Quote
Teutonka Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Dziewczyny mają rację. Kajtuś się boi. Albin zachowywał się podobnie. Teraz zdarza się to znacznie rzadziej. W momencie kiedy mi się zakapiorek "nakręca" puszczam mu na podłodze zabawkę z MC Donalda- taką jeżdzącą. Odwraca to uwagę psa i po chwili nie ma kłopotu. Pozdrowionka:) Quote
Osa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Oczywiście Państwo od początku zostali "uświadomieni" na wszystkie strony... Sama nie wiem jak wytrzymali ten "casting" - musieli być zdeterminowani, mieć dużo samozaparcia i naprawdę musiało im zależeć na adopcji psa:cool3::evil_lol: A tak prawdę mówiąc to myśleli, że w te pierwsze dni będzie gorzej. Wiedzą że czas działa na ich kożyść, że Kubuś musi nabrać zaufania, przywyknąć. Myślę, ze wybrałyśmy dom najlepszy z możliwych dla niego. Ma dobrą,troskliwą opiekę i jest kochany. Zwracam uwagę szanownych cioteczek że to już nie Kajtuś tylko Kubuś:loveu:;) Quote
BIANKA1 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Osa napisał(a):Oczywiście Państwo od początku zostali "uświadomieni" na wszystkie strony... Sama nie wiem jak wytrzymali ten "casting" - musieli być zdeterminowani, mieć dużo samozaparcia i naprawdę musiało im zależeć na adopcji psa:cool3::evil_lol: A tak prawdę mówiąc to myśleli, że w te pierwsze dni będzie gorzej. Wiedzą że czas działa na ich kożyść, że Kubuś musi nabrać zaufania, przywyknąć. Myślę, ze wybrałyśmy dom najlepszy z możliwych dla niego. Ma dobrą,troskliwą opiekę i jest kochany. Zwracam uwagę szanownych cioteczek że to już nie Kajtuś tylko Kubuś:loveu:;) Kubuś ....też ładnie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.