anhata Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Mona nie jest wyprowadzana na spacer tylko ona wyprowadza nas na spacer...kieruje gdzie mamy iść, kiedy przystać a najlepiej usiąść na trawie i obserować wokoło wszystko co się dzieje przez kilka ładnych minut....jak jej się piesek nie spodoba to szczeka na niego barytonem :)...jej przyjaźn z Lizi i Figą się rozwija do tego stopnia, ze niedługo przejmą całe mieszkanie :) Quote
gonia66 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 [quote name='anhata']teraz Kiki bierze ostatnią serię zastrzyków...lekarz stwierdził, że jej nerki wytwarzają więcej moczu, niż wydala moczu przy cewnikowaniu....jakby ktoś ją zobaczył pierwszy raz w życiu dzisiaj, to by nie powiedział, że ona nie jest chora... u Pati zaprzyjaźniła się z suczkami....szczególnie z jedną psią koleżanką :) lubi siedzieć na kanapie i zachowuje się tak jakby oglądała telewizję :) Dobrze to napisalas i ja dobrze zrozumialam??Czy moze źle Ci się napisało????:oops::oops:CZy t stwierdzenie lekarza oznaczza cos niedobrego????:-(:-(:-(:-( Quote
Energy Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Anhata ale co to znaczy, że jej nerki produkują więcej moczu niż wydala przy cewnikowaniu? Quote
anhata Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 to znaczy, że istnieje możliwość , że gdzies musi podsikiwać sama, ale to nic pewnego... Quote
Energy Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Czyli jest szansa, że zaczyna sama sikać, dobrze zrozumiałam? Quote
Energy Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Przepraszam, że się tak dopytuję:oops:trzymam kciuki za samodzielne siusianie:p Quote
gonia66 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 ...o Mateńko..to mimo wszystko są dobre wiesci....wstrzymalam oddech jak to czytalam..i moje nadzieje wzrosly kolejny raz...Kikuniu....sunieczko..walcz dziewczynko.....będzie dobrze...musi być....:loveu::loveu::loveu: Quote
lilith27 Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 no to czekamy na wynik leczenia Quote
gonia66 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 lilith27 napisał(a):no to czekamy na wynik leczenia Oj..czekamy...bardzo bardzo czekamy......:lol: Quote
lilith27 Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 zakończył się bazarek zegarkowy sprzedany został jeden za 20 złotych Quote
bullterrierka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 co słychać u Malinki? Kiki cały czas trzymam kciuki! Quote
lilith27 Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 myślę, że wszystko dobrze u malinki ma dobrą opiekę ewa nie dzwoni więc myślę, że nic złego się nie dzieje Quote
anhata Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 u Mony wszystko dobrze...rozrabia z Lizi..ma swoje zdanie ;>.... do Pati jutro mama zadzwoni Quote
lilith27 Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 a w międzyczasie oczekiwań na info zaproszę na wątek: w Radomiu, u jednego człowieka nietsraniącego od trunków oszczeniła się suczka. Na świat przyszło 6 szczeniaczków. Pan niezbyt o nie dba. Jednego pożyczył małym dziewczynkom. Teraz pan nie wie co się z nim stało:shake: one już same jedzą...zaczynają się rozchodzić........zostało 5:placz: 4szuczki i chłopaczek najmniejszy boimi się ,że poznikają.......... psiaczki już powoli można zabierać, skoro jedzą same….. http://www.dogomania.pl/forum/f1161/6-szczeniaczkow-do-dolu-w-ziemi-pojdzie-moze-jeden-chlopak-sie-ostanie-172063/ Quote
gonia66 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 O Jezu.....następne szczeniaki..nie mam juz sił.....:placz::placz::placz::placz: Quote
lilith27 Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 no niestety wysyp szczeniątek..... a ile ich w radomskim schronisku...... Quote
anhata Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 U Kiki zle....wet nie daje juz szans na wyzdrowienie....sunia jest poza tym osowiala.....pzrestaje merdac ogonem....boi sie wsiadac do samochodu, bo czuje, ze jedzie do lecznicy... Quote
bullterrierka Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 anhata napisał(a):U Kiki zle....wet nie daje juz szans na wyzdrowienie....sunia jest poza tym osowiala.....pzrestaje merdac ogonem....boi sie wsiadac do samochodu, bo czuje, ze jedzie do lecznicy... tak bardzo mi przykro:-( dziewczyny jesteście wspaniałe,tyle zrobiłyście dla suni...brakuje mi słów........ Quote
gonia66 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 anhata napisał(a):U Kiki zle....wet nie daje juz szans na wyzdrowienie....sunia jest poza tym osowiala.....pzrestaje merdac ogonem....boi sie wsiadac do samochodu, bo czuje, ze jedzie do lecznicy... Nie..nie..nie....nie wierzę..i modle sie o cud.....bo w cuda wierzę.....Kikuniu...dziewczynko...walcz..prosze...walcz...tyle przeszłaś...możesz wygrac tą walke...tylko sie nie poddawaj....prosze..... Quote
anhata Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 my wczoraj plakalismy.....szczegolnie moja mama przezywa.....dobrze, że trafila na Patrycje...... Quote
gonia66 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 anhata napisał(a):my wczoraj plakalismy.....szczegolnie moja mama przezywa.....dobrze, że trafila na Patrycje...... NO ale co...jakie plany w zwiazku z tym??Do kiedy bedziemy czekać????Do kiedy Kikunia ma szanse na zycie...?????:placz::placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.