lilk_a Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 biedna sunia :shake: tak długie cewnikowanie to nic dobrego , nie dość że boli , to jeszcze wtórnie uszkadza działanie zwieracza , doprowadza też do zakażenia ,bo to zawsze ciało obce , nerki też chyba nie pracują jak powinny przy przepełnionym pęcherzu ..... a jakie lekarstwa dostaje ? czy tylko jest cewnikowana ? Quote
lilith27 Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 ojejku....................... Quote
anhata Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Seria zastrzyków sie skonczyla....i nic...organizm nie zareagowal.... Quote
anhata Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 nie wiem do kiedy...co i jak...poprsotu nie wiem..:/:placz: Quote
gonia66 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 anhata napisał(a):nie wiem do kiedy...co i jak...poprsotu nie wiem..:/:placz: :placz::placz::placz::placz::placz:....nie..no nie umiem pogodzic sie z mysla ze Kikunia moze odejsc...bo oprocz tej dolegliwosci jest chyba w niezlym stanie..??Choc ostatnio byla osowiala pamietam....:shake::shake::shake:rozważacie mozliwośc......:placz::placz:????? Quote
pati Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 u Kiki nie działa jeden z waznych narządów nie da sie bez niego zyć Nie da sie też mówic , ze oprocz tego ma sie dobrze. To troche tak jak ktoś czeka na przeszczep organu ale oprocz tego ma sie niezle. Suka jest bardzo chora. Ciągle cewnikowana, zatruwa sie moczem,. Czekamy jeszcze troche. Jeśli nic sie nie wydarzy trzeba będzie ją uśpić. wszyscy bardzo to przezywmy dlatego nie dziwcie sie, ze nie ma wieści po prostu nie da sie o tym pisać. Jak cos sie wydarzy poinformujemy was o tym. Quote
gonia66 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 pati napisał(a):u Kiki nie działa jeden z waznych narządów nie da sie bez niego zyć Nie da sie też mówic , ze oprocz tego ma sie dobrze. To troche tak jak ktoś czeka na przeszczep organu ale oprocz tego ma sie niezle. Suka jest bardzo chora. Ciągle cewnikowana, zatruwa sie moczem,. Czekamy jeszcze troche. Jeśli nic sie nie wydarzy trzeba będzie ją uśpić. wszyscy bardzo to przezywmy dlatego nie dziwcie sie, ze nie ma wieści po prostu nie da sie o tym pisać. Jak cos sie wydarzy poinformujemy was o tym. wiem...rozumiem..licze się z najgorszym..ale probuje sie pocieszać...szukać czegoś zeby sie "zaczepić"....nie chcę myśleć o najgorszym..nie umiem nawet....i ciagle liczę na cud.... Quote
lilith27 Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
gonia66 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 U Bory stał sie cud.....w "ostatniech chwili"..ale sie podniosla...dlaczego ciągle wierzę, ze u Kikuni też cud sie zdarzy??Ja naprawde wierzę w ten cud..Kikuniu..dziewczynko nasza....wreszcie dogo wraca..i mozemy byc u Ciebie..ale i tak sercem i myslami bylam z Toba nieustannie...wolam do sw. Franciszka..przeciez musi usłyszeć..i musi Ciebie zobaczyć...a jak juz Ciebie zobaczy- nie ma szans zeby nie postaral sie o pomoc.....zdrowiej nam Malenka..prosze....prosze.... Quote
gonia66 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Kikuś...dośc już chorowania....koniec tego dobrego..juz nam zdrowiej i zacznij siusiać.....Kochana nasza Dziewczynko....nie szalej juz bo my sie tu wykonczymy...czas juz zdrowieć i żyć pełnią życia i radości....wierzę,że potrafisz to dla nas zrobić....no prosze...zbierz się w sobie i..pociiśnij Kochana.....proszę...... Quote
lilith27 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 jeszcze nic straconego nadzieja jest zawsze ........chyba Troszkę zaoffuje Pomoc potrzebna Szukamy na gwałt DT, chociaz dla jednej istotki [quote name='Beata M']Byłam u maluchów.Patrze i oczom nie wierze....jeden po ulicy zapierdziela.... Niestety jaki gospodarz takie ogrodzenie,płot lichy,ogromne szpary...a maluchy się od Zorki uczą wychodzić. Spotkałam dwie dziewczynki które sobie pieski biorą do zabawy :( powiedziałam im,że piesków zabierać nie można. Że jeśli chcą mogą przychodzić,przyniesć szczeniaczkom mleka,kocyk,jedzenie dla mamy ale nie wolno ich wynosić. Chyba dotarło... Powiedziały mi,że jutro ma przyjechać jakaś pani i zabrać dwie suczki Dałam p.Andrzejowi do zrozumienia,że będę jutro z flaszką i jeśli będa wszystkie pieski flaszke dostanie ;) Co mamy robić???? Moja mama przyjmie Zorke i dwa szczeniaki na DT(Zorka zostałaby wysterylizowana) Więcej nie jest w stanie przygarnąć(ma 3 swoje psy kota i kota na DT oraz mężą-gdyby męża nie było przyjełaby wszystkie) Czy mamy zabrać Zorke i 2 szczeniaki do mamy a cztery szczeniaki do schronu :( ? Jak wybrać dwa z sześciu,które skazać na schron? Czy zostawić całą rodzinke u p.Andrzeja? http://www.dogomania.pl/threads/172063-6-szczeniaczkA-w-maA-e-kulki-szukajAE-DT-i-DS Quote
gonia66 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [quote name='lilith27']jeszcze nic straconego nadzieja jest zawsze ........chyba Troszkę zaoffuje Pomoc potrzebna Szukamy na gwałt DT, chociaz dla jednej istotki http://www.dogomania.pl/threads/172063-6-szczeniaczkA-w-maA-e-kulki-szukajAE-DT-i-DSUps...ja nawet tam nie wchodzę...juz mi wystarczy to co przeczytalam..:(:(kompletnie nie mam pomyslu co zrobic w takiej sutyacji..:(:( Kikuniu...walczysz prawda?????walcz proszę i zwyciezaj...cięgle wierzę, ze się uda.... Quote
lilith27 Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 no cóż goniu psy są już u mnie na działce teraz szukamy wsparcia finansowego na szczepienia i odrobaczenia czeka nas też walka z pchłami szukamy tez domków stałych psy są u mnie ponieważ Ewa zadeklarowała, iż bez względu na to co się stanie z Kiki nie jestem zobowiązana już trzymac dla niej miejsca Kiki jeśli wydobrzeje trafi pod skrzydła Ewy i Ani co u Kiki? nie wiem szczerze trzymam kciuki za suczki Monę i Kiki ale boję się zadzwonić i pytać na wątek szczeniaków śmiało i bez obaw możesz zajrzeć Quote
gonia66 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Mielismy obiecane ze gdyby cokolwiek sie zmienilo- napiszą nam tutaj dziewczyny na watku....wiec chyba bez wiekszych zmian..ale mam nadzieje, ze Kikunia żyje- a poki zyje- poty jest nadzieja, ze da rade....i ja ja mam.... a do szczeniorkow zajrze...tyllko pozniej- jak ogarbne "chalupe"(marne 50 metrow nie moze byc chalupa:D) Quote
anhata Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Kiki w dalszym ciagu przebywa u Pati...jest bez zmian....bedzie zyla dopoki bedzie chciala....zalezy od jej checi przetrwania i sily woli ...jak sie cos zmieni od razu damy znac... Mona ma sie bardzo dobrze...jest radosna......ma swoje stale miejsca do zalatwiania sie :)....w dalszym ciagu jest wszystkiego ciekawa....lubi siadac na dworzu i sie przygladac, czym zwraca na siebie uwage przechodniow....podaje lape :) p.s. cos tu dogo znowu szaleje Quote
gonia66 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 anhata napisał(a):Mona mowi dobry wieczorMAm nadzieje, że Kikunia też mowi nam dobry wieczór:).... Quote
anhata Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 ehh..gdyby ona wiedziala ile ososb o niej wie,pamieta :) Quote
gonia66 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 anhata napisał(a):ehh..gdyby ona wiedziala ile ososb o niej wie,pamieta :) Bardzo leży mi na sercu...bardzo..i pewnie takich jak ja jescze by sie "troszkę" znalazło....dlatego Kikunia.....walcz i zwyciężaj dziewczynko....dla nas i dla siebie....:) Quote
lilith27 Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Aniu?????? a Monia to dalej jest na dt czy już status się zmienił? tak sobie myślę, że jeśli Mona ma znaleźć domek to czas się wziąć do roboty Quote
lilith27 Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 http://www.dogomania.pl/threads/175234-7-miesiecy-A-ycia-kleszcz-i-walka-o-dt-DORA?p=13655695#post13655695 dora miniatruka kiki czeka na nasze wsparcie Aniu podałam nr ewy jako kontakt nie mam siły szarpać się ludźmi jak telefon dzwoni to mnie trzęsie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.