Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co do Mony....podejrzewam, ze juz mozna robic pomalu ogloszenia....tylko musimy zrobic jej zdjecia....
Mona lubi surowe ogorki i jajka ...penwie na wsi sie tym zywila tez.....ogorki kradnie z kuchni i zjada prawie cale...w jajkach robi dziury :_)....raz gdy przyszlismy ze sklepu i siatki doslownie na chwile polozylismy na podlodze to zlapala cale pudelko jajek :)

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pati napisał(a):
Bez zmian nadal nie oddaje moczu.

Co z Nią będzie???jest jakas nadzieja???Jakies swiatelko????Moze jakas operacja????Tak sie boje wchodzic na ten watek....tylkotytul najpierw czytam....chclalabym zobaczyc światełko w tunelu....tak bardzo bym chciala....co jest suni potrzebne????Jesli bylaby mozliwosc operacji, ktora daje nadzieje poprawy- to piszcie...zrobimy zrzutke...znajdziemy pieniazki...tylko zeby byla mozliwosc.....:shake:

Posted

gonia66 napisał(a):
Co z Nią będzie???jest jakas nadzieja???Jakies swiatelko????Moze jakas operacja????Tak sie boje wchodzic na ten watek....tylkotytul najpierw czytam....chclalabym zobaczyc światełko w tunelu....tak bardzo bym chciala....co jest suni potrzebne????Jesli bylaby mozliwosc operacji, ktora daje nadzieje poprawy- to piszcie...zrobimy zrzutke...znajdziemy pieniazki...tylko zeby byla mozliwosc.....:shake:


gonia niestety to podłoże neurologiczne więc operacja nic tu nie da. U ludzi robi sie takową i człowiek chodzi z workiem na mocz ale u psa to niemożliwe.
Na pewno są potrzebne pieniądze na cewnikowanie. Poniewaz nie oddaje moczu sama trzeba to robić stale. Nie wiem pozostaje miec nadzieje, ze w końcu zaskoczy inaczej nie ma dla niej ratunku.

Posted

Ona jest caly czas w klinice????Kto bedzie ja cewnikowal jak wyjdzie i gdzie wyjdzie????Ma jakies miejsce???/Jak widzicie jej przyszlosc?/martwie sie bardzo....jest w ogole mozliwosc ze zaskoczy??Lekarze daja szanse?????Mam od jednej kochanej, anonimowej cioteczki pieniazki, ktore mam przeznaczyc na pieski w potrzebie nagłej..Moge wyslac 50 zł...tylko prosze o numer konta i napisanei wiecej o Kikuni konkretow....bardzo bym chciala aby Jej sie udalo....:-(:-(

Posted

gonia66 napisał(a):
Ona jest caly czas w klinice????Kto bedzie ja cewnikowal jak wyjdzie i gdzie wyjdzie????Ma jakies miejsce???/Jak widzicie jej przyszlosc?/martwie sie bardzo....jest w ogole mozliwosc ze zaskoczy??Lekarze daja szanse?????-(


Nie wiem co można więcej o niej napisac chyba nic. Czy jest mozliwośc, że zaskoczy raczej niewielka ale probowac można póki da się cewnikować i suczka czuje sie dobrze. Co prawda nie jest to dla niej przyjemne ale trudno jakoś odsikiwac ja trzeba. Dostaje także relanium aby rozluznic zwieracze cewki zobaczymy.
Z cewnikowaniem suki nie jest prosto wiekszośc wetów nie wie jak to zrobić po prostu suk sie nie cewnikuje często więc i nie uczą się tego.
Kiki jest u mnie w domu

Posted

pati napisał(a):
Nie wiem co można więcej o niej napisac chyba nic. Czy jest mozliwośc, że zaskoczy raczej niewielka ale probowac można póki da się cewnikować i suczka czuje sie dobrze. Co prawda nie jest to dla niej przyjemne ale trudno jakoś odsikiwac ja trzeba. Dostaje także relanium aby rozluznic zwieracze cewki zobaczymy.
Z cewnikowaniem suki nie jest prosto wiekszośc wetów nie wie jak to zrobić po prostu suk sie nie cewnikuje często więc i nie uczą się tego.
Kiki jest u mnie w domu

No to mi uzylo ze jest w domku sunia..bedzie mogla tam zostac jak dlugo bedzie trzeba???Ty ja pati cewnikujesz sama???Prosze- wyslij numer konta- przesle Ci pieniazki na cewnikowanie....maleńka Myszka....tak dlugo juz walczy...mam nadzieje ze zwyciezy...wierze w cuda- i uesli jest chocby cien szansy- trzymam sie tego cienia...dobrze ze choc nie cierpi Kikunia Kochana....:shake:

Posted

[quote name='pati']nie da sie psa scewnikowac na stałe a juz tym bardziej wrzucic go pozniej do budy.

nadajesz wypowiedzi mojej pejoratywny wydźwięk, co kompletnie nie powinno mieć miejsca, bo nie mam złych intencji
bardzo przykro mi, że Kiki cierpi, bo to super sunia
na moich oczach dziewczyna się otwierała i tym bardziej mnie boli jej przykrość
nikt nie mówi o jakimś wrzucaniu do budy
szukam alternatywnego dla eutanazji rozwiązania dla Kiki

poza tym nie rozumiem
atonia pęcherza jak donosi internet to nie trzymanie moczu

[quote name='gonia66']No to mi uzylo ze jest w domku sunia..bedzie mogla tam zostac jak dlugo bedzie trzeba???Ty ja pati cewnikujesz sama???Prosze- wyslij numer konta- przesle Ci pieniazki na cewnikowanie....maleńka Myszka....tak dlugo juz walczy...mam nadzieje ze zwyciezy...wierze w cuda- i uesli jest chocby cien szansy- trzymam sie tego cienia...dobrze ze choc nie cierpi Kikunia Kochana....:shake:

goniu kochana, za leczeniekiki i hotel płaci Ewa z Anią, jej pieniążki wyślij
mam nadzieję, że kiki wyjdzie z tego
nic nie dzieje się bez przyczyny i nie na darmo została zabrana z tej wsi

ps. wszytskich chętnych wspomóc finansowo Kiki
zapraszam na bazarki

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149072
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149186

ps 2.obiecuję niedługo fotki mony (malinki)

Posted

pzrepisze dzis wieczorem wynik USG . Nie wiem jak to prosciej wytłumaczyć. Suka nie sika. Ma to podłoże neurologiczne. Nie ma skurczy u niej ktore powodują wyciśniecie z pęcherza moczu. Pęcherz jest wiotki.
To nie polipy, rak, guz tu nic nie da sie zrobić . Nia da sie wyleczyć operacyjnie.
Co do załozenia cewnika na stałe to absolutnie NIEMOŻLIWE. Cewnikowanie to wprowadzenie ciała obcego. Już przy samym wprowadzaniu pzrenosi sie baktrerie. Sunia przy jechała do mnie z wszytym na stałe cewnikiem, ktory trzeba było usunąc bo był stan zapalny i będzie tak zawsze. cenik to rozwiązanie dorazne nigdy nie stałe.

ja nikogo o nic lili nie posadzam i nie nadaje niepozytywnego wydzwięku Twoim słowom. Po prostu nie da sie zrobić tego o czym piszesz.

Posted

proszę napisz dlaczego dostaje relanium czy wejście do pęcherza moczowego jest zaciśnięte ? czy nie ma stanu zapalnego pęcherza lub nerek ?

piszesz że to że nie może się wysiusiać ma podłoże neurologiczne , a być może to jakiś ucisk na nerwy wynikający z uszkodzenia kręgosłupa w odcinku lędzwiowym ?
ucisk mechaniczny wykluczam bo sunia miała prawdopodobnie robione badania pod tym kątem ?

być może pomogłaby jakaś fizykoterapia tzn masaże wzdłuż kręgosłupa , masaż w okolicy cewki moczowej .... tak robiłam szczeniakowi , który urodził się z ( tak prosto napiszę ) niewykształconym odruchem siusiania , i wszystko wróciło do normy ....ale to był szczeniak :-( a tu ...nie wiem :shake:

Posted

relanium ma poluzować zwieracze cewki

USG robił dr Marciński kto jest z Wawy wie , ze to jeden z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie.

Opis zmian
Pęcherz moczowy znacznie wypelniony, ściana zmieniona znacznie pzrerostowo do oko 10-13mm, o znaczej pzrebudownie pzrerostowo zapalnej przewlekłej, sluzówka znacznie pofałdowana. Mocz zalegający w pęcherzu zageszczony, Szyje i poczatkowa cewka moczowa poszerzone, atoniczne, cechy zapalenie przewlekłego cewki moczowej z pogrubieniem sciany do 4-5mm. swiatło cewki w dalszych odcinkach niewidoczne. Brak uchwytnej deformacji miejscowej cewki az do jej ującia. Brak widocznej deformacji obszarów pochwy i okolicy ujścia cewki. Pzrebudowa pzrerostowo cewki zapalna widoczna na całej długości. Kikut macicy rozpulchniony do koło 1,7cm widoczny na około 5cm, cechy obrzekowe zapalne typowe dla okresu pooperacyjnego. Moczowody , nerki bez zmian. Okoliczne węzły chłonne powiekszone zapalnie do 3x1cm. Obraz może wskazywac na cechy atonii pęcherza i cewki z następowym pzrewlekłym przerostowym zapaleniem związanym z zaleganiem moczu.

Posted

Fakt jest dziewczyny taki, ze to ciezki przypadek
Wyobrazcie sobie, ze nie sikacie, ze Wam sie mocz zbiera w Waszym ciele ?! zaczynacie szukac lekarza....Kiki ma szczescie, po pierwsze dawno by juz nie zyla....po 2 jest w Warszawie...jest leczona i badana...takie schorzenie to rzadkosc...nawet gdyby byla mozliwosc operacji to i tak powinnysmy wiedziec ze to DUZE RYZYKO....to nie sterylizacja....co by bylo gdyby, (przy mozliwosci) operacji zaszly kolejne komplikacje.....przeciez juz STERYLKA MIALA POMOC ! to niespotykane schorzenie...mi sie np. to w glowie nie miesci...przeciez sikanie to naturalny proces....teraz jest cewnikowana....proszki zadzialaja lub nie. jesli nie zadzialaja to wszyscy wiemy co to znaczy!..bedzie musiala brac proszki plus cewnikowanie a to kosztuje..jesli ZADZIALAJA to bedzie musiala brac proszki do konca zycia....a to tez kosztuje ...wiec pytanie brzmi...kto ja zaadoptuje????????????????????? dziwne schorzenie plus wydatki...ktos wezmie psa na ktorego trzeba lozyc sporo kasy, z mysla, ze moze umrzec ( zawsze cos moze nie wypalic)????
dziekujmy Bogu, ze jak narazie Kiki ma opieke lekarska, tak to moglaby juz nie zyc..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...