anhata Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Co do Mony....podejrzewam, ze juz mozna robic pomalu ogloszenia....tylko musimy zrobic jej zdjecia.... Mona lubi surowe ogorki i jajka ...penwie na wsi sie tym zywila tez.....ogorki kradnie z kuchni i zjada prawie cale...w jajkach robi dziury :_)....raz gdy przyszlismy ze sklepu i siatki doslownie na chwile polozylismy na podlodze to zlapala cale pudelko jajek :) Quote
lilk_a Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 no proszę ...wie co dobre i na struny głosowe i na sierść a ogóreczki dietetyczne :) Quote
lilith27 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 stworzyłam bazarek dla kikuni między innymi http://www.dogomania.pl/forum/f99/uzywana-bizu-nowy-hand-made-ty-wybierasz-cel-przeznaczenie-twojego-wsparcia-149072/#post13168289 Quote
gonia66 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 CZy są jakieś wieści o Kikunii?????:roll: Quote
lilith27 Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 zrobiłam bazarek dla suczek moich zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/f99/piekne-ciuszki-kupujesz-sama-wybierasz-komu-pomagasz-149186/#post13179450 Quote
lilith27 Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 ...................................... Quote
gonia66 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 pati napisał(a):Bez zmian nadal nie oddaje moczu. Co z Nią będzie???jest jakas nadzieja???Jakies swiatelko????Moze jakas operacja????Tak sie boje wchodzic na ten watek....tylkotytul najpierw czytam....chclalabym zobaczyc światełko w tunelu....tak bardzo bym chciala....co jest suni potrzebne????Jesli bylaby mozliwosc operacji, ktora daje nadzieje poprawy- to piszcie...zrobimy zrzutke...znajdziemy pieniazki...tylko zeby byla mozliwosc.....:shake: Quote
pati Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 gonia66 napisał(a):Co z Nią będzie???jest jakas nadzieja???Jakies swiatelko????Moze jakas operacja????Tak sie boje wchodzic na ten watek....tylkotytul najpierw czytam....chclalabym zobaczyc światełko w tunelu....tak bardzo bym chciala....co jest suni potrzebne????Jesli bylaby mozliwosc operacji, ktora daje nadzieje poprawy- to piszcie...zrobimy zrzutke...znajdziemy pieniazki...tylko zeby byla mozliwosc.....:shake: gonia niestety to podłoże neurologiczne więc operacja nic tu nie da. U ludzi robi sie takową i człowiek chodzi z workiem na mocz ale u psa to niemożliwe. Na pewno są potrzebne pieniądze na cewnikowanie. Poniewaz nie oddaje moczu sama trzeba to robić stale. Nie wiem pozostaje miec nadzieje, ze w końcu zaskoczy inaczej nie ma dla niej ratunku. Quote
lilith27 Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 a cewnik na stałe i dom z budą w ogrodzie? Quote
pati Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 nie da sie psa scewnikowac na stałe a juz tym bardziej wrzucic go pozniej do budy. Quote
gonia66 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Ona jest caly czas w klinice????Kto bedzie ja cewnikowal jak wyjdzie i gdzie wyjdzie????Ma jakies miejsce???/Jak widzicie jej przyszlosc?/martwie sie bardzo....jest w ogole mozliwosc ze zaskoczy??Lekarze daja szanse?????Mam od jednej kochanej, anonimowej cioteczki pieniazki, ktore mam przeznaczyc na pieski w potrzebie nagłej..Moge wyslac 50 zł...tylko prosze o numer konta i napisanei wiecej o Kikuni konkretow....bardzo bym chciala aby Jej sie udalo....:-(:-( Quote
pati Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 gonia66 napisał(a):Ona jest caly czas w klinice????Kto bedzie ja cewnikowal jak wyjdzie i gdzie wyjdzie????Ma jakies miejsce???/Jak widzicie jej przyszlosc?/martwie sie bardzo....jest w ogole mozliwosc ze zaskoczy??Lekarze daja szanse?????-( Nie wiem co można więcej o niej napisac chyba nic. Czy jest mozliwośc, że zaskoczy raczej niewielka ale probowac można póki da się cewnikować i suczka czuje sie dobrze. Co prawda nie jest to dla niej przyjemne ale trudno jakoś odsikiwac ja trzeba. Dostaje także relanium aby rozluznic zwieracze cewki zobaczymy. Z cewnikowaniem suki nie jest prosto wiekszośc wetów nie wie jak to zrobić po prostu suk sie nie cewnikuje często więc i nie uczą się tego. Kiki jest u mnie w domu Quote
gonia66 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 pati napisał(a):Nie wiem co można więcej o niej napisac chyba nic. Czy jest mozliwośc, że zaskoczy raczej niewielka ale probowac można póki da się cewnikować i suczka czuje sie dobrze. Co prawda nie jest to dla niej przyjemne ale trudno jakoś odsikiwac ja trzeba. Dostaje także relanium aby rozluznic zwieracze cewki zobaczymy. Z cewnikowaniem suki nie jest prosto wiekszośc wetów nie wie jak to zrobić po prostu suk sie nie cewnikuje często więc i nie uczą się tego. Kiki jest u mnie w domu No to mi uzylo ze jest w domku sunia..bedzie mogla tam zostac jak dlugo bedzie trzeba???Ty ja pati cewnikujesz sama???Prosze- wyslij numer konta- przesle Ci pieniazki na cewnikowanie....maleńka Myszka....tak dlugo juz walczy...mam nadzieje ze zwyciezy...wierze w cuda- i uesli jest chocby cien szansy- trzymam sie tego cienia...dobrze ze choc nie cierpi Kikunia Kochana....:shake: Quote
lilith27 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 [quote name='pati']nie da sie psa scewnikowac na stałe a juz tym bardziej wrzucic go pozniej do budy. nadajesz wypowiedzi mojej pejoratywny wydźwięk, co kompletnie nie powinno mieć miejsca, bo nie mam złych intencji bardzo przykro mi, że Kiki cierpi, bo to super sunia na moich oczach dziewczyna się otwierała i tym bardziej mnie boli jej przykrość nikt nie mówi o jakimś wrzucaniu do budy szukam alternatywnego dla eutanazji rozwiązania dla Kiki poza tym nie rozumiem atonia pęcherza jak donosi internet to nie trzymanie moczu [quote name='gonia66']No to mi uzylo ze jest w domku sunia..bedzie mogla tam zostac jak dlugo bedzie trzeba???Ty ja pati cewnikujesz sama???Prosze- wyslij numer konta- przesle Ci pieniazki na cewnikowanie....maleńka Myszka....tak dlugo juz walczy...mam nadzieje ze zwyciezy...wierze w cuda- i uesli jest chocby cien szansy- trzymam sie tego cienia...dobrze ze choc nie cierpi Kikunia Kochana....:shake: goniu kochana, za leczeniekiki i hotel płaci Ewa z Anią, jej pieniążki wyślij mam nadzieję, że kiki wyjdzie z tego nic nie dzieje się bez przyczyny i nie na darmo została zabrana z tej wsi ps. wszytskich chętnych wspomóc finansowo Kiki zapraszam na bazarki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149072 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149186 ps 2.obiecuję niedługo fotki mony (malinki) Quote
pati Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 pzrepisze dzis wieczorem wynik USG . Nie wiem jak to prosciej wytłumaczyć. Suka nie sika. Ma to podłoże neurologiczne. Nie ma skurczy u niej ktore powodują wyciśniecie z pęcherza moczu. Pęcherz jest wiotki. To nie polipy, rak, guz tu nic nie da sie zrobić . Nia da sie wyleczyć operacyjnie. Co do załozenia cewnika na stałe to absolutnie NIEMOŻLIWE. Cewnikowanie to wprowadzenie ciała obcego. Już przy samym wprowadzaniu pzrenosi sie baktrerie. Sunia przy jechała do mnie z wszytym na stałe cewnikiem, ktory trzeba było usunąc bo był stan zapalny i będzie tak zawsze. cenik to rozwiązanie dorazne nigdy nie stałe. ja nikogo o nic lili nie posadzam i nie nadaje niepozytywnego wydzwięku Twoim słowom. Po prostu nie da sie zrobić tego o czym piszesz. Quote
lilk_a Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 proszę napisz dlaczego dostaje relanium czy wejście do pęcherza moczowego jest zaciśnięte ? czy nie ma stanu zapalnego pęcherza lub nerek ? piszesz że to że nie może się wysiusiać ma podłoże neurologiczne , a być może to jakiś ucisk na nerwy wynikający z uszkodzenia kręgosłupa w odcinku lędzwiowym ? ucisk mechaniczny wykluczam bo sunia miała prawdopodobnie robione badania pod tym kątem ? być może pomogłaby jakaś fizykoterapia tzn masaże wzdłuż kręgosłupa , masaż w okolicy cewki moczowej .... tak robiłam szczeniakowi , który urodził się z ( tak prosto napiszę ) niewykształconym odruchem siusiania , i wszystko wróciło do normy ....ale to był szczeniak :-( a tu ...nie wiem :shake: Quote
pati Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 relanium ma poluzować zwieracze cewki USG robił dr Marciński kto jest z Wawy wie , ze to jeden z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie. Opis zmian Pęcherz moczowy znacznie wypelniony, ściana zmieniona znacznie pzrerostowo do oko 10-13mm, o znaczej pzrebudownie pzrerostowo zapalnej przewlekłej, sluzówka znacznie pofałdowana. Mocz zalegający w pęcherzu zageszczony, Szyje i poczatkowa cewka moczowa poszerzone, atoniczne, cechy zapalenie przewlekłego cewki moczowej z pogrubieniem sciany do 4-5mm. swiatło cewki w dalszych odcinkach niewidoczne. Brak uchwytnej deformacji miejscowej cewki az do jej ującia. Brak widocznej deformacji obszarów pochwy i okolicy ujścia cewki. Pzrebudowa pzrerostowo cewki zapalna widoczna na całej długości. Kikut macicy rozpulchniony do koło 1,7cm widoczny na około 5cm, cechy obrzekowe zapalne typowe dla okresu pooperacyjnego. Moczowody , nerki bez zmian. Okoliczne węzły chłonne powiekszone zapalnie do 3x1cm. Obraz może wskazywac na cechy atonii pęcherza i cewki z następowym pzrewlekłym przerostowym zapaleniem związanym z zaleganiem moczu. Quote
lilk_a Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 zapytaj weterynarza o taki lek Lek nazywa się BETAMECHOL 25mg lub 50mg Quote
anhata Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Fakt jest dziewczyny taki, ze to ciezki przypadek Wyobrazcie sobie, ze nie sikacie, ze Wam sie mocz zbiera w Waszym ciele ?! zaczynacie szukac lekarza....Kiki ma szczescie, po pierwsze dawno by juz nie zyla....po 2 jest w Warszawie...jest leczona i badana...takie schorzenie to rzadkosc...nawet gdyby byla mozliwosc operacji to i tak powinnysmy wiedziec ze to DUZE RYZYKO....to nie sterylizacja....co by bylo gdyby, (przy mozliwosci) operacji zaszly kolejne komplikacje.....przeciez juz STERYLKA MIALA POMOC ! to niespotykane schorzenie...mi sie np. to w glowie nie miesci...przeciez sikanie to naturalny proces....teraz jest cewnikowana....proszki zadzialaja lub nie. jesli nie zadzialaja to wszyscy wiemy co to znaczy!..bedzie musiala brac proszki plus cewnikowanie a to kosztuje..jesli ZADZIALAJA to bedzie musiala brac proszki do konca zycia....a to tez kosztuje ...wiec pytanie brzmi...kto ja zaadoptuje????????????????????? dziwne schorzenie plus wydatki...ktos wezmie psa na ktorego trzeba lozyc sporo kasy, z mysla, ze moze umrzec ( zawsze cos moze nie wypalic)???? dziekujmy Bogu, ze jak narazie Kiki ma opieke lekarska, tak to moglaby juz nie zyc.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.