Draczyn Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Viris napisał(a):Draczyn - prosze przeczytaj moj poprzedni post. Ja napisalam ze nie w klatkach wlasnie!!!Faktycznie przepraszam, ale jak proponujesz, aby przed wystawą biegaly luzem. To nie jest przepis wydany przez nasze władze. Kiedys były wystay , na ktorych można było sprzeawac szczenięta. Można było na takiej wystawie wynając specjalne kojce. To jest przepis wydany przez Swiatową organizacje Kynologiczna i jesli chcemy do niej należyc, to musimy sie mu podporządkować
elżbietarusos Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Nabywcy nastawiają się że kupią szczenię na wystawie. Jeśli nie będzie pieska z rodowodem , kupią bez. Związek powinien stworzyć godne warunki do sprzedaży szczeniat , bo to on jest dla hodowców , nie zaś odwrotnie. Ustanowianie zakazów bez respektowania ich jest co najmniej dziwne. Sympatycznie wspominam czasy gdy hodowcy spotykali się na wystawach , porównywali swoje szczenięta. Nikt wtedy nie uważał , że jest to coś niestosownego. Na wystawch można było nabyć szczenięta z najlepszych Polskich hodowli. Teraz tak nie jest , wiekszość respektuje zakaz i nie zabiera szczeniąt , by nie narazić sie na nieprzyjemności.
Viris Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 No niestety swiat jest taki ze nigdy nie uda sie wszystkim dogodzic. Niektorzy sie zgadzaja ze takie rozwiazanie jest najlepsze , inni ze calkiem inne rozwiazanie zbawilo by swiat. Mysle ze poza puszczaniem szczeniat luzem jest kilka mozliwych rozwiazan :)
Draczyn Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Teraz jest doba internetu. Każdy hodowca może zaprezentowac swoje szczenta na stronie internetowej, bez potrzeby męczenia ich i wożenia na wystawy, co z pewnościa było dla nich nie lada stresem.
Viris Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Ide spac, bo widze ze jednak nie czytasz tego co pisze. Pisalam ze nie kazdy ma dostep i chec korzystania z internetu. To nie jest obowiazek. I nie wszyscy uwazaja ze internet jest wlasciwym miejscem dla oglaszania hodowli, miotow itp. Sa rozne zdania na rozne tematy. Ty z tego co wiem tez nie jestes zwolenniczka niektorych procesow a niektorzy nie maja przeciwskazan. Np raczej negatywnie patrzysz na zakupy przez internet (tak mi sie wydaje) a niektorzy nawet zakupy spozywcze robia wlasnie w ten sposob :)
elżbietarusos Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Na temat sprzedaży szczeniąt dyskutowaliśmy już. Pamiętam , że stanęło na tym by negocjować ze związkiem o prawo do godnej sprzedaży szczeniąt ( boksy dla szczeniąt tak jak swojego czasu np. w Poznaniu ) Dyskusja nie prowadzi do niczego , poza tym , że dopóki istnieje taki zakaz powinno się go respektować.
misiaczek Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Też uważam,że zakazy powinno się respektować,a tak niestety nie jest.Przykładem jest mój Soto.Znacie jego historię.I on nie był jedynym pieskiem sprzedawanym przed wystawą w skandalicznych warunkach, w straszną duchotę,siedząc przywiązany w bagażniku,w zaciasnej, wpitej w szyję obróżce.Ten piesek od pierwszego dnia był mój.Chowany 10 miesięcy u ludzi,za którymi wogóle nie tęsknił.U mnie jest od 3 miesięcy i spokojnie nie mogę wyjść bez moich psów,bo tęsknią,mimo,ze zostawiam je najdłużej same na 3-4 godziny i to niezbyt często.I dla mnie nie ma znaczenia czy sprzedaje się przed wystawą,czy na giełdzie samochodowej(tak jest w ZG)czy na jakimś targowisku.Bo szczeniaki wyglądają tak samo.Strasznie zmaltretowane psychicznie i fizycznie(strach,upał lub zimno). Ale gdyby nie było zakazu sprzedaży przed wystawami psów rasowych,wtedy napewno byłyby one sprzedawane w godniejszych warunkach i handlarze mieli by mniejsze szanse.Bo mimo wszystko hodowle zarejestrowane w ZK(wydaje mi się)że bardziej respektują prawa piesków niż fabrykanci bezrodowodowych.Jeżeli taki fabrykant jest w stanie dopuścić swoją sukę 2 razy w roku,to jest również w stanie sprzedawać swoje szczeniaki w fatalnych warunkach,wychudzone,zastraszone.Co nie znaczy,że z rodowodowymi robią inaczej,czego przykładem jest Sotuś(ale mam nadzieję,że mimo wszystko zdecydowanie rzadziej).Przez te 3 miesiace u mnie,chłopczyk przytył,zmężniał,ma gęste futro,że jak rękę w nie wsadzę od razu mam spoconą.I nie jest to tylko moja opinia,zwariowanej właścicielki psów.Zauważyli to wszyscy i dziewczyny z ozdóbek,oglądając fotki i weterynarz i znajomi.I tylko 3 miesiące wystarczyły na to ,żeby piesek odżył.Teraz jest śliczny,kochaniutki,że tylko go całować. Wniosek końcowy jest taki,że wielu sprzedających przed wystawą(czy z rodowodem czy bez) liczy na to,że trafią na taką osobę jak ja.I czym piesek gorzej wygląda,tym większe szanse są jego sprzedaży.
Matuchowa Frajda Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Witam Wszystkich, poruszany temat uważam, za jeden z najważniejszych tutaj na forum. Chciałabym podzielić się swoją obserwacją z wystawy w Austrii, gdzie znana austriacka hodowczyni przy ringu miała dużą klatkę osłoniętą specjalnym pokrowcem (celem odizolowania swoich psów) oraz na górze stała mniejsza klatka, w której spały 4 małe kluski, brzuchami do góry). Dorosłe psy miały wodę w swoim pomieszczeniu. Widać było, że BF były świetnie odkarmione , zadbane, wybiegane a co najważniejsze miały świetny kontakt z hodowczynią. Nikogo to nie bulwersowało, a mnie wręcz te maluchy rozbawiły ... mam nadzieję, że uda mi się zamieścić te zdjęcia na forum ... :-? . Myślę, że Związek miał zamiar dobry, ale niestety nie ma dalszych regulacji i skończyło się tak, że pod wystawami jest mnóstwo handlarzy albo hodowców, którzy nie należą do FCI i sprzedają szczenięta, niestety w warunkach ciężko do nazwania godnymi. Maluchy bez przeglądów hodowlanych, bez tatuaży,bez szczepień, bez możliwości zobaczenia rodziców (choćby i na zdjęciu), którzy nigdy nie byli pokazani żadnemu z sędziów.... albo kilka ras u jednego handlarza ... długo by wymieniać. Każdemu hodowcy z prawdziwego zdarzenia nie jest obojętne w jakim miejscu będzie mieszkał jego maluch .... nie po to się nie śpi po nocach, dokarmia, sprząta, socjalizuje w nowym świecie, uczy pewnych reguł - by maluch miał wylądować w klatce i służyć do produkcji.... :evil: Hodowca (z prawdziwego zdarzenia) ma możliwość kierowania swoją hodowlą ..... poprzez choćby ograniczanie kryć. Jestem przekonana, że dla większości suk BF chodzenie w ciąży, poród i odchowywanie małych nie jest samą przyjemnością (stres!). To nie są maszynki do robienia pieniędzy. Ale głównego powodu uważam, należy szukać w wychowaniu, edukcji dzieci i młodego pokolenia w szacunku do natury, przyrody .... Świadomość istnienia nie tylko człowieka na świecie. Chyba zabrnęłam trochę dalej jak chciałam, ale tak uważam, i nie tylko tu rola domu i rodziny. Podsumowując, to tak długo będą istnieć producenci jak długo będą nabywcy i jest kółko zamknięte. I to jednak hodowca decyduje do kogo trafia maluch, a na ten fakt ma wpływ powód dla którego hodowca rozmnaża psy .... pieniądz (szybki zarobek), pasja , ambicje (czasami chore) lub inne ... Parę artykułów w prasie (z podaniem cen) rozreklamowało BF w Polsce, ale nie mam przekonania czy to tak dobrze zrobiło rasie i samym psom. Jak słusznie Draczyn, gdzieś kiedyś zacytował chyba p. Jakubowskiego nie każdy może nadaje się do tego by być hodowcą i/lub właścicielem BF... i cos w tym jednak jest. Serdecznie pozdrawiam Jola P.S. Mam nadzieję, że moje podzielenie się przemyśleniami nikogo nie uraziło, bynajmniej nie takie miałam intencje.
Draczyn Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Witam na forum. Cieszę się, że do nas dołączyłaś. Bardzo trafna i wyczerpująca odowiedż. Dlaczego ktoś mialby się poczuć urażony???????Nie widzę najmniejszego powodu, może poprostu zażenowany i zawstydzony.
Viris Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Misiaczek dobrze to opisalas, najgorsze jest to ze kolo takich psiakow nie da sie przejsc obojetnie. Zakaz powinien byc sprzedawania szczeniat pod wystawa, ale na terenie wystawy po zagwarantowaniu dogodnych warunkow czemu nie? No ale ja prawa nie zmienie :) Moze kiedys cos zostanie zauwazone, moze wiecej osob pomysli ze to jednak bylo by dobre rozwiazanie itp. Matuchowa Frajda - A kogo by to mialo urazic. Swieta prawda, i do tego trafnie wylozona :>
Draczyn Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Viris napisał(a):Misiaczek dobrze to opisalas, najgorsze jest to ze kolo takich psiakow nie da sie przejsc obojetnie. Zakaz powinien byc sprzedawania szczeniat pod wystawa, ale na terenie wystawy po zagwarantowaniu dogodnych warunkow czemu nie? No ale ja prawa nie zmienie :) Moze kiedys cos zostanie zauwazone, moze wiecej osob pomysli ze to jednak bylo by dobre rozwiazanie itp. Matuchowa Frajda - A kogo by to mialo urazic. Swieta prawda, i do tego trafnie wylozona :>To nie jest Viris polskie prawo, tylko międzynarodowe. Gdyby któraś z polskich wystaw sie wyłamała, to groziłoby jej zabraniem uprawnień do urządzania wystaw w przyszłości.
elżbietarusos Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Matuchowa Frajda - strzał w dziesiątkę.
misiaczek Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Viris,to prawda.My sobie możemy jedynie gdybać,co by było gdyby.Ale niestety mimo,że nie jest nam obojętny los piesków,nie jesteśmy władne aby cokolwiek zmienić.Możemy pomagać indywidualnie,każda na swój sposób.Może jakieś datki na schroniska,może wolontariat.Ale niestety nie wytrzebimy handlu psami,ponieważ tak jak napisała Matuchowa Frajda,dopóki bedzie klient,dopóty bedzie się produkować pieski. Ale w jednym się Matuchowa Frajda z Tobą nie zgodzę,a mianowicie,że pod wystawą są sprzedawane pieski bez tatuażu,przeglądu miotu czy szczepień.Ja kupiłam japan china,który wszystko to posiadał,mam metryczkę,a pies był w stanie fatalnym.Poszłam na wystawę a wróciłam z nieplanowanym psem.Zagrały u mnie emocje.Ale teraz kocham go mocno, a on mi się odwdzięcza stokrotnie.
Draczyn Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Tak Misiaczek ma rację. Pod wystawami wikszość psów, to psy z rodowodem, a niekiedy , nawet hodofffcy mają do sprzedaży psy z rodowodem i bez roowodu. Nawet wtedy, gdy na wystawach były specjalnie wydzielone miejsca z kojcami dla szcczeniąt do sprzedaży, to za kojce trzeba było uiszczać specjalną opłatę i większość robiła oszczędności i sprzedawała swoje szczenięta pod wystaw. Ponadto szczenięta wpuszczane na teren wystawy, musiały mieć książeczki ze szczepieniami i zaświadczenia lekarkie o stanie zdrowia i to też niewszyskim pasowało. Wydaje mi się, że jedyne co można zrobić to zwalczać takich hodofffców poprzez publiczne piętnowanie takich fabryk psow, wszędzie i na każdym kroku
misiaczek Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 A to przekopiowałam z "Wszystko o psach". I co Wy na to? http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=29783
Viris Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Jak mozna skupowac cale mioty?!?! Ale sobie biznesik rozkrecili. Najlepiej kupic cale mioty i sprzedawac. I niczym sie nie przejmowac. Ani porodami ani ciaza ani niczym.
misiaczek Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Albo to.... http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=29758&start=0 Czy nie za ostro forumowicze Waszym zdaniem potraktowali tę dziewczynę? Napewno mieli rację,ale może jak juz się stało,to powinni delikatnie jej wytłumaczyć.A może takie ostrzejsze wytłumaczenie jest skuteczniejsze?
elżbietarusos Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Matuchowa Frajda pisała , że widziała w Austrii jak hodowczyni miała na wystawie szczenięta na sprzedaż , więc mam watpliwości , czy jest to zarządzenie dla wszystkich zrzeszonych w FCI , czy tylko dotyczy Polski. Poza tym są państwa , gdzie szczenieta sprzedawane są w sklepach np. we Francji. Czy taka sprzedaż jest bardziej humanitarna ? A jeszcze wracając do wystaw. Większość szczeniat sprzedawanych przed wystawami to pieski bez rodowodu. Wiem o tym , bo po każdej wystawie idę patrzeć na szczenięta. Ponadto nabywcy zagraniczni ( hodowcy , osoby prywatne ) są zadowoleni z psów rodowodowych zakupionych w Polsce. Słyszałam wiele pochwał na ten temat . Szczenięta są doskonale odżywione , zaszczepione , zsocjalizowane. Porównanie z innymi hodowlami Europejskimi wypada korzystniej dla nas.
Viris Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Misiaczek : Wg mnie za ostro - poniewaz 1. Zeby korzystac z forum nie trzeba miec stalego lacza ani nawet komputera w domu, mogla sie laczyc z biblioteki, od kolezanki, ze szkoly czy raz na miesiac isc do kafejki. A nie czekajac na odpowiedz jej byla oskarzana o to ze suki nie chce sterylizowac tylko placi ponad 100 zeta za net :> 2. Osobie na forum lepiej jest wytlumaczyc ze tak jest np lepiej. A nie publicznie linczowac, chociaz jest duzo osob ktore istnieja na forum tylko dzieki temu :> 3. Nazwanie dziewczyny producentem to juz w ogole swiadczy o kretynstwie. Producent cos produkuje zeby miec zysk. A ona szczenie zostawia dla siebie, nie zarobi na tym nawet jednej zlotowki. Jak czytam takie posty na dogo to mi sie odechciewa. Jedni kaza drugim brac psy ze schronisk a akurat sami robia wszystko co mozna zeby takiego psa nie wziasc.
elżbietarusos Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Dziewczyna ewidentnie szukała wsparcia , była nastawiona na odbiór. Można było przekazać w sposób bardziej cywilizowany ważne treści. Przychówek suki był wynikiem jej niewiedzy , można jednak było rzeczowo udzielić wskazówek, na które liczyła. Dziewczyna , nie zwierzy się wiecej na forum , i będzie miała racje.
Draczyn Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 [quote name='misiaczek']A to przekopiowałam z "Wszystko o psach". I co Wy na to? http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=29783Nie chciałabym więcej awantur na forum, ale mój stosunek do fabryk psów chyba już znacie. Zal mi tych biednych stworzeń, ale sama przecież nic na to nie poradzę
elżbietarusos Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Znamy , ale tak w kwestii przypomnienia .
Draczyn Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 [quote name='elżbietarusos'] Znamy , ale tak w kwestii przypomnienia .Kilkadziesiąt, to nie znaczy sto kilkadziesiąt. Dwdzieścia jeden, to też kilkadziesiąt. Na tym kończę juz nie mam siły na te dyskusje. Każddy zdrowo myślący człowiek, chyba rozumie o co mi chodzi
Viris Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Kilka - 2-10 Kilkanascie 11-19 Kilkadziesiat 20-99 Kilkaset 100 i wiecej.
Matuchowa Frajda Posted December 12, 2005 Posted December 12, 2005 Tj zdj. maluchów z Austrii (mam nadzieję, że się uda i dotrze tu na dogomanie :oops: [img=http://img518.imageshack.us/img518/1143/szczeniakiaustria7vl.th.jpg]" class="ipsImage" alt=""> Jakby nie wyszło to sorka :-?
Recommended Posts