milcia17 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Je je je. .. A ja staram się wejść, bo mam mały dostęp do internetu ( korzystam od koleżanek) i chcę zobaczyć zdjęcie Miauczera ale niema :mad: Miauuuuuuuuczerrrrrrrr pokaz sie cioteckom ! :loveu: (:mad:) Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Tak, wiem, ze oglaszalas ale nie bylo odezwu, dlatego trzeba bylo szukac nowego domu i ciesze sie, ze chlopak jest u Caragh...zwlaszcza, ze to takie cudo :loveu: Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 elinka napisał(a):Czyżby to było kolejne polowanie na kota? :hmmmm: Bylam na spacerze z moimi psami :evil_lol: niestety zadnego kota nie zauwazylam :evil_lol: Quote
elinka Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Doda_ napisał(a):Bylam na spacerze z moimi psami :evil_lol: niestety zadnego kota nie zauwazylam :evil_lol: Uff!...to całe szczęście.:evil_lol: (oczywiście dla nas i dla kotów :lol:) Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Dodus puscilam przelew. Nie poluj na razie na kotki, prosze :diabloti: wpierw wyadoptujemy Miauczera :eviltong: Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 fiorsteinbock napisał(a):Dodus puscilam przelew. Nie poluj na razie na kotki, prosze :diabloti: wpierw wyadoptujemy Miauczera :eviltong: jak dojdzie to dam znac, diekuje :loveu: ale jak znajdzie sie koteczek w ogromnej potrzebie, to na pewno nie bede czekac az Miauczerka wyadoptujemy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
elinka Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Doda_ napisał(a):Bylam na spacerze z moimi psami :evil_lol: niestety zadnego kota nie zauwazylam :evil_lol: Ale my tutaj mamy skromną nadzieję, że to jednak nie był tylko chwilowy brak bezdomnych? :cool1: Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: transporterek sobie zostaw na przyszlosc :eviltong: Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 elinko dzikie koty o 24 śpia w piwnicach :evil_lol: w dzień ich kilkanaście jest ale nie tu gdzie błąkał Miauczer tylko kilka bloków dalej i trzymają się dzikuski razem... Szkoda mi ich ale nawet małych kotków nie da się złapac, a co dopiero dorosłych.. Ludzie dokarmiają, w tym ja. Transporter niemam.. ale myśle ze powinnam kupić :oops::evil_lol: Caragh prosimy o zdjecia Miauczerka :modla: Quote
elinka Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Doda_ napisał(a):elinko dzikie koty o 24 śpia w piwnicach :evil_lol: w dzień ich kilkanaście jest ale nie tu gdzie błąkał Miauczer tylko kilka bloków dalej i trzymają się dzikuski razem... Szkoda mi ich ale nawet małych kotków nie da się złapac, a co dopiero dorosłych.. Ludzie dokarmiają, w tym ja. :icon_roc:... ech, życie:bigcry: Quote
Caragh Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Fotosik mi zablokował dodawanie zdjęć :-o Trzeba było wykupić abonament :diabloti: Ale już wszystko gra, nawet Miauczerek w miarę współpracował :D To ostatnie takie rozmazane, trochę za blisko robione, bałam się, ze znowu czmychnie nim mi się uda zrobić fote no i dlatego Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Mój kochany Miauczerek :loveu: A jak oczko ? Jest poprawa jakaś? za 10 dni kontrola... w piątek 9.10 Quote
Caragh Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Oczko bez widocznych zmian, no tez dziś dopiero 2 dzień... Ale uchole chyba ciut mniej drażnią, bo już nie trzepie co 10 sekund, ale podkreślam ze poprawa jest minimalna, trzeba dać trochę więcej czasu :) Ogólnie jest żwawszy, widać ciepełko mu dopisuje :lol: Wciąż dużo śpi, ale co jakiś czas widzę, jak sobie obwąchuje wszystko, na kanapę wskakuje czy na meble :) Zaczął nawet wykazywać zainteresowanie zabawkami, nikle, bo nikle, ale było :lol: Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Caragh napisał(a):Oczko bez widocznych zmian, no tez dziś dopiero 2 dzień... Ale uchole chyba ciut mniej drażnią, bo już nie trzepie co 10 sekund, ale podkreślam ze poprawa jest minimalna, trzeba dać trochę więcej czasu :) Ogólnie jest żwawszy, widać ciepełko mu dopisuje :lol: Wciąż dużo śpi, ale co jakiś czas widzę, jak sobie obwąchuje wszystko, na kanapę wskakuje czy na meble :) Zaczął nawet wykazywać zainteresowanie zabawkami, nikle, bo nikle, ale było :lol: Poprawa mała, ale jednak jest :loveu: Pobaw się z nim, jak będzie lezeć na plecy to pogłaszcz po brzuchu - zobaczysz co Ci zrobi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Oj tak...brzuszek jako strefa erogenna jest wrazliwy! Zawsze mnie zastanawialo dlaczego psy reaguja inaczej na mizianie brzuszka...poczytalam, zrozumialam :diabloti: Teraz moje kontakty z kotami wygladaja o wiele mniej bolesnie :evil_lol: Na efekty musimy poczekac, spokojnie! Bedzie dobrze! A i moj Cezar wogole nie interesuje sie zabawkami kocimi...za to reklamowki, pudelka jak najbardziej... Quote
Olga7 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Doda -chcesz tez dobrej rady od kolejnej ciotki ? Nie wylapuj już następnych bezdomnych kotów więcej -chyba ,że chcesz zalożyć U SIEBIE KOCIARNIE ?? Jesli te koty tam żyją i są dokarmiane -a pewnie mnożą sie tam bez żadnej kontroli /wiadomo/ -to raczej postaraj się o to by dotrzeć do wetów czy fundacji kocich,żeby walczyć o sterylki /kastracje tych kotów . Inaczej zasypiesz siebie i nas kolejnymi kotkami /kotami a potem z tego będą cale stadka kotek z malymi kociatkami i co z nimi zrobisz ?? :shake: My wiemy,że Ty masz dobre serce i chcesz pomoc kazdemu kotu czy psu . ZAWALCZ LEPIEJ MOZE O STERYLKI/ KASTRACJE DLA BEZDOMNYCH KOTOW ORAZ O POMOC FUNDACJI W POBLIŻU . Nieraz weci tez wiedzą i mają kontakt z wolont. ktorzy lapią te koty do kastracji albo moga pomóc w dokarmianiu . Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Olga ale jestesmy na forum kocim, moderator nas nie usunie ;) A poza tym Doda zartuje z tymi kolejnymi łapankami, wszystko w ramach rozsądku, rzecz jasna! Miauczer byl wyjatkiem, bo domowy kociak i potrzebowal pomocy a reszta z piwnic, wiesz jak jest...dokarmiaja ludzie, to czesc przezyje, czesc zimy nie przetrwa ale nic nie poradzimy... Quote
Olga7 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 No fakt-to koty na dogo - jakby ich dzial... mogę to wykasować -ale jak Doda nalapie wam kilka kotow co parę dni -to co bedzie ...? ;) ale reszte mogę zostawić -może się przyda komuś te parę zdań .. :razz: Dzieki- Fiorst za czujność:). Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 olga, ojjj...:evil_lol: ja tylko zartowalam :evil_lol: Kiedyś chyba rok temu chcialam zlapac wszystkie i znalezc domki, ale teraz tego nie zrobie. Miauczer byl domowym kotem i bardzo potrzebowal towarzystwa czlowieka, nie moglabym go zostawic bez pomocy. Tak samo jest np ze szczurami - domowe szczury nie poradza sobie na wolnosci, a dzikie tak. Te dzikie koty sa dokarmiane, mieszkają w piwnicach, ludzie nie zabraniają ich tam mieszkać.. Tu w zagórzu są dobrzy ludzie, naprawdę. Ja myślalam ze Miauczera będa wyganiać, a oni go tez dokarmiali. Jest jedna kobieta, która codziennie chodzi z kilkoma torbami i daje jeść wszystkim kotom. Tak więc dzikuski na pewno nie mają codziennie pełne brzuchy, ale też nie są skazane na głód, codziennie mają jedzenie. Bardzo się boją ludzi. Kiedyś sie zastanawiałam jak przetrwają zime, do dziś sie o to martwie. Z tą sterylka/kastracją to bardzo dobry pomysł, ale nie wiem kogo o to poprosić, chodzi mi o fundacje czy weterynarzy. Może ktoś by mi pomógł? Wiosną jest taka akcja, ale nie wiem czy za sterylke/kastracji placi sie połowe czy za darmo. Gdyby udało się zalatwic to dla wszystkich bezdomnych kotów, które mieszkaja tu, to byloby cudownie. Tylko nie wiem od czego zacząć. Quote
Olga7 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 No ..to masz szczęscie Doda ,że na serio nie latasz tam z tym transporterkiem i nie polujesz na te koty ..:cool3::roll::razz:;) A co do sterylek/kastracji -to jak pislam ,zapytaj może u kilku pobliskoch wetów-oni nieraz prowadzą takie kola wolontaruszy ,ktorzy wlasnie pomagają kotom czy psom a jak nie-to mogą wiedzieć ,gdzie cię pokierować w tej sprawie. Nawet może siegnij do poprzednich akcji pomocy i strylek bezdomnych kotow -np. z minionej akcji wiosną chyba-tam powinno byc podane ,ktorzy weci i gab.biorą udzail w takich akcjach -nawet z tego wykazu na Slasku może ? Niekoniecznie z twej najblizszej okolicy -bo nie kazdy bierze w tym udzial przecież. Są na pewno fundacje pomocy bezdom.kotom gdzies na waszym terenie albo niedaleko. Oni maja te klatki -łapki do lapania kotek czy kotow do ster./kastracji oraz mogą pomoc w innych problemach.Prywatne koty sa w czasie takiej akcji ster./kastr. taniej duzo -a te bezdomne to na koszt miasta chyba ? Trzeba dowiedziec się dokladniej . Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Tak, dobrze, bede sie dowiadywac. Zapytam się na miau.pl A jeśli chodzi o Miauczerka, to jak zdecydujemy się go wykastrować, zabieg będzie kosztował 40,- :cool3: Rozmawiałam z dziewczyną z kociarni i załatwi Miauczerkowi kastrację ze znizką. W Katowicach. :loveu: edit: doszło 50,00 zł od fiorst. bardzo dziekuje :loveu::loveu::loveu: Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Nie będę trzymać w domu paragony, więc tu wkleję zdjęcie, a papierek wyląduje w koszu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: /za leki dla Miauczerka:loveu:/ Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Cioteczki, moze jakis bazarek? musze poszukac co mogloby sie nadac :cool3: Caragh - podaj adres, przesle jakies smakolyki - mam zapas dla mojego Sisiola... Quote
Doda_ Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 bazarek może być, ja też poszukam jakieś niepotrzebne rzeczy. Quote
elinka Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 No to ja zmieniłam sobie avatarek. Olga7, jak Ci się podoba? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.