Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 205
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trochę już ochłonęłam, trzeba myśleć do przodu. Nie znam się na tym kto powinien to zgłosić na policję. Na pewno osoby, które wpłaciły Blue pieniądze. Nie znam prawa i nie wiem, czy stroną nie jest tez portal Dogomania. Jeśli jest oficjalnie zgłaszam administratorom DOGOMANII przestępstwo użytkownika Blue_Lagoon polegające na usiłowaniu wyłudzenia pieniędzy od innych użytkowników portalu.

Posted

.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Ułamek sekundy zmienił całe moje życie? Czy odzyskam dawną radość życia?



"Nazywam się Kaja. Obecnie mam około 2 lat i jestem wyżłem weimarskim. Cóż mogę powiedzieć o sobie? Młoda, w kolorze srebra, ale strasznie nieszczęśliwa i cierpiąca. Miałam kiedyś pana, ale zostałam porzucona. Dlaczego? Sama nie wiem...może to instynkt łowiecki lub moje zachowanie?? Zostałam pozbawiona domu i porzucona. Błąkałam się kilka tygodni. W mojej wędrówce spotkał mnie tragiczny w skutkach wypadek. Nie miałam szans, aby odskoczyć na pobocze, w jednej chwili uderzyło we mnie rozpędzone auto. Kierowca odjechał z piskiem opon, przecież nie będzie się przejmował jakimś psem. Zostałam całkiem sama...Moje ciało przeszywał potworny ból, szybko opadłam z sił. Nie mogłam wstać ani się poruszyć, nawet oddech sprawiał mi ból. Miałam ogromne szczęście, gdy ktoś wrażliwy na krzywdę zwierząt dojrzał umierającego psa, ściągnął z drogi i napoił. Chciałam się już poddać, ale coś nakazywało mi walczyć. Swoimi dużymi, smutnymi oczami wpatrywałam się natarczywie w wybawcę i z wielkim trudem podniosłam głowę, która wydała mi się strasznie ciężka. Dalszego przebiegu zdarzeń prawie wcale nie pamiętam. Wiem, że w ostatniej chwili trafiłam do lecznicy. Mój stan był bardzo poważny. W uszach brzęczały mi słowa: strzaskana kość miednicy, uszkodzona przednia łapa, stłuczenia, skaleczenia, złamana, zmiażdżona, ze sterczącym kikutem i oderwanym ciałem tylna kończyna, obolała klatka piersiowa. :placz: Cały czas dostaję antybiotyki, kroplówki i leki przeciwbólowe. Ludzie starają się ograniczać mi ruch. Opiekunki czekają na dalszą decyzję, co do moich losów. Trzeba sprawdzić czy nie mam urazów narządów wewnętrznych i uszkodzenia kręgosłupa. Tylnej łapy w opłakanym stanie już nie da się uratować...Wszyscy mówią, że psy mogą świetnie radzić sobie o trzech łapach. Straciłam apetyt i motywację. Czuję jedynie ból i pustkę."
Kaja

Czego jej brak? Chęć walki suni gaśnie w oczach, a serce zapełnia wielka tęsknota i pustka...


Kaja przebywa obecnie w domu tymczasowym, wkrótce będzie miała amputowaną tylną nóżkę.:-( Prawdopodobnie nie ominie jej też zabieg związany z przednią łapką. Czekamy na wyniki badań. Mamy nadzieję, że stan suni się nie pogorszy.

Bardzo proszę wszystkich o pomoc - głównie niestety finansową. Koszty operacji, leków, karmy i weterynarza są w tym momencie bardzo wysokie i przekraczają możliwości domu tymczasowego. Potrzebujemy także ogłoszeń i podnoszenia wątku. Pilnie karmy Royal Canin Sensible.













Przednia łapa





Łokieć :shake:









WYDATKI


ketonal 2 opakowania 30,49 zł
bio-lapis 16,99 zł
obroża i smycz 24,60 zł
środek na pchły 13,80 zł
Royal Canin Sensible 4 kg 84, 90 zł
puszki mięsne 10 zł
badanie krwi 25 zł
kontrola u weterynarza 25 zł
Royal Canin Sensible 4 kg 84,90 zł
opatrunki 12,50 zł
usunięcie guza + amputacja łapy + leki 400 zł


Razem: 778,08 zł



Saldo: - 608 zł


Nr konta do wpłat

Dla: Blue_Lagoon, (Marta Chmielewska)
Nr rachunku: 48 1020 4115 0000 9003 3455 0788
Tytułem: Kaja
Bank: PKO BP


.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Cześć Dogomaniacy ;) Od razu przepraszam za zaniedbanie wątku, ale wynika to z moich problemów z internetem. Komputer gubi zasięg i nie mogę się nigdzie zalogować. Ale mniejsza z tym, sunia ma już usuniętą łapkę...chyba serce by wszystkim pękło, gdyby została uśpiona. Jest w średniej kondycji, na razie apatyczna i smutna, ale mam nadzieję, że jeszcze będzie z niej piękna wyżlica. Tatuażu ani chipu nie ma, najprawdopodobniej pochodzi z pseudo. Nie miała też obroży z identyfikatorem. Niestety trzeba było amutować całą łapeczkę :-(, ale sunia będzie żyć. Obrażeń wewnętrznych na szczęście nie ma, tylko żeberka są poobijane (nie połamane). W międzyczasie wstawię fotki maleńkiej. A narośl na łokciu po konsultacji także będzie trzeba usunąć, ale możemy z tym trochę zaczekać, aż sunia się wzmocni. Trzymajcie kciuki!

.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Ma się coraz lepiej. Miednica jest cała...inny wet to potwierdził. Poprzedni,że tak powiem "pseudowet", który cieszy się dobrą renomą i ma doświadczenie nawciskał nam kłamstw i przeraził wyrokiem! Uwierzyłyśmy mu na słowo, bo niunia nie wstawała. Kaja błąkała się kilka tygodni, potwierdzili to okoliczni mieszkańcy, którzy widzieli psa. Srebrna suka rzucała się w oczy. Pogryziony czy pobity pies nie ma takiego rodzaju obrażeń jak nasza sunia. Sam wet stwierdził, że musiała wpaść pod samochód albo się z nim zderzyć. Co do hotelu. Kaja przebywała w nim 3 dni, nie zdążyłam zaktualizować wątku na czas, teraz jest w DT.

.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Mała dostała zapalenia po amputacji, ale już jest na szczęście ok. Ma się coraz lepiej i coraz ufniej patrzy na człowieka. Przeszła operację łokcia, która się udała. Był to jakiś stary guzek. Sunia teraz wygląda tak:


Wkrótce uzupełnię wątek, co do wydatków i przychodów.

.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Blue ja mam do Ciebie garść pytań w pierwszym poście opisałaś jako suka co się z nią działo. Skąd wiesz, że pies błąkał się kilka tygodni? Widywałaś tego psa kręcącego się po okolicy? Opisujesz wypadek - widziałaś go? Pies mógł w szoku uciec kawałek od miejsca zdarzenia i nie koniecznie potrącający uciekł.

Piszesz, że pies jest w domu tymczasowym a pieniądze są potrzebne m.in. na opłacenie hotelu? To ja czegoś nie rozumiem to w końcu dom tymczasowy czy płatny "hotel" (czy to pisane przez duże H czy przez małe h).

Nie ma takiego inf w wątku. Gdzie pies został potrącony? Czy rozwieszono jakieś inf na słupach, sklepach zoo, lecznicach o znalezieniu weimarki i poszukiwaniu jej właściciela? Nie każdy zagląda na dogo czy klub weimarów aby natknąć się na ogłoszenie o niej.

Suka raczej nie jest pod opieką żadnej fundacji zajmującej się zwierzakami tylko w rękach prywatnych?

Sunia błąkała się kilka tygodni, potwierdzili to okoliczni mieszkańcy, których uwagę zwrócił srebrny pies. Po wypadku nawet w szoku pies nie mógł uciec. Po przyjechaniu na miejsce dziewczyn sunia nie miala siły wstać, nie czołgała się. Z urwaną łapą i roztrzaskanymi kośćmi nie odbiegłaby od miejsca wypadku. Kilka ogłoszeń pojawiło się w miejscowości, gdzie została znaleziona, reszta w internecie. Sunia nie jest pod opieką fundacji. W tej chwili przebywa w DT, wcześniej została umieszczona w hoteliku. Na szczęście znalazł si.ę domek tymczasowy.

.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Wydatki i wpływy zaktualizowane. Niuńka ma się coraz lepiej, jest bardziej wesoła i aktywna, więcej je i ma lepszy apetyt. Dostaje nadal Royal Canina Sensible. Ładnie stoi na trzech łapkach. :multi: Robimy króciutkie wypady na siusiu i idzie jej naprawdę nieźle. Zobaczcie sami jak teraz wygląda:







.::Blue_Lagoon::. napisał(a):
Tak numer nadal aktualny. Sunia ma amutowaną całą łapeczkę, niestety nie udało się uratować większej części nóżki. Kaja jest coraz bardziej towarzyska, akceptuje niedominujące suki. Nie znosi natomiast kotów. Sunia przebywa w miejscowości Dębówiec.






skoro to nie jest oszustwo Blue to czemu czyścisz posty?

Posted


Nr konta do wpłat

Dla: Blue_Lagoon, (Marta Chmielewska)
Nr rachunku: 48 1020 4115 0000 9003 3455 0788
Tytułem: Kaja
Bank: PKO BP


myślę że można po tych danych dojść do tej oszustki!

Posted

gameta napisał(a):
Jest nazwisko, jest numer konta...
Gniezno lub okolice według mnie :cool1:
Po numerze konta można znaleść, który to oddział i gdzie...


no właśnie
kto przelewał Marcie pieniążki może złożyć doniesienie na Policji

Posted

no tak ... niby nie sprawdza tylko pośredniczy a tu pisze

Ma się coraz lepiej. Miednica jest cała...inny wet to potwierdził. Poprzedni,że tak powiem "pseudowet", który cieszy się dobrą renomą i ma doświadczenie nawciskał nam kłamstw i przeraził wyrokiem! Uwierzyłyśmy mu na słowo, bo niunia nie wstawała. Kaja błąkała się kilka tygodni, potwierdzili to okoliczni mieszkańcy, którzy widzieli psa. Srebrna suka rzucała się w oczy. Pogryziony czy pobity pies nie ma takiego rodzaju obrażeń jak nasza sunia. Sam wet stwierdził, że musiała wpaść pod samochód albo się z nim zderzyć. Co do hotelu. Kaja przebywała w nim 3 dni, nie zdążyłam zaktualizować wątku na czas, teraz jest w DT.

z tego postu wynika że była przy badaniu suki ...nawet można by sądzić że przepytywała okolicznych mieszkańców ... i ciekawe gdzie ten dom tymczasowy ...... szok .... :mad:
ja bym przesłała link do tego wątku właścicielom suczki ...pewnie by się zdziwili :angryy:

Posted

fioneczka napisał(a):
te wszystkie zdjecia mozna znaleźć tutaj
czy ktos wie z jakiego miasta jest ta przedsiębiorcza ..... i tu słowa mi brakło


często przejawia się w tych wątkach Gniezno ale czy taka jest prawda nie wiem

Posted

takie oszustwo to nie na dym w szkole, tylko do prokuratury!!!!! a wszkole swoją droga - pięknych rzeczy ich uczą w tym Technikum Ekonomicznym w Witkowie :angryy::angryy::angryy:

gówniara jedna!

Posted

dzodzo napisał(a):
i zawsze mozna w szkole zrobic dym......:evil_lol:
W jakiej szkole?.....ludzie to jest zwykłe przestępstwo.....PRÓBA WYŁUDZENIA!

Nie mówiąc już o tym, że na pewno nie pierwsza to akcja i nie jednego już naciągnęła! Ma teraz smarkula na fajki, piwo i ciuchy!!!!:angryy:

Posted

myślę, że wystarczy zadzwonic do jej rodziców
kiedyś na miau była podobna historia z dziewczynką
myśmy dzwonili
pieniądze zostały oddane do darczyńców

Posted

Znalazłam wątek na czarnych kwiatkach... wchodzę, czytam i uwierzyć nie mogę, że można zrobić takie świństwo. Nie możemy tego oszustwa tak zostawić. Trzeba koniecznie znaleźć osoby, które wpłaciły pieniądze tej ... :angryy::angryy::angryy: Zrobiłam print screena, o którego prosiła gameta, więc jakby laska usunęła konto na nk, to mamy dane.

Posted

Magija napisał(a):
myślę, że wystarczy zadzwonic do jej rodziców
kiedyś na miau była podobna historia z dziewczynką
myśmy dzwonili
pieniądze zostały oddane do darczyńców


Ja bym nie darowała :shake: Może przesłuchanie w prokuraturze czegoś gówniarę nauczy ...

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...