Atkaaaa Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 dzieki;) wspominałam już, że uwielbiam tego psa?:loveu: Dlaczego nikt tu sie więcej nie pojawia? Ludzie cudo czeka! Quote
Pinesk@ Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Witam Gibsonika :loveu: Piesku do domku zmykaj a nie w schronie biedaku jeszcze siedzisz :shake: Quote
Atkaaaa Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Gibsonku kolejne tygodnie mijają:shake: Quote
pinkmoon Posted October 24, 2009 Author Posted October 24, 2009 Jakie piękne jesienne zdjęcia... Agata, Ty go puszczasz luzem czy smycz w fotoszopie wycinasz? :loveu: jak on się miewa, jaki jest? napisz coś o nim proszę, dawno u niego nie byłam.. Quote
Atkaaaa Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 pierwsze dwa nie są PSute ;) Puszczam go...:oops:, dziś byliśmy na spacerze ale strasznie lało... miałam cały aparat mokry a zdjęcia..no właśnie- nie ostre. Quote
pinkmoon Posted October 24, 2009 Author Posted October 24, 2009 I on jest odwoływalny, jeśli biega luzem? Tam często kręcą się inne psy, albo ciapkowe z innymi wolontariuszami, albo ludzie tam często na "prywatne" spacery przyjeżdżają... Nie żebym się czepiała :lol: sama też miałam jednego schroniskowego psa którego puszczałam na spacerach, bo miałam pewność że mi nie spyli. Po prostu zdziwiło mnie, że w Gibsonie taka zmiana zaszła, no ale to zmiana na lepsze w końcu ;) Quote
Atkaaaa Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Jest bardzo odwoływalny. Nie puszczam go przy psach. Jeśli widzę kogoś od razu jest zapinany na smycz. On się nie oddala. Puszczam go już dłuższy okres czasu. Jak już to zawsze puszczam go tam, aż na samym końcu, za tym "zbiornikiem" wodnym. Jedynie wczoraj, wyłącznie do zdjęć, z tego względu, że padało puściłam go na samym początku, uprzednio pytając mijających nas wolontariuszy gdzie idą i za ile maja zamiar wracac. Quote
Pinesk@ Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Agata nie rób mi tego nigdy więcej :placz: Strasznie smutne te ostatnie fotki :-( A to http://i867.photobucket.com/albums/ab240/aktaga/Ciapkowce/gggggggg-1.jpg ... :placz: Dobrze, że na spacerze jest wesolutki no i grzeczny :crazyeye: :lol: Zaraz sobie ustawie jego banerek do podpisu :p EDIT: wrzucony na trójmiejskie gumtree i pomorskie kupsprzedaj GIBSONIE DO DOMU SIO! Quote
Atkaaaa Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Dzięki Aniu ;) Filmik, Gibson też tu jest więc zapraszam: http://www.youtube.com/watch?v=HAljg7oXNF0 Quote
Atkaaaa Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Kwiatek dla wszystkich zainteresowanych losem Gibsona ;) I slalom już robi bardzo fajnie :D:D Quote
Fiks Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 A co Wy tam na torach robicie :razz: Zdjęcia piękne! Quote
pinkmoon Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 Rewelacyjny! Agata, a jak z jego łapą? Quote
Atkaaaa Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 To są bardzo mało uczęszczane tory, a w weekendy to już w ogóle nie wiem czy coś tam jeździ. ;) Łapą? Masz na myśli ten jego biedny tył? Myślę, że bez zmian. Sama widzisz, na zdjęciach nawet na tych tylnych łapkach stoi- zdrowy normalny pies. Wiadomo nie do jakiegoś sportowego domu, ale jemu to nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Normalnie chodzi, normalnie biega, slalomuje:evil_lol:, robi kółeczka skacze ale nie do przesady oczywiście. Quote
pinkmoon Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 To może w takim razie usunąć z tekstu ogłoszeniowego to o tej łapie? Jezu, czemu on jeszcze nie w domu? Nie pojmuję tego! Siedzi dalej w tych kojcach naprzeciwko Drixona? Quote
Atkaaaa Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Nie wiem, można spróbować:roll: Nie mam pojęcia:placz: No tam koło Drixona...w tych nowych kojcach, np. tych klatek gdzie siedziała Flora. Quote
Atkaaaa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Jestem dziś bardzo, bardzo dumna z Gibsona! Wzięliśmy go z koleżanką na spacer. Ona trzymała mojego Dżekiego. Stwierdziłam, że w końcu trzeba spróbować. Psy się powąchały... zero agresji- byłam w szoku. Potem wzięłam Gibsona na smakołyka- równaj. Szliśmy jakiś kawałek, Gibson interesował się Dżekim, ciągle do niego podchodził, wąchał. W końcu przestał i szły jeden po mojej lewej a drugi po prawej stronie. Byłam w szoku... ani razu nawet na mojego pudla nie warknął. Później szły koło siebie z przodu. Mijaliśmy mnóstwo psów. Poszliśmy na bulwar i na Polankę Redłowską. Gibson był zainteresowany ale ANI RAZU na żadnego nawet najbardziej nachalnego psa się nie rzucił. Jestem w szoku xD A teraz filmik, sprzed 3tygodni: http://www.youtube.com/watch?v=mh_1UavbQ8A Quote
pinkmoon Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Agata, gratulacje! Super że Twoja praca z nim przynosi takie efekty :) Quote
Atkaaaa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Nie tylko moja ;) Sporo osób zabiera go na spacery, w tym i Ty ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.