Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Jakie piękne jesienne zdjęcia... Agata, Ty go puszczasz luzem czy smycz w fotoszopie wycinasz? :loveu:

jak on się miewa, jaki jest? napisz coś o nim proszę, dawno u niego nie byłam..

Posted

I on jest odwoływalny, jeśli biega luzem? Tam często kręcą się inne psy, albo ciapkowe z innymi wolontariuszami, albo ludzie tam często na "prywatne" spacery przyjeżdżają...

Nie żebym się czepiała :lol: sama też miałam jednego schroniskowego psa którego puszczałam na spacerach, bo miałam pewność że mi nie spyli. Po prostu zdziwiło mnie, że w Gibsonie taka zmiana zaszła, no ale to zmiana na lepsze w końcu ;)

Posted

Jest bardzo odwoływalny.
Nie puszczam go przy psach. Jeśli widzę kogoś od razu jest zapinany na smycz. On się nie oddala. Puszczam go już dłuższy okres czasu. Jak już to zawsze puszczam go tam, aż na samym końcu, za tym "zbiornikiem" wodnym. Jedynie wczoraj, wyłącznie do zdjęć, z tego względu, że padało puściłam go na samym początku, uprzednio pytając mijających nas wolontariuszy gdzie idą i za ile maja zamiar wracac.

  • 3 weeks later...
Posted

To są bardzo mało uczęszczane tory, a w weekendy to już w ogóle nie wiem czy coś tam jeździ. ;)

Łapą? Masz na myśli ten jego biedny tył? Myślę, że bez zmian. Sama widzisz, na zdjęciach nawet na tych tylnych łapkach stoi- zdrowy normalny pies. Wiadomo nie do jakiegoś sportowego domu, ale jemu to nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Normalnie chodzi, normalnie biega, slalomuje:evil_lol:, robi kółeczka skacze ale nie do przesady oczywiście.

Posted

To może w takim razie usunąć z tekstu ogłoszeniowego to o tej łapie?

Jezu, czemu on jeszcze nie w domu? Nie pojmuję tego!

Siedzi dalej w tych kojcach naprzeciwko Drixona?

Posted

Jestem dziś bardzo, bardzo dumna z Gibsona! Wzięliśmy go z koleżanką na spacer. Ona trzymała mojego Dżekiego. Stwierdziłam, że w końcu trzeba spróbować. Psy się powąchały... zero agresji- byłam w szoku. Potem wzięłam Gibsona na smakołyka- równaj. Szliśmy jakiś kawałek, Gibson interesował się Dżekim, ciągle do niego podchodził, wąchał. W końcu przestał i szły jeden po mojej lewej a drugi po prawej stronie. Byłam w szoku... ani razu nawet na mojego pudla nie warknął. Później szły koło siebie z przodu. Mijaliśmy mnóstwo psów. Poszliśmy na bulwar i na Polankę Redłowską. Gibson był zainteresowany ale ANI RAZU na żadnego nawet najbardziej nachalnego psa się nie rzucił. Jestem w szoku xD


A teraz filmik, sprzed 3tygodni:

http://www.youtube.com/watch?v=mh_1UavbQ8A

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...