Jump to content
Dogomania

Socjalizacja i wychowanie yorka


bascha.p
 Share

Recommended Posts

[b]rzabciu,[/b]

Komende "waruj" znajdziesz doskonale opisana na Szkoleniu. Wystarczy wrzucic w szukanie :-)
Tutaj raczej szukamy rozwiazan na problemy charakterystyczne dla malej rasy jak: podsikiwanie w domu ;), szczekliwosc, lekliwosc, niechec do innych psow itp. :-)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

:sweetCyb: Chcecie Berka to napiszcie że york jest " złośliwy"
albo , że robi nam " na złosć ". Przepraszam za ten żart ale ogromnie
lubimy czytać Twoje porady, więc użyłam takiego podstępu.


:laola:


:D dobrego nigdy za wiele

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 11 months later...

Chciałabym pochwalić mojego piesa. Od tygodnia uczymy się posłuszeństwa z trenerem. Dzięki Berek za kontakt. Bazyl już drugi dzień chodzi sam na 8 m lince, która wlecze się za nim tak, że ma pozorne poczucie swobody a jednak jest pod kontrolą. I sukces - reaguje na przywołania. Początki były trudne, gdyż linka strasznie mu przeszkadzała i nie chciał chodzić. Teraz jest mu obojętna i dzielnie maszeruje do przodu a ja dzięki lince mam nad nim kontrolę. Udało mi się nawet parę razy odwołać go od innego psa i rowerzystów. Był bardzo dzielny:lol: , no bo jak, tam taki fajny pies a tutaj Pani woła. Jednak wybrał mnie i w nagodę kurczaczka. Bravo Bazi!!!:lol:

Link to comment
Share on other sites

Być może piszę w niewłaściwym temacie, ale wrazie czego jestem przygotowana na małą reprymendę:evil_lol:.
Do rzeczy: mój 8-miesieczny york dorasta. A zaznaczę, że jest baaardzo temperamentnym pieskiem. Z mojej nogi przerzucił się na swój kocyk i cały czas go "molestuje":oops:. W tej sytuacji nie wiem co robić. Z jednej strony to fizjologia, hormony buzują i może nie powinnam zwracac na to uwagi. Mnie ten widok zbytnio nie szokuje ale moją mamę i owszem. Więc może powinnam go odganiać od danej rzeczy. ale z drugiej strony nie chcę go zrazić na przyszłość. A może znaleźć mu pannę (to mały żarcik):evil_lol::Dog_run:

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Witajcie.

Zwracam sie z pytaniem do bardziej doswiadczonych ode mnie wychowawcow psow. [B]
Jak zapobiec takiemu zachowaniu pieska, gdy podczas naszych posilkow pupil, z wielka stanowczoscia, wpatruje sie w nas, zwracajac na siebie przy tym uwage warkniecie, szczeknieciem czy drapniecim po nodze lapka? [/B]
Odnosze wrazenie, ze poprostu "zebra" o kasek, jakby byl przekonany, ze spozywamy cos "lepszego" od niej. Spotkalam sie juz wiele razy z takim zachowaniem pieska u znajomych, rodziny. Podczas posilku pies staje w poblizu stolu, slini sie itd... Nie che ulegac i dac kaska zwyczajnie dlatego, ze boje sie, iz cos moze pieskowi zaszkodzic, ale rowniez by uniknac; podobnych do powyzszej; sytuacji. I nie przychodzi mi nic innego do glowy, jak ignorowanie takowego zachowania. Ale czy to sluszne postepowanie z mojej stony?

Link to comment
Share on other sites

ja mam skolei problem ktorego nikt jeszcze nie poruszal.. moja sunia jest az nadto przyjacielska.. ma prawie 6 miesiecy i uiwlbia wszystkich lizac.. spacer z nią to udreka bo co ktos nie przejdzie to podbiega do niego z merdającym ogonkiem choc troszke skulobnym skacze i chce obcalowywac i ja nic ale to nic nie moge zrobic.. stram sie odwracac uwage lub wyraznie powiedziec fe.. juz nie powiem o wizytach gosci w domu pies malo sobie karku nie zlamie zeby tylko polizac.. wierzcie mi dopiero takie zachowani psa jest meczoce.. jeli ktos potrafi mi pomoc to bede wdzieczna.. aha jestem z Lublina i moze zna ktos jakiegos trenera??

Link to comment
Share on other sites

Agoosia ja słyszałam, że to mija z wiekiem, czyli koło drugiego roku życia piesek staje się bardziej nieufny. Ale nie wiem czy tak jest naprawdę. Alicja też szaleje jak widzi ludzi, a za gośćmi to wprost przepada i nieważne czy przyjdzie ktoś do mnie, czy np. kolega taty. :roll: Pędzi się przywitać i obcałowywać...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Moonek'][B]Jak zapobiec takiemu zachowaniu pieska, gdy podczas naszych posilkow pupil, z wielka stanowczoscia, wpatruje sie w nas, zwracajac na siebie przy tym uwage warkniecie, szczeknieciem czy drapniecim po nodze lapka? [/B]
[/quote]

A moze sprobuj dawac posilek w czasie kiedy domownicy jedza. Pies bedzie wiedzial, ze cale "stado" wcina to nie bedzie zebral. U nas to pomaga.:p

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

odkopuje ten temat poniewaz zainspirowaly mnie slowa Berka ze yorka mozna nuczyc wszytkiego tylko jak sie chce.. poniewaz w danym momencie nie stac mnie na szkolenie a nie chce tracic czasu czekajac az sie pojawia i tym samym poglebiac zle psie nawyki wiec postanowilam kupis ksiązke o szkoleniu psa i sprobowac cos zdzialac samodzilenie :D ale jak to zlosliwa natura lubi ksiazek jest mnostwo a ja nie wiem ktora najlepsza moze ktos z was mi cos doradzi.... :)

Link to comment
Share on other sites

To ja mam takie pytanie z zakresu szkolenia yorka: jak go nauczyc codzenia na smyczce? Znam taki sposób żeby kaskiem skłaniac go do podążania i dawać mu kiedy idzie(ale sie nie zatrzymywać żeby dać). Niby w teori wszystko ok ale weś idź z takim małym czpiotem: albo musisz isc złamanyw półalbo mały skacze jak szlony do nagódki zmaiast iść. Nie ma jakiegoś mądrzejszego sposobu?

Link to comment
Share on other sites

NIe ma....
:cool3:

Taki już los właścicieli miniatur, że cierpią na bole pleców, o ile próbują czegokolwiek swoje psy nauczyć.

Zaczynaj od krotkich sesji; może kończ rzutem zabawki (piłka na sznurku?) - żeby wprowadzić rózne sposoby nagradzania.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Postanowiłam zapisać Amelkę na szkolenie. Na pierwszym spotkaniu bez psów każdy opisywał swojego psiaka podając rasę i wiek. Jaka byłam przerazona kiedy okazało się, że skład grupy Amelki to: Dog Niemiecki, Owczarek Bauvier, Owczarek NIemiecki i 3 Labradory.
Jaka jest Wasza opinia? a szczególnie tych którzy uczestniczyli w takich szkoleniach, czy mam się wycofac z takiej grupy czy może nie ma to znaczenia?(AMelia boi się duzych psów). A co wogóle sądzicie o szkoleniu Yorków na takich kursach? czy ma to sens? czy polecacie?

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ja tam w ogóle nie przepadam za szkoleniami grupowymi.

;)

Czasem to po prostu mus - nie ma innego wyjścia... ale...

Z tego co piszesz, takie spotkania mogą być dla Twojej yorczynki poważnym problemem emocjonalnym.
Okropnie trudno mądrzyć się kategorycznie przez Net - wycofaj się, nie wycofaj...

Ale suczka ma problem z dużymi psami. Szkolenie, nauka, zawsze powinno rozpoczynać sie w maksymalnie sprzyjających warunkach.

A tu nie dość, że będzie dużo dla pieska nowego (nowe komendy, nauka...) to jeszcze dodatkowo będzie musiala cały czas walczyć ze swoimi lękami. Jeśli te psy sa młode, to w końcu nie unikniecie sytuacji w ktorej rozszalały radosny dog przegalopuje po Twoim yorku. Wątpię, czy to jej pomoże przestać bać się większych psów. ;)

Dużo zależy od prowadzącego szkolenie.

Znam naprawdę mało "grupówek" na ktorych dobrze się dzieje.
Moze to Twoje takie będzie? Nie wiadomo.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja zaczęłam szkolenie z Shaggy'm 3 miesiące temu (miał wtedy 3 miesiące) - w klasie szczeniaków. Rozmiary psów przeróżne, od maluszków, poprzez pieski średnie -aż do ogromnych psiurów :) Liczyłam no to, że Shaggy oswoi się z psami, bo nie był zbyt pewny na tym polu.... Nic bardziej błędnego - w naszym przypadku!! Strach nie minął, z kursu nie wyniósł zbyt wiele (bo przez całe zajęcia był podekscytowany obecnością kolosów i nie mógł się skupić na ćwiczeniach), trener "ustawiał" maluszka w sposób może i właściwy dla silnych i dużych psów, ale w przypadku yorka wyglądało to jak szamotanie się maskotką, a jak przychodził czas na zabawę (czytaj szaleństwo w wykonaniu psów o większych gabarytach) -Shaggy chował się pomiędzy moimi nogami!! Po jakimś czasie trenerka podzieliła grupę na małe i duże szczenaiki - ale myślę, że dla mojego psa niezbyt miłe skojarzenia z miejscem i wydarzeniami z pierwszych lekcji nie pozwoliły na zmianę nastawienia. Przestałam chodzić na te zajęcia ... Nowy kurs zacznę na wiosnę- w innym miejscu i dopiero jak będe pewna, że to miejsce właściwe. A teraz staram się, żeby Shaggy mógł się bawic z pieskami swojego rozmiaru lub tymi, które zna i i których się nie boi. Ale w Twoim przypadku wcale nie musi być tak nieciekawie. Obserwuj swojego psa i jego nastawienie do tego... Pozdrawiamy,

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...