Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

donya napisał(a):
Maya&Alex napisał(a):
Żadna rewelacja - delikatnie masować kleszcza w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara. Sam wychodzi, cały!


Nie masować tylko delikatnie wykręcać w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara :P


A właśnie, że nie wykręcać :D - masować. To moja metoda, ale każdy może mieć inną.

  • Replies 146
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a jaki widzisz sens pies w obrozy i spryskany frontlinem dolsownie przez caly rok, obroze zmieniane co 2 mies a pies chory 4 raz??


Nie ma 100% metody na kleszcze, krople i obroże zmniejszają ryzyko, że kleszcz się wkręci i być może zarazi, dlatego warto te preparaty stosować.

Posted

Maya&Alex napisał(a):
donya napisał(a):
Maya&Alex napisał(a):
Żadna rewelacja - delikatnie masować kleszcza w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara. Sam wychodzi, cały!


Nie masować tylko delikatnie wykręcać w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara :P


A właśnie, że nie wykręcać :D - masować. To moja metoda, ale każdy może mieć inną.


Nie wiem co w tym przypadku rozumiesz przez masowanie :roll: ale ucisk na odwłok kleszcza może chyba spowodować "wymioty" i większe prawdopodobieństwo zarażenia psa jeśli kleszcz jest nosicielem :roll:

Posted

To okropne, że mimo tylu preparatów wciąż psy łapią kleszcze. Denerwuje mnie ta bezsilność. Nic nie można zrobić - tylko mieć nadzieję.

Posted

A ja Wam powiem pewną nowość, którą dzisiaj usłyszałam od weterynarza...
Pytając o preparat od kleszczy od razu walnęłam Frontline, a ona mi na to,że te preparaty nie działają na kleszcze :-? ,a jedynie na pchły.
Kupiłam, więc poradzony przez nią- Tick-fence.Nie działa to na pchły natomiat. Czy znacie to coś? Dodam,że nie chodziło o "naciągnięcie" mnie, bo to drugie jest tańsze.

Posted

Nie wiem po co pytać weterynarza o to, która działa na kleszcze a która na psy, skoro wszystko jest napisane na opakowaniu i skład i działanie a weterynarzom nie zawsze chce się studiować informacji na opakowaniach. Frontline które ma mój pies jest i na jedno i na drugie. Z tym, że na kleszcze działa o połowę krócej.
Poza tym zachodniopomorskie jest w czołówce zachorowań na choroby pokleszczowe, więc ostrożnie z tą radością :wink:
Poza tym jakiekolwiek maltretowanie kleszcza, czy masowanie, czy polewanie, mietolenie i co tam sobie ktoś nie wymyśli powoduje,że kleszcz zwraca zawartość odwłoka i w ten sposób roznosi zarazki. Im dłuzej jest na psie, tym większe ryzyko zarażenia, dlatego tak ważne jest przeglądanie i psa i siebie po każdym spacerze. Im szybciej tym lepiej.
Jedna z naszych suk złapała kleszcza przed blokiem, jest teraz chora na psią boleriozę, druga mimo posiadanej obroży złapała kleszcza i w miejscu ukąszenia nastąpił stan zapalny i czekamy na antybiotykoterapię. Nie ma siły.

Posted

Majka&Gizmo napisał(a):
Pytając o preparat od kleszczy od razu walnęłam Frontline, a ona mi na to,że te preparaty nie działają na kleszcze :-? ,a jedynie na pchły.


Frontline jest i na kleszcze i na pchły.

Posted

Witam!
Kiltix u mojego psa sprawdza sie jak narazie bez zarzutów-byłem z nim na długim spacerze(wzdłuż rzeki,na mokradłach i bagnach,w polu i w lesie)wczepił sie jeden kleszcz,ale po krótkim czasie przestał wymachiwac swoimi odnóżkami i odpad :evilbat: -i po co mu to było 8) Pozdrawiam.

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):

Poza tym zachodniopomorskie jest w czołówce zachorowań na choroby pokleszczowe, więc ostrożnie z tą radością :wink:


:hmmmm: o cio chodzi?

Jeśli chodzi o Szczecin, pytałam w dwóch klinikach... i babejszjoza u nas jeszcze nie występuje (wet spotkał się w zeszłym roku z 1 przypadkiem)

A borelioza jest i owszem :roll: zastanawiam się właśnie nad zbadaniem siebie i psów w tym kierunku... kleszczy już sporo się złapało a borelioza nie ma chyba szybkich wyraźnych objawów i latwo ją przegapić :roll:

Posted

Maga100 napisał(a):
Frontline jest i na kleszcze i na pchły.


Słuchajcie, warszawiacy - rozmawiałam wczoraj z wetem i niesamowitą rzecz mi powiedział - że na Bielanach i Żoliborzu kleszczyska tak się już zmutowały, że frontline przestaje działać!!!
(a do tej pory był najlepszy - zdaje się? Ja osobiście wypróbowywałam też obroże Bayera - ale to bajer na kółkach - i wiele osób, które te obróżki kupiły też to potwierdziły - tyle, że po fakcie, bo zdążyłam wydać sporo forsy na dwie dla dużych psów...)

Posted

Parę stron wczesniej była o tym mowa. W skrócie szczepionka jeszcze nie weszła na zaden rynek zachodni. A u nas najprawdopodobniej wcale jej nie bedzie...

  • 1 year later...
Posted

odgrzebalam temat, bo zaraz jade z psiakiem do weterynarza kupic cos na kleszcze. w ostatnich dniach mial ich srednio po 6-8 dziennie :( kupie chyba obroze bayerowska - koszt ok 60 zl ale ponoc starcza na ok 6 miesiecy. moglby ktos wyrazic swoja opinie na jej temat?? czy ktos stosowal ??

Posted

Obroża ta działa ok. 7 miesięcy,niestety u mnie się niesprawdziła- Negro miał żywego kleszcza:angryy: Co nieznaczy, że u ciebie się niesprawdzi, bo podobno to zależy od psa.Warto jednak zastosować co najmniej dwa różne preparaty.
Insane-na weterynarii jest cały wątek o kleszczach-tam zapytaj.

Posted

Ja obrożę będę zamawiać dopiero w połowie czerwca, a przez 3 dni złapaliśmy już 5 kleszczów =/ Więc dzisiaj się zdenerwowałam i poszłam do zoologicznego kupić krople (12zł)do zakropienia na kark - nie wiem czy pomogą, mam nadzieję, że chociaż do momentu, aż nie przyślą nam obroży. Kleszcze w tym miesiącu są wyjątkowo upierdliwe:angryy:

Posted

no moj psiak hasa juz wlasnie w obrozy :smile: kosztowala 50zl ale wlasnie ponoc jest dlugotrwala. zobaczymy, mam nadzieje ze u nas tez sie sprawdzi, no bo wczoraj 7 kleszczy wyciagnelam, dzisiaj dopoludnia chyba 3 - no to przegiecie lekkie. o wodzie tez juz wlasnie wiem, dlateog bede uwazac, ale tylko jak bedzie deszcz padal, na spacerki normalnie sciagac nie bede, bo podejrzewam ze wtedy wlasnie najwiecej ich lapie. zreszta moj psiak jest w duzej mierze na dworze, dlatego tez miedzy innymi kupilam obroze. nic, jestem dobrej mysli :smile:
acha i czy to normalne, ze po wyciagnieciu kleszcze na skorze psa zostaje jeszcze wyraznie odczuwalna "gulka", ktora z czasem schodzi?? no bo moj to ma ich teraz sporo po tych wszystkich kleszczach ktore juz wyciagnelam i tak sie zastanawiam wlasnie...

Posted

acha i czy to normalne, ze po wyciagnieciu kleszcze na skorze psa zostaje jeszcze wyraznie odczuwalna "gulka", ktora z czasem schodzi?? no bo moj to ma ich teraz sporo po tych wszystkich kleszczach ktore juz wyciagnelam i tak sie zastanawiam wlasnie...


Kilkanascie dni temu moj Aygo mial kleszcza, i po jego usunieciu, takze byla taka gulka, wiec to chyba normalne. Zniknela na 2 dzien.
Fuj, wczoraj, zdjelam z Suczy 2 kleszcze, na szczescie jeszcze nie wbite w skore. Odrazu pobieglam po kropelki. Wet polecil mi Exspot. Zakroplilam i zobaczymy. Niepokoii mnie tylko to, ze w miejscu zakroplenia wypada siersc. Czy to normalne???:roll:

Pozdrawiam

Posted

"insane_19y10" napisał(a):
acha i czy to normalne, ze po wyciagnieciu kleszcze na skorze psa zostaje jeszcze wyraznie odczuwalna "gulka", ktora z czasem schodzi??


To normalne, ze takie gulki sie pojawiaja, wkoncu jest to miejsce, w ktorym kleszcz sie wbil i moze utrzymywac sie jeszcze przez pare dni. Najlepiej zaraz po wyjeciu kleszcza zakropic miejsce woda utleniona.

Jesli jednak pojawi sie wyrazna opuchlizna, ktora nie bedzie chciala zniknac to radze udac sie to weterynarza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...