PaulinaT Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Strasznie dużo tych wydatków - już 3 psy w hotelach, kot w klinice... :shake: Quote
supergoga Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Jeszcze tego nie wiemy. Dopiero 3 dni jest w hotelu. Jutro dzwonię i dopytam o wszystko. I przekażę nowe wieści. Quote
snuszak Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 taka tragedia :-( potrzebne pilnie wsparcie finansowe dla Parysa Quote
supergoga Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Mam zdjęcia tego naszego cuda przed fryzjerem. Parys czuje się lepiej. Zaprzyjaźnił się z sunią mieszkającą w hotelu (spokojnie...pod kontrolą ;)). Ma apetyt. Jest łagodny i bardzo miły. Czy mamy jakiś pomysł dla niego. Quote
Ajula Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 piękny piesek, mam nadzieję, że szybko znajdzie dom Supergoga - chyba znam jedną z Twoich wczesniejszych podopiecznych - przepiękna Irma - widzę ją codziennie, bo mieszka w bloku naprzeciw i z rozmów z jej panią domysliłam się, że Irma jest od Ciebie :lol: Quote
supergoga Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Tak, Irma to podopieczna nasza. Widziałam ją niedawno na Kejtrowskiej Majówce. Prześmieszna jest sunieczka i ma cudowny dom. Quote
Ajula Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 supergoga napisał(a): Prześmieszna jest sunieczka i ma cudowny dom. najfajniejszy ma pyszczek - na oczach maska zorro, wygląda niesamowicie :loveu: Quote
supergoga Posted July 15, 2009 Author Posted July 15, 2009 Chciałam wszystkich bardzo prosic o trzymanie kciukasów. Dzisiaj przemiły domek sie odezwał w sprawie Parysa. Doświadczona osoba i jak sądzę - idealne rozwiązanie. Jeśli wszystko się uda dopracować w sobotę rano odbieram Parysa z hotelu i zawożę do Koszalina, do jego nowego domu. Mam nadzieję, że tak bęzie - tak bym chciała, żeby był szczęśliwy i bezpieczny po tym co przeszedł. Quote
Ninka Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 Trzymam kciuki za Parysa!!! Bardzo bardzo mocno!!! Szczegolnie, ze znalazlam dzis bardzo zabiedzonego, starszego collie kolo schronu.. Mieszka w rozwalonym baraku z pijaczka. Ma jakas chorobe skory, malo zebow, futro nieczesane latami, brak wody, brak jedzenia, brak wlascicielki jak bylam.. Quote
snuszak Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 trzymam kciuki!! Ninka moze to nieszczescie trzeba zgłosić do strazy zwierzat? Quote
supergoga Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 :shake: Nie jutro, dopiero w sobotę. Ale to tylko 1 dzień później. Quote
Ajula Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 jak się Wam udało tak szybko znaleźć dom? :lol: Quote
Ninka Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 snuszkak napisał(a):trzymam kciuki!! Ninka moze to nieszczescie trzeba zgłosić do strazy zwierzat? No wlasnie sama nie wiem:roll: Z jednej strony-oczywiscie, ze tak. A z drugiej-on ponoc cale zycie z ta Pania spedzil, i teraz ma go czekac starosc w schroniskowej klatce, pogryzienia, brak ruchu..? On teraz jest panem samego siebie... PomozcieQ! Quote
MonikaP Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Ninka napisał(a):No wlasnie sama nie wiem:roll: Z jednej strony-oczywiscie, ze tak. A z drugiej-on ponoc cale zycie z ta Pania spedzil, i teraz ma go czekac starosc w schroniskowej klatce, pogryzienia, brak ruchu..? On teraz jest panem samego siebie... PomozcieQ! Ninko, ale jak sobie wyobrażasz pomoc? Nakładziesz tej kobiecie do głowy, że ma psa codziennie czesać? Jeśli przeżył przy niej już wiele lat, to znaczy, że aż tak źle się z nim nie obchodzi. Czasem próbując pomóc, można zaszkodzić. Quote
supergoga Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 Ajula napisał(a):jak się Wam udało tak szybko znaleźć dom? :lol: Domek znalazł Parysa na collakach i w ogłoszeniach. Wszystko napisze w sobotę albo raczej w niedziele, łącznie z dokumentacją foto - bo nie wiem o której wrócimy.:shake: Quote
Ninka Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 MonikaP napisał(a):Ninko, ale jak sobie wyobrażasz pomoc? Nakładziesz tej kobiecie do głowy, że ma psa codziennie czesać? Jeśli przeżył przy niej już wiele lat, to znaczy, że aż tak źle się z nim nie obchodzi. Czasem próbując pomóc, można zaszkodzić. Wlasnie dlatego nic nie zrobilam, choc chodzil za mna jak.. pies. Uwazam, ze kobiecie potrzebna jest pomoc-pies nei mial wody, jedzenia, a ja wtedy nie mialam jak pomoc... Quote
Ajula Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 niesamowicie szybko supergoga jestes wielka :loveu: ps. mój TZ dzis wypatrzył pod Poznaniem pięknego dużego psa - cos jakby wyrosnięty golden, prawie biały :roll: uciekał i się chował po krzakach, wyglądało, jakby się bał człowieka Quote
MonikaP Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Ninka napisał(a):Wlasnie dlatego nic nie zrobilam, choc chodzil za mna jak.. pies. Uwazam, ze kobiecie potrzebna jest pomoc-pies nei mial wody, jedzenia, a ja wtedy nie mialam jak pomoc... Może akurat wtedy nie miał wody i jedzenia, a ta kobieta wcale nie chce pomocy? Będziesz jej kupować karmę dla psa do końca życia? Pewnie sama nie ma co do garnka włożyć, więc i tak dobrze, że pies przy niej przeżył tyle lat. Rozumiem, że rozmawiałaś z kimś na jej temat, tzn. że w pobliżu ktoś mieszka? Quote
Ninka Posted July 17, 2009 Posted July 17, 2009 Rozmawialam z sasiadka. MonikaP z tonu, Twoich wypowiedzi, nie bije chec pomocy, a to prosilam. Dlatego po raz wtory prosze, jesli ktos wie jak pomoc-prosze o odpowiedz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.