Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hera urodziłą się w 2007r. w października 2007 jako 8 tygdoniowe szczenię została adoptowana, wydawało się, że trafiła super.

Niestety - dzisiaj dosłownie parę godzin temu otrzymałam telefon, że mamy natychmiast Herę odebrać, nie może już zostać. Dzwoniła i wszystko załatwiała 17 letnia dziewczyna, jej opiekunka.
Nie chcę tu pisać - jakie mam zdanie o dorosłych ludziach, rodzicach, jakie daja przykłady. Nie to jest tematem.
Serce krwawi przypuszczam nie tylko suni.

Paulina - wciagnięta biegusiem do pomocy, jak zwykle nie zawiodła. Uruchomiła osobę która adoptowała siostre Hery - i pojechała zabrać sunię. Może sama napiszę cos, bo ja nie byłam tam.

Hera jest psiakiem po ogarze polskim. Ma 2 lata. jest przestraszona i nieśmiała.
Tyle wiem.
I wiem, że nie może zostać tam gdzie jest, bo może dojść do scysji z rezydentką.

Paulinka pokaże foty i coś napiszę.
Pomocy!!!!!

Posted

W całej tej historii za błędy dorosłych płacą młoda dziewczyna i suczka... :angryy:
Dziewczyna z płaczem oddawała nam swoją czterołapą przyjaciółkę.
I obie cierpią z tego powodu.




Hera jest drobnej budowy średnią suczką.
Jest bardzo łagodna i dość nieśmiała.
Z relacji wynika, ze umie zostawać sama w domu i nie niszczy.
Nie wykazała tez nigdy agresji ani do ludzi ani do zwierząt.
Wychowała się w domu z kotem i dzieckiem (młodszą siostrą dziewczyny, z która miałam kontakt).
Niestety nie jest jeszcze wysterylizowana.

Posted

Z książeczki wynika, że nie chorowała - z wyjątkiem ropnia nic jej nie było.
Większym zaufaniem obdaża kobiety niż mężczyzn... w sumie jej się nie dziwię :cool1:
Ma lekko szorstką sierść, wielkie ciemne oczy.... do zacałowania :loveu:

Posted

Musimy poszukać dla niej domku juz na zawsze. Widać, że hera jest delikatna, wrażliwa i taka nieśmiała. Straciła swoją panią, dom...nic jej nie zostało.
Dobrze że ma nas - Paulinę i panią, która ją na ten najgorszy czas przygarnęła.
Bo nie wiem, co stałoby się z sunią.

Posted

Na szczęście udało się uniknąć i sunia nie trafiła do schroniska... taka suczka, o tak delikatnej i wrażliwej psychice mogłaby tego nie przeżyć...
Wzięli ją do siebie właściciele jej ojca ogara Baszko i dwójki rodzeństwa: brata Susła i siostry Demi. Oprócz tego mają jeszcze czwartą sunię Pierniczkę... I o ile z Baszko, Susłem i Pierniczką nie ma problemu to Demisia najchętniej by się Hery szybko pozbyła :shake:
Wyglada to groźnie - zwłaszcza, ze Hera wyraźnie sie boi pogróżek siostry - i póki co nie dopuszczane są do siebie.
Problem w tym, że trudno izolować psy które mieszkaja w jednym... mieszkaniu! I ta sytuacja nie powinna zbyt długo trwać... :roll:

Tu na zdjęciu Hera a w tle brat Suseł:

Posted

JUtro zabiorę się za ogłoszenia i chyba znów usmiechne się do cioteczki Lilmo, ona wspiera nasze psiaki ogłoszeniowo zawsze i nie odmówi mysle Heruni pomocy.

Posted

Co za tragedia! :-( Mimo, że nie znam suńki to już po samych zdjęciach widać, że macie w 100% rację co do jej wrażliwości i delikatności. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak ona musi to rozstanie przeżywać. Oczywiście pomogę w jej ogłaszaniu, ale niestety będę miała taką możliwość dopiero jutro w godzinach popołudniowych. Wybaczcie, ale nie jestem w stanie wcześniej :-( Jutro wcześnie rano muszę wyjechać do Poznania, żeby dotrzeć na absolutorium, ale obiecuję, że zaraz po powrocie pomogę!

Posted

Hera noc przespała spokojnie :) .... rano zjadła z śniadanko ze smakiem :)
Na spacerze chciała się bawić z resztą mafii... Jest kochana, piękna...i te jej oczy:loveu:

Posted

Niestety okazało się, że Hera ma pchełki. Dużo pchełek... Więc odwiedzi dzisiaj weterynarza.
A poza tym już z Demi chodzą razem - na warkach od czasu do czasu się kończy na szczęście.

Posted

Oj, to niedobrze. Jak można było dopuścić do tego i nie odpchlić na czas. No ale pewnie w ferworze innych spraw...
Dobrze że hera juz pozbawiła się towarzystwa.
A ogłoszenia się dzieją.

Posted

Supergoga - dzięki!
Oby tylko szybko ktoś się w Herze zakochał - bo warto! - zanim ona się doszczętnie zakocha w TZcie Cyneczki... :shake: Ponoć go nie odstępuje na krok - kolejne rozstanie, kolejna starta w jej życiu...
Domku, nie każ jej dlujgo czekać...

Posted

Weekend wspólnie spędzony z Herą za nami :) Jaki to jest cudowny pies.... :loveu:Bardzo szybko przystosowała się do nowych warunków :) Już biega bez smyczy i co najważniejsze daje sobie doskonale radę w stajni :) W sobotę, właściwie cały dzień spędziła na dworze... bo my każdą wolną chwilę spędzamy z końmi i nasza "mafia" też :) Hera była zmuszona przystosować się do nowej sytuacji i była naprawdę bardzo dzielna i te wielkie czterokopytne stwory nie były dla niej straszne :) Po powrocie do domu była tak zmęczona, że położyła się w swoim kąciku i spała do rana pochrapując cichutko :)
Z Demolką też już lepiej jej się układa.... bo Demolka udaje, że jej nie widzi :lol: i tylko czasami dochodzi między nimi do "wymiany zdań" burczą wtedy na siebie i robią strasznie groźne miny ;)
No i fakt Hera jest wpatrzona w Kubę ... jak w obrazek... :cool3:

Posted

Proszę mnię tu nie machać tym czymś :mad: :cool1:. Zaglądamy, tylko niestety i popracować trzeba...
Kurcze - takie piękne psy czekają, że szok. Zastój wakacyjny...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...