iwona213 Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Atos jest dziś w metro, mialam 2 telefony, jeden Pan myslal ze to lablador, mieszanca nie chce, druga babka troche dziwna, szuka psa dla córki (córka juz dorosła, ma 2-letnie dziecko) jak chcialam numer do córki to nie dała mi mówiąc ze mam sie z nią kontaktowac. Poczekam dziś może jeszcze ktos zadzwoni, wtedy bede sie z nią kontaktowała i trzeba bedzie wizyte przeprowadzić we Wrocławiu, o ile się zgodzi bo przez tel nie zdążyłam powiedziec bo coś rozłączyło, po czym sie nie umialam sie z nia ponownie połączyć. Quote
Brysio Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 ooo fajnie;) a tam narzekałam ostatnio na metro hehe na gg w rozmowie z Tobą;) moze jeszcze ktos bedzie dzwonił dopiero 14 Quote
iwona213 Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 właśnie dzwoniła Pani z Poznania, bardzo fajna osoba, dom z ogrodem, mają labladora, ale musi przedyskutowac temat z rodziną, bardzo bym chciała zeby zadzwoniła, myśle ze to dobry dom. Boje sie tylko czy nie zrezygnuje, ponieważ pytała o wielkość psa, powiedziałam że jest raczej mały do połowy łydki, a ona mówi ze ma labladora a w ogloszeniu jest napisane ze to mieszanka labladora dlatego pyta. Mam nadzieje ze to jej nie zniechęci że jest małym psiakiem. Trzymam kciuki za ten dom. Quote
iwona213 Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 rozmawiałam z panem atosa, dziś o 19 jest umówiony na kastracje psa, widać że zależy mu na nim, zapytałam czy jest szansa zeby został u nich, a Pan powiedział ze żona go nie chce a on nie chce rozwodu. Tak więc jesli mozemy miec do kogokolwiek pretensje to tylko to jego żony, wredne babsko. Quote
iwona213 Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 no niestety Pani z Poznania zadzwoniła że rodzice nie wyrazili zgody, są już po 70 i nie dadzą sobie rady z dwoma psami. Szkoda miałam taką nadzieję... biedny Atos, schron jak nic mu grozi... Quote
Brysio Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 iwona213 napisał(a):rozmawiałam z panem atosa, dziś o 19 jest umówiony na kastracje psa, widać że zależy mu na nim, zapytałam czy jest szansa zeby został u nich, a Pan powiedział ze żona go nie chce a on nie chce rozwodu. Tak więc jesli mozemy miec do kogokolwiek pretensje to tylko to jego żony, wredne babsko. to skoro zona jest taka bezduszna niech sama zaprowadzi psa do schronu, spojrzy naszej kierowniczce w oczy i powie dlaczego chce oddac psa... ...nie bedzie to miłe... Quote
iwona213 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 dzwoniła dzisiaj starsza Pani z Warszawy-Ursynów straciła swoją 12 letnią psinke, powiedziała że ugryzł ja zarażony kleszcz i w ciągu jednego dnia odeszła. Miała obroże a i tak ja to nie uchroniło, teraz już bedzie pryskać pieski odpowiednim preparatem, bo obrożom nie ufa. Powiem szczerze że nie wiem co mam myśleć o niej. Czy ktoś mógłby pojechać do niej i porozmawiać, zobaczyć w jakim jest mniej wiecej wieku, podobno już na emeryturze. ogólnie sprawdzić dom?? Znacie kogoś z tamtych okolic do sprawdzenia domu?? może Leyla?? Pani nie ma nic przeciwko wizycie. Quote
Brysio Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 ok wyslalam pw do paru osób z Ursynowa;) czekamy na odpowiedz;) Quote
Brysio Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Iwonka Pucka69 napisała: może Apsa z dogo? Dzwoniłam do niej - zgodziła się wstępnie - tel podam Ci na pw:) Quote
iwona213 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 to czekam na tel, napisalam smsa do Pana kiedy dokładnie wyjeżdza (mówił mi w sobote jak dzwonił, że wyjeżdza w piątek czyli za 2 dni) oraz zapytalam czy zona przetrzyma atosa do momentu znalezienia domu, ale jeszcze nic nie odpisał. Trzeba szybko działać zeby nie trafił jednak do schronu. Quote
iwona213 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 wlaśnie dostałam smsa Pana... jest ok, atos zostaje w rodzinie, dziekuje za pomoc. ja również dziekuje Wam za pomoc... tylko co z tą Panią z Warszawy może jednak warto sprawdzić ten dom i zaproponować jej innego psiaka?? Quote
iwona213 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 nie mogłam sie powstrzymać i zapytałam czy żona zmieniła zdanie czy ktoś inny sie nim zaopiekuje, a Pan odpisał że rodzina z Pyskowic weźmie go na przechowanie, a po powrocie Atos wraca do niego i jego rodziny. Quote
Ninti Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Dziękuję za zaproszenie :lol: Ale Pani z Ursynowa powinna chyba dostać informację, że Atos ma dom, prawda? Inaczej się zniechęci do pomagania... A tak, może zdecyduje się na następną bidę... Quote
Brysio Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 o kurcze wspaniale!! a ja ciagle myslalam, ze trzeb a nadal szukac, dopiero teraz wrociłam a tu taka wiadomosc;) to szybko podmienie jego allegro;) Quote
iwona213 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 Ninti napisał(a):Dziękuję za zaproszenie :lol: Ale Pani z Ursynowa powinna chyba dostać informację, że Atos ma dom, prawda? Inaczej się zniechęci do pomagania... A tak, może zdecyduje się na następną bidę... tak oczywiście poinformuje ją jutro że atos ma dom. a może podam Tobie nr tel. do Pani, poinformujesz ją o zaistniałej sytuacji i zaproponujesz jakiegos psiaka z okolicy?? co Ty na to?? jak nie to oczywiscie jutro ja zadzwonie. Quote
Ninti Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Myślę, że z Panią kontaktować się powinna ta sama osoba, co dotąd. Co do proponowania... Tak, ale wydaje mi się, że trzeba by raczej zasugerować, niż "wpychać" na siłę...Poinformować, że tragedii jest ogromna ilość i na pewno uda jej się uratować jakieś psie życie. Być może sama poprosi o kontakt do jakiegoś nieszczęśnika. A jeśli nie to może dzięki nam będzie wiedziała, gdzie szukać. W razie czego możemy zrobić z Mru wizytę tej Pani :lol: Quote
iwona213 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 ok zadzonie jutro poinformować Panią o fakcie ze atos ma juz dom. Zapytam czy moge jej zaproponowac innego psiaka, ale jak Pani wyrazi chęć to przecież nie bede jej z gliwic psa wiozła, dlatego wydaje mi się ze lepiej jakby zadzwoniła osoba z Warszawy. Wkońcu razmawiałam z Panią tylko raz 2 minuty, nawet nie bedzie wiedziala ze to ktos inny dzwoni. Mozna byloby sie od razu na wizyte umówić, ze zdjęciami jakiegos psiaka, a tak sie zrobi zamieszanie, najpierw ja bede dzwonila a potem i tak ktoś inny musi dzwonic. Quote
Ninti Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 To zadzwoń, a my się rozejrzymy w potrzebach miejscowych... Na razie jeszcze nie wiedziałabym, kogo jej zaproponować, tyle jest psów w potrzebie! Daj znać jutro, co ustaliłyście z Panią! Quote
mru Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 tak, zapytajcie nieśmiało panią czy by nie chciała innej bidy, żeby jej pokazać :) też nie lubię wciskać psów, ale ja np. bym się zgodziła hihi jakby mnie kto pytał :razz: hihi a ja pomyśle nad czymś w typie Atosa edit: eee Atos to taki raczej spory jest starsza osoba powinna wziąc cos starszego ;) i mniejszego ;) myślę... moja propozycja: http://www.dogomania.pl/forum/f1161/mazowieckie-mlochow-k-w-wy-przy-trasie-katowickiej-znaleziono-suczke-141724/ ale wiadomo, nic na siłę :) co do kleszczy to wiadomo, że każdy pies niezaeżnie od zabezpieczeń niby może sie pochorować może obróżka była stara? one działają chyba 3 mce, ale po 2 wymieniać sie powinno obrożki są najlepsze na kleszcze, te psikacze są dobre, ale trzeba dobrać dobry działający na te wszystkie Frontline'y sie kleszcze uodporniły raczej Quote
iwona213 Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 niestety Pani przez cały dzień nie odbiera telefonu, bede próbowała jutro. dzwoniła do mnie inna Pani z Warszawy, cudowna osoba, oddałabym jej po rozmowie tel każdego psa. Ma 2 psy i 8 kotów, mieszka w domu z ogrodem. Nie mogła przestać myśleć o Atosie, jak przeczytała w gazecie że trafi do schronu i psy go zagryzą i postanowiła go wziąc. Powiedziałam jej że juz nieaktualne, ucieszyła się... zaproponowałam ze jakby chciała uratować innego pieska to koleżanki z warszawy mają suczke, którą zabrali z ulicy i jak się nie znajdzie właściciel to tez trafi do schronu. Powiedziała że moze sie znajdzie wlasciciel, ale jakby była bardzo podbramkowa sytuacja to ona sie zastanowi. Powiedziała tylko że ma 65 lat i raczej bardzo młodego psa nie chce ponieważ obawia sie ze jak odejdzie to nikt nie bedzie chcial wziąc jej psów i kotów. Nieśmiało zapytałam czy jej koty są sterylizowane czy sie rozmnażają (wkoncu 8 kotów to niezle stadko), ona na to że wchodziła po drabinie na drzewo żeby złapać jednego bo taki dzikus hehe. Wszystkie wysterylizowane. 4 koty w domu, 4 biegają wolno, spią w domku gospodarczym, wolą takie życie, tylko na jedzenie przychodzą. Myśle że ona weźmie jakiegoś psiaka, ale ta Wasza sunia ma 3 lata, atos miał 9 więc wydaje mi sie ze jak już ta jakiegoś starszego trzeba Pani proponować. Zresztą młodsza ma większe szanse na inny domek. Quote
warsawmoo Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Ogromnie się cieszę, ze Atos zostaje u swoich :multi: Quote
bico Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 warsawmoo napisał(a):Ogromnie się cieszę, ze Atos zostaje u swoich :multi: słuchajcie...przepraszam:oops: ale ja nie ufam tej rodzince...zwłaszcza po wyjeździe Pana Atosa...może warto ich namowić, żeby jednak oddali psa tej Pani, która "nie może przestać o nim myśleć"...? Jeśli ona oczywiście nadal by go chciała:roll: przepraszam za nieufność i pesymizm:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.