ulvhedinn Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Sytuacja awaryjna!!!! Bianka wczoraj jadąc autem zauważyła biegającą po drodze bokserkę. Sunia nie dała sie złapać, na widok człowieka sikała pod siebie i uciekała w panice... Dziś udało się ją przywabić kiełabasą... Bokserka jest przeraźliwie wręcz chuda, ma siwy pyszczek i poranione łapy, właściwie ma łapki starte do żywego mięsa :placz:. Człowieka się boi, kuli się i siusia- chyba nie była traktowana zbyt dobrze- ale jednocześnie jest absolutnie łagodna, ani razu nie warknęła, po prostu ideał... Jedyne co, to skoczyła na innego psiaka- ze strachu że odbierze jej.... suchą skórkę chleba :placz: ale na okrzyk natychmiast się uspokoiła i położyła. Sunia będzie na tymczasie u p. Lucyny (nasza fryzjerka "schroniskowa"), ale błagamy o pomoc finansową- suczka musi zostac nie tylko odpchlona i odrobaczona (pchły łażą po niej tabunami!!!), ale potrzebuje wysokiej jakości karmy i byc może badań i leczenia (łapki!!!!)... POMOCY!!!!!!!!!! ...sunieczka reaguje na imię Sara. Fotki: ..smutna mordeczka... ...chudzielec- i tak na zdjęciach wyszła grubsza.... Quote
Soema Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Wyślę informację do SOS Bokserom... Jak wrócę wieczorem pomyślę nad pomocą.. Jakie to mogą być w przybliżeniu koszty? Quote
Soema Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Ile sunia może mieć? Jak się teraz zachowuje? Biedna psina... Quote
BIANKA1 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Dziękuję ULV za założenie wątku . Ja mam koszmarny problem z internetem . Zrobiłam jej trochę zdjęć komórką , i w miarę możności je powstawiam . Wysyłanie ULV zdjęć mmesem trochę kosztuje :oops: Wczoraj zobaczyłam sunię , jak biegła środkiem drogi naprzeciw nas . Najpierw myśleliśmy , że to sarna . Gdy zobaczyłam , że to pies , poprosiłam TZa o zatrzymanie się . Sunia zawołana podchodziła , ale nie do ręki . Nie próbowała gryść , tylko się kuliła i sikała po siebie . Ale nie chciała sama wsiąść do auta i nie dała się dotknac . Gdy zorientowała się , że nie mam nic do jedzenia , pobiegła dalej . W zasięgy wzroku , pod lasem , są zabudowania . Pomyślałam , że dowiem się w mojej wsi , czyj to pies . Jednak dzisiaj , gdy jechaliśmy , leżała na poboczy . Zatrzymaliśmy się . Miałam w aucie kiełbasę , bo jechaliśmy nad wodę na grilla . Sunia zwabiona kiełbasą , sama wsiadła do auta . Jechała z tyłu na mnie , i misce upranych , jeszcze mokrych firan , które miałam zawiesić w letnim domku :evil_lol: Zobaczyłam te dryfujące w jej sierści pchły i kleszcze , a jako duża dziewczynka , nie miałam nic na przebranie :roll:. Taka brudna i śmierdząca , miło spędziłam dzień nad wodą :shake: Sunia jest posłuszna , łagodna do człowieka , daje buziaki , wywala podwozie , mimo otwartej furtki do jeziora , nie wyszła z posesji . Pilnowała każdego kęsa jedzonego przez nas , szukała w trawie okruszków . Nie dawała Tofikowi córki podejść do miski , stołu , grilla , atakując go zawzięcie :-( Będzie u p Lucynki w kojcu w budzie , bo trzeba ja sprawdzić . Nie można jej wpuścic między psy i koty . bo jak sobie ubzdura , że coś jedzą , to je poturbuje . Boi się zapalonego papierosa , ma wytarty ślad na szyi . ma ranę z podgojoną przetoką na łapce , ma liczne , drobne wyłysienia . Miałam 50 zł i tyle dałam na Sarę , bo bardzo reaguje na to imię ( jadąc z córką wołaliśmy na nią różnymi imionami . Córka zawołała "Sara ' , a ona aż sie poderwała z miejsca .) Potrzebne są pieniądze na odpchlenie , odrobaczenie , weta i jedzenie , a jeśli coś jej dolega , to na leczenie i sterylkę . Bardzo proszę o pomoc , bo sama nie dam rady :-( ps Sara zrobiła około 40 cm kube ze skręconej trawy , którą musiałam jej wyciagac , bo sama nie chciała wyjść . Od czasu do czasu słania sie na tylnych nogach . Jest w drodze do P Lucynki . [SIZE=5][B]ROZLICZENIE [SIZE=3]WPŁATY OLUTKA ---------20 ZŁ GoskoaGoska----36 zl ZUZEK------------20 ZŁ BIANKA 1---------50zł EWAB-------------50 ZŁ razem------------------------------------- 176 zł DZIĘKUJĘ :loveu: TU BĘDZIE ROZLICZENIE WYDATKÓW JAK DOSTANĘ PARAGONY [/SIZE][/B][/SIZE] Quote
ageralion Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Cholera, mam nadzieje, ze szybko sie uda ja doprowadzic do stanu uzywalnosci, bo bokser i buda :shake: Wyglada, ze miala szczeniaki. Biedna psina. Quote
ANETTTA Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 .............cycorki ...a co z małymi ???:-(:-(:-( Quote
Soema Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Poszukam rzeczy na bazarek.. Będę szukała pomocy :roll: Quote
Korenia Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Zapisuję wątek, wieczorekiem zrobie banner... Quote
Lidan Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Nastepne biedactwo :shake: Może ktoś chce taki prosty banerek [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-koszmarnie-zaglodzona-poraniona-bokserka-pomocy-potrzebne-fundusze-141026/][img]http://global.images8.fotosik.pl/52/1bd7499107791312.jpg[/img][/url] Quote
diuna_wro Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Jestem, choć niewiele pomogę. Kto ją wrzuci na [I]"Boksery w Potrzebie"[/I]? BIANKA - daj znać za ile kupujecie karmę, bo mam dostęp do hurtowych cen Happy Doga, więc może uda mi się taniej. Quote
BIANKA1 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Dziękuję , że jesteście :lol: Sunia już dojechała do p Lucynki . Dzisiaj zostanie tylko odpchlona i umieszczona w kojcu . Dostanie jeść i pić , ale mało , żeby nie dostała skrętu żołądka . My tez dawaliśmy jej mało , ale dosc często . Jutro zostanie dokładnie obejrzana i będzie podjęta decyzja co dalej . Czy będzie mogła być w domu i co ze zdrowiem . A to chora łapka . [URL=http://img72.imageshack.us/i/zdjcie146.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/5922/zdjcie146.jpg[/IMG][/URL] ps Przepraszam , że nie wkleję banerka , ale swojego nie zdejmę , aż do wyjaśnienia sprawy :cool1: Quote
BIANKA1 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [URL=http://img222.imageshack.us/i/zdjcie170.jpg/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/517/zdjcie170.jpg[/IMG][/URL] Quote
GoskaGoska Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 kurcze pewnie jakiś pseudohodowca się jej pozbył - lub wakacyjne oczyszczanie domu - martwię się tylko czy jej dzieci gdzieś nie zostały same :shake:, bo widać, ze po szczeniakach bidulka Quote
BIANKA1 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Szczeniaki pewnie sprzedał . Ona musiała dużo iść po asfalcie , bo ma zdarte pazurki , a ten wilczy ma na jakieś 2,5 cm :shake: Opuszki paluszków , prócz stopy , ma zdarte do różowości , jak noworodek . Tylko obwódki są czarne . Sara świetnie łapie muchy i je połyka . No i jadła trawę :-(Dziwi mnie , że jedząc tyle trawy , nie wymiotowała . Wszystko z niej wyszło w postaci sznura , który musiałam wyciągnąć . Jak pociągnęłam , to aż strzeliło jak korek w szampanie :cool3:. No atrakcja weekendowa jakich mało .:roll: Dobrze , że u mnie nikt ' obrzydliwy " nie jest , a wszyscy psiarze , to nie było obciachu :evil_lol: Wiecie , stół , grill , talerze , a ja goowno wyciągam , bo tylko tam była uchwytna :cool3: Jak wracaliśmy , to spokojnie spała na tylnym siedzeniu , ale w tamta stronę , to łaziła po mnie ona i jej pchły . Na strychu domku znależliśmy pokrowiec od lornetki , a pasek od pokrowca po wycięciu był idealny na dość długą smycz zaciskową . Tak ze 2 m to miało i dało się ją prowadzić , a po dopięciu do linki holowniczej i przypięciu jej do samochodu , nawet dało sie coś zjeść . Potem zadzwonię do p Lucynki , i zapytam co z Sarą . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.