Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sytuacja awaryjna!!!!

Bianka wczoraj jadąc autem zauważyła biegającą po drodze bokserkę. Sunia nie dała sie złapać, na widok człowieka sikała pod siebie i uciekała w panice... Dziś udało się ją przywabić kiełabasą...

Bokserka jest przeraźliwie wręcz chuda, ma siwy pyszczek i poranione łapy, właściwie ma łapki starte do żywego mięsa :placz:. Człowieka się boi, kuli się i siusia- chyba nie była traktowana zbyt dobrze- ale jednocześnie jest absolutnie łagodna, ani razu nie warknęła, po prostu ideał...

Jedyne co, to skoczyła na innego psiaka- ze strachu że odbierze jej.... suchą skórkę chleba :placz: ale na okrzyk natychmiast się uspokoiła i położyła.


Sunia będzie na tymczasie u p. Lucyny (nasza fryzjerka "schroniskowa"), ale błagamy o pomoc finansową- suczka musi zostac nie tylko odpchlona i odrobaczona (pchły łażą po niej tabunami!!!), ale potrzebuje wysokiej jakości karmy i byc może badań i leczenia (łapki!!!!)...

POMOCY!!!!!!!!!!



...sunieczka reaguje na imię Sara.


Fotki:

..smutna mordeczka...




...chudzielec- i tak na zdjęciach wyszła grubsza....

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję ULV za założenie wątku . Ja mam koszmarny problem z internetem .
Zrobiłam jej trochę zdjęć komórką , i w miarę możności je powstawiam . Wysyłanie ULV zdjęć mmesem trochę kosztuje :oops:
Wczoraj zobaczyłam sunię , jak biegła środkiem drogi naprzeciw nas . Najpierw myśleliśmy , że to sarna . Gdy zobaczyłam , że to pies , poprosiłam TZa o zatrzymanie się .
Sunia zawołana podchodziła , ale nie do ręki . Nie próbowała gryść , tylko się kuliła i sikała po siebie . Ale nie chciała sama wsiąść do auta i nie dała się dotknac . Gdy zorientowała się , że nie mam nic do jedzenia , pobiegła dalej .
W zasięgy wzroku , pod lasem , są zabudowania .
Pomyślałam , że dowiem się w mojej wsi , czyj to pies .
Jednak dzisiaj , gdy jechaliśmy , leżała na poboczy . Zatrzymaliśmy się . Miałam w aucie kiełbasę , bo jechaliśmy nad wodę na grilla .
Sunia zwabiona kiełbasą , sama wsiadła do auta . Jechała z tyłu na mnie , i misce upranych , jeszcze mokrych firan , które miałam zawiesić w letnim domku :evil_lol:
Zobaczyłam te dryfujące w jej sierści pchły i kleszcze , a jako duża dziewczynka , nie miałam nic na przebranie :roll:. Taka brudna i śmierdząca , miło spędziłam dzień nad wodą :shake:

Sunia jest posłuszna , łagodna do człowieka , daje buziaki , wywala podwozie , mimo otwartej furtki do jeziora , nie wyszła z posesji .

Pilnowała każdego kęsa jedzonego przez nas , szukała w trawie okruszków . Nie dawała Tofikowi córki podejść do miski , stołu , grilla , atakując go zawzięcie :-(
Będzie u p Lucynki w kojcu w budzie , bo trzeba ja sprawdzić . Nie można jej wpuścic między psy i koty . bo jak sobie ubzdura , że coś jedzą , to je poturbuje .
Boi się zapalonego papierosa , ma wytarty ślad na szyi . ma ranę z podgojoną przetoką na łapce , ma liczne , drobne wyłysienia .
Miałam 50 zł i tyle dałam na Sarę , bo bardzo reaguje na to imię ( jadąc z córką wołaliśmy na nią różnymi imionami . Córka zawołała "Sara ' , a ona aż sie poderwała z miejsca .)

Potrzebne są pieniądze na odpchlenie , odrobaczenie , weta i jedzenie , a jeśli coś jej dolega , to na leczenie i sterylkę .

Bardzo proszę o pomoc , bo sama nie dam rady :-(

ps
Sara zrobiła około 40 cm kube ze skręconej trawy , którą musiałam jej wyciagac , bo sama nie chciała wyjść .
Od czasu do czasu słania sie na tylnych nogach .
Jest w drodze do P Lucynki .


[SIZE=5][B]ROZLICZENIE

[SIZE=3]WPŁATY

OLUTKA ---------20 ZŁ
GoskoaGoska----36 zl
ZUZEK------------20 ZŁ
BIANKA 1---------50zł
EWAB-------------50 ZŁ

razem-------------------------------------


176 zł DZIĘKUJĘ :loveu:



TU BĘDZIE ROZLICZENIE WYDATKÓW JAK DOSTANĘ PARAGONY








[/SIZE][/B][/SIZE]

Posted

Nastepne biedactwo :shake:

Może ktoś chce taki prosty banerek

[url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-koszmarnie-zaglodzona-poraniona-bokserka-pomocy-potrzebne-fundusze-141026/][img]http://global.images8.fotosik.pl/52/1bd7499107791312.jpg[/img][/url]

Posted

Jestem, choć niewiele pomogę.
Kto ją wrzuci na [I]"Boksery w Potrzebie"[/I]?

BIANKA - daj znać za ile kupujecie karmę, bo mam dostęp do hurtowych cen Happy Doga, więc może uda mi się taniej.

Posted

Dziękuję , że jesteście :lol:
Sunia już dojechała do p Lucynki . Dzisiaj zostanie tylko odpchlona i umieszczona w kojcu . Dostanie jeść i pić , ale mało , żeby nie dostała skrętu żołądka . My tez dawaliśmy jej mało , ale dosc często .
Jutro zostanie dokładnie obejrzana i będzie podjęta decyzja co dalej . Czy będzie mogła być w domu i co ze zdrowiem .
A to chora łapka .


[URL=http://img72.imageshack.us/i/zdjcie146.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/5922/zdjcie146.jpg[/IMG][/URL]


ps Przepraszam , że nie wkleję banerka , ale swojego nie zdejmę , aż do wyjaśnienia sprawy :cool1:

Posted

kurcze pewnie jakiś pseudohodowca się jej pozbył - lub wakacyjne oczyszczanie domu - martwię się tylko czy jej dzieci gdzieś nie zostały same :shake:, bo widać, ze po szczeniakach bidulka

Posted

Szczeniaki pewnie sprzedał . Ona musiała dużo iść po asfalcie , bo ma zdarte pazurki , a ten wilczy ma na jakieś 2,5 cm :shake:
Opuszki paluszków , prócz stopy , ma zdarte do różowości , jak noworodek . Tylko obwódki są czarne . Sara świetnie łapie muchy i je połyka . No i jadła trawę :-(Dziwi mnie , że jedząc tyle trawy , nie wymiotowała . Wszystko z niej wyszło w postaci sznura , który musiałam wyciągnąć . Jak pociągnęłam , to aż strzeliło jak korek w szampanie :cool3:. No atrakcja weekendowa jakich mało .:roll:
Dobrze , że u mnie nikt ' obrzydliwy " nie jest , a wszyscy psiarze , to nie było obciachu :evil_lol: Wiecie , stół , grill , talerze , a ja goowno wyciągam , bo tylko tam była uchwytna :cool3:
Jak wracaliśmy , to spokojnie spała na tylnym siedzeniu , ale w tamta stronę , to łaziła po mnie ona i jej pchły .
Na strychu domku znależliśmy pokrowiec od lornetki , a pasek od pokrowca po wycięciu był idealny na dość długą smycz zaciskową . Tak ze 2 m to miało i dało się ją prowadzić , a po dopięciu do linki holowniczej i przypięciu jej do samochodu , nawet dało sie coś zjeść .
Potem zadzwonię do p Lucynki , i zapytam co z Sarą .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...