Milka__ Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Nie, terierek nie był wykastrowany . Iwcia, jeśli widziała go ta osoba w internecie to pewnie tutaj, bo skoro mówiła, że była umówiona, to na pewno miała stąd te wszystkie info. Bardzo dziwna, a zarazem przykra sytuacja.. Ja póki co nie oceniam, bo nie było mnie w GW ani w schronisku przy tamtym zdarzeniu. Ale skoro była spisywana umowa, to osoba na pewno musiała podać swoje dane i okazać dowód osobisty. Może sie jeszcze wyjaśni ... Quote
rita60 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Tez mi sie wydaje,ze musiała to byc osoba z dogo,skad by wiedziala,zeby powołac sie na szczecinski TOZ,przeciez takich info nie ma NK:roll: Quote
Onaa Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Tylko dlaczego ta osoba zabrała psiaka tak po kryjomu :shake:. Quote
iwcia93 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 juz wiem mniej wiecej co sie stalo. jakas pani przeczytala na tym forum o trojnozku. pani kieowniczka mowila ze na nastepny dzien maja po niego przyjechac panie ze szczecina. jednak jeden z pracownikow po poludniu kiedy juz kierowniczki nie bylo wydal trojnozka. umowa jest zapisana. a wlascicielka mieszka w Czechowie. mam dokladny adres ale nie bede go udostepniac publicznie. Quote
rita60 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 iwcia93 napisał(a):juz wiem mniej wiecej co sie stalo. jakas pani przeczytala na tym forum o trojnozku. pani kieowniczka mowila ze na nastepny dzien maja po niego przyjechac panie ze szczecina. jednak jeden z pracownikow po poludniu kiedy juz kierowniczki nie bylo wydal trojnozka. umowa jest zapisana. a wlascicielka mieszka w Czechowie. mam dokladny adres ale nie bede go udostepniac publicznie. Miejmy tylko nadzieje,ze to dobry domek,ze pani zakochala sie w małym:roll:/ale chyba tak,jak jechała specjalnie do schronu/. Quote
Milka__ Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 uff .. troszke mi ulżyło . ale jak to tak? było umówione, że jedzie do Szczecina to po co ktoś sie jeszcze mieszał? no chyba, że ta osoba nie wiedziała o tym wyjeździe i wcześniej czytała wątek, zanim szczecinianka sie odezwała. Nikt sie nie spodziewał, że znajdzie sie chętny na Trójnóżka, a zwłaszcza 24 h przed wyjazdem psa więc może pani Kierowniczka nie informowała pracownika, który był na drugiej zmianie, tylko tego, który miał być nazajutrz rano .. Nie jest jednak tak źle, ważne, że wiadomo gdzie jest psiak no i nie siedzi już w schronisku . Pytanie tylko czy ma dobrze? Miejmy nadzieję, że tak. Skoro ktoś jechał z Czehowa to chyba mu zależało. Tylko czemu szczecinianka pisała, że ta osoba powołała sie na TOZ Szczecin? Jak to było? Nikt nie mówił, że została spisana umowa adopcyjna? Ale za Trójnóżka pojechały dwa inne psiaki :) Jak się mają, są jakieś informacje? Quote
szczecinianka Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Tylko czemu szczecinianka pisała, że ta osoba powołała sie na TOZ Szczecin? Jak to było? Takie informacje nasza wolontariuszka pozyskała od kierowniczki, Pani Doroty. Podobnie jak to, że pies nie był wpisany do ewidencji i z tego powodu nie została spisana żadna umowa. Ale skoro jednak umowa jest, znaczy że powinien być numer telefonu, który okazał się fałszywy. Niepokoi mnie to. Ale za Trójnóżka pojechały dwa inne psiaki :smile: Jak się mają, są jakieś informacje? Mania i Wojtuś. Mają się świetnie. :loveu: Mania spędza czas w domu tymczasowym, otworzyła się, jest już śmielsza. A Wojtuś dziś trafił do domu przejściowego - rodziny jego nowych właścicieli, którzy mieszkają w Norwegii. Za około pół roku (tyle trwa załatwianie formalności) Wojtuś dołączy do nich i zamieszka tam na stałe. Są nim zachwyceni. W międzyczasie obetniemy mu jajka, bo strasznie go ciągnie do pięknych suczek. :razz: Quote
Odi Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Oboje z moim TZ odwiedziliśmy Trójnóżka, który obecnie nazywa się Horacy. Adres otrzymaliśmy ze schroniska. Rzeczywiście Horacy zamieszkał w Czechowie i istotnie została spisana umowa adopcyjna na podstawie dowodu osobistego Osoby, która adoptowała pieska, zaś nowa Opiekunka Horacego uiściła za pieska opłatę w schronisku w kwocie 25,00 PLN. I na tym kończy się spójność zeznań Pani Kierownik schroniska z faktami. Oto fakty: 1. Osoba, która adoptowała Horacego o jego istnieniu nie dowiedziała się z dogomanii, czy jakiejkolwiek innej strony internetowej, ani z nikim na ten temat nie wymieniała jakiejkolwiek korespondencji. Osoba ta o foksterierze przebywającym w schronisku dowiedziała się od swojej koleżanki z pracy. Ponad dwa tygodnie temu Osobie tej umarł kilkunastoletni psi przyjaciel i postanowiła ona dać dom kolejnemu pieskowi ze schroniska. 2. Do schroniska Osoba owa przyjechała ze swoją koleżanką i obie postanowiły zabrać Trójnóżka, gdyż sądziły, że nikt inny go nie weźmie z racji jego ułomności. Wówczas pracownik wydający pieska do adopcji nawet słówkiem nie wspomniał, iż są jakiekolwiek inne plany związane z adopcją Trójnóżka - TOZ Szczecin. 3. Osoba owa nie znała żadnych planów szczecińskiego Oddziału TOZ względem Trójnóżka i absolutnie nie przedstawiała się, jako wysłanniczka TOZ. 4. Osoba ta nie zostawiła w schronisku numeru jakiegokolwiek telefonu. Wnioski z tego wydarzenia są takie, iż personel Schroniska dla Zwierząt w Gorzowie Wlkp. kłamie, aby ukryć swoją nieudolność i bałagan organizacyjny panujący w schronisku. Pozytywnym aspektem dzisiejszej wizyty poadopcyjnej jest nasze przeświadczenie, iż Trójnóżek vel Horacy trafił w dobre ręce, gdyż jego Opiekunka z racji wykształcenia pracuje ze zwierzętami. Wkrótce przedstawię wyniki innych kontroli poadopcyjnych psów ze Schroniska w Gorzowie - równie zaskakujące, lecz znacznie bardziej bulwersujące przypadki :angryy::mad: Quote
rita60 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 No to juz wiadomo jak to bylo:roll:najwazniejsze,ze piesio dobrze trafił:lol: Quote
Jagoda1 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Tak, najwazniejsze, ze piesio znalazł kochający dom:lol:... Quote
zaneta Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 cieszę się, że piesio znalazł się w odpowiednim domku pod właściwą opieką a okoliczności " porwania" wyjaśniły się szybko okazuje się, że można fakty interpretować na dziwaczne sposoby i niepotrzebnie się " nakręcać" - ja też się denerwowałam o piesia Dzięki Odi i Twemu TZ-owi za wyjaśnienie sytuacji Quote
Odi Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Wszystkich zainteresowanych losem Horacego zapewniam, iż oboje z moim TZ będziemy go odwiedzać, a relacje z tych odwiedzin będę zamieszczać w tym wątku:lol: Quote
rita60 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Odi napisał(a):Wszystkich zainteresowanych losem Horacego zapewniam, iż oboje z moim TZ będziemy go odwiedzać, a relacje z tych odwiedzin będę zamieszczać w tym wątku:lol: Odi dzieki:calus: Quote
iwcia93 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 nie wiem jak to do konca bylo. ale faktycznie jakies bledy zostaly popelnione. jednak z drugiej strony dobrze ze piesek od razu znalazl nowy dom , zamiast go jeszcze szukac. a pracownik ktory wydawal pieska powiedzial ze ta pani dowiedziala sie o trojnozku ze str internetowej , a moze to jej kolezanka o nim ja poinformowala ? nie waidomo. wazne ze piesek ma nowy i cieply domek :) a i widac po zdjeciach ze mania jest smielsza :) znalam ja ;p byla podopieczna mojej kolezanki i wtedy jeszcze byla niesmiala :) a wojtus odbedzie podroz przez ocean :) Quote
Milka__ Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Rzeczywiście, coś jest nie tak . Dziwne to wszystko . No, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło ! Trójnóżek ma dom, Mania i Wojtuś również, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa :loveu: Dziękujemy bardzo za przeprowadzenie kontroli poadopcyjnej! :multi: Quote
Zosia4 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Odi - wiesz coś o dalszym losie terrierka ? A może ja mogłabym go odwiedzić i zobaczyć jak mu się żyje ? Nie da się ukryć, że to wszystko dziwne jakieś :razz:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.