Isadora7 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 [quote name='Kasia77']Przed chwilą dostałam od rodziny Balbinki informację,że są telefony,Balbinka była nad zalewem w Prawiednikach,ciągle biegnie -w poniedziałek szosa na Bychawe,przy próbie złapania skręciła w bok i zniknęła. Rodzina już tam jedzie jej szukać. O matko wreszcie jakiś sygnał Quote
tiggi Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Jestem Kasiu, jestem z całą moją resztą. Balbinka napewno jest w wielkim szoku i ciężko będzie ją złapać. Ale jaka ulga ze ktoś ją widział, że jest. Trzymam kciuki moooocno. Balbinko, nie słyszysz? Do domu, już! Quote
Kasia77 Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 tiggi napisał(a):Jestem Kasiu, jestem z całą moją resztą. Balbinka napewno jest w wielkim szoku i ciężko będzie ją złapać. Ale jaka ulga ze ktoś ją widział, że jest. Trzymam kciuki moooocno. Balbinko, nie słyszysz? Do domu, już! Oj tak,od razu lepiej...,najważniejsze że jest! -że coś drgnęło i zaczęły dzwonić telefony. Balbinka,posłuchaj Agnieszki-szybciutko wracaj do domku... Quote
leni356 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Musi się znaleźć. Może jak usłyszy znajome głosy to przestanie uciekać. Trzymam kciuki. Ważne że ktoś już ją widział Quote
teresz10 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Info do schronisk Lublin i Krzesimów?. Może też wysłać zdjęcia na naszą klasę do dzieciaków z wierzchowisk, prowiednik, piask i innych w okolicy .Najbliżej miejsca zaginięcia to jest schronisko Krzesimów( jest stronka i adresy e-mail do wolontariuszy). Miejsce gdzie się zgubiła jest pomiędzy Lublinem i Piaskami, ale najbliższym miejscem jest Świdnik , a z całą okolicę obsługuje schron Krzesimów. Jeżeli jednak psa widziano w Prowiednikach ( o ile to ten psiak ) - to znaczy że pies nie pobiegł wzdłuż trasy Lublin -Piaski- Zamość, czy w stronę Świdnika tylko odbił od trasy w zupełnie inną stronę. Czip? Adresówka? Znak szczególny? Quote
plastelina Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Dzisiaj w dzienniku wschodnim jest artykuł o suni. może któraś z Was napisałaby w komentarza o tych nowych doniesieniach o suni? tam dużo głupiutkich komentarzy jest ale sa też ludzie którzy naprawde interesują się losem psiaków. Quote
Isadora7 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 [quote name='plastelina']Dzisiaj w dzienniku wschodnim jest artykuł o suni. może któraś z Was napisałaby w komentarza o tych nowych doniesieniach o suni? tam dużo głupiutkich komentarzy jest ale sa też ludzie którzy naprawde interesują się losem psiaków. A mozesz podać link? Quote
plastelina Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090623/ZAMOSC/6430840 Nie pomyślałam wcześniej Quote
danka1234 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Cudownie ze są wreszcie jakies wieści i to dobre bo wiadomo teraz ze Balbinka żyje i napewno sie znajdzie. Quote
Energy Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Na pewno się znajdzie, musi, mocno trzymam kciuki. Dzisiaj mój mąż był na trasie lublin-chełm-zamość, ale suńki niestety nie widział:shake: Quote
tiggi Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Czy masz Kasiu wiadomość od rodziny jak minęły poszukiwania? Czy jest jakiś nowy trop, a może Balbinka? Quote
Kasia77 Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 Dziś po południu,Balbinka była widziana w Kalinówce- wróciła na miejsce wypadku(widziało ją kilka osób,więc to raczej-na pewno była Balbina). Ktoś ją próbował złapać i Balbina uciekła -rodzinie niestety po przyjechaniu na miejsce,nie udało się znaleźć suni.Jeśli wróci w miejsce,gdzie była dziś kilkakrotnie widziana,to znajdzie zostawioną karmę i znajome posłanie. Quote
danka1234 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Oby wróciła i została przy swoim posłanku czekajac na pomoc. Quote
Kasia77 Posted June 24, 2009 Author Posted June 24, 2009 danka1234 napisał(a):Oby wróciła i została przy swoim posłanku czekajac na pomoc. Taką mam cichutką nadzieję... Quote
Isadora7 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Kasia77 napisał(a):Dziś po południu,Balbinka była widziana w Kalinówce- wróciła na miejsce wypadku(widziało ją kilka osób,więc to raczej-na pewno była Balbina). Ktoś ją próbował złapać i Balbina uciekła -rodzinie niestety po przyjechaniu na miejsce,nie udało się znaleźć suni.Jeśli wróci w miejsce,gdzie była dziś kilkakrotnie widziana,to znajdzie zostawioną karmę i znajome posłanie. O bozuńciu żeby się udało. Quote
Kasia77 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Nie cierpliwie czekamy na nowe informacje... Quote
tiggi Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Pisałam Ci Kasiu kiedyś o suczce którą szukano 2 dni jak wystraszyła się smyczy automatycznej która wypadła z ręki właścicielki. Okazało sie że, już bez smyczy i szelek, siedziała w krzaczkach w poblizu miejsca gdzie się zgubiła. Może psy wracają w miejsce gdzie czują jeszcze zapach właściciela.To by potwierdzało, ze Balbinka grasuje gdzieś w tamtym miejscu. Trzeba tylko się na nia zaczaić. Boże, chyba bym tam siedziała do skutku, aż przyjdzie. Balbinko wracaj, czekamy na ciebie wszyscy. Quote
warsawmoo Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Melduję, ze zaglądam codziennie na wątek czy coś drgnęło. Razem z moim Bono mamy oko na wszystkie psiaki biegające luzem po okolicy. Mieszkamy gdzieś mniej więcej po środku obszaru poszukiwań i chodzimy na kilkukilometrowe spacery po polach w olkolicy Dąbrowy ... Jutro wybierzemy się w okolice Prawiednik specjalnie dla Balbinki ... Może Bono ją wypatrzy .... Quote
Kasia77 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Rodzina Balbinki miała oczywiście od razu dać znać, jak tylko coś by się zmieniło i cokolwiek byłoby o Balbinie wiadomo, ale póki co nie miałam dziś jeszcze żadnej informacji,więc z tego wniosek,że Balbinki nie ma... Quote
togaa Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 [quote name='Kasia77']Dziś po południu,Balbinka była widziana w Kalinówce- wróciła na miejsce wypadku(widziało ją kilka osób,więc to raczej-na pewno była Balbina). Ktoś ją próbował złapać i Balbina uciekła -rodzinie niestety po przyjechaniu na miejsce,nie udało się znaleźć suni.Jeśli wróci w miejsce,gdzie była dziś kilkakrotnie widziana,to znajdzie zostawioną karmę i znajome posłanie. Ale to i tak dobre wieści.... Sunieczka żyje, to najważniejsze. Pewnie pozostanie w pobliżu tego miejsca. Czuje że sie ta dramatyczna historia dobrze skończy.... Quote
Energy Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Ja też mocno w to wierzę, że Balbinka się znajdzie i się rozglądam. Jeśli rzeczywiście była widziana w pobliżu miejsca wypadku, to jest szansa, że będzie się tam kręcić, oby. Czy to daleko od miejsca zamieszkania suńki?Czy miała adresówkę? Quote
Kasia77 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Wiadomości nie są optymistyczne; Niestety cisza,Pan Balbinki jeździł dziś kilkakrotnie w miejsce,gdzie wczoraj ją widziano i próbowano złapać,szukał- bezskutecznie.Odkąd wczoraj uciekła,to nikt jej tam do tej pory nie widział. Quote
Kasia77 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 Taki artykuł ukazał się dziś w gazecie-Moje Miasto Suczka, która w szoku uciekła z przewróconego na dach samochodu, wróciła na miejsce wypadku. Jest w Kalinówce.- To na sto procent Balbinka - mówi Mateusz Dracha, właściciel psa. Była już w Wierzchowiskach, Bychawie i w Prawiednikach. - Tamtejsi mieszkańcy powiadomili nas, że Balbinka zaszyła się w szklarni w Kalinówce. Wróciła na miejsce wypadku. Zdarzył się tuż obok - mówi Ewa Stępniak, właścicielka Balbinki, która po tym zdarzeniu trafiła do szpitala. Czeka na każdy sygnał o swoim kochanym zwierzaku. W środę wieczorem mąż pani Ewy dostał wiadomość, że jamniczka jest w Kalinówce. - Natychmiast pojechałem na miejsce, wraz z koleżanką i jej suczką Odą, którą Balbinka uwielbia - mówi Mateusz Dracha, mąż pani Ewy. - Jesteśmy pewni, że to ona. Ale niestety, uciekła ze szklarni. Szukaliśmy jej długo. Zostawiliśmy w tym miejscu jedzenie. Cały artykuł; Balbinka wróciła na miejsce wypadku - Wieści - MM Moje Miasto Quote
Kasia77 Posted June 25, 2009 Author Posted June 25, 2009 To może i nie o Balbince,ale...słów brak! - Balbina musiała zginąć,żeby ktoś ruszył głową i raczył zareagować ; "Psy czekają na właścicieli którzy nie żyją" Ich właściciele zginęli. Wierne zwierzęta czekają na ich powrót - opowiadają mieszkańcy niewielkiej miejscowości w pobliżu Bełżyc. Od tygodni pod gołym niebem koczują tam dwa psy. Nie wiedzieliśmy, co z tym psami zrobić. Nikt więc specjalnie ich nie dokarmiał – komentują mieszkańcy Matczyna. – Jakiś czas temu zdarzył się tu śmiertelny wypadek. Jedynie strażacy byli w stanie dostać się do nieżywych już pasażerów – opowiadają. Zszokowane psy zostały na miejscu zdarzenia. Do dziś czekają na właścicieli, którzy nigdy już po nich nie wrócą. Stan dwóch psów jest fatalny. Są wycieńczone. Nikt nigdy nas nie informował o tym, co należy zrobić w takich sytuacjach – relacjonuje mieszkaniec Matczyna. - Dostaliśmy sygnał, że zwierzęta są tak wykończone, że nie mają siły się podnieść" "Poszukiwania Balbinki wywołały lawinę innych telefonów w sprawie zaginionych zwierząt. W pobliżu Mełgwi wzdłuż drogi biega krótkowłosa jamniczka. Zginęła lub ktoś celowo wyrzucił ją z auta". . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.