Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postanowiłam sobie że już nie zajrzę na ten wątek....
Tylko wciąż nie jestem w stanie wykreslić subskrypcji...

Ewo....życzę Ci z całego serca powrotu do zdrowia i sił do życia...

  • 1 year later...
  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przestańcie, dobra ? :( Już za nią wyłam parę razy w ostatnim tygodniu .... Najbardziej mi żal, że po tylu latach na krowim łańcuchu, głodu, w norze wykopanej w ziemi i zaledwie kilku miesiącach szczęścia, najpierw u Kasi na DT, potem u mnie, kiedy się całkiem z nami oswoiła, zaczęła się śmiać, bawić, tulić, wskakiwała mi wieczorem do łóżka na buziaczka na dobranoc i w podskokach leciała do swojego ukochanego łóżeczka, które wielbiła, bo to była pierwsza w jej 7 -letnim, koszmarnym życiu rzecz, jaką miała DLA SIEBIE tylko - tak potwornie po wypadku bała się i cierpiała w te straszne burze, sama, w obcym miejscu, na pewno obolała, ścigana - bo ona tak pewnie odbierała próby łapania jej, nie była oswojona ze wszystkimi ludźmi, jeszcze nie i taka śmierć ją dopadła :( I umierała sama, przerażona, głodna, cierpiąca, na poboczu polnej drogi, w deszczu i piorunach ... nie mogę, znowu wyję... nie chcę odświeżać tego wątku, za bardzo mnie to boli.

Posted

Zajrzałam, bo wątek w subskrypcjach powędrował w góre.
Nie zaglądałam tu odkąd umarła, bałam się...chociaż przecież tak często o niej myśle...
tyle mamy zdjęć, tyle filmików które moze kiedyś... będe umiała obejrzeć :(

Tyle smutku, rozgoryczenia, złości się przeplata, mnóstwo uczuć kłębi się w sercu
i żadne nie zwróci nam Balbinki:( :(

Tak szaleńczo szukałaś swojej ukochanej Pani:(
tyle strachu, przerażenia, głodu,
ostatnie chwile w rękach obcego człowieka, który nie wiadomo
poco i dlaczego zabrał ją w dzień jej śmierci do samochodu
i wyrzucił z niego kilka kilometrów dalej,
i konanie w samotności gdzieś na polu, gdzie ją w końcu znaleziono martwą:(

Umierała tak jak żyła przez 7 lat
- głodna i zziębnięta, nasza mała, przerażona, zagubiona, samotna psinka,
nie rozumiejąca niczego kompletnie.
Trudno pogodzić się z jej śmiercią -TAKĄ śmiercią, tym koszmarem jaki w ostatnich dniach
swojego życia przezyła.
Gdyby zginęła w wypadku może byłoby łatwiej ,umierałaby będąc szczęśliwą,
która spędziła ostatnie chwile przy Pani.
A z jej strachem, przerażeniem, głodem, bólem,
tym psim dramatem, który towarzyszył jej w samotności
nie pogodze się nigdy.

Nic nie pocieszy, bo psy nie cieszą się przeszłością,
nie wspominają jak było, a żyją tym, co dzieje się w chwili obecnej.

Nie zdążyliśmy Cię nawet odwiedzić kruszynko,
los obszedł się z Tobą tak niesprawiedliwie ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...