Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jadąc dzisiaj do Bialegostoku, przy bardzo ruchliwej trasie, Warszawa- Białystok, ok 15 km przez Zambrowem, tuż przy słupku przydrożnym, zauwazyłam psa.
Siedział skulony, byłam przekonana, że jest ranny po wypadku, bo praktycznie się nie ruszał. Kiedy podeszłam bliżej, zauważyłam, że ma wokól szyi zaplątany cienki drut- nie wiem, czy to jakieś wnyki, czy ktoś chciał go udusić....
Był przerażony ale tylko się odsunął, dał wziąć się na ręce do samochodu.
Skulił się biedny w kąciku ale po kilku minutach zaczął chodzić po samochodzie, wyglądać przez szybki. Ewidentnie przy tej drodze był przerażony, może potrącony przez samochód i w szoku a po kilku minutach poczuł się bezpiecznie.

Nazwałam go Pędzel, bo jest taki puchaty ale może to niezbyt fajne imię, może ktos znajdzie fajniejsze. Jestem otwarta na propozycje.

Tak czy inaczej, jest kochany, lizał mnie po rękach, bardzo potrzebował bezpieczeństwa, głaskania. Po kilku godzinach załatwiania ze mną spraw, zabrałam go do hotelu u Magdy w Serocku.
Na szczęście było miejsce.

Na miejscu Pędzel szybko się odnalazł, daliśmy mu tabletki na odrobaczenie, jedzonko (jest okropnie wygłodzony i pod masą skołtunionych włosów ma chudziutkie ciałko). Magda dzwoniła i mówiła, że jest bardzo grzeczny.

Zaraz wstawię fotki, jak Magda pojawi się na wątku, mam nadzieję, ze napisze więcej.

Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach, oczywiscie też zrobię ale wsparcie mile widziane.

Jesli ktoś chciałby mi pomóc pokryć koszty hotelu, poproszę o sygnał, będę bardzo wdzięczna:loveu:

Psiak ma ok. roku, jest mały.
Zaraz wstawię fotki.
Jadąc dzisiaj do Bialegostoku, przy bardzo ruchliwej trasie, Warszawa- Białystok, ok 15 km przez Zambrowem, tuż przy słupku przydrożnym, zauwazyłam psa.
Siedział skulony, byłam przekonana, że jest ranny po wypadku, bo praktycznie się nie ruszał. Kiedy podeszłam bliżej, zauważyłam, że ma wokól szyi zaplątany cienki drut- nie wiem, czy to jakieś wnyki, czy ktoś chciał go udusić....
Był przerażony ale tylko się odsunął, dał wziąć się na ręce do samochodu.
Skulił się biedny w kąciku ale po kilku minutach zaczął chodzić po samochodzie, wyglądać przez szybki. Ewidentnie przy tej drodze był przerażony, może potrącony przez samochód i w szoku a po kilku minutach poczuł się bezpiecznie.

Nazwałam go Pędzel, bo jest taki puchaty ale może to niezbyt fajne imię, może ktos znajdzie fajniejsze. Jestem otwarta na propozycje.

Tak czy inaczej, jest kochany, lizał mnie po rękach, bardzo potrzebował bezpieczeństwa, głaskania. Po kilku godzinach załatwiania ze mną spraw, zabrałam go do hotelu u Magdy w Serocku.
Na szczęście było miejsce.

Na miejscu Pędzel szybko się odnalazł, daliśmy mu tabletki na odrobaczenie, jedzonko (jest okropnie wygłodzony i pod masą skołtunionych włosów ma chudziutkie ciałko). Magda dzwoniła i mówiła, że jest bardzo grzeczny.

Zaraz wstawię fotki, jak Magda pojawi się na wątku, mam nadzieję, ze napisze więcej.

Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach, oczywiscie też zrobię ale wsparcie mile widziane.

Jesli ktoś chciałby mi pomóc pokryć koszty hotelu, poproszę o sygnał, będę bardzo wdzięczna:loveu:
Zaraz wstawię fotki.








  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pędzel jest malutki, ma krótkie łapki, dłuższą sierść, kręcony ogonek:loveu:, jest mlodym psiakiem, moze nawet jeszcze nie ma roku.
Chodzi na smyczy, jest łagodny do psów i ludzi.

Posted

fizia napisał(a):
Piękny!!

Miał szczęście, że akurat tamtędy jechałaś...


Z tym szczęściem to chyba masz rację, chyba marnie by skonczył. Pola lasy a dwa kroki trasa. Nikt go nie zauważał. Normalka.

Załuję, że nie miałam glowy do zdjęć kiedy tak tam leżał czy tego metalowego wnyku, ale nie wiedziałam w jakim jest stanie i czy go zlapię, nie myslałam o fotkach w takiej chwili.

Posted

Tak na wstępie to Pędzelek vel Puszek jest u mnie. Był już na spacerku a potem pomagał przesadzac mi kwiaty w ogródku:) Na spacerku jest bardzo grzeczny i mimo że moje suczki nie raz go zaczepiały w ogóle nie zwracał na nie uwagi - po prostu cieszył się polem i lasem:) Jest cały czas uśmiechnięty - to taki mega pogodny, pozytywny psiak. Nie wykazuje żadnej agresji ani do zwierząt, ani do ludzi. Bawił się też z moim 2,5 letnim synkiem i obie strony były zachwycone, a przy pracach ogrodowych po prostu położył się obok na trawie i obserwował. U mnie mieszka w kojcu i nie lubi tam wchodzić:( ale jak parę metrów przed kojcem weźmie się go na ręcę i przytuli to w kojcu kładzie się i grzecznie leży - nawet nie piśnie:) A do tego taki z niego Puszek Okruszek:)

Posted

Cześć maluszku, tak mi go żal, tak lizał mnie po rękach, potrzebował człowieka, powinien w domku dupkę grzać kojec to nie to samo:shake:
Gdzie twoj domek maluszku...

Posted

Puszek vel Pędzel już po śniadanku, spacerku, teraz szaleje na wybiegu z moim drugim tymczasowiczem Bingo:) Mega szczęśliwy i ciągle uśmiechniety:) I ogromny pieszczoch z niego:)

Posted

Jest ladnym psem. Plakac mi sie chce,gdy czytam na roznych watkach,co ludzie wyprawiaja z psami!:shake: A przeciez wiekszosc z tych pseudowlascicieli chodzi do kosciola!:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...