Jump to content
Dogomania

Czy to na pewno niedoczynność tarczycy?


Recommended Posts

W zeszłym roku wzięłam ze schroniska w Tychach 10-letniego Alfa. Pies był przeraźliwie chudy, miał dziwny zapach i posklejaną sierść przy nasadzie tak jakby leżał np w ugotowanej kaszy. Sierść tworzyła skorupę przy skórze i odpadała przy pociągnięciu pozostawiając rany.
Dodatkowo był okropnie pobudzony. Przez pierwsze tygodnie wogóle się nie kładł, tylko chodził i chodził aż padał ze zmęczenia. I darł wszystko pazurami.
Zaliczyłam w między czasie kilku weterynarzy, żaden nie miał pomysłu co mu jest. Powtarzałam w kólko te same badania, aż w koncu trafiłam do Krak-Vetu i tu, po zrobieniu kolejnych badań, które wykluczyły grzybice, nużyce, świerzb, cukrzycę i jeszcze parę innych chorób padła diagnoza - niedoczynność tarczycy.
Pies w miedzyczasie zdążył wyłysieć prawie do końca i niesamowicie schudnąć pomimo, że jadł za dwoje. Godzinami krążył wokół domu, prawie się nie zatrzymując, tarmosił koty i gryzł się z psami.
Dostałam tabletki - Forthyron, polecenie kąpania go w szamponie na tłusty łojotok raz na tydzień i jak się tarczyca uspokoi propozycję wykastrowania.
Lekarz sugerował, że to jakieś sprzężenie zwrotne tarczycy i hormonów płciowych zwane feminizacją i że po wykastrowaniu pies wróci do formy w ciągu 2 miesięcy.
Osobiście nic przeciwko kastracji nie mam, w tym przypadku jednak niepokoję się czy diagnoza jest trafiona i czy pies w tym wieku obudzi się po narkozie.
Jak czytam , to pies przy niedoczynności jest ospały i gruby, a z Alfem jest wprost przeciwnie. Ta diagnoza została postawiona jedynie na podstawie poziomu hormonu tarczycy, który ponoć u psa bardzo się waha. U Alfa był o połowę niższy.
No i karmię Alfa tymi tabletkami już tydzień, bez efektu. I kąpie w szamponie, efekt jak wyżej.
Zanim go jednak wykastruję chciałam zasięgnąć opinii mądrych ludzi. Może ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem. Nie chcę psu zrobić krzywdy, bo nie po to go wzięłam ze schroniska. Ale też nie mogę nie robić nic, bo długo nie pożyje.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Bączek - po pierwsze ( to w ramach uspokojenia;)) na widoczne efekty terapii hormonalnej trzeba czekać znacznie dłużej niż tydzień czasem trwa to nawet miesiące, podobnie rzecz sie ma ze zmianami skórnymi więc obecny brak szybkiej poprawy nie jest niepokojący
Ale zeby nie było tak pięknie to mam wątpliwości :
jakie konkretnie badania robiono przed postawieniem diagnozy o niedoczynności tarczycy. Pełna i wiarygodna diagnostyka to niestety kilka badań - co najmniej tzw. profil tarczycowy z cholesterolem. I dobrze jest to po jakimś czasie powtórzyć dla uwiarygodnienia patologicznych wyników.Zwłaszcza że objawy są dośc nietypowe.
Czy dysponujesz wynikami robionych dotychczas badań laboratoryjnych? Informacja o ich zakresie i wyniki pewnie pomogłyby cos tu na forum zasugerować tzn podpowiedzieć gdzie i jakiej ew. jeszcze szukać pomocy ( bo o "forumowym" leczeniu nawet nie chcę głosno mówic:mad:)

Link to post
Share on other sites

Niestety nie dysponuję wynikami badań, jesnak profil tarczycowy z cholesterolem na pewno nie był robiony. Był badany tylko poziom T4. A poza tym krew-badanie ogólne + trzustka, cukrzyca, próby wątrobowe, wyskrobiny - wszystkie wyszły prawidłowo. Zasugeruję lekarzowi w środę to badanie. Jężeli podejme decyzje o kastracji, to zabieg będzie dopiero po wakacjach.
Zapomniałam napisać, a to pewno istotna wiadomość. Alf ma powiększone gruczoły sutkowe. Zdaniem lekarza to wskutek nadczynności hormonalnej jąder.

Link to post
Share on other sites

Profil tarczycowy podstawowy[B]
Badanie:[/B] TSH, fT4

Profil tarczycowy pełny[B]
Badanie:[/B] TSH, fT4, fT3, cholesterol całkowity

Profil tarczycowy rozszerzony[B]
Badanie:[/B] TSH, TT4, fT4, TT3, fT3, cholesterol całkowity

to zestawy badań które zależnie od wymagań diagnostycznych i zasobności portfela właściciela można zrobić w każdym przyzwoitym laboratorium w Polsce. Oczywiście profil rozszerzony daje najpełniejszy wgląd w aktywność wydzielniczą tarczycy ale pełny też przyzwoicie obrazuje.
Są jeszcze i inne badania diagnozujące tarczycę ale to już dalsza sprawa do ew. uruchomienia PO diagnostyce podstawowej.
[URL="http://www.synevo.pl/276,Profile.htm"][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/URL]

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

[quote name='taks']Profil tarczycowy podstawowy[B]
Badanie:[/B] TSH, fT4

Profil tarczycowy pełny[B]
Badanie:[/B] TSH, fT4, fT3, cholesterol całkowity

Profil tarczycowy rozszerzony[B]
Badanie:[/B] TSH, TT4, fT4, TT3, fT3, cholesterol całkowity

to zestawy badań które zależnie od wymagań diagnostycznych i zasobności portfela właściciela można zrobić w każdym przyzwoitym laboratorium w Polsce. Oczywiście profil rozszerzony daje najpełniejszy wgląd w aktywność wydzielniczą tarczycy ale pełny też przyzwoicie obrazuje.
Są jeszcze i inne badania diagnozujące tarczycę ale to już dalsza sprawa do ew. uruchomienia PO diagnostyce podstawowej.
[URL="http://www.synevo.pl/276,Profile.htm"][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/URL][/QUOTE]

a to ciekawostka przyrodnicza.. ja ostatnio robiłam psu badania na tarczyce - weterynarz nie pytał o to co ma być badane.. dziś odebrałam wyniki i mam T4, fT4 i cholesterol:roll:

fT4 i cholesterol w normie, a T4 - 14 (norma 15-40).. czy mam się tym przejmować?? (psu nic nie dolega, badania zrobiłam profilaktycznie)

Link to post
Share on other sites

[quote name='Agappe']

fT4 i cholesterol w normie, a T4 - 14 (norma 15-40).. czy mam się tym przejmować?? (psu nic nie dolega, badania zrobiłam profilaktycznie)[/quote]
jak dla mnie to tylko się cieszyć;)
to zadne praktycznie odstępstwo od normy ( która jak widzisz jest dośc "elastyczna")a jesli do tego nie ma objawów to ja bym uznała sprawę za wyjaśnioną:lol:

Link to post
Share on other sites

a u nas tarczyca jest niby w normie jeśli chodzi o wynik, ale wet powiedzial, że zdarza się, że wynik ok ale i tak jest niedoczynność tarczycy ponieważ w tym badaniu tak samo jak hormon, jest rozpoznawane przeciwciało odpowiedzialne za niszczenie komórek tarczycy - i to właśnie podejrzewa u nas. mimo więc, że wynik jest dobry, irish zażywa Elroxin.

Tylko, że nie ma takich objawów jak problemy ze skórą, sierścią czy otyłością, wręcz przeciwnie, jest szczupła i skóra w bardzo dobrym stanie. poza tym apetyt ma ogromny, ale taki zawsze miała ateraz doszły sterydy bo ma dodatkowo addisona, też związanego z przeciwciałami niszczącymi własne komórki.

Jedyny objaw to bradykardia i wciąż szukamy przyczyn, teraz padło na tarczycę. Za miesiąc powtórzymy badania i ekg i zobacyzmy czy faktycznie to niedoczynność tarczycy.
cholesterol też w normie.

Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie, że Alf po tych tabletkah przytył. No może to zbyt dużo powiedziane, pokrył sie cieniutką warstewką tłuszczu, tak że przestały sterczeć żebra. Ale skórę ma nadal w fatalnym stanie. W przyszłym tygodniu mam zrobić badania hormonów kolejny raz , żeby sprawdzić czy dawka jest odpowiednia i ewentualnie podjąć decyzje o kastracji. Lekarz powiedział, że po kastracji psu po dwu miesiącach odrośnie sierść. Ale i tak jest lepiej. Nie chodzi już wokół domu, uspokoił się , śpi i je co jest w normie u psa w tym wieku. Więc jednak lekarz miał racje, że u psa nie jest jak u cłowieka. A ja mu nie wierzyłam.

Link to post
Share on other sites

Bączku, jeśli chodzi o badania w kierunku tarczycy, ktoś Ci tu podał doskonałe warianty, popieram, sama z reguły badam poziom wolnej tyroksyny (fT4) i cholesterolu, wartości te należy podstawić do odpowiedniego wzoru na współczynnik K, który dopiero jest dla nas wyznacznikiem czy tarczyca pracuje właściwie czy też nie. Sprawdza mi się to ogromnie. Są jednak różne szkoły. Poziom samego T4 czy T3 nie jest wystarczającym wynikiem do potwierdzenia diagnozy gdyż poziom tych hormonów we krwi zmienia się w czasie doby i to, że akurat jest poniżej normy o niczym nie świadczy. Natomiast objawy Twojego psa nie wskazują na niedoczynność tarczycy, z reguły rzeczywiście wygląda to kompletnie odwrotnie- pies jest otyły, niechętnie się rusza, nieaktywny, żarłoczny, pojawiają się symetryczne wyłysienia (ogon, tylne kończyny, boki ciała), są problemy z łojotokiem i często otitis externa nie poddające się leczeniu standardowemu...czasem występują wszystkie objawy, a czasem tylko jedno ucho ciągle choruje...Poza tym na efekty leczenia lewoskrętną tyroksyną czyli np. Forthyronem trzeba czekać tygodniami, z reguły pierwsze kontrolne badanie robi się po 10-14 dniach stosowania leku, ale poprawa wyników krwi niestety nie towarzyszy poprawie objawów zewnętrznych, na to drugie trzeba poczekać dłużej.
Ale...w ogóle nie mogę pojąć tego powiazania z rzekomym zespołem feminizacyjnym, owszem, taka jednostka chorobowa istnieje, i może objawy można by nawet pod nią podciągnąć, choć nie wszystkie, ale na logikę rzecz biorąc- zespół ten to nadmiar hormonów żeńskich, które zniewieszczają samca, ale co ma pomóc kastracja? Usuniemy najistotniejsze źródło hormonów męskich! Zespół feminizacyjny samców leczy się męskimi hormonami w iniekcji...dla mnie coś tu nie tak, bajzel straszny, masz psa który jest trudnym przypadkiem to fakt, diagnostyka na pewno nie łatwa (trudno gdybać nie widząc nawet psa...), ale dla mnie za dużo tu niezgodności.

Link to post
Share on other sites

No to ładnie. A myslałam, że wyszliśmy na prostą. Ja nie mam dostępu do żadnych wyników badań. Wszystko ma lekarz w komputerze. Ja nawet dokładnie nie wiem, jakie on robi badania. Płace hurtowo. Mnie się też to nie podoba, ale muszę komuś uwierzyć. To już jest trzeci lekarz. Ten przynajmniej postawił jakąś diagnozę, bo poprzedni nawet nie próbował. Właściwie to już nie mam do kogo iść, leczę psa u lekarza, który ma doskonałą opinię w Krakowie. Niby efekt tego leczenia jest, bo pies się uspokoił i zaczął odrobinę przybierać na wadze, ale to wszystko. Skóra jest w okropnym stanie, cała w strupach, łupieżu i łojotoku sklejającym resztki włosów. Za chwilę minie rok jak go leczę, przy tym tempie leczenia to nie wyleczę go do końca jego życia.

Link to post
Share on other sites

ciekawe przypadki.
Bączku zgadzam sie z gabulą, ale jak powiedziała trudno gdybać. Może prześlij zdjęcia psa może da się powiedzieć coś więcej.

tina i irish odnośnie niektórych ras czasami wyniki w dolnej granicy normy mogą sugerować problemy z tarczycą, ale wtedy powiny być też jakieś inne objawy- zapalenia uszu, problemy przestrzeniami międzypalcowymi, łupież, silne wypadanie włosa i w końcu wyłysienia.

gdzieś jeszcze widziałem, że jedynym objawem do stwierdzienia niedoczynności tarczycy była bradykardia. Trochę mało na postawienie diagnozy,bradykardia może występować również fizjologicznie u psów sportowców. Przebadaj psa na poziom hormonów T4, ft4, chlesterol,wyliczyć wspólczynnik K i wtedy masz jakies przybliżenie, nie jest to pewniśc ale gdy nie ma żadnych innych objawów poza bradykardią szkoda psa faszerowac hormonami.

Link to post
Share on other sites

Trochę trudno mi polemzować z lekarzem i podważać jego diagnozę a wyczułam również że niechętnym okiem patrzy jak mu sugeruję jakieś badania. Zapalenie uszu było - wyleczyliśmy Aurizonem ale uszy są białe w środku jak posypane mąką. Łuszczy sie z nich okropnie skóra. Łupież jest, tworzy na skórze skorupę, zwłaszcza na zadzie, jest tłusty i nie da się odkleić no i to łysienie, włosy są ciemne, krótkie posklejane przy nasadzie, przy pociagnięciu wypadają. Alf był rudy i długowłosy a teraz wygląda jak chart. Niestety żadne zdjęcie tego nie odda wyraźnie. W przyszłym tygodniu spróbuje znowu zasugerować badania, zwłaszcza, że lekarz kazał powtórzyć T4. Boję sie tylko, że po tych tabletkach obraz może być zafałszowany.
Wszystkie objawy skórne potwierdzają niedoczynność, zaś nadmierne pobudzenie i chudość mimo wzmożonego apetytu zaprzeczają diagnozie.

Link to post
Share on other sites

Podsyłam z innego wątku, może coś pomoże:

[URL]http://www.dogomania.pl/forum/12008722-post36.html[/URL]

[URL]http://www.dogomania.pl/forum/12008686-post35.html[/URL].

Co do zespołu feminizujących samców to z tego co czytałam to przyczyną jest guz jąder i dlatego poddaje się psa kastracji.

Link to post
Share on other sites

[quote name='tina i irish']a u nas tarczyca jest niby w normie jeśli chodzi o wynik, ale wet powiedzial, że zdarza się, że wynik ok ale i tak jest niedoczynność tarczycy ponieważ w tym badaniu tak samo jak hormon, jest rozpoznawane przeciwciało odpowiedzialne za niszczenie komórek tarczycy - i to właśnie podejrzewa u nas. mimo więc, że wynik jest dobry, irish zażywa Elroxin.

Tylko, że nie ma takich objawów jak problemy ze skórą, sierścią czy otyłością, wręcz przeciwnie, jest szczupła i skóra w bardzo dobrym stanie. poza tym apetyt ma ogromny, ale taki zawsze miała ateraz doszły sterydy bo ma dodatkowo addisona, też związanego z przeciwciałami niszczącymi własne komórki.

Jedyny objaw to bradykardia i wciąż szukamy przyczyn, teraz padło na tarczycę. Za miesiąc powtórzymy badania i ekg i zobacyzmy czy faktycznie to niedoczynność tarczycy.
cholesterol też w normie.[/quote]

A bradykardia nie jest objawem Addisona?

Link to post
Share on other sites

Przeczytałam uważnie te artykuły. Wielu pojęć nie rozumiem, doczytałam się jednak, że przyczyną wyłysień i łojotoku może być guz jądra. Alf miał robione USG, które co prawda nie wykryło guza, ale w artykule piszą, że guz może być zupełnie maleńki. Poza tym lekarz stwierdził zmniejszenie jednego jądra i powiększone sutki. Powiem szczerze, że jestem w kropce. W kastracji nie widzę problemu tylko w wieku psa.
Ale chyba nic innego mi nie pozostaje. Ciągle zwlekam z tą wizytą, podaję mu te tabletki i liczę na cud. I przeraża mnie ten kołnierz, który mu po kastracji będę musiała założyć, a on będzie wariował i obijał się nim o wszystkiw meble i framugi.

Link to post
Share on other sites

Poszłam wreszcie do weta i kastracje mamy z głowy , przynajmniej na razie. Alfowi wyrósł guz z boku, tak jakby w otrzewnej lub w mięśniach. Jeżeli zmiana się zacznie powiększć albo "kalafiorowacieć" lekarz kazał zrobić prześwietlenie płuc. Jak będą przerzuty w płucach, to rokowania są niepomyślne, stosuje się leczenie zachowawcze. Jak zmian nie będzie to wycinamy guza i kastrujemy.
I tak każdy dzień przynosi coś nowego. Alf zaczął zarastać sierścią, zmiany skóry wyraźnie choć wolno się cofają, mógłby facet pożyć sobie w spokoju jeszcze parę lat, a tu ten guz.

Link to post
Share on other sites

[quote name='tenzin']
tina i irish odnośnie niektórych ras czasami wyniki w dolnej granicy normy mogą sugerować problemy z tarczycą, ale wtedy powiny być też jakieś inne objawy- zapalenia uszu, problemy przestrzeniami międzypalcowymi, łupież, silne wypadanie włosa i w końcu wyłysienia.
[/quote]

irish miała częste zapalenia uszu gdy była mała, już od dawna nie ma, podobnie jak nie ma wyłysień itp jakichkolwiek innych objawów poza bradykardią.

Irish ma addisona, ale takiego, że wet powiedział, że jego przyczyną jest autoimmunizacja. Gdy go diagnozował powiedział, że jest możliwe, że w przyszłości organizm będzie atakował kolejne narządy w tym tarczycę.
Poza tym Irish została wysterylizowana wcześnie.

[quote name='tenzin']
gdzieś jeszcze widziałem, że jedynym objawem do stwierdzienia niedoczynności tarczycy była bradykardia. Trochę mało na postawienie diagnozy,bradykardia może występować również fizjologicznie u psów sportowców. Przebadaj psa na poziom hormonów T4, ft4, chlesterol,wyliczyć wspólczynnik K i wtedy masz jakies przybliżenie, nie jest to pewniśc ale gdy nie ma żadnych innych objawów poza bradykardią szkoda psa faszerowac hormonami.[/quote]

Irish nie jest typem sportowca, od małego miała młodzieńcze zapalenie kości i mało biegała, minął niecały rok i teraz bradykardia więc nie przemęczam jej.

Irish miała badania T4, ft4 a w innym czasie cholesterol - czy można to wyliczyć jeśli badania te nie były w jednym dniu? poza tym czytam, że do tego współczynnika k cholesterol ma być badany na czczo min 12 godzin a tak nie było.
skoro współczynnik k też nie daje pewności, to nawet jak wyjdzie, że jest niedoczynność tarczycy to też chyba szkoda psa faszerować.

jakie badanie da pewność?

jeżeli nie uda się znaleźć przyczyny np. że to tarczyca, Irish grozi rozrusznik serca. podajemy jej od paru tygodni eltroxin. też nie do końca przekonuje mnie takie podawanie żeby zobaczyć czy zadziała ale już nie wiem co robić.
na przyszły tydzień mamy umówione ekg ale nie wiem czy pójdę, bo sama jej mierzę tętno codziennie i nic nie ruszyło.
Piszecie tu, że jakieś skutki podawania lekarstw widać po 3 miesiącach, czy wet się jednak nie pospieszył, że po miesiącu już chce badania? tym bardziej, że cel na razie nie został osiągnięty bo serce nie bije szybciej. Po jakim czasie gdy nie będzie biło szybciej można być pewnym, że to nie wina tarczycy i odłożyć eltroxin?

zresztą z tym addisonem to już też nic nie wiem, na początku po encortonie kortyzol wzrósł ponad dwukrotnie a na ostatnim badaniu był prawie taki sam jak przed rozpoczęciem leczenia.

Link to post
Share on other sites

Można jeszcze zrobić badanie na [FONT=Tahoma]ATA lub TgAA[/FONT] (więcej [URL="http://www.goldenretriever.pl/zdrowi_pliki/tarczy.html"]TU[/URL]), z tym, że tu są zdania podzielone - niektórzy mówią, że po 5, 6 roku życia nie ma sensu już robić tego badania.

A u kogo się leczycie bo widzę, że wy z Katowic, czyli niedaleko nas?

Link to post
Share on other sites

[quote name='DG32']Można jeszcze zrobić badanie na [FONT=Tahoma]ATA lub TgAA[/FONT] (więcej [URL="http://www.goldenretriever.pl/zdrowi_pliki/tarczy.html"]TU[/URL]), z tym, że tu są zdania podzielone - niektórzy mówią, że po 5, 6 roku życia nie ma sensu już robić tego badania.

A u kogo się leczycie bo widzę, że wy z Katowic, czyli niedaleko nas?[/quote]

o ATA słyszałam ale właśnie w Polsce tego nie robią. Irish jeszcze nie ma 5 lat, być może trzeba będzie to rozpatrzyć bo właśnie podejrzewa się to.

Leczymy się u Stefanka w Chorzowie. a Wy?

Link to post
Share on other sites

[quote name='tina i irish']o ATA słyszałam ale właśnie w Polsce tego nie robią. Irish jeszcze nie ma 5 lat, być może trzeba będzie to rozpatrzyć bo właśnie podejrzewa się to.

Leczymy się u Stefanka w Chorzowie. a Wy?[/quote]

My leczymy się w lecznicy Radka Klorygi w Dąbrowie, ale akurat endokrynologią tam zajmuje się Bienias i ona prowadzi naszego psa.
U naszego psa jest o tyle dziwnie, że wszystkie inne wyniki oprócz t4 są w normie i w sumie na początku nic nie sugerowało choroby oprócz wyłysienia na klatce piersiowej z jakim pies do nas trafi 2 lata temu miał wtedy 5lat. Przez rok za zaleceniem innego weta dawaliśmy witaminy ale łysina urosła potem zmieniliśmy weta na Kloryge który zasugerował niedoczynność, z tym, ze na razie leczenie spowodowało minimalne zarośniecie wyłysienia, w zasadzie zarosło tylko to co powiększyło się u nas a leczymy psa rok.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...