Alicja Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 :razz::razz:...a ja poprosze o najświeższe wieści :grins: Quote
asher Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Alicja napisał(a)::razz::razz:...a ja poprosze o najświeższe wieści :grins: Wiesz, ja bym się tak nie domagała :shake: Bo może się okazać, że one nie takie znów świeże :evil_lol: Quote
Vectra Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 malawaszka napisał(a):ale co za idiota, że w ogóle próbował wyrwać fon lasce z dobkiem :-o:shake: nie do końca chłopczyk widział dobermanka , bo dobermanek robił kupke w krzaczkach :evil_lol: :evil_lol: Następnym razem najpierw uważnie sie przyjrzy krzaczkom :diabloti: asher napisał(a):Wiesz, ja bym się tak nie domagała :shake: Bo może się okazać, że one nie takie znów świeże :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Waszko , niemiłe zapachy z lodówki dobrze usuwa się roztworem wody z occtem :cool3: Quote
Medorowa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Vectra napisał(a):kurde ,a mnie nie chcą zaczepiać i prosić o złotówkę :( :( jak jestem z psami ... kiedyś jeden debil chciał mi komórkę wyrwać :diabloti: myślę , że na długo zapamięta spotkanie z Kano :evil_lol: Buhahahhaa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Cześć Wasia:multi: Quote
malawaszka Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 no ja nie wiem czy on żyje :placz::placz::placz: i nie wiem jak to sprawdzic :shake: a teraz idę się położyć bom cały dzień ganiała po polach po kolana w błocie i padam na pysk :mdleje: Quote
AnkaG Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 No sznaucery miniaturowe to nie psy obronne ale jak latają na łąkach i pędem przed siebie gonią stadem to każdy staje w miejscu. :evil_lol: A ja się drę, że one nic nie zrobią. Zazwyczaj przelatują koło tej osoby. Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 AnkaG napisał(a):No sznaucery miniaturowe to nie psy obronne ale jak latają na łąkach i pędem przed siebie gonią stadem to każdy staje w miejscu. :evil_lol: A ja się drę, że one nic nie zrobią. Zazwyczaj przelatują koło tej osoby. Nieprawda:shake: - mój Gordon broni mnie zawzięcie!!! Raz zaczepił mnie pijaczyna jakiś i myślałam, że Gorduś go zeżre żywcem:crazyeye:, a dziś bronił mnie przed facetem, który sobie stanął koło mnie i patrzył się dziwnie. Ale Gorduś go pogonił:multi: Quote
LAZY Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ooo...odwiedzam Luneczkę i Pepę a tutaj jakieś doswiadczenia na płazach...Co to sie z tymi dogomaniakiami dzieje...:diabloti: Quote
AnkaG Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Doginka napisał(a):Nieprawda:shake: - mój Gordon broni mnie zawzięcie!!! Raz zaczepił mnie pijaczyna jakiś i myślałam, że Gorduś go zeżre żywcem:crazyeye:, a dziś bronił mnie przed facetem, który sobie stanął koło mnie i patrzył się dziwnie. Ale Gorduś go pogonił:multi: No ale Gordon to facet. :evil_lol: Nie sprawdzałam co by było gdyby mnie ktoś zaczepił. Quote
asher Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Doginka napisał(a):Nieprawda:shake: - mój Gordon broni mnie zawzięcie!!! Raz zaczepił mnie pijaczyna jakiś i myślałam, że Gorduś go zeżre żywcem:crazyeye:, a dziś bronił mnie przed facetem, który sobie stanął koło mnie i patrzył się dziwnie. Ale Gorduś go pogonił:multi: Ups. No to dla panny na wydaniu sznaucer się nie nadaje... :megagrin: Quote
malawaszka Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 AnkaG napisał(a):No ale Gordon to facet. :evil_lol: Nie sprawdzałam co by było gdyby mnie ktoś zaczepił. Luna też tak mnie broni :lol: asher napisał(a):Ups. No to dla panny na wydaniu sznaucer się nie nadaje... :megagrin: hahahaha na szczęście tych co nie powinna to nie goni :loveu: Quote
Medorowa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 A mój goni tych co trzeba i tych co nie trzeba:grin::grin: Quote
Vectra Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 moja Lalusia na szczęście nienawidzi tylko panów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: więc obawiam się że w jej towarzystwie z romansowania nici :diabloti: Quote
asher Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Vectra napisał(a):moja Lalusia na szczęście nienawidzi tylko panów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: więc obawiam się że w jej towarzystwie z romansowania nici :diabloti: No, ale dlaczego "na szczęście"? :hmmmm: :evil_lol: Quote
Vectra Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 asher napisał(a):No, ale dlaczego "na szczęście"? :hmmmm: :evil_lol: nie może wszystkiego nienawidzić nie ? dobre istoty lubi :evil_lol: i to podkreśla ... a dziś jak puściłam pieski na działce , stałam oparta tyłem o brame , to mój sąsiad chciał mnie przestraszyć :shake: dowcipniś w morde mać :angryy: :angryy: dobrze , że jednak ogrodzenie jest zmienione i brama solidna i wysoka , bo Lalunia chciała sąsiada skarcić :evil_lol: ale on chyba dopóki mu Lalka dupy nie wygryzie nie nauczy się by się do niej nie odzywać w stylu "do budy , Lalka zamknij się ... " bo to tak działa jak bym powiedziała Lalka bierz go :evil_lol: Quote
asher Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Vectra napisał(a):nie może wszystkiego nienawidzić nie ? dobre istoty lubi :evil_lol: i to podkreśla ... A! To rozumiem :) Vectra napisał(a):a dziś jak puściłam pieski na działce , stałam oparta tyłem o brame , to mój sąsiad chciał mnie przestraszyć :shake: dowcipniś w morde mać :angryy: :angryy: dobrze , że jednak ogrodzenie jest zmienione i brama solidna i wysoka , bo Lalunia chciała sąsiada skarcić :evil_lol: ale on chyba dopóki mu Lalka dupy nie wygryzie nie nauczy się by się do niej nie odzywać w stylu "do budy , Lalka zamknij się ... " bo to tak działa jak bym powiedziała Lalka bierz go :evil_lol: To by się nazywało "selekcja naturalna" :evil_lol: Quote
AnkaG Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 U nas kiedyś był znajomy który wsadził rękę pod stół i próbował drażnić w żartach suńki. Oczywiście po kilku drinkach. Mówiliśmy nie rób tego ... Teksty leciały: No ja sie psów nie boję. Ja psy miałem itp. Do dziś nie wiemy która go upierdo ... w rękę.:cool3: Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 malawaszka napisał(a):Luna też tak mnie broni :lol: hahahaha na szczęście tych co nie powinna to nie goni :loveu: Moje burki też rozpoznają dobrych od złych, ale ten facet dzisiaj mi się też nie spodobał - wyglądał jakby miał jakieś złe zamiary - taki obwieś:razz: AnkaG napisał(a):U nas kiedyś był znajomy który wsadził rękę pod stół i próbował drażnić w żartach suńki. Oczywiście po kilku drinkach. Mówiliśmy nie rób tego ... Teksty leciały: No ja sie psów nie boję. Ja psy miałem itp. Do dziś nie wiemy która go upierdo ... w rękę.:cool3: Buuuuhahaha - dobre:turn-l::roflt::roflt::roflt: Quote
malawaszka Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 żyje :multi: żyje :sweetCyb: żyje :cunao: Quote
Vectra Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 malawaszka napisał(a):żyje :multi: żyje :sweetCyb: żyje :cunao: no i nici ze strawy :evil_lol: :evil_lol: ;) super :multi: :multi: :multi: a skąd wiesz :razz: Quote
Alicja Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 malawaszka napisał(a):żyje :multi: żyje :sweetCyb: żyje :cunao: noooo wiedzialam kiedy zajrzeć ....:multi::multi::multi: a jak piesy :razz::razz: Quote
agbar Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 chcialam zauwazyc ze wirus puszczania bakow rozprzestrzenia sie:diabloti:to co dzis Dilski wyrabia to masakra horror i bomba biologiczna:diabloti: dzieki ci Mikolaju za katar:cool1::roll: Quote
olcha Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Żyjeee! Ale żyje bo zaczął się rozkładac i się rusza? Czy rusza się oddychając? :diabloti: Quote
malawaszka Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 agbar napisał(a):chcialam zauwazyc ze wirus puszczania bakow rozprzestrzenia sie:diabloti:to co dzis Dilski wyrabia to masakra horror i bomba biologiczna:diabloti: u mnie narazie spokój ale ciii żeby nie zapeszyć :diabloti: a Aksolotl żyje :multi: powolutku się rusza :loveu::loveu::loveu: zaraz mu wymienię wodę na świeży roztwór i hibernacja trwa :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.