Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
:hmmmm:.....to kiedy będzie ten twój ruseczek...:razz:


muszę sobie znaleźć inną hodowlę :niewiem: wiem, że Batumi mieli dopuszczać ale zmaściłam i nie spytałam ich na wystawce - no ale najpierw poczekam aż mój luby wróci 18 września na stałe i potem będę się rozglądać :multi::loveu:

Posted

malawaszka napisał(a):
muszę sobie znaleźć inną hodowlę :niewiem: wiem, że Batumi mieli dopuszczać ale zmaściłam i nie spytałam ich na wystawce - no ale najpierw poczekam aż mój luby wróci 18 września na stałe i potem będę się rozglądać :multi::loveu:
;)czyli od września same zmiany ...18 września;)urodzinki Qby i Debe:multi:

Posted

malawaszka napisał(a):
bhahahhaha i też ma tylnie nogi w górze wtedy???? :crazyeye::evil_lol:


te... wiesz on waży 60 kg, przed przybraniem tej pozycji pewnie ze 70 więc fizycznie jest niemożliwe stać na 2 przednich łapach... ale gdyby był lżejszy taka właśnie poza by była przy.... klocku :diabloti:

Posted

Było lato w pełni.....
Słońce grzało pięknie a pewna młoda dama szła przez lotnisko ze swoją piękną przyjaciółką. Przyjaciółka miała łzy w oczach a jej serce ściskał wielki ból . Mimo to uśmiech z jej twarzy nie schodził bo chciała dodać młodej damie otuchy przed lotem....I stało się - ostatni uścisk, ostatnie pomachanie na Do Widzenia i....Młoda Dama polecjała w szeroki swiat na spotkanie swego szczęścia.
Na lotnisku odebrał ja człowiek znany w świecie z handlu żywym towarem. Młoda Dama jako niezwykle apetyczne dziewczątko miała już swego nabywce. Niczego się biedactwo nie spodziewając przywitało swego handlarza z wielką radością.
Następnego dnia obudziła się w zimnym, wilgotnym zamczysku. Do tego w lochu ....Zamek zawodził. Okna nie było jedynie kilka metrów nad ziemią wyzierał oczodół wielkiej bestii. Podłogą było klepisko pełne robactwa. Wszystko się aż kleiło. Bokami przebiegały szczury z łysymi ogonami i wydepilowanymi łapami. U sufitu który znajdował się około 8 metrów nad głową zwisały ogromne sieci pajęcze po których chodziły pająki z grubymi owłosionymi łapskami. Wszędzie unosił się zapach stęchlizny .... I tak oto nasza Młoda Dama patrzyła szeroko otwartymi oczyma szczypiąc się przy tym dotkliwie.....
Tak próbując obudzić się z koszmarnego snu usłyszała echo zbliżających się kroków. Były coraz bliżej. Jej mózg zaczął wysyłać sygnały alarmowe które Młoda Dama próbowała w sobie stłumić. I nagle stało się! Wysoki, chudy angol z podłużną i bladą twarzą stanął w drzwiach lochu patrząc swymi obwisłymi oczami na Młodą Dame. Z jego ust zaczęła sączyć się ślina .....


Koniec odcinka pierwszego :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
:shock: boszzz BERIAAAA!!!!!!! coś jej dała do tych ziemniaczków wczorajszych za długofalowe prochy????????? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

wariatka :roflt:

:B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly:

Posted

malawaszka napisał(a):
:shock: boszzz BERIAAAA!!!!!!! coś jej dała do tych ziemniaczków wczorajszych za długofalowe prochy????????? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

wariatka :roflt:


Pysia napisał(a):
:B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly:


:niewiem: Pewnie znowu dzisiaj na obiad Pysia sobie sama ziemniaczki zapodała :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
nie wiem czy ziemniaczki ale jakieś prochy bierze na pewno :evil_lol:


No trudno :razz: Czekam na odcinek drugi opowieści :evil_lol: Zapowiada się na bardziej pikantny :cool3:

Pysia zapomniała dodać, że wszystkie zdarzenia i postacie nie są autentyczne, a ewentualne skojarzenia z rzeczywistymi - zupełnie przypadkowe :p

Pamiętamy, że jedziesz do ojczyzny Jamesa Bonda w charakterze tajnego agenta 008 ;)

Posted

Pysia napisał(a):
Było lato w pełni.....
Słońce grzało pięknie a pewna młoda dama szła przez lotnisko ze swoją piękną przyjaciółką. Przyjaciółka miała łzy w oczach a jej serce ściskał wielki ból . Mimo to uśmiech z jej twarzy nie schodził bo chciała dodać młodej damie otuchy przed lotem....I stało się - ostatni uścisk, ostatnie pomachanie na Do Widzenia i....Młoda Dama polecjała w szeroki swiat na spotkanie swego szczęścia.
Na lotnisku odebrał ja człowiek znany w świecie z handlu żywym towarem. Młoda Dama jako niezwykle apetyczne dziewczątko miała już swego nabywce. Niczego się biedactwo nie spodziewając przywitało swego handlarza z wielką radością.
Następnego dnia obudziła się w zimnym, wilgotnym zamczysku. Do tego w lochu ....Zamek zawodził. Okna nie było jedynie kilka metrów nad ziemią wyzierał oczodół wielkiej bestii. Podłogą było klepisko pełne robactwa. Wszystko się aż kleiło. Bokami przebiegały szczury z łysymi ogonami i wydepilowanymi łapami. U sufitu który znajdował się około 8 metrów nad głową zwisały ogromne sieci pajęcze po których chodziły pająki z grubymi owłosionymi łapskami. Wszędzie unosił się zapach stęchlizny .... I tak oto nasza Młoda Dama patrzyła szeroko otwartymi oczyma szczypiąc się przy tym dotkliwie.....
Tak próbując obudzić się z koszmarnego snu usłyszała echo zbliżających się kroków. Były coraz bliżej. Jej mózg zaczął wysyłać sygnały alarmowe które Młoda Dama próbowała w sobie stłumić. I nagle stało się! Wysoki, chudy angol z podłużną i bladą twarzą stanął w drzwiach lochu patrząc swymi obwisłymi oczami na Młodą Dame. Z jego ust zaczęła sączyć się ślina .....


Koniec odcinka pierwszego :diabloti:
:roflt:.....i się mało co nie zlałam
Pysiu ....co ty bierzesz ...ten diler cie oklamuje:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

beria napisał(a):

Pamiętamy, że jedziesz do ojczyzny Jamesa Bonda w charakterze tajnego agenta 008 ;)


taa Mission Impossible :evil_lol:

Alicjarydzewska napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:.....................................................


:shock:

Alicjarydzewska napisał(a):
:roflt:.....i się mało co nie zlałam
Pysiu ....co ty bierzesz ...ten diler cie oklamuje:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:


no właśnie nie okłamuje tylko daje dobry towar - widzisz jakie ma jazdy :evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
taa Mission Impossible :evil_lol:



:shock:



no właśnie nie okłamuje tylko daje dobry towar - widzisz jakie ma jazdy :evil_lol:



Waszka - pamiętaj- zabierz na drogę szydełko!!!!!!! Koniecznie!!!!! Jakby ten zamek był z wapienia to można szydełkiem zrobić podkop!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...