malawaszka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 och idziecie na łatwiznę :eviltong: Quote
Saththa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 ulana napisał(a):To ja się też nie nadaję na DT - nie wiem czy bym umiała tak się opanowywać jak Ty i nie tulić Punieczki. Taka kochana jest :loveu: Zadne tulić. Zatłuc :lol: jak widac nie nadaje się do naprawiania;) Quote
Tekla64 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 alez ona calkiem piknie sie usmiecha !!!! pamietam takie usmiechy Wackowe do rodzinki i na Misku mgly i niebo..... zdjecia pikne Quote
wilczy zew Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 cudo :loveu: :loveu: http://img197.imageshack.us/img197/6327/dsc0041le.jpg jesteś baaaaaaaaaardzo dzielna Quote
zerduszko Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 malawaszka napisał(a):och idziecie na łatwiznę :eviltong: Najłatwiej to się usprawiedliwiać :diabloti: Quote
ulana Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 zerduszko napisał(a):Najłatwiej to się usprawiedliwiać :diabloti: Nie miałam najmniejszego zamiaru, bo nie mam z czego. Pomagam jak mogę na ten moment. Nie każdy i nie zawsze może być DT. Chciałam po prostu powiedzieć, że to jest bardzo trudne pomagać i utrzymać dystans emocjonalny, nie tęsknić potem do takiego uratowanego psiaka. Czy to w ogóle możliwe? Tym bardziej doceniam tych, którzy dają takie domy. Czy skoro nie mogę dziś ( bo wszak nie wiem co będzie za rok...) być DT, to mam w ogóle nic nie robić, nie dawać tego co mogę i tu nie zaglądać? Quote
malawaszka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 ulana napisał(a):Nie miałam najmniejszego zamiaru, bo nie mam z czego. Pomagam jak mogę na ten moment. Nie każdy i nie zawsze może być DT. Chciałam po prostu powiedzieć, że to jest bardzo trudne pomagać i utrzymać dystans emocjonalny, nie tęsknić potem do takiego uratowanego psiaka. Czy to w ogóle możliwe? Tym bardziej doceniam tych, którzy dają takie domy. Czy skoro nie mogę dziś ( bo wszak nie wiem co będzie za rok...) być DT, to mam w ogóle nic nie robić, nie dawać tego co mogę i tu nie zaglądać? ojjj to były żarty ;) każdy robi tyle ile może i ile chce przecież, ja to świetnie rozumiem bo przecież 3,5 roku (czy 4,5??? :hmmmm: ) temu mieszkałam w mieście, nie mogłam brać tymczasów do mieszkania z rodzicami, rozwinęłam skrzydła :lol: dopiero na wsi to jest cholernie trudne i wbrew pozorom dla mnie im ich więcej bym mi trudniej je oddawać, nie przyzwyczaiłam się do tego tak, żeby to po mnie spływało, nie potrafię i za każdym tęsknię, ale póki co daję radę to przezwyciężyć - co ciekawe niektórzy znajomi, którzy nie mają NIC wspólnego ze zwierzakami, ani z pomaganiem im (nawet własnych nie mają) czasem mówią do mnie w ten sposób jakbym była jakimś zwyrodnialcem oddając te psiaki do nowych domów :lol: to jest dopiero... miłe :roll: ale trudno - takie życie i trzeba dalej być tym zwyrolem i robić swoje :evil_lol: z Punią to nie jest tak, że jaj jej w ogóle nie tulę, nie głaskam, itp - robię to i jak i Jarek, ale nie aż tyle ile ona by chciała bo taki ma charakter, że potem by się za nami zapłakała jakbyśmy poszli choćby do sklepu ;) z Furią jest inaczej - ją tulę, głaskam, trzymam na kolanach w każdej możliwej chwili bo ona musi nabrać zaufania, Punia ufa kazdemu i śpiewa do każdego kogo spotka i szaleje z radości, Furia niestety nie... ona niby coś tam tym ogonkiem trzęsie, podchodzi do ludzi, ale dotknać się nie da - gryzie... Quote
zerduszko Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 No przeca, że żarty :eviltong: Chyba :evil_lol: Quote
ulana Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 ojjj to były żarty ;-) Ups. :oops: Chyba coś za dużo mi na głowę spadło w tym roku, że już coś wyczucia mi brak. A może po prostu trafilyście w czuły punkt. Bo ja tak bardzo bym chcaiala pomatkować jakieś bidzie jednej czy drugiej ... W ogóle taka mamuśka jestem i wszystkim bym tylko matkowala. Żeby tak jeszcze za to płacili, to nic innego mogłabym nie robić. A jak znajdziecie sposob na mojego męża - zatwardziałego mieszczucha, żeby się zgodzil uciec z tej Wawy w plener, choćby niedaleki, to Was chyba ozłocę. nie przyzwyczaiłam się do tego tak, żeby to po mnie spływało, nie potrafię i za każdym tęsknię Tak mi się coś wydawalo... Masz kochane serducho:loveu: Quote
malawaszka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 ulana napisał(a): A jak znajdziecie sposob na mojego męża - zatwardziałego mieszczucha, żeby się zgodzil uciec z tej Wawy w plener, choćby niedaleki, to Was chyba ozłocę. hahaha jak z tym ozłoceniem to prawda to możemy spróbować :evil_lol: ale... wszystkie chwyty dozwolone???? :errrr: :scared: Quote
ulana Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 ale... wszystkie chwyty dozwolone???? :errrr: :scared: Łoł, aż strach mowić tak. Ale niech tam. No, może z wyjątkiem morderstwa w celu pozbycia się kłopotu... ;) Quote
malawaszka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 tam zaraz morderstwo Ci w głowie -nawet nie pomyślałam :evil_lol: Quote
Saththa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 A ja bym nie mogła bo bym ukatrupiła te zebopokazywacze ;) Quote
zerduszko Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Saththa napisał(a):A ja bym nie mogła bo bym ukatrupiła te zebopokazywacze ;) A miałaś kiedyś takiego? Quote
Saththa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 zerduszko napisał(a):A miałaś kiedyś takiego? Niet. Tazz jest moim drugim psem :) Ale jem usie zdarzają zabawy na zasadzie ja Cie podgryzę po kolanie i mam ochote go zamordować. Ja wiem, że to nie ich wina ale tak jakos mnie to denerwuje mocno. Quote
zerduszko Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Saththa napisał(a):Niet. Tazz jest moim drugim psem :) Ale jem usie zdarzają zabawy na zasadzie ja Cie podgryzę po kolanie i mam ochote go zamordować. Ja wiem, że to nie ich wina ale tak jakos mnie to denerwuje mocno. Mnie tez denerwuje mono i powinno skutkować ukręceniem łba, ale... jak się ma w domu, kocha to człowiek spuszcza z tonu :eviltong: Quote
Saththa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 zerduszko napisał(a):Mnie tez denerwuje mono i powinno skutkować ukręceniem łba, ale... jak się ma w domu, kocha to człowiek spuszcza z tonu :eviltong: pewnie ejst jak mowisz;) Quote
Tekla64 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 no ja szalenca Wacka mimo jego ..... innosci bardzo kochalam a nawet do dzis siedzi mi w sercu Figa ta ktora mnie gryzla i zle traktowala a jednak na swoj sposob kochala Quote
wilczy zew Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Tekla64 napisał(a):no ja szalenca Wacka mimo jego ..... innosci bardzo kochalam a nawet do dzis siedzi mi w sercu Figa ta ktora mnie gryzla i zle traktowala a jednak na swoj sposob kochala opowiedziałabyś o Fidze Quote
Saththa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 wilczy zew napisał(a):opowiedziałabyś o Fidze Opowiedziałabys o tym co Cie Kochał :lol: Quote
malawaszka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 Saththa napisał(a):Opowiedziałabys o tym co Cie Kochał :lol: z ust mi to wyjęłaś :D Quote
Saththa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 (edited) [quote name='wilczy zew']zołzy :watpliwy: Coooo? Prawda w oczy kole?:lol: U Innych to opowieści i foty i jeszcze i jeszcze Ci mało :lol: A u siebie to juz nie tak łatwo, nie? Wiem po sobie :lol: EDIT przemyslałam i stwierdzam, ze ja nie cisne wszystkich po kolei o opowiesci ;) I foty chyba ze od wielkiego dzwonu jak np. Ulka ubetnie sznupa to za niewaszke rkzycze... jak zdarze :lol: Edited October 22, 2012 by Saththa Quote
malawaszka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 Saththa napisał(a):... jak zdarze :lol: hahah to najlepsze :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.