Maupa4 Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 [quote name='malawaszka']wiem...morfologia ok, nerki ok, podstawowe wątrobowe ok, ale ta pieprzona fosfataza zasadowa, wskaźnik który jest moim koszmarem od wielu lat... u Dżordża - to albo Zespół Cushinga (to co miała Pepa) albo silne zwyrodnienia w układzie kostnym [quote name='malawaszka']byłam teraz z Dżordżem, dostaliśmy leki przeciwbólowe Carprodyl, działa też przeciwzapalnie, do tego no-spa - 8 dni i kontrola, jeśli przez te 8 dni nie będzie poprawy to konieczne będą badania na cushinga A robiłas mu to RTG kręgosłupa ? Quote
malawaszka Posted April 18, 2012 Author Posted April 18, 2012 Maupa4 napisał(a):A robiłas mu to RTG kręgosłupa ? nie robiłam bo on się nie dał położyć na stole do RTG, a byłam sama i musiałby być po głupim jasiu, na razie z tym się wstrzymaliśmy - nie wiem czy dobrze czy niedobrze bo trochę już zgłupiałam od tego wszystkiego - jak teraz mu ten lek przeciwbólowy pomoże to też nie wiem co dalej w zasadzie - do końca życia na przeciwbólowych? a jakby na RTG wyszło zwyrodnienie kręgosłupa to co wtedy u takiego dziadka? na 90% wyjdzie bo on się tak porusza i ma taką sylwetkę starczą - ale czy z tym co się da zrobić? to chyba tak jakby szukać lekarstwa na starość co? Maupo co myślisz? a fosfataza u Dżordża to w grudniu była w normie jeszcze konsultowałam też wyniki Klementyny i z nią też muszę się tam wybrać Quote
Maupa4 Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 [quote name='malawaszka']nie robiłam bo on się nie dał położyć na stole do RTG, a byłam sama i musiałby być po głupim jasiu, na razie z tym się wstrzymaliśmy - nie wiem czy dobrze czy niedobrze bo trochę już zgłupiałam od tego wszystkiego - jak teraz mu ten lek przeciwbólowy pomoże to też nie wiem co dalej w zasadzie - do końca życia na przeciwbólowych? a jakby na RTG wyszło zwyrodnienie kręgosłupa to co wtedy u takiego dziadka? na 90% wyjdzie bo on się tak porusza i ma taką sylwetkę starczą - ale czy z tym co się da zrobić? to chyba tak jakby szukać lekarstwa na starość co? Maupo co myślisz? a fosfataza u Dżordża to w grudniu była w normie jeszcze konsultowałam też wyniki Klementyny i z nią też muszę się tam wybrać A i tu Cię mam - mimo że teraz chwilowo nie myśle ;) Wiesz takie zwyrodnienie to trzeba tylko "opanowac" a potem to juz tylko przestrzegac pewnych zasad (np. te kultowe pink ubranka :siara: , lasery, nie przewiewanie, nie wychładzanie i nie przemakanie) i da się życ i bez bólu i srodków przeciwbólowych. No tylko trzeba wzbogacac psią garderobę :roll: Tak się zapytałam o to RTG a propos Cushinga i "naszych schiz" ... bo wiesz jak u Żwirka "padła" trzustka i zamienił się w chodzacy szkielet i walczyło się z "utuczeniem" i "kosciotrupowatoscią" to w pewnej chwili dla mnie kazda chuda bulwa "po przejsciach" miała ... problemy z trzustką a własciwie to nie wytwarzała enzymów trawiennych a "rozwiązanie" było zupełnie inne - były po prostu ... zagłodzone/niedożywione ... :oops: Quote
malawaszka Posted April 18, 2012 Author Posted April 18, 2012 Maupa4 napisał(a):A i tu Cię mam - mimo że teraz chwilowo nie myśle ;) Wiesz takie zwyrodnienie to trzeba tylko "opanowac" a potem to juz tylko przestrzegac pewnych zasad (np. te kultowe pink ubranka :siara: , lasery, nie przewiewanie, nie wychładzanie i nie przemakanie) i da się życ i bez bólu i srodków przeciwbólowych. No tylko trzeba wzbogacac psią garderobę :roll: Tak się zapytałam o to RTG a propos Cushinga i "naszych schiz" ... bo wiesz jak u Żwirka "padła" trzustka i zamienił się w chodzacy szkielet i walczyło się z "utuczeniem" i "kosciotrupowatoscią" to w pewnej chwili dla mnie kazda chuda bulwa "po przejsciach" miała ... problemy z trzustką a własciwie to nie wytwarzała enzymów trawiennych a "rozwiązanie" było zupełnie inne - były po prostu ... zagłodzone/niedożywione ... :oops: no... ja własnie u każdego teraz widzę Cushinga bo się tak boję kolejnego psa z tym... Dżordż chodzi poubierany jak wieje, jak jest chłodno, jak pada - ostatnio to tylko w południe jak jest słońce biega goły bo nawet jak wydaje się, że jest ciepło to u nas wieje na łąkach. Mam nadzieję, ze uda nam się to opanować... a dziś spacerowaliśmy we 3 miniatury i jeden gigant :D rano i teraz - szkoda, że rano nie miałam aparatu bo Drops tak zaczepiał Falko do zabawy aż go rozruszał i było szaleństwo :D Quote
WATACHA Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 [quote name='malawaszka']no... ja własnie u każdego teraz widzę Cushinga bo się tak boję kolejnego psa z tym... Dżordż chodzi poubierany jak wieje, jak jest chłodno, jak pada - ostatnio to tylko w południe jak jest słońce biega goły bo nawet jak wydaje się, że jest ciepło to u nas wieje na łąkach. Mam nadzieję, ze uda nam się to opanować... a dziś spacerowaliśmy we 3 miniatury i jeden gigant :D rano i teraz - szkoda, że rano nie miałam aparatu bo Drops tak zaczepiał Falko do zabawy aż go rozruszał i było szaleństwo :D A kto się nie załapał na spacer :diabloti:?Nie zdenerwował się? Quote
malawaszka Posted April 18, 2012 Author Posted April 18, 2012 WATACHA napisał(a):A kto się nie załapał na spacer :diabloti:?Nie zdenerwował się? oczywiście, że się denerwował... ale cóż - nie można mieć wszystkiego... Dżordż miał wczoraj i dzisiaj wycieczki solo ze mną więc inni, nie wiedząc po co te wycieczki były, też mu zazdrościli :D Quote
malawaszka Posted April 18, 2012 Author Posted April 18, 2012 e nieee Dżordżyk nie demoluje - co najwyżej poszczekał trochę Quote
WATACHA Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 malawaszka napisał(a):e nieee Dżordżyk nie demoluje - co najwyżej poszczekał trochę Aaaaaaaaaaaa to luzik :) Quote
Saththa Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 jambi napisał(a): no, to mamy kolejne do klubu schorowanych... :shake: Kurde co to się dzieje heh Quote
malawaszka Posted April 18, 2012 Author Posted April 18, 2012 w czasie deszczu pieski się nudzą wspólne śpiewanie łaaaa ale dupeczka :evil_lol: :roll: Quote
malawaszka Posted April 18, 2012 Author Posted April 18, 2012 i wykolegowali Dżordża pomyslałby kto - aniołek :evil_lol: chodźmy na dwór to jakieś pomówienia! ja naprawdę nie gryzłam tego kapcia! przysięgam no... :saint1: Quote
WATACHA Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Hi,hi te kapcie większe od Mrówki.A przy Dropsie to w ogóle wygląda jak szczeniaczka :) Quote
Margi Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 http://img819.imageshack.us/img819/3574/dsc0107vc.jpg no całkiem niewinna minka. Cudna ta Mróweczka z kapciem. Quote
ulana Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 łaaaa ale dupeczka :evil_lol: Hihihi. Miałam wczoraj takie "łaaaa" - Zibi się zakochał na wieczornym spacerze. Żebym to jeszcze wiedziała w kim! A on ani piłeczka, ani kosteczka, ani spanko, ani drapanko. Stał pod drzwiami i piszczał tylko. Wiosna;) Quote
Saththa Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 http://img855.imageshack.us/img855/8992/dsc0094qe.jpg nie ogarniam noooo ;) Quote
malawaszka Posted April 19, 2012 Author Posted April 19, 2012 i przydusił biednego pieska do ziemi :placz: Quote
malawaszka Posted April 19, 2012 Author Posted April 19, 2012 łaaaa ratunkuuu potwór mnie goni :evil_lol: ekipa Quote
Tekla64 Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 jaaaa jakie fajowe towarzycho jakie zadowolone i radosne piekne sa takie chwile Quote
WATACHA Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 http://img849.imageshack.us/img849/1253/dsc0134fn.jpg mój ulubieniec ulubiony :loveu: http://img835.imageshack.us/img835/3126/dsc0141oj.jpg wow ale przytulanki :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.