Saththa Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 http://img833.imageshack.us/img833/3479/dsc0112fu.jpg uuuułaaa az bije po oczach :) I tutaj tez o krzaczkach... uciekam stąd ;) Quote
jambi Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 no i piwa nie było :shake: mąż sie rzekomo do domu spieszył :diabloti: no ja z Wami o krzaczkach nie pogadam, bom ja noga w tem temacie :p a może mi ktoś pomoże, w interpretacji... bo ja wymiękam ... gorzej, jestem na granicy wytrzymałości :angryy: dlaczego pies załatwia się tylko i wyłącznie na chodniku ?! i to metodą "w biegu" ?! na chodzonego znaczy ?! kilka lat temu, zanim na dobre utkwił tam gdzie był, załatwiał te sprawy normalnie, wręcz szukał ustronnego miejsca, teraz to sie zmieniło - niby mówiono że to może być związane z jego problemami z prostatą, rakiem jądra, że może go to boli i tak mu łątwiej, ok, poczekałam, ale teraz jest już po operacji!!! już go tam nic nie uciska, a doprowadza mnie do szału gdy zostawia za sobą na chodniku co pół metra niespodzianke którą ja musze potem ścierać z chodnika pod ostrzałem ludzkich oczu... za każdym ku*** razem!!! nie jestem w stanie iść na spacer z psem w pozycji bokiem ze wzrokiem cały czas utkwionym w jego zad, i jak tylko zacznie to go szarpać na trawnik! kuwa, dla mnie to psychiczne jest... ma ktoś inny pomysł? Quote
malawaszka Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 mnie się wydaje, że to związane z wiekiem jest - Sonia nasza tak robiła - tzn nie że na chodniku to takowego nie posiadamy, ale żeby się załatwić to musiała dreptać - może to jest związane z bólem łap/stawów i ciężko im wystać w jednej pozycji, może zwieracz słabszy i muszą ruchem ciała pomóc "wycisnąć"? - a czemu na chodniku... nie wiem - tu by chyba trzeba wiedzieć jak on był wyprowadzany na spacery, to sobie możmy gdybać na wiele sposobów ech Quote
Saththa Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Tiaaaa moja kolezanka tez miała psa który tak robił mnie sie przypomniałao... a i jeszcze w trakcie chodzonej kuuuu potradił sikać :mdleje: kolażanka twierdziła, ze on tak robi bo się nauczył, ze spacery krótkie i trzeba wszytsko na raz i szybko. Quote
Tekla64 Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 oj jakie cudnie sznupeczki szczeliwe rozlatane i zadowolone ... jak zawsze u ciebie a ze maniery i wymogi arystokratyczne to nic dziwnego hihihi tyn krzak mnie sie wydawa troche inny z lisci i nie ma siwezych przyrostow jak moje w tej chwili ale wiesz co jak ci sie podoba to .... ja bych jak nie w calosci to choc jakie kawalek se wykopala i u siebie wsdzila , tak wlasnie robilam i robie do dzis hihihi Quote
malawaszka Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 on w zasadzie to u mnie rośnie :lol: tylko dość daleko od domu - na łące Quote
Tekla64 Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 a kwitnie tyz , marnie bo smiesznie ale kwitnie a przynajmniej powinien Quote
malawaszka Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 no własnie to u mnie chyba nie kwitnie albo nie pamiętam zeby kwitło :niewiem: Quote
Tekla64 Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 ale wyglada fajnie wiec moze warto go przeflancowac na przyklad kole bramy na wjezdzie???? nie nalegam oczywista ino mowie ze ja wiele se tak wlasnie nasadzilam i to od razu sporych krzakow Quote
wilczy zew Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Jambi, pierwsze co przychodzi mi na myśl-czy pies kontroluje swoje potrzeby,jeśli tak,to myślę,że to jest wyuczone-był prowadzony na krótkiej smyczy i nie puszczny na trzawę,teraz trzeba spróbować to odwrócić. Quote
Saththa Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 a Wy tutaj dalej o krzaczkach :eek2: przylizę póxniej :lol: Quote
wilczy zew Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Saththa napisał(a):a Wy tutaj dalej o krzaczkach :eek2: przylizę póxniej :lol: nie zauważyłaś tradycyjnego tematu.... Quote
zerduszko Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 wilczy zew napisał(a):nie zauważyłaś tradycyjnego tematu.... A ja się zastanawiałam, why Jambi u Waszki pyta o Freda :lol: Quote
malawaszka Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 zerduszko napisał(a):A ja się zastanawiałam, why Jambi u Waszki pyta o Freda :lol: żeby potem było, że to tylko u mnie goowniany temat zawsze :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 mysle ze to juz nie tyle temat ino problem zwlaszcza w miescie ale tyz jestem zdania ze to zaniedbanie i mam nadzieje ze z czasem wroci na przyzwoity tor, czego zycze z calego serca moj Gustaw ma w zwyczaju robic na sciezce na spacerze najlepiej na srodku tuz przed nogami, zwlaszcza ostatnio moze rzeczywiscie z wiekiem sie pare takich rzeczy zmienia Quote
malawaszka Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 no jak już tak opowiadamy to Saga i Nazir też robili na spacerach na dróżkach tylko u nas to trudno chodnikami nazwać, ale mogliby tak jak moje psy kulturalnie w trawę wejść... Quote
Tekla64 Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 i tyz mialas ochote kopnac je w tyn ... zadek?! bo ja mam jakos czesto taki mocno powstrzymywany odruch za to zawsze uslyszy ze swinia z niego ogromna i szczerze mowiac obrzydzenie mnie na niego w takich momentach chyta i jak przechodze obok to gapi sie na mnie z mina kompletnego niewiniatka maupiszon wielki i nie wiem skad mu sie to wzielo na podworku jako tako dba o .... kulture ale tyz czesto sprzatam z brukow ino ze tu to mu zwziecie pomaga Borys nastepna swinia pod tym wzgledem ale jego to mogie zrozumiec choc czesciowo dlugie lata w miescie i jego psychika zrabana no jo tosma sie nazaliy hihhihi ale fakt faktem ze nawet na wsi , na spacerach czlek by chcial jakos w miare bez przeszkod se chodzic no i sprzatnie z wlasnego podworka tyz wtedy latwiejsze, bo na polach nie sprzatm i starszejsze jakos trzymaja zasade coby na zewnatrz te sprawy zaltawiac Quote
malawaszka Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 noo też marudziłam na nich, jak w lesie narobili na drodze, po której chodza ludzie czasem z tymi kijkami dla zdrowotności, to zgarniałam na bok :/ coby obciachu nie było :D Quote
Tekla64 Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 juz nie pwoiem jakie pomysly ma Gustaw na umiejscowianie w moim ogrodku, wtedy tyz mnie na niego szlag trafia jak musze wygrzebywac z kwiateczkow lub bardzo gestych krzeczkow i co mnie zawsze w wielkie zdumienie wprawia jak on te koopy robi z tak wysoko uniesiona doopa albo uprze sie na jaki kamien i tyz na niego narobi , w tych sprawach to on je miszcz nad miszcze paskudnik jeden ja z moich drozkow na spacerach nie musze sprzatac bo w tym rejonie nikt na spacery poza nami i zwierzyna nie chodzi i to jest piekne hihihi Quote
wilczy zew Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Myślę,że to też sprawa osobnicza:jedne psy robią to bardzo dyskretnie a inne nie,oczywiście mówie o psach które nie nabrały tych nawykow przez nieodpowiednie traktowanie przez czlowieka. Quote
malawaszka Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 a to co robi Gustaw robią też burki tu nasze sąsiedzkie - najchętniej na moje krzaczki wrrr Quote
Fides79 Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 moj Gustaw ma w zwyczaju robic na sciezce na spacerze najlepiej na srodku tuz przed nogami, zwlaszcza ostatnio moze rzeczywiscie z wiekiem sie pare takich rzeczy zmienia hmmm to jak ze mna chodził na spacery to sie tak nie zachowywał, robil na boczku albo właził na pole :evil_lol: Quote
malawaszka Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 no to coby zasłonić goowniany wątek troszkę rozbieganych fotek... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.