Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Porównania nie ma, ale się nie udało. Może on ma tą zaciekłość w wyciu po sznupim przodku sprzed 100 pokoleń? :lol: Mnie to zastanawia skąd ta skłonność, bo on nawet jak się bawi z Lizką, to nie warczy nawet :crazyeye: Jest cichy kurde. Jedynie szczeka stróżująco.
Ale podług mnie, to jak coś siedzi w psie, to się wołami nie wyciągnie :shake:

Mam końskie zaloty w domu. Lizka mu się nadstawia :stupid: Ryjek jej zniósł 5 resztek kości, po mordach się liżą. Normalnie kino :roflt:

A Damian by się zgodził go zostawić :siara:

Posted

ja mam dzisiaj wojnę Dżordżowo - Dropsową - nie wiem co im odwaliło, ale 3 razy się ścięli :shock: niegroźnie zupełnie - dużo krzyku o nic, ale mam nadzieję, że to nie początek jakiejś grubszej awantury!

Posted

Chłopaki się nie tną chyba tak zaciekle jak suki... na zawsze :D Oby to była prawda! Liz na szczęście jest ustępliwa, ale ja nie.... i tak mu wczoraj wytłumaczyłam, ze się dam tak nie traktuje, że aż Damian mnie opierniczył :diabloti: Timi też miał taki odchył pojedynczy ;)

Posted

Na specjalne zamówienie ;)

Liz i Jadzia

Walka, walka :olympic:



To musiało boleć :diabloti:



I po kotku :evil_lol:



Dwóch na jednego :-o



Eliminacja najsłabszego ogniwa



Ostateczne starcie :razz:

Posted

Zdjęcia świetne,ale ja niestety nie mogę na takie walki patrzeć bo mi się wydaje,że któreś wreszcie uszkodzi drugiego.
Mam je na co dzień.

Jadźka maluśka urocza.:loveu:Takie maluchy lubię.

Posted

[quote name='malawaszka']aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :iloveyou::iloveyou::iloveyou:

czemu ich jeszcze nie pokazywałaś!!!! mała Jadziusia!:loveu:
Pokazywałam na pewno Ci :D
[quote name='Margi']Zdjęcia świetne,ale ja niestety nie mogę na takie walki patrzeć bo mi się wydaje,że któreś wreszcie uszkodzi drugiego.
Mam je na co dzień.
Ja się nie wtrącam, mają wyczucie. Prędzej przez moje nieudolne wtrącanie się pociachają.

Ale jak miałam Gabrysia i on ją brał całą w paszczę i nosił, zanosił na posłanie, do klatki i matkował, to miałam stresa. On szalony 10 mies. "średniak", ona 300g chory 5 tyg. kociak. Ale nic jej nie robił. Mam tylko takie foto.

Posted

zawsze mowilam ze nie ma to jak zabawa kota z psem, nie ma nic piekniejszego i nic dziwniejszego jak wlasnie zatopione calkowicie w zabawie kot i pies

piekne zdjecia cudne wspomnienia
ja caly czas licze ze jeszcze kiedys bede miala taki duet znowu ale na razie nie wychodzi hihihi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...