Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Basia i Barni']to do jakiego hoteliku pojechał ?

ile wam brakuje kasiorki ?

Rufus pojechał do hoteliku u jamora.

http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-u-jamora-propozycja-138231/

Można już obejrzeć zdjęcia Rufusa stamtąd:

Albumy użytkownika jamor w Fotosik.pl

A jeśli chodzi o pieniążki, spisałam wszystkie stałe i jednorazowe deklaracje - przy jednorazowych nie wiem jakie będą wpłaty, a jeśli chodzi o te stałe, to na pewno będzie brakować na miesięczne utrzymanie Rufusa :oops: (we wrześniu jeszcze ja zapiszę siebie do stałych deklaracji, ale to i tak będzie za mało... - potrzeba 450 zł)

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='MyrkurDagur']Rufus pojechał do hoteliku u jamora.

http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-u-jamora-propozycja-138231/

Można już obejrzeć zdjęcia Rufusa stamtąd:

Albumy użytkownika jamor w Fotosik.pl

A jeśli chodzi o pieniążki, spisałam wszystkie stałe i jednorazowe deklaracje - przy jednorazowych nie wiem jakie będą wpłaty, a jeśli chodzi o te stałe, to na pewno będzie brakować na miesięczne utrzymanie Rufusa :oops: (we wrześniu jeszcze ja zapiszę siebie do stałych deklaracji, ale to i tak będzie za mało... - potrzeba 450 zł)

Cioteczki...potrzebna pomoc finansowa dla Rufuska...pomóżcie,jeśli nie finansowo to choć bazarkowo...bardzo prosimy! Nagroda już na nas czeka-fotki, a na nich szczęśliwy i radosny WOLNY Rufus!

Posted

[quote name='zuzlikowa']Cioteczki...potrzebna pomoc finansowa dla Rufuska...pomóżcie,jeśli nie finansowo to choć bazarkowo...bardzo prosimy! Nagroda już na nas czeka-fotki, a na nich szczęśliwy i radosny WOLNY Rufus!
z racji tego ,że zasiadam w zarządzie fundacji na pomoc labradorom, nie moge zrobić bazarku ,ale kasiore przelac mogę :diabloti::angryy:

Posted

[quote name='Basia i Barni']z racji tego ,że zasiadam w zarządzie fundacji na pomoc labradorom, nie moge zrobić bazarku ,ale kasiore przelac mogę :diabloti::angryy:

PW wysłane ;)

**************

To prawda zuzliku, fotki szczęśliwego i wolnego Rufusa to najwspanialsza nagroda ;)

Posted

Dopiero teraz dotarłam na dogo nie było mnie tu ledwo tydzień, a tu takie zmiany... i jest mi trochę łyso, że posiałam aż taką nutkę optymizmu, co do tego na szczęście już byłego "domu" Rufuska (************synowa i równie ************staruszkowie) ... jest jednak i optymistyczna wiadomość - wygląd psiaka :loveu::loveu::loveu: i wspaniały hotel w którym Rufus ma szansę wiele się nauczyć i w końcu znaleźć wymarzony wspaniały DOM :lol:



W tej chwili nie mogę sobie pozwolić na deklarację, ale będę miała na uwadze Rufusa

Posted

Oto tekst na allegro:oops::

Ile kosztuje nowa para butów?

Świetny samochód?
Jaką wartość ma dla Ciebie wycieczka do ciepłych krajów?

To wszystko wygody, o których marzymy, które bardziej bądź mniej pośrednio są naszymi priorytetami. Wielu zrobi dla nich wszystko.
A jaką wartość ma obecnie życie psa..?


Historia Rufusa jest dowodem na to, że drastycznie małą.
Dlaczego wciąż żyją ludzie, którzy pomiatają istnieniem stworzeń tak wiernych, tak wrażliwych, tak bardzo bezinteresownie pragnących miłości? Rufus długie lata swojego życia spędził na krótkim łańcuchu, żywiony odpadkami. Pragnął człowieka, otrzymał samotność. Chciał jeść, umierał z głodu. Jak? Dlaczego? Czym sobie zasłużył?

Rufus wierzył. Przez długie lata. Jednak długotrwałe cierpienie powoli wypalało cień nadziei w jego sercu. Zrezygnował. Pokornie pokłonił się śmierci, która powoli zaglądała do jego brudnej budy.

"Boże, który ogrzewasz mnie promieniami słońca;
Ocierasz moje łzy;
Widzisz mój ból;
Ześlij Anioła Śmierci, który otuli mnie do snu;
Wreszcie nie będę sam..".


Zrządzenie losu dało szansę Rufusowi. Wyrwany z rąk oprawcy trafił do przytuliska. Skrajnie wychudzony, smutny, ociężały. Okazało się, że długotrwałe głodzenie wywołało straszliwe konsekwencję w jego organizmie. Nadwrażliwe jelita, zaburzenia trawienia, wchłaniania, tragiczne zarobaczenie. Nasz cudowny wyżeł nie tył, nie wykorzystywał prawidłowo tego, co dostawał do jedzenia. Ciągłe biegunki wyniszczały zmęczonego życiem psa. Duży wyżeł ważył tyle ile cocker spaniel!!

Wtedy pojawił się dom. Nadzieja wstąpiła w serce Rufusa. Miał rodzinę, kogoś, kto o niego się troszczył. Poczciwy kudłacz się cieszył, jednak nasze serca pełne były obawy. Wspólnymi siłami wypowiedziałyśmy wojnę chorobie Rufusa. Udało się - dzięki specjalistycznej karmie i systematycznej opiece weterynarza. Na naszych oczach dokonywała się niesamowita metamorfoza psa. Piękny, silny i niezwykle radosny wyżeł cieszył się życiem. I wtedy, gdy cichutko zaczynałyśmy oddychać z ulgą, Rufus otrzymał kolejny cios.
Został oddany. Dlaczego? Bo przeszkadzał, bo był niepotrzebny, bo decyzja o adopcji była nieprzemyślana.. Skrajna nieodpowiedzialność zraniła Rufusa.. On pokochał, on uwierzył, on nie rozumiał..

Gdy totalnie skołowany pies trafił znów do przytuliska, pierwszą noc spędził wyjąc z tęsknoty. Płakał.
"Boże, znowu mnie zawiodłeś.."
Wiedziałyśmy, że decyzja, którą musimy podjąć jest tylko jedna - hotelik. I tak Rufus pojechał tutaj [SIZE=2]{tutaj wstawimy link}. Błyskawiczna akcja zaowocowała uśmiechem na twarzy naszego wyżła.

Teraz czeka on na nowy dom. Ten prawdziwy. Gdzie nie będzie czyimś widzimisię, lecz przemyślanym wyborem.
Rufus doskonale czuje się w domu z ogrodem, uwielbia biegać, bawić się z człowiekiem. Nie jest typem psa stróżującego, po prostu kocha wolność - przecież dopiero teraz poznaje jej smak. W mieszkaniu czuje się zagubiony, widać, że nigdy w nim nie bywał. Wobec ludzi uległy, wobec psów potrafi demonstrować swoją przewagę. Uwielbia pieszczoty człowieka, piszczy z radości na jego widok. Potrafi pociągnąć na smyczy, jednak w tej chwili pracują nad poprawą tego jedynego mankamentu - przecież dla tak inteligentnego psa to żaden problem!


Rufus już dwukrotnie został zraniony. Już dwukrotnie cierpiał z powodu człowieka. Jednak nie przestał kochać ludzi, wciąż merda ogonem i łaknie odrobiny czułości.

Czy znajdzie miejsce w Twoim sercu?

Jeśli TAK - pokochałeś Rufusa równie mocno jak my;
Jeśli TAK - zapewnisz mu odpowiednie warunki i poświęcisz swój czas;
Jeśli TAK - zgadzasz się na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej wraz z aneksem o konieczności wykastrowania Rufusa;

- skontaktuj się z nami, odpowiemy na Twoje wszystkie pytania i dołożymy wszelkich starań, by pomóc Ci w adopcji.
{tutaj namiary}

Może być, ciotki?:oops:

Posted

Tekst przepiękny, wzruszający... gdybym szukała do adopcji psiaka nie zastanawiałabym się ani chwili... Brawo
Teraz to będziemy przebierać w domkach ;):loveu:

wieczorem przeleję 20 zł (na razie więcej nie mogę :( )

Posted

Nigdy dotąd nie czytałam lepszego tekstu do ogłoszeń ... któraś z ciotek napisała, że gdyby szukała psiaka nie oparłaby się temu tekstowi...oj prawda, ja także nie umiałabym być obojętna :eviltong:

Posted

gibon301 napisał(a):
czy mogłabym którejś z Was przekazać rzeczy/zdjęcia na bazarek dla Rufusa? niestety ja nie potrafię :oops:


ja moge zrobic bazarek! Mam juz wprawe:)
mozesz mi wyslac fotki na maila,tylko napisz odrazu ceny.Ja zrobie bazar,a Ty juz zajmiesz sie wysylka fantow,

Posted

super! bardzo dziękuję!tylko jutro wieczór wyjeżdżam i nie będzie mnie do niedzieli więc nie wiem czy dam radę wysłać jeszcze przed wyjazdem...niemniej postaram się chociaż jakąś część, a jak nie to w przyszłym tygodniu.

Posted

[quote name='gibon301']super! bardzo dziękuję!tylko jutro wieczór wyjeżdżam i nie będzie mnie do niedzieli więc nie wiem czy dam radę wysłać jeszcze przed wyjazdem...niemniej postaram się chociaż jakąś część, a jak nie to w przyszłym tygodniu.

to zrobimy bazarek do niedzieli ,do godz.20,wiec powysylasz rzeczy w przyszlym tygodniu (jak pieniadze dojda),tylko czy Ty bedziesz zbierac kase razem z kosztami wysylki i pozniej przeslesz pieniadze na dt,czy podamy dwa konta,jeden za koszty wysylki do Ciebie a drigi do dt?

moj mail : [email protected]

Posted

mi jest właściwie obojętne, mogą być pieniądze zbierane na jedno konto, a później rozliczone koszty wysyłki, niestety nie jestem w stanie ich oszacować :shake:
ale udało mi się wysłać maila :multi:!! więc możesz robić bazarek - jeszcze raz dziękuję bardzo i mam nadzieję, że będziesz miała szczęśliwą rękę!!

Posted

gibon301 napisał(a):
mi jest właściwie obojętne, mogą być pieniądze zbierane na jedno konto, a później rozliczone koszty wysyłki, niestety nie jestem w stanie ich oszacować :shake:
ale udało mi się wysłać maila :multi:!! więc możesz robić bazarek - jeszcze raz dziękuję bardzo i mam nadzieję, że będziesz miała szczęśliwą rękę!!



dobrze ,wiec do wieczora napewno bazarek juz bedzie,teraz musze na spacerek i troche ogarnac chate a pozniej zajme sie bazarem.Co do przelewow to jeszcze ustalimy:)

Posted

Nauczona zlym doswiadczeniem nie wydawalabym Rufusa do adopcji zanim nie zostanie wykastrowany. Jesli allegro juz zostalo wystawione i nie da sie nic zmienic, to trudno, ale zawsze mozna uprzedzic kandydatow na adopcje, ze pies nie zostanie wydany przed kastracja. BTW jaki bylby koszt kastracji Rufusa?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...