SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Monta czekamy - mam nadzieję że przyniesiesz same cudowne widomości :bye: (ps -tam wyżej porobił sie bałagan z moimi wpisami, nie wiem dlaczego i nie umiem zrobić z tym porządku:() Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 To czekamy na info;) Oczywiscie jesli dom wypali to zapraszam sama Misię do hotelu;) Koszt za Misię bedzie wynosił 400 zł. Nadwyzka finansowa z pewnoscia bedzie i tak przydatna- guz i pewnie sporo innych rewelacji przed nami:shake: Mam nadzieje ze ludki od podhalanów zostaną z nami...bo Misia to na pewno nie podhalan;) Quote
stonka1125 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 jak to misia nie podhalan?podhalan tylko marchewkowata odmiana:diabloti: Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 jakby zrobić jej zdjęcie czarno-białe to można by mieć wątpliwości co do tego że nie jest podhalanem :eviltong: Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 ja chciałabym tylko zapytać skąd wiadomo że Misia to mama Lady skoro Lady całe życie pilowała czegoś tam i dopiero po jakimś czasie trafiła do schroniska ? Misia pilnowała razem z nią ? i razem trafiły do schroniska ? musiało tak być no bo skąd byłoby wiadomo ? Quote
stonka1125 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 no na czarno białym podhalan jak ta lala:evil_lol: one i jeszcze lady brat stróżowały w spółdzielni inwalidów,ja nie wiem czy tą spółdzielnię zlikwidowali czy co,teraz jest tam centrum pomocy rodzinie czy coś no i miejsca w tej rodzinnej atmosferze dla dziewczyn i chłopca zabraklo,syn misi poszedł do adopcji(pewnie gdzieś wisi na łańcuchu bidok),a one siedza dalej w schronisku,takich informacji udzielił mi pan kierownik,to wszystko co wiem:shake: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 stonka1125 napisał(a):drogie panie i panowie,nie ociągać się ,dziewczyny potrzebują kasy!!!!!:mad::mad::mad: Aniu, dziękuję Ci za Pw !:loveu: Wysłałam kaskę dla Lady. :lol: Jak się czują dziewczyny ? Czy wiadomo już coś ? Quote
monta Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 i jak z tymi z adresem ??nie moge jechac bo nie wiem gdzie a i tak najpierw musze zadzwonic i sie umowic z zainteresowana osoba kiedy jej pasuje wizyta Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Monta a ja tu przyszłam bo myślałam że już po .......:shake: Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 czy monta moŻe jechaĆ ??????? jeŚli moŻe to da jej ktoŚ adres ????????? telefon ??????????? jeŚli monta nie moŻe to .... ? zna ktoŚ odpowiedŹ ??????? Quote
stonka1125 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 ja znam odpowiedź:eviltong: nie mogłam zalogować się na dogo(co sie zaloguje to mnie wywala i nigdy nie zdaże nic zrobić:angryy:) i dopiero odczytałam wiadomość monty a musiałam do niej zadzwonic,ze tak powiem nadałysmy sprawom tok,ciekawa jestem co tam wyniknie,teraz czekamy:lol: Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 kamień z serca , myślałam że coś gorszego :p ps , ja prawie nigdy nie mogę się zalogować , więc jeśli już mi się uda to trzymam stronę na wierzchu :eviltong: Quote
monta Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 a ja sie zawsze loguje bez problemu:eviltong: fajnie co ;) przed chwila sie dodzwonilam do pani zainteresowanej adopcja i jestesmy umowione na jutro na 11, jak wroce to od razu siadami pisze co i jak ps.jedzie ze mna moja suczka tez bedzie sprawdzala teren :evil_lol: Quote
stonka1125 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 niecierpliwa sie zrobiłam jak napisałas,ze juz umowiona jesteś Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 buuuu a ja dopiero po pracy tu będę :-( - mam tylko ogromną nadzieję że warto będzie lecieć do domu :eviltong: Quote
SARA.dierra Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 :lmaa::lmaa::lmaa::lmaa: Monta tylko wracaj z dobrymi wieściami hihi Quote
monta Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 spoko juz lekki stresik mnie dopadł ale bez przesady,pogadam jakby moj psiak mial tam trafic:cool1: - oczywiscie tez nie chce pani odstraszyc ale chcialabym i to bardzo zeby LADY byla pieskiem do kochania=one tego najbardziej potrzebuja mama nadzieje ze bedzie dobrze:lol: Quote
stonka1125 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 tak,tak ,tak,własnie tak sprawdzaj jakby twój pies miał tam mieszkać:lol: jedna twoja watpliwość i sunia tam nie pojedzie,nie chcemy zeby za wszelką cenę poszła gdziekolwiek,ona już dość przeszła,to musi być naprawdę wyjątkowy dom,taki dla psa po przejściach,to bardzo łagodna sunia,ale nie wiemy czy chciałaby bawić się z dziećmi,a dzieci znajomych tam bywaja,ona bardziej potrzebuje domowego ciepełka i spokoju niz dzikich zabaw z dziecmi,tego jestem pewna,monta trzymam kciuki!!! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Gdyby okazało się ze Lady nie nadaje się a domek fajny, to zawsze jakąs inna bide mozna zaproponowac...mam kilka u siebie jakby co:diabloti: Mocno trzymam kciuki aby to był ten dom mimo wszystko!!!!!!!!! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Wpływy: maya- 78zł ick-7zł lijali- 3zł --------- +86zł Było: +280 +86zł --------------- Razem: +366zł:multi: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Wpływy: maya- 78zł ick-7zł lijali- 3zł --------- +86zł Było: +280 +86zł --------------- Razem: +366zł:multi: To znaczy, że kaska dla Lady od nas jeszcze nie dotarła ? :roll: Quote
stonka1125 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 domek sprawdzony,cały dzien biłam sie z myslami i nadal intensywnie analizuje wszystkie za i przeciw,zdecydowanie więcej jest "za",ale choć "przeciw"niewiele to niestety dla mnie bardzo istotne,domek otwarty na zmiane karmy,na opiekę weterynaryjną ,podpisanie umowy i wizyty poadopcyjne,ogólnie wszystko fantastycznie i ładnie,jestem nawet w stanie strawić to,ze psy nie moga na kanapy(chociaz z bólem:evil_lol:),ale na to wszystko dwa "zgrzyty",nie moge udawac że ich nie było,państwo mieli dwa psy,jednego staruszka który uciekł i podrzuconego onka który zniknął(prawdopodobnie ukradziony),wiem ze to sie zdarza,wiem ze często,zdaję sobie sprawe z tego ze takich wypadków nie sposób przewidzieć,ale byłoby mi łatwiej zrozumieć gdyby to był jeden zaginiony pies,ale na przyszłość(przynajmniej ja )zabezpieczyłabym się po stokroć i nie miesci mi się w głowie jak mógł zniknąć drugi,nauczona doswiadczeniem po prostu pilnowałabym psa jak oka w głowie,piszcie co o tym myslicie bo mam mętlik w głowie i czarne mysli,juz widzę lady z tą biedną łapunią jak sie gdzieś błąka i nie może trafic do domu,nie może uciec przed jakimiś głupkami którzy ją gonią,nie może się obronić,jeżeli dwa psy były niedopilnowane,to jaka mamy gwarancje że kolejny będzie???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.