Madallena Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Jeju, żeby tylko sobie poradzili! Ale mimo wszystko cieszę się i czekam na dalsze wieści.:multi: Quote
iwa77 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Jejku ale wieści :- Oby wszystko się dobrze ułożyło ! Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Sunia przeżyła traumę na boksach, co odcisnęło na niej piętno. Zaczęła bać się dotyku jakiegokolwiek - reaguje na niego histerią.Dodatkowo dostała antybiotyk w dupkę , co spowodowało ból i nasiliło jej przerażenie. pojechała do nowego domu, ale ludzie mają przed sobą ciężkie zadanie. podam im e-mailowo adres wątku, może poradzą się nas w razie problemów. Quote
Madallena Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Gdyby jednak (tfu tfu) coś poszło nie tak przekaż tym ludziom, żeby pod żądnym pozorem nie oddawali jej do schronu! Tymczasy się znalazły! Oczywiście nie kraczę, tylko nie chcę żeby mała tam wróciła bo to ją zabije! Ale mocno trzymam kciuki! Quote
Lilmo Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 O matko, biedne maleństwo :-( W głowie mi się nie mieści to, ile ta sunia już w swoim jakże krótkim życiu przeszła :-( Mam ogromną nadzieję, że teraz jej życie zupełnie się odmieni. Ona zasługuje na najcudowniejszy dom na świecie i trzymam kciuki, żeby okazało się, że właśnie do takiego trafiła. Nowym właścicielom życzę cierpliwości i wytrwałości oraz dużo siły do walki o szczęście tego maleństwa. Mam nadzieję, że już niedługo zobaczymy jej zdjęcia z uśmiechniętą mordeczką w ramionach kochających ją ludzi. Czy Ci właściciele wzięli ją po prostu ze schroniska czy były to osoby z ogłoszeń ? Czy została podpisana umowa adopcyjna ? Czy dom został sprawdzony ? Mam nadzieję, że przyszli właściciele zostali sprawdzeni, bo z tego co wiem od iwy to zainteresowanie małą z ogłoszeń było spore i było w czym wybierać. Mam nadzieję, że wybrano ten najlepszy domek. P.S. Czyli ogłoszenia usuwamy ? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 sunia zostala wypatrzona w internecie i adoptowana BEZPOSREDNIO ZE SCHRONISKA, takze umowa jest TYLKO ze Schroniskiem. Sunia na pewno zostanie wysterylizowana, bedzie to polaczone z zabiegiem usuniecia trzeciej powieki. Quote
iwa77 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Tak myślę ,że ogłoszenia możemy usuwać . Gdyby coś poszło nie tak - Aga jest w kontakcie z tym Państwem ,więc będziemy działać od nowa . Ale nie kraczmy , będzie dobrze , musi ! To maleństwo tyle przeszło ,że teraz czas na "dobrą stronę życia "! Ja powiadomię domki zainteresowane malutką o jej adopcji i zapytam czy szukać czego innego/ podobnego ? Zaglądajcie na wątek - dam znać o decyzji domków ! Dziękuję wszystkim na wątku za pomoc , ogłoszenia , banery i propozycję DT! Quote
Lilmo Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 W takim razie pozostaje trzymać kciuki za sunię i nowych właścicieli, to, że zdecydowali się na adopcję tej małej jest naprawdę godne pochwały. Życzę im powodzenia i mam nadzieję, że tutaj do nas zajrzą :) Quote
bullterrierka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 wspaniała wiadomość:multi: napewno wszystko będzie dobrze! Quote
ecci Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 :multi::multi::multi: ale niespodzianka! Uwielbiam tak cudowne wieści!!! Tak mi się przypomniała nasza Balbina! Właściciele dadzą jej troszkę czasu i mała wyjdzie z tego! Iwo...jakoś nie umiem usuwac banerków:placz: i ta Balbina tak wisi:mad: poproszę mojego M. żeby mi podpis w niedługim czasie odświeżył! Quote
Lilmo Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Mam nadzieję, że zainteresowane adopcją osoby będą skłonne dać domki innej biedulce :) Może np. Śnieżce ? Również malutka, biała i wielkiej potrzebie... http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-sniezka-ma-3-m-ce-chora-skora-brak-szansy-czy-przezyje-135518/ Quote
Tommy1983 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 witam serdecznie, to my zaadaptowaliśmy tą małą biedulkę i nazwaliśmy ją Punia. Bardzo się cieszymy z pieska, choć mamy wiele obaw. Nie ukrywamy, że liczymy na Wasze wsparcie. :) Piesiu coraz bardziej lub pieszczotki i przebywać z nami. Ma już swoje miejsce, ale boi się chodzić po mieszkaniu. Sama nie idzie - schodziła tylko ostrożnie z posłania, nigdzie dalej. Na spacer nie chce chodzić - bardzo jęczy jak bierze się ją na ręce i załatwia się w mieszkaniu. Odnosimy wrażenie, że jest cała obolała, szczególnie jej pupcia i na lewą tylną nóżkę kuleje. Jutro pojedziemy do weterynarza w schronisku i postaramy się z jego pomocą pomóc i wyleczyć Punię. Bylibyśmy wdzięczni za dobre rady oraz wsparcie na forum. Pozdrawiamy Kami, Tomek i Punia :) Quote
Isadora7 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 [quote name='Tommy1983']witam serdecznie, to my zaadaptowaliśmy tą małą biedulkę i nazwaliśmy ją Punia. Bardzo się cieszymy z pieska, choć mamy wiele obaw. Nie ukrywamy, że liczymy na Wasze wsparcie. :) Piesiu coraz bardziej lub pieszczotki i przebywać z nami. Ma już swoje miejsce, ale boi się chodzić po mieszkaniu. Sama nie idzie - schodziła tylko ostrożnie z posłania, nigdzie dalej. Na spacer nie chce chodzić - bardzo jęczy jak bierze się ją na ręce i załatwia się w mieszkaniu. Odnosimy wrażenie, że jest cała obolała, szczególnie jej pupcia i na lewą tylną nóżkę kuleje. Jutro pojedziemy do weterynarza w schronisku i postaramy się z jego pomocą pomóc i wyleczyć Punię. Bylibyśmy wdzięczni za dobre rady oraz wsparcie na forum. Pozdrawiamy Kami, Tomek i Punia :) Witam cieplutko Musicie uzbroić się w cierpliwość i pokłady miłości. Sunia jest masakrycznie zszokowana schroniskiem i musi uwierzyć ze jej już nic nie grozi. Od siebie powiem, że jak będą mogła coś doradzić na pewno doradzę. Bardzo, bardzo proszę abyście wytrwali to chwile potrwa. Dostaniecie w zamian miłość której nie da się kupić za żadne pieniądze, miłość odmierzqaną merdaniem ogona. Quote
Madallena Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Wszystko co złe minie. Punia jeszcze nie zdajne sobie sprawy z tego jakie spotkało ją szczęście. Pozna Was, przyzwyczai się i zobaczycie, że będzie cudowna. Co do załatwiania się w mieszkaniu to nie ma się co dziwić. W schronisku robiła tam gdzie stała. Potrzebuje paru dni i będzie iedziała, że takie potrzeby to załatwiamy na dworze. NIe dziwcie się jej, że wszystkiego się boi. Przeżyła koszmar, człowiek tez potrzebowałby czasu, żeby zapomnieć. Może mieć rozwolnienie. Niestety daje się we znaki żarcie schroniskowe. Napewno zmieniliście jej karmę, czy tez jedzenie. Zołądek musi to ogarnąc i przyzwyczaić się do tego. Cierpliwości! Trzymam kciuki i wiem, że będzie dobrze. Piszcie tu o wszystkim, nie krepujcie się prosić o pomoc. Pomożemy! ;) Quote
iwa77 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Cudownie ,że się zalogowaliście . Cieszymy się ogromnie i postaramy się wpólnie jak najlepiej doradzać ! Bolesnośc pupki i nózki może byc po zastrzyku antybiotykowym podanym w schronie ( one śa bardzo bolesne dla psinek ) Quote
Wet-siostra Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Witamy i dziękujemy za dom dla suńki! :loveu::loveu::loveu: Quote
iwa77 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Wszyscy czekamy na nowe informacje o Puni :p:p:p Quote
Lilmo Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Ja również przyłączam się do powitań :) Życzę Wam o wyrozumiałości, cierpliwości i siły w oswajaniu malutkiej z nową sytuacją. Jak maleńka dzisiaj ? Jak zniosła noc w nowym miejscu ? Quote
Tommy1983 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 w nocy trzeba było do niej wstawać bo skomlała troszkę, ale chyba to zapunktowało, bo rano jak wstaliśmy to nas przywitała merdaniem ogonka, wstała, podeszła.. A potem strasznie ochoczo poszła na spacer! Zupełnie inny pies niż wczoraj w schronisku - zapierała się za wszelką cenę, kuliłą się i kłądła na ziemię, prawie każde pociągnięcie za smycz powodowało skowyczenie i strach. A dziś? - To ona prowadziła mnie na spacer ;) ale całkiem posłuszna i nawet już szczeka "groźnie" na inne psy... hehehe [choć niektórych - tych dużych - boi się] ale to i tak diametralna zmiana od wczoraj. Faktycznie ma biegunkę i załatwia się i na dworze i w domku. Jak powinniśmy wychodzić z nią z domku, żeby wiedziała, że to stałe pory i przywyczajała się do nich? Ja dziś z nią jestem cały dzień w domu. Jednak oboje pracujemy i normalnie oboje wracamy koło 16-16.30. A 8 godzin to sporo. Stąd też następne pytanie. Bo jutro też z nią jeszcze zostanę, jednak codziennie tak nie będzie. Czy jest jakiś sposób, żeby ją przywzyczaić do tego, żeby byłą w miarę spokojna w domku, gdy zostanie sama? Może długi spacer po powrocie, który jej to jakoś zrekompensuje? albo jakaś zabawka, która by się zajęła? A - no i jak z tym jedzeniem? bo słyszałam, że pies powinien jeść raz dziennie. A ona zaczyna nieśmiało stosować partyzantkę, gdy coś jem ;) No i dzięki, że tyle osób czyta wieści o Puni :) to bardzo miłe :) w razie możliwości na bieżąco będziemy zostawiać nowe wieści na forum :) pozdrawiam wszystkich :) Quote
iwona213 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 ta mała mi się śniła po nocach, dobrze że juz a domek... Quote
Madallena Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Tommy1983 napisał(a): Zupełnie inny pies niż wczoraj... Faktycznie ma biegunkę i załatwia się i na dworze i w domku. Jak powinniśmy wychodzić z nią z domku, żeby wiedziała, że to stałe pory i przywyczajała się do nich? Czy jest jakiś sposób, żeby ją przywzyczaić do tego, żeby byłą w miarę spokojna w domku, gdy zostanie sama? Może długi spacer po powrocie, który jej to jakoś zrekompensuje? albo jakaś zabawka, która by się zajęła? A - no i jak z tym jedzeniem? Bo ona z dnia na dzień będzie inna! coraz bardziej kochana :loveu: Robiła pod siebie w schronie to nie wie, że to źle robić w domu. Przede wszystkim w miarę mozliwości wychodzić z nią możliwie jak najczęściej. Za każdym razem kiedy zrobi ee lub siku na dworze cieszyć się, głaskać a nawet dawać jej smakołyk (parówki drobno pokrojone albo specjalne ciasteczka). Trzeba ja teraz traktować jak malutkiego szczeniaczka ale pod żadnym pozorem nie karcić. TYLKO NAGRODY! W domu np. jak będziecie to dawać jej smakołyka i wymawiać jej imię. Szybciej się do niego przyzwyczai. Pies powinien dostawac dwa razy dziennie po spacerze porannym i wieczornym (to tak na spanie ;) Nie wiem jak ona teraz wygląda ale obstawiam,że jest chuda, więc można jej jeszcze w ramach tuczenia dołozyc po południu (ale nie całą miarkę tylko odrobinę mniej). Długi spacer przed wyjściem tak żeby się zmęczyła i padła ;) a po powrocie tez może być długi ;) Obowiązkowo musi mieć zabawki w domu. Musicie zobaczyć co jej najbardziej odpowiada: piłka, sznur i zostawiać jej do gryzienia zabawkę. Jest jeszcze zabawka KONG. Troche kosztuje ale wydaje się na nią raz a porządnie. Do środka wsadza się pastę albo pasztet albo cokolwiek i pies ma zajęcie na conajmniej pół dnia! ;) Pamiętaj: nie możecie jej karcić tylko nagradzać za wszystko. Za to że podeszła, za to że zrobiła siku na dworze (acha, jak zrobi w domu to zignorować to i nie wychodzić na spacer bo już nie ma po co) za to, że wskoczyła na kolanka. Dobre słowo powiedziane do psa odpowiednio ciepłym tonem, przytulenie i pogłaskanie to tez nagroda ;) Na serio bardzo się cieszę, że trafiła do domku! Powodzenia! Quote
Bella1 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 No i próbować ją zostawiać samą w domku , już teraż zostawiać ją na kilka minut samą , wyjść i posłuchać pod drzwiami jaka jest jej reakcja i stopniowo ten czas wydłużać , żeby nie było tak że sunia ma teraz cały czas wasze towarzystwo a póżniej zostanie od razu na tyle godzin sama , musi poczuć że wracacie do niej że nie jest znów porzucona , to młodziutka sunia wszystkiego się szybko nauczy trzeba na to trochę czasu i cierpliwości oraz dużo miłości , jest wyjątkowo delikatną psinką , bardzo przeżyła pobyt w Schronisku Quote
Bella1 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Jak malutka dziś się czuje , czy nabrała trochę pewności i jak zdrowie Quote
kmonika Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 od lutego mieszka u mnie tez taka mała suńka ze schronu, wzięłam ją do dt ale juz została:) na początku równiez sikała w domu, byla 5 razy w ciągu dnia na spacerze i tyleż samo razy "dosikiwała" w domu:)Tak jak dziewczyny pisza, gdy zrobiła siku na dworze dostawała ode mnie jakis smakołyk w nagrodę:) W tej chwili po 3 mies juz nie sika w domu, choc dochodzilysmy do tego stanu stopniowo. Na przykład po nocy zawsze sikała w domu co rano..Całe szczęście nie mam dywanow:)Troszkę cierpliwosci i bedzie ok:) Zycze wszystkiego dobrego:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.