Tommy1983 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 ja też na szczęście nie mam dywanów. i też dosikuje po spacerze [zresztą na spacerze też niechętnie znajduje sobie meijsce] za to w domu ma jedno stałe, zatem wiadomo gdzie można się spodziewać psikusa. :) no generalnei nie ta sama dziewczyna. jakby wczoraj w nocy psa nam podmienili ;) coraz bardziej radosna, a czy pewna siebie - OJ TAK.... zastanawiam się nawet czemu się tak dzieje... Jest zaczepna w stosunku do inych psów. Strasznie głośno i intensywnie szczeka na NIEKTÓRYCH ludzi i na osoby z woozkiem... niebardzo reaguje, gdy próbuje ją wtedy odciągnąć lub uspokoić. Ta sytuacja szczególnie mnie zaniepokoiła wczoraj - po zmroku byłyśmy na spacerze ale po porstu zachowywała się jakby demon w nią wstąpił. Ciągle szczekała, wyrywała na smyczy, byłą niespokojna i w ogóle się nie słuchała. - Zastanawiam się, czy to dlatego, że boi się ciemności; że może ktoś ją krzywdził w nocy? [szczeka na wszystkich, na wszystko, jak są ludzie i jak ludzi nie ma] Niezbyt zrozumiałe jest dla mnei jej to zachowanie. Oczywiście wiem , że to naturalne, że psy szczekają - ale to jak wczoraj się zachowywała to było ciągłe, chaotyczne i jakby nie panowała nad tym. zaznaczam, żę w domu to aniołek - chyba, że słyszy kogoś na korytarzu - jakieś hałąsy: winda, kroki. etc. ] Dziś na szczęście było lepiej. Po zmroku - też szczekała ale zdecydowanie spacer miałlepszy przebieg. Natomiast w dzień się bardziej rozhulała i ogólnie szczeka coraz więcej na wszystko. Czy są jakieś sposoby, żeby tak ni reagowała [to jest mocno zaczepne, głośne szczekanie połączone z wyrywaniem się na smyczy w kierunku obiektu albo przed siebie] Może to śmieszne pytanie dla niektórych, jednak pare osób niezbyt przychylnei reagowało gdy pies, co prawda do kolanka ale "rzuca" się na nich z wrzaskiem ;) Ale ogólnie Punia jest coraz bardziej kochana. :) radosna, merdająca, ZAZWYCZAJ posłuszna. A dziś ją kąpaliśmy - w trakcie była grzeczna a później była tak radosna, że serducho rośnie ;) zobaczymy co przyniosą następne dni. Jutro będzie spora próba dla Puni, bo zostanie na dłużej sama w domku. Quote
Bella1 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Weszłam zobaczyć może jakieś nowe wiadomości o malutkiej :painting: Quote
Poker Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 te sunie tak mają, szczekaczki im się włączają wszędzie i na wszystko. Bella taka była, a teraz mam Merlinkę. Różnych metod próbujemy, czytamy mądre książki , ale cos nam kiepsko wychodzi.One chyba koniecznie chcą być osobnikami Alfa w stadzie i czują się za bardzo odpowiedzialne za nas. Małe to to, a szczek jak brytana :mad: Quote
iwa77 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Jak na razie to mamy prawie same dobre wieści - sunia na pewno dojdzie do siebie , potrzeba tylko troszkę czasu , aby zapomniała o koszmarze który przeżyła.A co do szczekania to tak to juz jest z tymi małymi stworkami :diabloti: Reakcja na inne psy - może to jeszcze echa starchu schroniskowego... Quote
iwa77 Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Dzisiaj mialam przyjemność spotkać Państwa z Punią w schronisku - Punia miala na dzisiaj zaplanowany zabieg sterylki i trzeciej powieki. Punia ma się dobrze , a Państwo obiecali się wkrótce odezwać na Dogo i być może będą zdjęcia malutkiej .:loveu: Quote
Lilmo Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Kamień z serca mi spadł! Bardzo się bałam tej ciszy, więc dziękuję za wieści i w dodatku takie dobre :) Quote
Tommy1983 Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Hej! Punia ma się dobrze. Zabieg związany z trzecią powieką przebiegł bardzo dobrze i Puńka na żadne dolegliwości już nie musi narzekać ;) Strasznie lubi jeść - jest jak mały odkurzacz, nawet wszystkie patyki są jej (nawet jeśli to las) i lubi zabawy z innymi pieskami oraz gonitwy za gołębiami ;) Zastanawiamy się natomiast co zrobić z jej nawykami, ponieważ dalej często jej się zdarza załątwiać w domu mimo w miarę stałych godzin spacerów (4 razy dziennie) Czasami trzyma a czasami po 2-3 godzinach od spaceru potrafi się załatwić w domu. Zastanawiamy się, czy to może być jakiś kłopot z trzymaniem u niej czy może po prostu jeszcze wymaga cierpliwości? Jest tak, że Punia - nawet jak po jakimś czasie pokaże jej się, że zrobiła siusiu [niebezpośrednio po sytuacji kiedy t ozrobiła) i tonem głosu da znać, że zrobiłą coś źle, to wtedy zachowuje się tak, jakby WIEDZIAŁA że to źle, ale tak jakby nie mogła się powstrzymać. No sami nie wiemy co o tym myśleć. Jednakże piesek jest zadowolony i w dobrym zdrowiu. Ładnei się słucha i jest naszą kochaną Puńczysławą :D Za długi brak wieści przepraszamy, aczkolwiek w ramach rekompensaty prześlemy kilka fajniejszych fotek Puni, jeśli tylko ktoś poda maila, bo nie wiemy jak umieszczać zdjęci9a na forum :) Quote
iwa77 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Dostałam takie piękne foty ślicznotki Puni - bardzo dziękujemy ! Quote
Madallena Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Bardzo bardzo bardzo dobre wieści :multi: Prosze ucalowac malenka najsoczysciej jak sie da :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.