Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja też na szczęście nie mam dywanów. i też dosikuje po spacerze [zresztą na spacerze też niechętnie znajduje sobie meijsce] za to w domu ma jedno stałe, zatem wiadomo gdzie można się spodziewać psikusa. :)

no generalnei nie ta sama dziewczyna. jakby wczoraj w nocy psa nam podmienili ;) coraz bardziej radosna, a czy pewna siebie - OJ TAK.... zastanawiam się nawet czemu się tak dzieje... Jest zaczepna w stosunku do inych psów. Strasznie głośno i intensywnie szczeka na NIEKTÓRYCH ludzi i na osoby z woozkiem... niebardzo reaguje, gdy próbuje ją wtedy odciągnąć lub uspokoić. Ta sytuacja szczególnie mnie zaniepokoiła wczoraj - po zmroku byłyśmy na spacerze ale po porstu zachowywała się jakby demon w nią wstąpił. Ciągle szczekała, wyrywała na smyczy, byłą niespokojna i w ogóle się nie słuchała. - Zastanawiam się, czy to dlatego, że boi się ciemności; że może ktoś ją krzywdził w nocy? [szczeka na wszystkich, na wszystko, jak są ludzie i jak ludzi nie ma] Niezbyt zrozumiałe jest dla mnei jej to zachowanie. Oczywiście wiem , że to naturalne, że psy szczekają - ale to jak wczoraj się zachowywała to było ciągłe, chaotyczne i jakby nie panowała nad tym. zaznaczam, żę w domu to aniołek - chyba, że słyszy kogoś na korytarzu - jakieś hałąsy: winda, kroki. etc. ]

Dziś na szczęście było lepiej. Po zmroku - też szczekała ale zdecydowanie spacer miałlepszy przebieg. Natomiast w dzień się bardziej rozhulała i ogólnie szczeka coraz więcej na wszystko. Czy są jakieś sposoby, żeby tak ni reagowała [to jest mocno zaczepne, głośne szczekanie połączone z wyrywaniem się na smyczy w kierunku obiektu albo przed siebie] Może to śmieszne pytanie dla niektórych, jednak pare osób niezbyt przychylnei reagowało gdy pies, co prawda do kolanka ale "rzuca" się na nich z wrzaskiem ;)

Ale ogólnie Punia jest coraz bardziej kochana. :) radosna, merdająca, ZAZWYCZAJ posłuszna. A dziś ją kąpaliśmy - w trakcie była grzeczna a później była tak radosna, że serducho rośnie ;)

zobaczymy co przyniosą następne dni. Jutro będzie spora próba dla Puni, bo zostanie na dłużej sama w domku.

  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

te sunie tak mają, szczekaczki im się włączają wszędzie i na wszystko.
Bella taka była, a teraz mam Merlinkę.
Różnych metod próbujemy, czytamy mądre książki , ale cos nam kiepsko wychodzi.One chyba koniecznie chcą być osobnikami Alfa w stadzie i czują się za bardzo odpowiedzialne za nas.
Małe to to, a szczek jak brytana :mad:

Posted

Jak na razie to mamy prawie same dobre wieści - sunia na pewno dojdzie do siebie , potrzeba tylko troszkę czasu , aby zapomniała o koszmarze który przeżyła.A co do szczekania to tak to juz jest z tymi małymi stworkami :diabloti: Reakcja na inne psy - może to jeszcze echa starchu schroniskowego...

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj mialam przyjemność spotkać Państwa z Punią w schronisku - Punia miala na dzisiaj zaplanowany zabieg sterylki i trzeciej powieki.
Punia ma się dobrze , a Państwo obiecali się wkrótce odezwać na Dogo i być może będą zdjęcia malutkiej .:loveu:

  • 1 month later...
Posted

Hej! Punia ma się dobrze. Zabieg związany z trzecią powieką przebiegł bardzo dobrze i Puńka na żadne dolegliwości już nie musi narzekać ;) Strasznie lubi jeść - jest jak mały odkurzacz, nawet wszystkie patyki są jej (nawet jeśli to las) i lubi zabawy z innymi pieskami oraz gonitwy za gołębiami ;)
Zastanawiamy się natomiast co zrobić z jej nawykami, ponieważ dalej często jej się zdarza załątwiać w domu mimo w miarę stałych godzin spacerów (4 razy dziennie) Czasami trzyma a czasami po 2-3 godzinach od spaceru potrafi się załatwić w domu. Zastanawiamy się, czy to może być jakiś kłopot z trzymaniem u niej czy może po prostu jeszcze wymaga cierpliwości? Jest tak, że Punia - nawet jak po jakimś czasie pokaże jej się, że zrobiła siusiu [niebezpośrednio po sytuacji kiedy t ozrobiła) i tonem głosu da znać, że zrobiłą coś źle, to wtedy zachowuje się tak, jakby WIEDZIAŁA że to źle, ale tak jakby nie mogła się powstrzymać. No sami nie wiemy co o tym myśleć.

Jednakże piesek jest zadowolony i w dobrym zdrowiu. Ładnei się słucha i jest naszą kochaną Puńczysławą :D

Za długi brak wieści przepraszamy, aczkolwiek w ramach rekompensaty prześlemy kilka fajniejszych fotek Puni, jeśli tylko ktoś poda maila, bo nie wiemy jak umieszczać zdjęci9a na forum :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...