Jump to content
Dogomania

Białaczka czy chłoniak


Recommended Posts

Wysoka leukocytoza, powiększone węzły chłonne, brzydka śledziona. Brak apetytu, schudnięcie. Muszę zrobić biopsję węzłów i pobrać szpik (w okolicach Łodzi to b. trudne). Chłoniak rokuje, białaczka nie. W przypadkj białaczki - ostra - kilka tygodni i leczenie paliatywne, przewlekła - do 3 lat. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia ?

Link to post
Share on other sites
  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Mamy biopsję umówioną na poniedziałek. Wiem, że nie jest dobrze : (((

Prosimy o kciuki. My zamiast śniadania pod kroplówką. Babeszjoza.

Co u Was?

Posted Images

6 godzin temu, Aska7 napisał:

Czy ktoś ma jakieś doświadczenia ?

Asiu,a masz już konkretną diagnozę?Obie choroby są dość paskudne...przykre..współczuję.Oby tylko psina się nie nacierpiała!Nie rób wszystkiego naraz,na początek biopsję węzłów, wynik potwierdzi lub wykluczy chłoniaka i  unikniecie pobrania szpiku.

Link to post
Share on other sites

Wyniki są niejednoznaczne, bo przy chłoniaku powiększone węzły, ale krew w miarę ok, a przy białaczce krew byle jaka, ale węzły w miarę dobre. U niej i jedno i drugie. Śledziona czterokrotnie powiększona z guzami, płuca ok. śrut w kręgosłupie (nienawidzę tych sk .. nów). Czekam na wyniki histopat.  z biopsji. Miały być po 2 tygodniach, ale dostałam piany. I jeszcze mi kaukazka odchodzi, ale wielka i ma 10 lat z okładem. Ehh

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dzisiaj na 12.00 mamy wstępnie umówioną chemię. O 11.00 ostateczne wyniki. Nie wiem czy chcę jej fundować to cierpienie. Nie, żeby poddać już teraz eutanazji, ale leczyć paliatywnie i dać jej fantastyczną końcówkę życia. Mam w tyle głowy leczenie naszego ludzkiego przyjaciela na raka trzustki. Lekarze się prężyli, że przedłużyli mu życie o 3 miesiące, ale jego żona twierdzi, że przedłużyli mu o te 3 miesiące niewyobrażalny ból. : (((. Po diagnozie żył 8 mcy. 

Link to post
Share on other sites

Ja osobiście nie męcyłabym swojego psa chemią a sporo moich psów odeszło przez raka ale z doktorem leczyliśmy dopóki pies walczyl i chciał żyć i nie cierpiał a kiedy się poddawał skracałam cierpienie choć z bólem serca ale dobro psa było najważniejsze.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...