Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wczoraj córka doginki przeniosła mi psa z podwórka. ponoc pół bloku debatowało, coz nim zrobić. załamałam się. ludzie powiedzieli, że własciciel stał na balkonie, oglądał, jak ludzie karmią psa i mówił, ze w tyłku go ma i niech z nim robią, co chcą, bo on go nie chce. no to dziś wybierałam się na policję.
ale na wieczornym spacerze zawściekłam sie i znalazłam właściciela. sytuacja wygląda tak:
pies gryzie wszystko i załatwia sie w domu (czego wczesniej nie robił), facet zawsze był na miejscu, teraz zaczął pracować i nikogo nie ma po 12 godzin (lęk separacyjny, do przepracowania, składający się na nastolatkowośc - psiak ma ok 10 miesięcy). facet szuka maksowi domu, ale wyrzucic go nie chciał, to jego znajomy go puścił na cały dzień na dwór i przez balkon ludziom opowiadał te głupoty. wyprodukowałam z siebie pogadankę edukacyjną, łącznie z ostrzeżeniami, że facet będzie miał policję na karku (" znajomy panu robi niedźwiedzia przysługe, to pan będzie odpowiadał z ajego głupotę"). na święta facet jedzie do dęblina i tam psa planuje komuś wcisnąć. obawiam się, ze pierwszy lepszy dom dostanie psa, nawet na łańcuch.

a teraz gorzka część historii, związana z tytułem wątku:

facet dostał maksa jako szczeniaka, kiedy był jedną nogą w grobie, zasadniczo umieral. psa dostał, zeby nie zwariowac w domu, zeby zająć się opieką nad maluchem. facet ozdrowiał, poszedł do pracy - a pies, który mu pomógł przejść straszny okres w życiu - sika i gryzie kable! no i nie ma dla niego czasu. więc go oddaje. przybiło mnie to strasznie...

maksowi trzeba znaleźć dom. mamy na to tydzień. potem pies zniknie w tym dęblinie czy w jakiejś wsi pod dęblinem, trafi na łańcuch albo cholera wie, gdzie. a jest bardzo ładny, grzeczny i bystry. potrzebuje tylko nieco naprostowania wychowawczego. agresji zero. ma ok 10 m-cy, sięga do "pół-łydki", jest dłuuugi.


Kto pomoże robić pilne ogłoszenia??


to jest maksik. przez cały czas, jak u mnie był, bawił się z kajkiem
:p









  • Replies 309
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piękny, taki w typie Lolusia ze złamanym kręgosłupem.
Jedynie dla kogoś, kto nie pracuje. Jak go wywiozą na wieś to będzie jak ze spanielką ze stodoły od Pani Wandy Szostek.

Posted

żabusia napisał(a):
Jedynie dla kogoś, kto nie pracuje.


Nie, po prostu musi się nauczyć zostawania w domu. To nie jest bardzo trudne, zwlaszcza u tak mlodego psa. Troche cierpliwosci i sie uda.

Posted

sonikowa napisał(a):
Nie, po prostu musi się nauczyć zostawania w domu. To nie jest bardzo trudne, zwlaszcza u tak mlodego psa. Troche cierpliwosci i sie uda.


A znajdę gdzieś instrukcję postępowania w takich przypadkach? Słyszałam, że klateczka na czas nieobecności właściciela bardzo pomaga. Może to właścicielowi zaproponować? Może to pozwoli psu zostać w dotychczasowym domu?

Posted

[quote name='żabusia']A znajdę gdzieś instrukcję postępowania w takich przypadkach? Słyszałam, że klateczka na czas nieobecności właściciela bardzo pomaga. Może to właścicielowi zaproponować? Może to pozwoli psu zostać w dotychczasowym domu?

To może się udać :multi:
Moja znajoma z osiedla tak właśnie przystosowywała swoją amstafkę i skutek okazał się piorunujący. dziś sunia bez żadnych szkód i obaw pozostaje w domu na czas, kiedy jej pancia przebywa w pracy.

Posted

rozmaiwalismy o klatce, ale po pierwsze, to kasa, po drugie, ich naprawdę nie ma tyle w domu, co powiedział. po trzecie, on umiał się nie załatwiać, a teraz na wet koopę robi w domu, oni kompletnie nie umieją sobie poradzić. no i nie wybawiają go tyle, ile trzeba, spuszczają ze smyczy, a on leci w tango, nie ma adresówki. nie nauczą go dobrze kennela. to nie rodzina dla psa na kilkanaście lat.

a oduczyc go załatwiania się w domu jest b. łatwo w tym wieku, on da radę, tylko czas tzreba temu poświęcić.
kto da rade go do metra wrzucić. to na cafeanimal tzreba, no nie?

facet jest przekonany, ze wtym dęblinie kogoś znajdzie, na bnk pies po świętach nie wróci, juz oni sie o to postarają.... mamy mało czasu.


a nie mówiłam, ze ładny? faktycznie lolusiowaty :evil_lol:

Posted

[quote name='żabusia']
Jedynie dla kogoś, kto nie pracuje.

nie nie
dla kogoś, kto po pracy znajdzie czas, żeby go wybiegać lub wybawić się z nim
on się NUDZI to terier! to nie koniec świata :D
trzeba się z nim poszarpać czy w ogóle zająć

zaniedbany, ot co

albo kto zechce jakieś szkoleniowe porady ;) (mogę zaoferować takowe choćby telefoniczne, psiak jest młody i jest terierem - to normalne!)

Metro - Maksik - pan go już nie chce... - Zwierzaki - cafeanimal.pl

Posted

[quote name='Marinka']To może się udać :multi:
Moja znajoma z osiedla tak właśnie przystosowywała swoją amstafkę i skutek okazał się piorunujący. dziś sunia bez żadnych szkód i obaw pozostaje w domu na czas, kiedy jej pancia przebywa w pracy.


No właśnie a taka klatka nie jest aż taka droga. Dla średniego psa kosztuje 139 pln (z dostawą gratis):
Transportery dla psów tanio w zooplus: Klatka transportowa Double Door

Posted

Ludzie toż to ofutrzony nietoperzyk...CUUUUUDOWNY!:loveu::loveu::loveu:


Proszę Pana,gdzie Pan ma oczy? :shake:...serce?...toż to jest Pana największy przyjaciel!!!!...kto wie czy nie wybawca!
Zajmując się sobą w czasie choroby...nie mOgł go Pan wiele nauczyć.Szkoda,że potem też Pan o tym zapomniał!Teraz miałby Pan kogoś kto dalej ratowałby Pana przed...pustym mieszkaniem,a w domciu byłby porządek.A może wystarczy zostawiać uchylony balkon z gazetami,aż Maksio odreaguje długą samotność?...i kupić mu coś psiego do gryzienia?

Posted

to nie są ludzie dla psa, jak napisała sleepin - po prostu

czyli Metro już zrobione (sleepin, podałam Twój nr, ale może podać inny?)
może teraz allegro? kto umie i może i w ogóle?

Posted

mój numer ok. dzięki mru!!!!

on ma zabawki. ale przy lęku separacyjnym to nic nie da.
klatka nie wchodzi w grę przy tych właścicielach. nie ma sensu. rozmawiałam o tym. oni chca oddac psa i cześć. a zresztą to i lepiej dla niego, bo nawet, jka sikac przestanie i gryźć, to i tak będzie 12 godzin sam. co to za życie?

Posted

sleepingbyday napisał(a):

on ma zabawki.

oni chca oddac psa i cześć.


ma, ale czy ktoś się z nim bawi? bo jak leżą na podłodze to se może mieć, wiadomo...

niech oddają, też uważam, że powinni oddać i już
nie ma sensu nikogo przekonywać, bo potem coś się popsuje i znów będzie to samo...

tylko, żeby nie na łańcuch :shake:

Posted

żabusia napisał(a):
A znajdę gdzieś instrukcję postępowania w takich przypadkach? Słyszałam, że klateczka na czas nieobecności właściciela bardzo pomaga. Może to właścicielowi zaproponować? Może to pozwoli psu zostać w dotychczasowym domu?



Trzeba stopniować dlugosc czasu jaki pies zostaje sam. Poczawszy od minut.. Ale to zalezy od przypadku. Najlepiej jak pies najpierw jest na dlugim spacerze, potem dostanie jesc i potem jak Pan wychodzi to po prpstu spi.. Ale tu jets tez pewnie lek separacyjny, w domu jest napiecie, pies to czuje i jeszcze bardziej sie denerwuje. A ze grzyzie kable - pokazcie mi mlodego psa, ktory niczego nigdy nie pogryzl ;) wiele przypadkow jest opisanych na forum szkoleniowym: szkoleniepsow fora pl

Staram sie znalezc dziewczyne z dogo, ktora zajmowala sie adopcjami przez superekspers i nie moge znalazc...

Posted

Przeczytałam raz jeszcze , dokładnie...wcześniej piesek tak się nie zachowywał???
Faktycznie na klatkę w tym momencie za późno :shake:.
Jest w takim okresie swojego życia, że potrzebuje sporo uwagi i zabawy, a jego zachowanie da się jeszcze naprawić.
On potrzebuje na gwałt nowego domu, inaczej będzie za późno - nabierze złych nawyków.


Posted

[quote name='Beata19']DODALAM PSIAKA NA N-K
Logowanie do nasza-klasa.pl

dzięki!!!!

mysza, to 10miesięczny szczeniak, gdzie on dla starszej osoby, jak on będzie szlaeć jeszcze kilka lat. jak dla starszej to nie tylko mały, ale i spokojny, np mój tymczasowy kajko. idealny dla emeryta.


marinka, wczesniej z psem cały czas ktos był. zawsze. a teraz nie ma nikogo, przez 12 godzin i ta sytuacja jest świeżą, może 2 tygodnie.

spokojnie pies się przyzwyczai, przeciez to dziecko, wszystkiego się nauczy, tylko czas mu tzreba poświęcic. nie tylko na wykorzenianie złych przyzwyczajeń, ale i na zabawę.

Posted

SBD, a ile ona waży?:oops: Był kiedyś dom, co chciał psa 4-5kilo bodajże.. ale w końcu nie wiem, czy Irenaka znalazła dla nich jakiegoś. I kurde nie pamiętam w jaki miał być wieku..:oops::roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...