terra Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Może usłyszał ,że go wołamy? Oby to był on :kciuki: Quote
MartynaP Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 ale bym chciala zeby rano juz był w swojej budzie :roll: Quote
Karolcia_ko5 Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Jeny :-( Takie wieści na przyjazd...... :shake: Eh Kudłatku. Nie przeczytałam wszystkich postów jeszcze, więc nie wiem co i jak dokładnie.. Quote
lunarmermaid Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Najważniejsze,żeby sie odnalazł.Muszę być w 100% pewna,że to on zjada jedzonko.Ale trudno go namierzyć,zwłaszcza,że nie zawsze w nocy mogę siedzieć w oknie... Quote
MartynaP Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 lunarmermaid napisał(a):Najważniejsze,żeby sie odnalazł.Muszę być w 100% pewna,że to on zjada jedzonko.Ale trudno go namierzyć,zwłaszcza,że nie zawsze w nocy mogę siedzieć w oknie... szkoda ze niema nikogo w poblizu ktoby mogł do ciebie wpasc i razem byscie nocke sobie zarwały :roll: Quote
terra Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 MartynaP napisał(a):szkoda ze niema nikogo w poblizu ktoby mogł do ciebie wpasc i razem byscie nocke sobie zarwały :roll: Dokładnie tak, bo przecież ile nocy można zarywać. Padniesz kobieto na twarz. Można też z kimś na zmianę pełnić straż :roll: Kudłaty , czas wracać! Quote
lunarmermaid Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Dzisiaj znowu nie zjedzone....:placz: Normalnie oszaleję,ta niepewnośc jest okropna... Bedę skakać z radości jak Kudłatek się znajdzie!!! Quote
MartynaP Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 jakbym tylko miala z kim zostawic dziecko to przyjechałabym do ciebie i bym ci pomogła...tak bym chciala zeby juz był :roll: Quote
Karolcia_ko5 Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Proszę napiszcie dokładnie jak stoi sprawa. Gdzie zostawiane jest jedzonko? I jakie kroki są czynione.. Ogłoszenia rozwieszane są czy nie? itd. Quote
terra Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Ale się porobiło. :shake: Kudłaty dajesz cioteczkom do wiwatu. Wracaj już. Quote
lunarmermaid Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 W wielkim skrócie - sprawa ma się tak... Jedzenie jest zostawiane przy bramce do domu i w lesie obok ogrodzenia. W najbliższej okolicy są rozwieszone ogłoszenia o zaginięciu Kudłatego. Jedzenie raz znika a raz nie. Był juz jeden telefon o Kudłatka a wcześniejszą noc znikło całe jedzonko. I już myśleliśmy,że Kudłatek się znajdzie ale...w nocy była burza.No i nie wiadomo dalej co z Kudłatym. Dzwoniłam po schroniskach,ale go nie ma.Straż Miejska w Jaworznie zajmująca się psami zawiadomiona. Dogo też powiadomione. No i czekam i pilnuję w nocy...może go zobaczę przy jedzonku. Quote
malawaszka Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Trzymam :kciuki: no i do znudzenia powtarzam, że dzwonienie do schronisk tych tu okolicznych nic nie da - dla świętego spokoju mówią, że NIE MA :shake: trzeba przypominać dogomaniakom, którzy odwiedzają je, żeby pilnowali Quote
toyota Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Kurcze , szkoda , że nie ma kamery na tej bramie gdzie zostawiana jest miska. Quote
lunarmermaid Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Nie było go kolejną noc...Chyba go jednak w pobliżu już nie ma.No i nie wiem teraz co dalej.Jedynie plakaty mogą pomóc. Quote
Leyla Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Właśnie!!! ktoś napisał wcześniej o kamerze!!! może możnaby zainstalować i sprawdzić czy to Kudlatek przychodzi w nocy Quote
Karolcia_ko5 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Powinno wiedziec o tym jak najwiecej osób.. Quote
Olena84 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 A to jest wieś? Wałęsają sie tam psy, żeby stwierdzić, że to nie pies sąsiadów? Duża to okolica z lasem? Jest w ogóle jakaś szansa, by ktoś Ci z mieszkańców pomógł (nawet za kasę:roll: - jakieś dzieciaki - tylko że on jeszcze bardziej się przestraszy). Quote
lunarmermaid Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Tu gdzie mieszkam to taka dzielnica prawie jak wieś.Dzieciaków nawet nie ma co prosić o pomoc,a już zwłaszcza za kasę. Co do psów to w nocy rzadko który jest poza swoim terenem.Nie ma takich wałęsających się cały czas. Kamera może by się i przydała,ale musiałaby być z podczerwienią,bo w lesie ciemno.A do jedzenia przy bramce,gdzie cokolwiek widać to już ze 4 dni nic nie przyłaziło.W lesie jedzenie drugą noc też nie tknięte.:shake: Szkoda,że Konin daleko,może koleżanka z boksu Kudłatka mogłaby pomóc... Quote
terra Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 A Twój pies jak wyczuje obcego na swoim terenie czyli w okolicy domu i w lesie nie daje znać np. szczekaniem, może biegnie popatrzeć kto to taki? Spuszczasz psa ze smyczy w tym lasku? Quote
lunarmermaid Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Moja sunia szczeka na każdego obcego psa ale jak go widzi.Ze smyczy jej nie spuszczam,bo to mieszaniec wyżła i jak wyczuje jakiś trop to nic innego jej nie interesuje.Mogę jej wtedy szukać nie wiadomo gdzie,bo na wołanie też brak reakcji. Już mi dwa razy uciekła i nie będę więcej ryzykować...Dobrze,że ona sama wróciła do domu. Kudłatku gdzie jesteś??!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.