elik Posted September 13, 2018 Author Posted September 13, 2018 12 godzin temu, b-b napisał: Witam FK :) Do soboty jeszcze jestem na wyjeździe. Niby urlop a nie ma kiedy odpocząć. Tak to jest jak sie biega za wnukami :) Bogulu musisz odpocząć. Masz wyczerpującą pracę zawodową więc urlop musi Ci posłużyć na odpoczynek i podładowanie akumulatorów. Wiem. łatwo to powiedzieć. ale taka jest prawda. Urlop należy wykorzystywać wyłącznie na odpoczynek. Może być, a nawet powinien, aktywny, ale też powinien być odskocznią od codziennych obowiązków. Gdy jeszcze pracowałam zawsze tak robiłam. Nie przejmuj się co na to inni. Gdy sił Ci braknie, inni Ci ich nie dodadzą, nawet choćby chcieli. 1 Quote
elik Posted September 13, 2018 Author Posted September 13, 2018 4 godziny temu, Nesiowata napisał: Witam cały FK, spokojnego dnia życzę wszystkim. My już dawno po śniadaniu, robić nic mi się nie chce. Na szczęście też niewiele mam do zrobienia. Tylko jakoś nie przyzwyczaiłam się jeszcze do coraz krótszego dnia. Zwłaszcza rano. Tyle dobrego, że więcej śpię. I ja się miło przywitam Tak, dzień jest już wyraźnie krótszy :( Rano tego nie odczuwam, bo i tak mam zaciągnięte rolety więc rano zawsze jest ciemnawo, ale wieczorem wyraźnie się to odczuwa. Dzisiaj zaliczyłam pierwsze w tym roku grabienie opadłych liści. Nie powiem, żebym to lubiła, ale jeszcze mniej lubię widok pomarszczonych liści na trawniku :( Wkrótce zaczną się poranne mgły od Raby i zimne poranki. Ale ten rok jest wyjątkowo ciepły więc mam nadzieję, na dłuższy niż zwykle pobyt na działce. Quote
elik Posted September 13, 2018 Author Posted September 13, 2018 3 godziny temu, Isiak napisał: Witam Fan Klub, nie odzywam się, ale czytam cały czas :) I wiecie co? Uwielbiam czytać posty Nesiowatej :)))) Dobrego dnia wszystkim Fankom oraz naszej Gwieździe Benitce :) Witaj Isiaczku w Klubie :) Ja też latam za Nesiowatą tylko po to, żeby sobie Ją poczytać. To samo mam z postami Elisabetki i jaguski. To trójka przednich pisarzy na dogo :) 1 Quote
Nesiowata Posted September 13, 2018 Posted September 13, 2018 Dziękuję bardzo za pochwały. Miło przeczytać coś takiego. Ja uwielbiam czytanie wpisów Jaguski. 1 Quote
Elisabeta Posted September 13, 2018 Posted September 13, 2018 2 godziny temu, elik napisał: Witaj Isiaczku w Klubie :) Ja też latam za Nesiowatą tylko po to, żeby sobie Ją poczytać. To samo mam z postami Elisabetki i jaguski. To trójka przednich pisarzy na dogo :) Hi hi hi. Eliczku, dziękuję! Zostałam pisarzem! I to w jakim dobrym Towarzystwie. Codziennie zaglądam do Klubu, nie zawsze piszę, ale zawsze czytam to, co napisała o poranku Nesiowata. Już kiedyś o tym pisałam... Nesiowata, Ty wiesz... Dobrego dnia dla wszystkich kochanych Fanek Beni. 1 Quote
elik Posted September 13, 2018 Author Posted September 13, 2018 Benia ostatnio nas nie odwiedza, pewnie córeczka Pani Agnieszki zajęta szkolnymi sprawami. Za to pokażę Wam kociego oseska :) Jaka ta kocia mama cierpliwa :) A ona, Księżniczka? Wyindywidualizowała się z rozentuzjazmowanego tłumu kociaków :) Wszystkie z przodu mamy, a ona z tyłu :) Quote
Nesiowata Posted September 14, 2018 Posted September 14, 2018 Za to zdecydowanie bliżej mamuśki. Witamy wszystkich, miłego dnia życzymy. U na chłodniej i trochę mokro. W nocy popadało i jeszcze trochę mży. Ale, o dziwo, psy jakoś rano wyszły. Tyle, że wróciły błyskawicznie, zdążyły zrobić siusiu i już były przy drzwiach. I znów śpią, tylko misiek zjadł śniadanie, dziewczyny nie są głodne i nie mają zamiaru przerywać drzemki. Schowałam miski, nie będę im przeszkadzać. Później zgłodnieją. Tylko koty, jak zwykle, nie mają rano żadnych problemów z jedzeniem. Nadal noce spędzają poza domem. Widać jeszcze nie jest im chłodno. Za to w dzień - śpią w domu, rzadko wychodzą. Chyba, że jest słońce, wtedy wygrzewają kości w pełnym słońcu. Quote
Nesiowata Posted September 15, 2018 Posted September 15, 2018 Zrelaksowanej soboty całemu FK życzymy. A Benicie - długiego życia w pełnym psim błogostanie. Ciemno, choć oko wykol, ale trzeba będzie znów pojechać na targ. To normalna sobotnia tradycja. Choć sama nie wiem, co znów dziś przytargam. Właściwie chyba już wystarcz mi buraczków, ale kto wie czy nie przywiozę kolejnej porcji. Udało mi się uzbierać trochę mniejszych słoików, może niepotrzebnie zajmują miejsce? Quote
elik Posted September 15, 2018 Author Posted September 15, 2018 Nesiowata kochana dzięki, że jesteś. Ja mam urwanie kapcia. Szukam możliwości przewiezienia moich psiaków do tut weta. Moja wetka przekazała co trzeba znajomej wetce, która ma praktykę tu w Bochni. Mam dostarczyć psiaki tylko nie mam jak, bo mąż wraca dopiero jutro :( Ja już nie mogę słuchać tych ich kaszlów. Serce boli, że tak się męczą. Zwłaszcza Masia :( Niby jeszcze nie kaszle, ale za to ma katar i tak wciąga nosem powietrze, że aż oczy wychodzą jej z orbit :( To już trwa od poniedziałku :( Quote
Elisabeta Posted September 15, 2018 Posted September 15, 2018 Eliku, bardzo Ci współczuję i życzę, żebyś znalazła pomoc i dała radę z wizytą u weta... Zdrowia dla całego Twojego Stadka... Quote
elik Posted September 15, 2018 Author Posted September 15, 2018 1 godzinę temu, Elisabeta napisał: Eliku, bardzo Ci współczuję i życzę, żebyś znalazła pomoc i dała radę z wizytą u weta... Zdrowia dla całego Twojego Stadka... Dziękuję Elisabetko :) Byłam z sąsiadem, ale nic z tego :( Sąsiad z góry powiedział, że ma tylko 2 godziny czasu, a jak zajechaliśmy do wetki, to w poczekalni były 3 psy i jeden w gabinecie plus moje trzy... Z doświadczenie wiem, że zajęłoby to znacznie więcej niż 2 godziny. Mogłabym go ewentualnie prosić, żeby pojechał do domu i przyjechał, jak zadzwonię, ale sama nie poradziłabym sobie w poczekalni z trzema psiakami zwłaszcza, że z tego wszystkiego zapomniałam zabrać z sobą smyczy :( Jak pech, to pech Psy wnosiłam z domu do samochodu na rękach , bo u nas od wczoraj pada deszcz i nie chciałam, żeby zabrudziły sąsiadowi siedzenia. Gdyby nie ten deszcz, to szły by na własnych łapkach na smyczach. Siła złego na jednego :( Zaaplikowałam im dotychczasowe leczenie tzn. po 0,5 tabletki ACC i po tabletce rutinoscorbinu i musimy doczekać do poniedziałku :( Quote
b-b Posted September 15, 2018 Posted September 15, 2018 10 godzin temu, elik napisał: Zaaplikowałam im dotychczasowe leczenie tzn. po 0,5 tabletki ACC i po tabletce rutinoscorbinu i musimy doczekać do poniedziałku :( Mam nadzieję , ze psiaki dadzą radę wytrzymać. Quote
elik Posted September 15, 2018 Author Posted September 15, 2018 3 minuty temu, b-b napisał: Mam nadzieję , ze psiaki dadzą radę wytrzymać. Nie mamy wyjścia, muszą wytrzymać :( Przed chwilą dzwonił mąż. Jest już na granicy, ale czeka go około 5 godzin stania, bo polscy strażnicy ogłosili włoski strajk. Takie strajki nie mają sensu. Cierpią tylko zwykli Polacy. Rząd i tak ma to głęboko w d... Quote
b-b Posted September 15, 2018 Posted September 15, 2018 1 godzinę temu, elik napisał: Nie mamy wyjścia, muszą wytrzymać :( Przed chwilą dzwonił mąż. Jest już na granicy, ale czeka go około 5 godzin stania, bo polscy strażnicy ogłosili włoski strajk. Takie strajki nie mają sensu. Cierpią tylko zwykli Polacy. Rząd i tak ma to głęboko w d... Bo zawsze cierpią ci na dole. Quote
Nesiowata Posted September 16, 2018 Posted September 16, 2018 Spokojnej niedzieli wszystkim. I oczywiście zdrowej, tak ludziom jak i zwierzakom. Niestety - mnie też dopadło. Chyba brat coś przywlókł. On już dwa dni temu był "umierający" - miał katar, kaszel. Jeszcze dostał ochrzan, że rano lata do pracy z krótkim rękawkiem, jak w czasie upałów. I wczoraj raczył założyć kurtkę. Od wczorajszego popołudnia ja tez mam katar i kaszel. Niesprawiedliwe to, ale siła wyższa. Dobrze chociaż, że bez gorączki (jak na razie).Tyler, że bardzo przeszkadza mi zapchany nos. Nafaszerowałam się na noc prochami, ale jakoś nie widzę specjalnych efektów. Zapowiada się świetna niedziela, prawdopodobnie w większości leżąca. Dobrze, że wczoraj wybrałam się na cmentarz - dziś pewnie już bym się nie zdecydowała, a kupiłam kwiaty do posadzenia. Właściwie to miałam zamiar dziś pojechać na drugi, ale tylko wsadzę doniczki do miski z wodą, niech się porządnie nawodnią i poczekają na lepsze dni. Mam nadzieję Elik, że psiaki powoli przestaną Cię męczyć, podobnie jak i siebie. Trzymajcie się ciepło i nie dawajcie niczemu. Quote
elik Posted September 16, 2018 Author Posted September 16, 2018 5 godzin temu, b-b napisał: Bo zawsze cierpią ci na dole. No niestety tak jest :( Dostałam SMS-a, że na granicy czekali 6 godzin :( W Krakowie będą około 9:30, a mieli być w godzinach nocnych, wczesnoporannych. Quote
elik Posted September 16, 2018 Author Posted September 16, 2018 34 minuty temu, Nesiowata napisał: Spokojnej niedzieli wszystkim. I oczywiście zdrowej, tak ludziom jak i zwierzakom. Niestety - mnie też dopadło. Chyba brat coś przywlókł. On już dwa dni temu był "umierający" - miał katar, kaszel. Jeszcze dostał ochrzan, że rano lata do pracy z krótkim rękawkiem, jak w czasie upałów. I wczoraj raczył założyć kurtkę. Od wczorajszego popołudnia ja tez mam katar i kaszel. Niesprawiedliwe to, ale siła wyższa. Dobrze chociaż, że bez gorączki (jak na razie).Tyler, że bardzo przeszkadza mi zapchany nos. Nafaszerowałam się na noc prochami, ale jakoś nie widzę specjalnych efektów. Zapowiada się świetna niedziela, prawdopodobnie w większości leżąca. Dobrze, że wczoraj wybrałam się na cmentarz - dziś pewnie już bym się nie zdecydowała, a kupiłam kwiaty do posadzenia. Właściwie to miałam zamiar dziś pojechać na drugi, ale tylko wsadzę doniczki do miski z wodą, niech się porządnie nawodnią i poczekają na lepsze dni. Mam nadzieję Elik, że psiaki powoli przestaną Cię męczyć, podobnie jak i siebie. Trzymajcie się ciepło i nie dawajcie niczemu. Biedna nasza Nesiowata Katar potrafi umęczyć straszliwie. Rano i wieczorem trzeba się już cieplej ubierać. Teraz jest u mnie tylko 10 stopni. Brrrr ale zimno. Nie chce się wyjść z łóżka, ale mus. Nie wychodź z pieleszy, jeśli możesz. Wygrzej choróbsko zanim zdąży się na dobre w Tobie rozpanoszyć. Emi jakby już mniej kaszlała i nie za każdym razem wykrztusza z siebie tą wstrętną białą wydzielinę. Alfik też jakby mniej kaszle, ale biednej Masi nadal uszy schodzą na tył głowy, a oczy z orbit wychodzą :( Męczy się okrutnie :( Quote
Nesiowata Posted September 16, 2018 Posted September 16, 2018 Nie dam rady przeleżeć kilku godzin, za bardzo mnie to męczy. A już dość dawno wieczorami chodzę w polarze. Kilka razy trochę zmokłam, ale właściwie nic mi nie było do czasu, kiedy brat zaczął "śmiertelnie chorować". Dlatego sądzimy, że to jednak wirus. Ale jakoś to będzie. Quote
b-b Posted September 16, 2018 Posted September 16, 2018 Niestety teraz zaczyna się dobry czas dla wirusów, wszelakich zarazków. Zdrowia dla ludziów i zwierzaczków!!! Quote
Nesiowata Posted September 17, 2018 Posted September 17, 2018 Przywitam wszystkich z FK i znikam. Pewnie dopiero wieczorem uda mi się zajrzeć, choć mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle. Trzymajcie się wszyscy zdrowo, bo to teraz najważniejsze. Quote
Nesiowata Posted September 18, 2018 Posted September 18, 2018 Dobrego dnia wszystkim życzymy, niestety nadal z katarem i kaszlem. Wczoraj 10 godzin pilnowałam mieszkania, umyłam okna, wynudziłam się setnie i tyle tego. A jeszcze dziś muszę podjechać. Przez cały dzień kręciło się sporo różnych fachowców. Okazało się, że przy okazji wymiany rur od gazu wymieniają jeszcze rury kanalizacyjne. Nawet mądrze pomyślane, ale jakoś trafiłam na "fachowca", który zainstalował rurę kanalizacyjną takiej długości, że chyba kuchenka gazowa najlepiej by się do niej podłączyła. Nawet wiem kiedy, a na oko widać, ze jest za długa. Przez dały czas byłam w mieszkaniu, zlewozmywak również - wszystko można było zrobić od razu. Mam nauczkę - trzeba stać ludziom nad głową, a bardzo tego nie lubię. 1 Quote
elik Posted September 18, 2018 Author Posted September 18, 2018 Dnia 16.09.2018 o 07:29, Nesiowata napisał: ale właściwie nic mi nie było do czasu, kiedy brat zaczął "śmiertelnie chorować No tak, mężczyznę, gdy boli głowa, to jęczy, że będzie umierał. Zazwyczaj jemu nic, a chorują za nich lub przez nich, bliscy :) Co do fachowców, to prawda jest taka, że więcej jest partaczy niż fachowców. Niestety strach jest zamawiać jakąkolwiek usługę. Quote
b-b Posted September 18, 2018 Posted September 18, 2018 Pozdrowienia zostawiam kochanemu FK i Benitce naszej królewnie :) Z fachowcami to tak niestety już jest, ze jak nie pilnujesz to zawsze coś nie tak zrobią :/ Quote
Nesiowata Posted September 19, 2018 Posted September 19, 2018 Dzień dobry wszystkim, kolejny dzień przed nam. Podobno jeszcze ciepły. Ciężko będzie przyzwyczaić się do prawdziwej jesieni. Narzekaliśmy na upały, teraz będzie odwrotna sytuacja. I też powód do narzekań. A co słychać u bohaterki wątku? Quote
Nesiowata Posted September 20, 2018 Posted September 20, 2018 Dzień dobry wszystkim - tylko gdzie się podziało całe towarzystwo, które tu zaglądało? Coś pusto u Benity. Może nikt już nie ma powodów do narzekań? Ja jeszcze pozostaję, nadal zakatarzona, czekająca na ozdrowienie. I na nowe wieści o bohaterce wątku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.