Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Dzień dobry, pięć miesięcy temu zaadoptowałam psa w typie ONka (wygląda trochę jak mix z chow chow). Piesek został przedstawiony jako zdrowy, cudowny i nie mający żadnych problemów. Przez ten czas okazało się że ma bardzo duże problemy z biegunkami i wymiotami. Na początku myślałam, że jest to kwestia stresu poadopcyjnego ale po miesiącu kiedy raz w tygodniu występował luźny kał poszliśmy do weta i okazało się że ma zewnątrzywdzielniczą niewydolność trzustki. Wprowadziłam dietę i enzymy Kreon 25000 ale od kilku miesięcy życie z nim to ciągła niepewność. Nie potrafię w żaden sposób tego ustabilizować. Gotuje mu chude mięso (czasem z dodatkiem serca wołowego i wątroby) z ryżem/makaronem/kaszą jaglaną, marchewką i szpinakiem ale przynajmniej raz w tygodniu jak nie co drugi dzień ma biegunki. Dostaje suple: chrorellę, małą ilość oleju kokosowego, kozieradkę, magnez. Po suchej karmie Britt Adult dodatkowo wymiotuje (głównie żółcią i niestrawionym pokarmem). Wykazuje bardzo dużą agresję poznawczą i nikt nie za bardzo wie jak do niego podejść i zacząć z nim pracować. Nie chce się niczym bawić. Raz podczas nocnej serii biegunkowej zapomniałam założyć mu kagańca i zerwał się ze smyczy. Skończyło się to zatopieniem kłów w szyi owczarka belgijskiego (zerwał smycz, złapał i nie chciał puścić) dzięki Bogu nic się nie stało piesek nie miał śladu. Pracuje z nim w domu (dość szybko opanował komendy), jest cudowny i skupiony ale cały czas się załatwia. Wychodzimy z nim po 8 razy dziennie i nie zawsze udaje się na czas. Z tego co czytałam jego zachowanie może mieć związek właśnie z trzustką. Błagam o pomoc, zaczyna mnie to przerastać a nie chcę z niego rezygnować :((( 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli sytuacja jest aż tak zła to w porozumieniu z wetem rozważ tymczasowe (2-3 miesiące, zależnie od potrzeb) wrzucenie psa na dietę weterynaryjną dla trzustkowców, na przykład RC Gastro Intestinal Low Fat. Skład wygląda słabo, ale przez półtora roku żyłam z suczką, która chorowała na zewnątrzwydzielniczą niewydolność i po serii eksperymentów (w tym z codziennym gotowaniem między innymi) dopiero dzięki tej karmie udało mi się ją wyprowadzić z problemu (oczywiście równocześnie z przyjmowaniem Kreonu). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za rady, z gotowaniem samemu było cieżko ale się udało. Gin waży tyle samo co przed pojawieniem sie choroby i ma siłę. Od tego miesiąca zaczyna bezzbożówkę. Co do RC nie byłam przekonana ze względu na skład i na to, że Ginosław jest strasznym tyfusem wiec suche przelatuje miedzy ząbkami. Jeszcze tylko opanować agresje do innych zwierząt, niszczenie całego jedzenia pod naszą nieobecność i jesteśmy gotowi normalnie żyć :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×