ona03 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 malami zlitowała się nad Lolciem :loveu: Byłam, byłam na bazarku tam się cosik dzieje ;) To już się nie w....... A u mnie portfelik chudziutki :shake:, muszę gdzieś dorobić :evil_lol: Quote
togaa Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 ona03 kochana..! nawet się nie tłumacz! Wystarczająco dużo zrobiłaś dla Lolka! Bardzo Ci jesteśmy wdzięczni... Zaszczepiłam w końcu moje stado... Pani wet. przyjechała do domu,a miejsce akcji - ogród. Lolek był tylko obserwatorem tego całego cyrku. Na pania wet. sie zjeżył i jak włączył szczekaczke,to nie odpuścil przez 15 min. Robił wokól niej młynki histerycznie sie wydzierając..... Nie dawał sie w zaden sposób uspokoić ani spacyfikować... ...;) Stwierdziła że jest nieznośny i że głównie z tego powodu nikt gada nie zechce,czym mnie nieco podłamała...:evil_lol:...!!!!!!!! W każdym bądż razie Lolo wprowadzil taki haos i nerwową atmosferę,że wszystkie potem zaczęły szczekać i latać jak opętane...Trudno było któreś złapać i dostarczyć Pani wet. Widziałam wspolczucie w Jej oczach i nie wzięła złotówki za dojazd...:lol: Tylko nie wiem czy mi wspołczuła czy sąsiadom....? Quote
Energy Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Komukolwiek by nie współczuła efekt jest bardzo dobry:diabloti: Lolito spisał się na medal broniąc portfela Pańci:evil_lol: A że nie lubi wetów no to tak na prawdę trudno się dziwić, kojarzą mu się przecież z bólem:roll: Quote
ona03 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Lolcio spacyfikowany :evil_lol: to chyba nie jest możliwe ;) I nie wiadomo czy to dobrze czy źle :evil_lol: Gdyby Lolcio przestał podskakiwać innym /psom i ludziom/ hihihi U mnie jakby podskoczył do mojego piesia /30 kg/ to już byłoby po Lolciu No i jak mu dać domek :mad:, ktoś by ucierpiał . Oj Lolcio Lolcio popraw się i nie wprowadzaj zamieszania :cool3: Quote
togaa Posted September 1, 2009 Author Posted September 1, 2009 Lolcio nie jest głupi....Dużym w domu nie podskakuje...:razz: Gorzej z zadziornym, małym Pepim.. Dzisiaj urządziły sobie piękna gonitwę.Szalały do upadłego... Pepi miał już dość,ale rozbawiony Loluś próbował go jeszcze poderwać do zabawy.. I Pepi sie wkurzyl; z zebami wystartowal do Lolka, Lolek do Pepina.......Rzuciłam sie żeby je rozdzielić i tłukłam gady poduszką z ogrodowego fotela. Potem po kolei ogladałam każdego dokładnie,czy aby cały....;) Ale oprócz poslinionego futra,wszystko było ok. Coraz bardziej sie skłaniam ku temu by obydwa ciachnąć....Za dużo w chłopakach hormonów .. Quote
Energy Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Moje suczydła też się na siebie tak rzucają:mad:kiedyś próbowałam je rozdzielać z narażeniem własnych rąk:razz::evil_lol:ale w końcu dałam spokój. Nigdy nie miały żadnych ugryzień tylko właśnie były całe poślinione, same się kłócą i godzą(zresztą już teraz dość rzadko):lol: Myślę, że chłopaki też sobie nic nie zrobią, a w gruncie rzeczy może jednak troche się lubią:cool3: Quote
ona03 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Tak broniłyśmy Lolusiowych klejnocików :mad: I ja teraz też zmieniam zdanie co do ciachania :evil_lol: Moje maleństwo podskakuje do kogo może, bez różnicy mały czy duży aż w końcu ktoś go capnie. Dobrze, że Lolcio z Pepim tylko się oślinili :evil_lol:. Dobrze, że poduszka nie zrobiła im krzywdy :evil_lol: Oj togaa masz się z gadami ;) Ale bez nich smutno ;) Quote
togaa Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Czy mi bez nich smutno..? Całe miesiace nie doświadczyłam takiego stanu, bo jestem więżniem własnego domu ...i zapieluchowanego gada. I z tego powodu ostatnio bywa mi smutno.... Quote
ona03 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Chyba trzeba będzie załatwić Lolciowi jakiś "obóz przetrwania" :evil_lol: u którejś Cioteczki :evil_lol:, żeby nasza togaa mogła odpocząć ;), naładować akumulatory :lol: Quote
ona03 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 A co tu taka cisza :crazyeye: Nikt nie chce Lolcia :evil_lol: Togaa tylko Ty mu pozostajesz ;) Quote
togaa Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Pobożne życzenie....ale obawiam się że długo bez 'urlopu', choćby 2-3 tygodniowego nie pociagnę... Quote
malami Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Ostatnie godziny bazarku Szale, torebka, naszyjniki, koszulki oraz ... dla Lolusia do 04.09 ostatnie godziny - Dogomania Forum Quote
ona03 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 malami jak to Twój pierwszy bazarek to gratki :loveu: Lolcio się ucieszy :multi:, będzie miał na pieluchy, a mógłby już się zlitować i zacząć siurać jak na porządnego piesa przystało :mad: na drzewko, na znaczek drogowy, na latarnię :evil_lol: Quote
Energy Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Ale niestety chyba nia ma ochoty się zlitować:razz: Togaa czy coś się poprawiło? Quote
togaa Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Patrząc na to co było na początku to poprawiło sie baaardzo! Na spacer, na linewce Lolo wychodzi bez pieluchy. Czasem łapki posiura, a czasem jest ok. Nikt sie nie domysli ,że to psiak z problemami... W domu bezwzględnie pielucha.... Wyglada prześlicznie, bo futerko odrosło ! Zwraca uwagę! Doły mam... Ponad tydzień temu prosiłam na "wątku żywieckim",czy ktos mógłby zaopiekować sie przez kilka dni we wrześniu i pażdzierniku Lolkiem...? Ktoś z B-B lub najbliższej okolicy...Niestety, cisza.... Nikt sie nie odezwał... Bubu nigdy mi nie odmawiała , ale ma w tej chwili trudną sytuację i w sumie sama potrzebuje pomocy... Pieluchy sie kończą...Na wątek,oprócz tych najwierniejszych Cioteczek nikt nie zaglada.... Oj Loluś....Co z Toba bedzie...???:-( Czarno wszystko widzę...:-( Quote
wellington Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 togaa napisał(a): Doły mam... Ponad tydzień temu prosiłam na "wątku żywieckim",czy ktos mógłby zaopiekować sie przez kilka dni we wrześniu i pażdzierniku Lolkiem...? Togaa, a na jak dlugo konkretnie potrzebujesz 'zastepcy' , t.zn. w jakich terminach ? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Ja niestety nie dam rady mimo najszczerszych chęci :( Gizmo zeżarłby Lolusia na dzień dobry :shake: Quote
ona03 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Z ciekawości wróciłam na poczatek wątku Lolcia, Cioteczek było dużo ale Lolcio chyba spowszedniał :placz:. No i większych sierotek niż Lolcio nie brak na dogo :shake:, każdy pomaga gdzie może i gdzie pomoc jest najpilniejsza. Oj Lolciu sierotko zostałeś sam . Ja na zachodzie, Energy na wschodzie a Lolcio po środku /czemu tak daleko/ ten Nasz Loluś. Quote
Poker Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 nie było mnie 2 tygodnie i wpadam na ulubione wątki, by nadrobić zaleglości. To prawda,że jak sytuacja psa jest jakoś opanowana, to ciotki lecą gasić pożar gdzie indziej.Za dużo tych bid i nie wiadomo w co ręce włożyć. Niedługo zabiorę się za bazarki. Quote
togaa Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Lolus i maleńki Pepi są wstępnie umówieni jutro na ciachnięcie.....:-( Nazbierało sie pare powodów mojej determinacji.... Wiem że niektórych to ucieszy, innych zmartwi... Mnie nie cieszy.... ale cóz....nie mam wyjścia...:-( Quote
wellington Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 togaa napisał(a):Lolus i maleńki Pepi są wstępnie umówieni jutro na ciachnięcie.....:-( Nazbierało sie pare powodów mojej determinacji.... Wiem że niektórych to ucieszy, innych zmartwi... Mnie nie cieszy.... ale cóz....nie mam wyjścia...:-( Nareszcie :multi: :multi: :multi: ! Togaa, jakie powody determinacji, mozesz napisac mniej tajemniczo :evil_lol: ? Acha, i kiedy dokladnie potrzebujesz zastepstwo dla Lolla na przelomie wrzesnia i pazdziernika ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.