agaga21 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 alex, nawet nie daliście mu szansy. praktycznie pies nie miał żadnych ogłoszeń a jak ci kiedyś zaproponowałam ze zrobię mu allegro to "kręciłaś nosem" że raczej nie, bo pewnie będzie dużo głupich telefonów...:roll: Quote
Alex78 Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 Nie daliśmy szansy? Ogłaszałam go w wielu miejscach, a "jedno allegro wiosny nie czyni". Owszem, były telefony. Ale jak słyszeli, że jest do kastracji, to nie kontynuowali. chcieli też na łańcuch. Jeśli znajdzie się ktoś, kto zapewni mu warunki, na jakie liczymy to OK. Narazie widzimy lepsze wyjście w tym, aby został z nami. Poprostu straciłam nadzieję, że ktoś rozsądny go weźmie. A te przysłowiowe 15 minut zabawy było w moim wykonaniu. natomiast inni też wchodzą do niego. On ma do dyspozycji 100 m2 placu trawiastego z zadrzewieniem i budą, chodzi luzem. Całą noc i popołudniu chodzi po całej posesji z innymi psami. W kojcu ma koleżanke owczarkę. Dlatego bardzo proszę o powstrzymanie się od przykrych komentarzy. Quote
Alex78 Posted May 6, 2010 Author Posted May 6, 2010 Mefisto mieszkał sobie u nas spokojnie i był bardzo zadowolony. Niestety właścicielka wynajmowanego pod lecznicę domu zarządała, aby wszystkie psy z naszego DT natychiast opuściły teren ! Mamy czas do konca MAJA ! jesteśmy tak bezradni, że kompletnie nie wiemy co będzie jak juz skonczy sie termin. Nie mamy mozliwości, aby spędzać w necie kilka godzin, ogłaszajac pieski. Brak aksy na tyle ogloszeń w prasie. Mamy do opłacenia ponad 900 zł za hotel innej suczki. BŁAGAMY O POMOC! Quote
agaga21 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 po pierwsze AKTUALNY TEKST Z DANYMI KONTAKTOWYMI I ŁADNE NOWE ZDJĘCIA. zrobię allegro, poproszę jenny19 o stos ogłoszeń. Quote
Alex78 Posted May 6, 2010 Author Posted May 6, 2010 tekst napiszę ze zdjeciami gorzej, leje deszcz, a przy jego temperamencie, będę w błocie umazana i żadnego zdjecia nie zrobię (coś wymyslę) dziękuje - robisz ładne estetycznie aukcje :) Quote
Alex78 Posted May 8, 2010 Author Posted May 8, 2010 MEFISTO trafił do naszej przychodni na wizytę profilaktyczną, przywieziony przez hycla. Miał ok 7 m-cy. Był zabiedzony, głodny, okropnie chudy i zaniedbany. Miał obrożę bez numeru tel. Hycel dostał zgłoszenie ze straży miejskiej, że kobieta na jednym z osiedli boi się o wnuczkę, że zostanie pogryziona. Bała się psa wyglądającego tak: Zostawiliśmy Mefista u nas. Od razu rzucił sie na miskę suchej karmy. Po 2 tyg niestety dostał kulawizny. Przeciążyło się prawe biodro. Zmieniliśmy dietę, zastosowaliśmy leczenie oraz przeprowadziliśmy Mefka z domu do kojca dla zapewnienia większego ruchu (całe dnie leniuchował na kanapie). Teraz Mefi jest pełnym życia, energicznym, wesołym, ale groźnie wyglądającym pitkiem. Żaden z potencjalnych domów nie był dla niego dobry. Szukamy mu domu z posesją. Nowy opiekun nie może mieć innego psa z tendencją do dominowania. Z łagodniejszymi Mefisto powinien się dogadać. Moze spać w ciepłej budzie w kojcu, ale musi mieć spory teren do biegania. I absolutnie, bezsprzecznie musi być KOCHANY. Kontakt w sprawie adopcji 607-446-668 [email protected] Nie odbieram tel z nr zastrzeżonych Quote
agaga21 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 amstaff do kojca?? przepraszam ale kłóci sie to z moimi przekonaniami...rozumiem, że u was nie było innej mozliwości ale bullowate to psy domowe. dlaczego szukać mu budy zamiast ciepełka w domu? Quote
agaga21 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 a co z kastracją? masz jakieś zdjęcie z bliska? te są mało wyraźne bo w ostrym słońcu robione. Quote
Alex78 Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 agaga21 napisał(a):amstaff do kojca?? przepraszam ale kłóci sie to z moimi przekonaniami...rozumiem, że u was nie było innej mozliwości ale bullowate to psy domowe. dlaczego szukać mu budy zamiast ciepełka w domu? Bo widziałam co lubi zdemolować Mefi , gdy jest w domu. Juz jedna stkę nam zwrócono z adopcji, bo pogryzła meble (Fibi). Jeśli ktos mnie przekona, że da sobie z nim radę w domu, OK - nie ma sprawy. Kojec nie wpłynął na Mefiego źle. Przynajmniej w moim odczuciu. Jest łagodny. Bawi się równie dobrze ze mną, co z moja córką. Robotników, którzy modernizowali ogrodzenie zaakceptował po 10 minutach i potem narzędzia im podbierał :) Quote
Alex78 Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 agaga21 napisał(a):a co z kastracją? masz jakieś zdjęcie z bliska? te są mało wyraźne bo w ostrym słońcu robione. Mefisto nie jest wykastrowany. Przed adopcją zapewne będzie miał ten zabieg. Nie miałam mozliwości wykonania innych fotek. Tylko ja je robiłam, nikt nie mógł mi trzymać Mefiego, wiec pies właził na mnie. Dlatego zdjecia są tak blisko robione. Quote
an1a Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Może przywiąż go do ogrodzenia na smyczy. Bullowatych jest tak dużo, że odpowiednie zdjęcia naprawdę dużo dają. Quote
Alex78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Mefisto nie został wyrzucony z lecznicy. Na razie w niej przebywa jako przyszły pacjent. Do kastracji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.