Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Florentynka napisał(a):
Adam naskarżył na parówę - szczypała go w łydki jak się na chwilę przestawał nią zajmować.



jakby nie przestawał, to by nie szczypała......:eviltong:

Posted

Florentynka napisał(a):
Informuję, że wysłałam do moderatora prośbę o scalenie w jeden wątek obu parówek, bo to ganianie tam i z powrotem bywa męczące.
Mam nadzieję Beciu, że nie masz nic przeciwko?


Dobry pomysł Florentynko, z 2 parówek zrobimy jedną wielką parówę.......:evil_lol:

Posted

Próbowałam ostrzyc Pawiana - jak każdy pers ma tendencje do filcowania, czesać się nie znosi, uspokajacze farmakologiczne nie wchodzą w grę, zostaje nam wycinanie kołtunów. Udało mi się kocicę złapać, zagadać i to i owo wyciąć, kiedy pojawiła się Łucja i postanowiła umyć kotka. Kot został wylizany - to oczywiście skończy się nowymi kołtunami - a poza tym obraził się, więc strzyżenie musiało zostać przerwane w połowie. Następnym razem niech Łucja sobie to robi sama.
A oto i Pawian we własnej osobie: po lewej - zwróćcie uwagę na tytuł książki, po prawej - po podaniu tabletki na robale.

Posted

Uśmiałam sie znowu...nawet koty masz takie...takie...Florentynkowe:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ja chodzę z kotami do weta , żeby podał środek na robale bo w domu sobie nie radzimy:shake::lol:

Posted

Nasza mama chodzi do Veta nie tylko w sprawie robali, ale też przycinania pazurków, bo kicia u veta jakaś spokojniejsza.... A i tak ostatnio pan doktor wdział rękawice, "obciął" kici jedną łapkę i odmówił dalszej współpracy....

Posted

Biedna Łucja, strasznie kaszlała w nocy. A Matyldzie spuchły genitalia. A pokurczowi Adam wymacał guz na grzbiecie.
No i zaczęliśmy dzień od wizyty u weterynarza...
Łucja dostała antybiotyk, a w stosunku do pozostałych rozwiano nasze obawy.
Matylda prawdopodobnie nie została do końca wycięta i ma coś w rodzaju cieczki, pokurcz po prostu nabił sobie guza ( albo ktoś mu nabił).
Infekcja Łucji objawia się także kłopotami żołądkowymi - w zestawieniu z Kubusiem, który srywa obficie i gdzie popadnie i pokurczem, który ma zwyczaj lać w domu to jest jakieś zasrane pandemonium.

Posted

Florentynka napisał(a):

Infekcja Łucji objawia się także kłopotami żołądkowymi - w zestawieniu z Kubusiem, który srywa obficie i gdzie popadnie i pokurczem, który ma zwyczaj lać w domu to jest jakieś zasrane pandemonium.


a kto to jest pokurcz bo nie za bardzo moge załapać....:oops:

Posted

Florentynka napisał(a):
Pokurcz to york.
Akurat go nie było jak przywoziłyście Matyldę. Na zdjęciach raczej nie występuje, bo nie lubi innych zwierząt, ale czasem tam gdzieś się pęta.


York :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: w tym stadzie :p

Posted

__Lara napisał(a):
York :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: w tym stadzie :p

Gorszące, prawda? Cóż zrobić, wylądował u nas na skutek różnych splotów losowych, no to jest.
Ale w sumie trudno o nim powiedzieć, że jest w stadzie, bo nie utrzymuje w zasadzie żadnych dobrowolnych kontaktów z resztą zwierząt.

Posted

Florentynka napisał(a):
Gorszące, prawda? Cóż zrobić, wylądował u nas na skutek różnych splotów losowych, no to jest.
Ale w sumie trudno o nim powiedzieć, że jest w stadzie, bo nie utrzymuje w zasadzie żadnych dobrowolnych kontaktów z resztą zwierząt.


Indywidualista :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...