ostatniaszansa Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Niestety NIE :angryy: Rozwiązania są dwa, siłowe z policją albo przenoszenie psów z domu mieszkalnego BW. Szarpać się z 77 letnia kobietą? Szkoda czasu, zdrowia. W owej salce pooperacyjnej jest sypialnia ale i są psy m.in dredzik Dingo :shake: Dla części psów z domu jest już przygotowywane pomieszczenie z drugiej strony schroniska vis a vis domu ( pomalowane,podłączona woda, zainstalowane wc, trochę pozyskanych mebli w tym tapczaniki, ) Jak uda nam się pozyskać, niedrogo kupić kontener, a UW da obiecaną zdemontowaną siatkę ogrodzeniową , przeniesiemy kolejną grupę tzw. Haśki. Quote
marlenka Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 ostatniaszansa napisał(a):Niestety NIE :angryy: Rozwiązania są dwa, siłowe z policją albo przenoszenie psów z domu mieszkalnego BW. Szarpać się z 77 letnia kobietą? Szkoda czasu, zdrowia. W owej salce pooperacyjnej jest sypialnia ale i są psy m.in dredzik Dingo :shake: Dla części psów z domu jest już przygotowywane pomieszczenie z drugiej strony schroniska vis a vis domu ( pomalowane,podłączona woda, zainstalowane wc, trochę pozyskanych mebli w tym tapczaniki, ) Jak uda nam się pozyskać, niedrogo kupić kontener, a UW da obiecaną zdemontowaną siatkę ogrodzeniową , przeniesiemy kolejną grupę tzw. Haśki. Ja bym nie dała za wygraną , jeśli 77 letnia kobieta jest w stanie być tak bezczelną to ja bym sie z nia poszarpała . odnowicie kolejny pokój i zrobi sobie z niego pracowanie , następny salon i tak do usr...... śmierci Quote
CoolCaty Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Około 10 dni temu pod bramą Ostatniej Szansy został wyrzucony z samochodu szczeniak. Widzieli to pracownicy. Pies uciekł w popłochu i nie pokazywał się kilka dni. W sobotę pokazał się na jednym z podwórek okolicznych domów, przewracał się, nie miał siły stac na nogach. Doczołgał się w trawę za domem. Wzięłiśmy go, jednak nie mieliśmy możliwości umieszczenia go w żadnym z domów tymczasowych. Został odizolowany w jednym z pomieszczeń schroniska. To mieszaniec bernardyna, ma 6 miesięcy. Moze ktoś chciałby takiego wilgaśnego szczeniora na tymczas? Zaraz będe szukać kogoś kto pomaga benkom. Tu "malutki" trzymany na rękach przed dorosłego, wysokiego mężczyznę: wybaczcie moją minę, ale dobił mnie kolejny pies w Ostatniej Szansie Jest samczykiem. Quote
Soema Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardyny-do-adopcji-sytuacja-jest-tragiczna-ponad-60-benkow-szuka-domow-133903/index90.html napisz do Zuzlikowej. Może mają chętnych... Piękny pies..:-( Quote
CoolCaty Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 [quote name='Soema']http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardyny-do-adopcji-sytuacja-jest-tragiczna-ponad-60-benkow-szuka-domow-133903/index90.html napisz do Zuzlikowej. Może mają chętnych... Piękny pies..:-( dzięki Soema, już się wpisałam w tym wątku Quote
Ewa i flatki Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Mina miną, a innego wyjścia jak go zabrać nie było przecież... Jest prześliczny i bardzo benkowaty, musi mieć duży domek z terenem. Jakby ktoś na cito zrobił banerek, to jeszcze jeden mogę sobie przyczepić, może mi nie skasują . Quote
emilia2280 Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Biedne, wystraszone dziecko. Dobrze ze "szczésliwie" padl na tej trawie z wycienczenia a nie pomógl mu jakis okoliczny chlop... Quote
Anna_33 Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Trzeba Halbinie pokazac :diabloti: Ona ma slabosc do malenstw, moze cos wymysli. A swoja droga, piekny pies. Quote
piechcia15 Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 czy ten mały porzucony benek musi przejśc kwarantannę czy można go jutro zabrać??bo wysłałam namiary jednej pani która szuka benka a jutro jedzie do rawy Maz. z Białegostoku (tam mieszka) to by go zabrała od razu (jeśli jej się spodoba oczywiście) Quote
CoolCaty Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Możliwe, ze jutro "mały" benek opuści Boguszyce. Pani dzwoniła już do mnie dwa razy. Mają się przespać z decyzją i jutro ewentualnie podjechac do Boguszyc po młodego. Pan Józef uprzedzony. Trzymajcie kciuki. Quote
sonikowa Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Trzymam, trzymam i nie puszczę! Ale by sie maluchowi poszczęściło! Quote
Ewa i flatki Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Bardzo mocno trzymam kciuki za "maluszka", niech już mu się tylko dobrze dzieje ! Quote
mikoada Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Trzymam mocno kciukasy, oby wszystko się udało :) Quote
halbina Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Anna_33 napisał(a):Trzeba Halbinie pokazac :diabloti: Ona ma slabosc do malenstw, moze cos wymysli. A swoja droga, piekny pies. :diabloti: bardzo zabawne Aniu... ale szczenior prześliczny, dobrze, że ma szanse na dom... Quote
CoolCaty Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 "Malutki" własnie pojechał do nowego domku do ludzi, którym kontakt przekazała piechcia15. Użalili się nad szczeniorem, popłakali, dzieciaki psa wycałowały i cała ekipa oddaliła się do nowego domku. Ależ się cieszę :multi: Quote
halbina Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 :multi::loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi: Quote
mikoada Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 To się nazywa szybka akcja :multi::multi::multi: Quote
CoolCaty Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Boguszyce opuściła dziś Farcikowa. Właśnie śpi sobie smacznie w lecznicy w Łodzi. Jutro rusza do nowego domu na południe Polski. Quote
Anna_33 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Moje gratulacje za szybka akcje :-) dobrze, ze Maly nie byl dlugo w schronie. No co Halbinko, znamy Twoja slabosc do malenstw:p Quote
ostatniaszansa Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 emilia2280 napisał(a):Biedne, wystraszone dziecko. Dobrze ze "szczésliwie" padl na tej trawie z wycienczenia a nie pomógl mu jakis okoliczny chlop... Emilio, muszę oddać sprawiedliwość najbliższym sąsiadom, schroniska w Boguszycach. To gospodarz niedaleko mieszakający , zaofiarował się, że jeżeli " maluszka " nie uda się złapać może siedzieć na jego posesji,polu, a on da mu jeść i pić i spróbuje troszkę oswoić. Ze swojego podwórka go nie przepędzał. I to nie jest pierwsza taka sytuacja. Najgorzej jest z tymi co autem pod schronisko podjeżdzają i szantażem wymuszają przyjęcie psa. sOdsyłamy ich do gminy,która ma podpisana umowę ze schroniskiem w Łodzi, ale... Zdarzenie z wczoraj. Podjechało małżeństwo , samochodem a w nim... pies. Jakoby byli na urlopie na działce, przyplątał się pies, karmili go, dawali pić, mógł się schronić u nich przed deszczem ,ale oni już wyjeźdzają a poza tym on zagryzł jakieś pieska. Nasz kierownik próbowal skierować ich do straży miejskiej albo do schroniska w Łodzi. Oni na to ; za dużo zawracania głowy, czasu, jak go nie bierzecie to my go tu wypuszczamy :angryy:. A pies ? według relacji kierownika schroniska jako żywo przypomina... Dzidziusia. Jest uwiązany, odizolowany, dostał miskę z żarciem i wodą a na spacery wychodzi na smyczy. Już się zakochał w Panu Józefie :evil_lol: Ma go odpchlić, bo np. "maluszek-benek " miał pchlę na pchle i pchłą poganiała. Jak przyjedzie CC to go zaszczepi. W sobotę zrobimy mu zdjęcia. Ewa Quote
Reno2001 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Czy sa jakieś wieści z nowego domu Farcikowej? Sunia przespokojnie przejechała ze mną wczoraj prawie 4h po Polsce, by okołu południa wpaśc w łapki nowych opiekunek :p. Ciekawe jak minęła im pierwsza, wspólna nocka??? Quote
CoolCaty Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Reno, wieści i fotki sa w wątku Farcikowej. Powiem tylko, ze nazywana jest aniołkiem :) Tu wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f97/szukam-przyjaciela-142893/index12.html#post12732794 Wczoraj do nowego domku stałego trafiła tez jamniczka Biba. Ma do towarzystwa zakochanego w niej już na zabój jamiczka Maksia i dwie Pańcie, które całują ją jak opętane i ubolewają, ze taka chudziutka bidulka :loveu: Quote
Ninka Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 A teraz malutka dobra nowina, dzwonil do mnie Pan zainteresowany Maksiem-tymczasowiczem, ktory juz od dawna w nowym domku, i powiedzial ze poszukuje sredniej wielkosci kilkuletniego kudlatego psa/suczki. Wazne zeby byl lagodny i zgadzal sie z jego goldenem-zdecydowali z zona, ze chca towarzysza zabaw. Dom z ogrodem w okolicy Gniezna-do sprawdzenia. Btw-ktos moglby sprawdzic? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.