Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jola_li napisał(a):
Boże, jakie biedaki :(....
U mnie z kasą krucho, ale wystąpię do Kundelkowej Skarbonki o pomoc na transport - można otrzymać max. 150 zł. Przyda się?


A może na leczenie Bukiecika? Długa droga przed nim :(

Posted

sleepingbyday napisał(a):
jak ta sunia z riskiej wsi, onkowata z wydzielina i stane poprawnym się zachowuje? w sensie - nadaje się do adopcji (smycz, te sprawy)?
wygląda na całkiem młodą, prawda?

O ile wiem na dniach jedzie do Gdańska do DT/DS (?). Zachowanie możemy sprawdzić jutro.

Posted

napisane jest pod zdjęciem, ze do dt. jesli tak, sprawdźcie i dajcie znać jak najszybiej, może być sms jutro. spodobała się, tylko czy się nadaje do adopcji? (za dom ręczę). może dt będzie dla kolejnego ONka z ruskiej wsi?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
napisane jest pod zdjęciem, ze do dt. jesli tak, sprawdźcie i dajcie znać jak najszybiej, może być sms jutro. spodobała się, tylko czy się nadaje do adopcji? (za dom ręczę). może dt będzie dla kolejnego ONka z ruskiej wsi?


Ewa ma Twój nr? Damy znać na pewno.

Posted

mamy chętnych ds dla onkowatej suni- straszny miziak , urocza, ale ostateczna decyzja należy do Agnieszki z Rottków bo był ktoś chętny chyba z Gdańska i mial też zostać zabrany starszy onek. Jutro 3 psy ( bez suni po sterylce aborcyjnej ) będą miały kąpiel w specjalnym szamponie. Sunia po sterylce aborcyjnej- szkielecik, brzydka, chora skóra, tragiczna skóra przesympatycznego Bukiecika . Psy rzucają się na jedzenie. ale ,żeby nie było nam za mało , dzisiaj podrzucono pod brame schroniska potwornie wychudzona sunię plus karton a w nim 2 szczeniaki ok 8 -9 tygodniowe (sunie ) jedna słabiutka, na cito jechaliśmydo wetki . Cała trójkę zżerają wszoly, wszy a od środka robale. Muszą zostać wykąpane , mają strup , na strupie . Obawiamy sie co będzie z malutką. Na biegu kupiona szwedzka karma dla szczeniąt. Zatłukłabym ludzi... Ewa

Posted

Raporcik z wyjazdu naszych psiakow do nowych domkow (zdjecia przesle do Mgie z prosba o wklejenie). Wszystkie dzielnie zniosly podroz, na szczescie w nocy bylo chlodno, wiec upaly nas nie dopadly. Najwieksza radoche mialam z LATKA od p.Jozefa - ten wielki psiak juz sie tyle nasiedzial, a poszedl na DS do naszej znajomej, ktora nachwalic sie go nie moze.... no i pojechala WRESZCIE niewidoma Berta od p.Halinki, ktora dlugos szukala szczescia ... Do jednego domu poszly WASIK i PISZCZULA, panstwo byli w nich po prostu zakochani od 1 wejrzenia, Wyjechala nam rowniez TARA, ktora do tej pory nie miala farta .... ze wzgledow logistycznych Sledzik pojedzie nastepnym razem, podobnie jak Klara zabrana z Korabiewic.
I na koniec niespodzianka - w Niemczech coraz wiecej osob zwraca uwage na transporty zwierzat - juz po raz drugi ktos zawiadomil policje, zeby przyjechala i przyjrzala sie czy to aby nie nielegalny transport hurtowych ilosci psiakow. Policji zjawilo sie sporo (w dwoch samochodach), bo faktycznie robilismy niezle zamieszanie, przyjechalo mnostwo znajomych ze swoimi psami, rozstawialismy rzeczy do grilla itp.... papiery sprawdzono, paszporty i czipy rowniez, pani policjantka poopowiadala nam w jakich warunkach zdarzalo jej sie widywacc przewozone psy i po dopelnieniu formalnosci mielismy spokoj. Naprawde super, ze ludzie sie interesuja. Moze dzieki temu zwierzetam przestana byc wywozone na handel jak worki ziemniakow. /Agnieszka

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
mamy chętnych ds dla onkowatej suni- straszny miziak , urocza, ale ostateczna decyzja należy do Agnieszki z Rottków bo był ktoś chętny chyba z Gdańska i mial też zostać zabrany starszy onek. Jutro 3 psy ( bez suni po sterylce aborcyjnej ) będą miały kąpiel w specjalnym szamponie. Sunia po sterylce aborcyjnej- szkielecik, brzydka, chora skóra, tragiczna skóra przesympatycznego Bukiecika . Psy rzucają się na jedzenie. ale ,żeby nie było nam za mało , dzisiaj podrzucono pod brame schroniska potwornie wychudzona sunię plus karton a w nim 2 szczeniaki ok 8 -9 tygodniowe (sunie ) jedna słabiutka, na cito jechaliśmydo wetki . Cała trójkę zżerają wszoly, wszy a od środka robale. Muszą zostać wykąpane , mają strup , na strupie . Obawiamy sie co będzie z malutką. Na biegu kupiona szwedzka karma dla szczeniąt. Zatłukłabym ludzi... Ewa


Jak się ogarnę, to wrzucę fotki :( Ewa, czy malutka żyje?

Posted

Przedstawiamy DRUŻKĘ - Ktoś porzucił ją pod bramą schroniska Fundacji Ostatnia Szansa w sobotę 30 czerwca :( Nie samą. Z dwiema kilkutygodniowymi córeczkami. Gdybyśmy mieli dobrze w głowie, powinniśmy zadzwonić do gminy, która ma umowę podpisaną z zupełnie innym schroniskiem. No powinniśmy... Tyle, że wtedy psiaki pojechałyby do Chrcynna. A tam szanse na przeżycie miałyby mizerne. Zostały więc u nas. Drużka (od pobocza drogi, na którym ją zostawiono) jest potwornie wychudzona, z wyciągniętymi sutkami. Jednak garnie się do człowieka, merda przyjaźnie ogonkiem. Beżowa szczeniorka - Mrużka - jest w dobrym stanie, choć zapchlona. Ciemniejsza - Stroszka - napędziła nam strachu. Miała wyraźne problemy z oddychaniem. Wet stwierdził, że prawdopodobnie przyczyną jest anemia wywołana inwazja pasożytów zewnętrznych i wewnętrznych. Mamy nadzieję, że mam i córki wydobrzeją pod naszą opieką i z czasem znajdą swoich ludzi. Takich, którzy nigdy ich nie porzucą.









Posted

Stokrotka z Ruskiej Wsi, na tych zdjęciach widać jak wychudzona jest suczka :( Jeszcze niepewna siebie, nieco wystraszona, ale garnie się do człowieka. Ktoś będzie miał pożytek jak ją już stunningujemy ;)









Posted

Bukiecik z Ruskiej Wsi :cool1: Powoli dochodzi do siebie. Boi się gdy coś przy nim robimy, ale macha przyjaźnie ogonkiem i domaga się głaskania, co w jego obecnym stanie jest lekkim hardkorem ;) No ale cóż, pies prosi - głaskać trzeba :evil_lol:









Jak widać poniżej - Bukiecik czuje się w naszym szpitaliku, jak u siebie w domu ;)

Posted

Olu pisałam ma juz zapewniony dom , podleczymy ,wysterylizujemy i sruuuuu do domku. Bierze ją syn naszej opiekunki , najlepszje opiekiekunki :) Mam już urlop ( hahahahah ) i jeżeli mozna przyjeżdzam do Ciebie po kafelki i łózeczko . Ewa

Posted

mozna, można, zapraszam :-). kanapę zamawiam jakoś niedługo, dowiem się, ile czasu będę czekać. jesli w miarę krótko, to moge trochę posiedzieć na ziemi, ale jeśli długo, to wolałabym pozbyć się tego łóżka troche pózniej ;-). dogadamy się.
pisałas o once, fakt, ale tak, ze zupełnie nie byłam pewna, ze chodzi o nia. i dobrze, że ma dom, coś tej koleżance wynajdziemy, mało to ONkowatych?

Posted

[quote name='Zofia.Sasza']
Jak widać poniżej - Bukiecik czuje się w naszym szpitaliku, jak u siebie w domu ;)



A ściślej - jak u siebie w kibelku ;).

[quote name='sleepingbyday']pisałas o once, fakt, ale tak, ze zupełnie nie byłam pewna, ze chodzi o nia. i dobrze, że ma dom, coś tej koleżance wynajdziemy, mało to ONkowatych?
Tu jest jedna do wzięcia ;):
http://www.dogomania.pl/forum/threads/218411-Dina-cudna-szkolona-onka-prosi-o-wsparcie-na-hotelik-i-leczenie

[quote name='ostatniaszansa']Raporcik z wyjazdu naszych psiakow do nowych domkow (zdjecia przesle do Mgie z prosba o wklejenie). Wszystkie dzielnie zniosly podroz, na szczescie w nocy bylo chlodno, wiec upaly nas nie dopadly. Najwieksza radoche mialam z LATKA od p.Jozefa - ten wielki psiak juz sie tyle nasiedzial, a poszedl na DS do naszej znajomej, ktora nachwalic sie go nie moze.... no i pojechala WRESZCIE niewidoma Berta od p.Halinki, ktora dlugos szukala szczescia ... Do jednego domu poszly WASIK i PISZCZULA, panstwo byli w nich po prostu zakochani od 1 wejrzenia, Wyjechala nam rowniez TARA, ktora do tej pory nie miala farta ....
Cudnie, że tylu kolejnym się udało - a ile w sumie psiaków wyjechało?

Posted

Z wątku Ruskiej Wsi:
[quote name='ostatniaszansa']Gwoli infromacji do Ostatniej Szansy jadą 3 psiaki, średni (łysy pychol ) i dwa małe , do p. Iwony - sunia oneczka podobno w nie najlepszym stanie. Te ,które zostały nie ma zagrożenia życia , nie wiem czy została sporządzona dokumentacja ,które zostały ; krótki opis i zdjęcie . Tak na wszelki słuczaj. Oba miasta dały zgodę Fundacji Rottka i Bernardyny ; o każdej porze dnia i nocy mogą wchodzić i zabierać psy. Tak to zrozumiałam. Robimy zbiórki na te psy, bo trzeba je dobrze wyleczyć ,odchuchać i do adopcji . Z autopsji ; potrzebna karma pewnie ciut lepsiejsza z uwagi na stan psów, dla niektórych specjalistyczna, legowiska mile widziane, miski, pewnie i koce sie przydadzą,mokra karma tez wskazana, preparaty na pchły/kleszcze i wszoły, szampny specjalistyczne do kąpania psów z nużycą , grzybem,jakiśs suplementy witaminowe i to co kto ma , moze oddać, bo zawsze się przyda. Co do uszu i oczu to muszą to zbadać weci, nie każdy pies ma to samo, u wielu trzeba robić wymaz , pewnie u niektórych a może wielu , badania krwi a u kilku pewnie i moczu. Jak będa zdrowe pewnie sporo psów do zabiegów sterylizacja/kastracja Za tym wszystkim idą pieniądze na opłatę uslug weterynaryjnych, leków, i badań. Mamy Ruską Wieś, Klembów, Kłaj a za plecami Chrcynne i pewnie za moment ujawnia sie inne. Totalizator sportowy powinien dać wygrać której Fundacji, żeby to wszystko można było ogarnąć. Jak nie będzie obowiązku sterylizacji/kastracji, czipowania ( ochrona danych osobowych ? hahahahaha )całkowitej likwidacji pseudohodowli to możemy utonąć. Na dzisiaj - psy z ruskiej wsi . Ukłon dla dziewczyn z obu Fundacji za determinację i nieustępliwość. Ewa[/QUOTE]

Posted

KOLEJNI PRZYBYSZE Z MORDOWNI W RUSKIEJ WSI:

PAMI:











Z opinii lekarza wet.:
Pies z interwencji ze schroniska w Ruskiej Wsi, przywieziony w nocy z 3 na 4 lipca 2012. Samiec, mieszaniec, umaszczenie cimno popielate, włos długi, kręcony. Wiek ok. 5 lat. Wielkość średnia/mała. Niewykastrowany. Sierść bardzo brudna, matowa, cuchnąca odchodami, pozlepiana w duże, ciężkie kołtuny. Stan zapalny skóry, skóra wokół oczu i pyska zaczerwieniona i lekko wyłysiała. Pies z oznakami niedożywienia, osłabienia, wyczuwalne żebra i kości miednicy. Bardzo długie pazury. Pies paniką reaguje na próbę dotknięcia okolic brzucha i podnoszenie do badania. Stan zwierzęcia wskazuje na bardzo złe warunki bytowe, niedobór karmy i brak opieki weterynaryjnej. Stan psa określam jako zły.

Posted

LOKI:









Z opinii lekarza wet.:
Pies z interwencji ze schroniska w Ruskiej Wsi, przywieziony w nocy z 3 na 4 lipca 2012. Samiec, mieszaniec, umaszczenie czarno-ciemnopopielate, podpalane, sierść średnio długa typu szorstkowłosego. Wiek ok. 6/7 lat. Wielkość średnia. Niewykastrowany. Silny świąd, zmiany skórne z wyłysieniami wokół oczu i pyska. Skóra w stanie zapalnym. Sierść brudna, matowa, cuchnąca odchodami. Zmacerowana skóra na palcach kończyn piersiowych i miedniczych. Znaczne wychudzenie, widoczne żebra, kości miednicy, zapadnięte boki. Pies osłabiony. Stan zwierzęcia wskazuje na bardzo złe warunki bytowe, niedobór karmy i brak opieki weterynaryjnej. Stan psa określam jako zły.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...