Jump to content
Dogomania

Ares vel Karo za TM! Odszedł w wspaniałym domku u boku wspaniałej osoby...


Recommended Posts

Halizo, trzymaj się dzielnie.
Chociaż na odejście kogoś bliskiego nie ma słów pocieszenia.

Dzięki Tobie Karo miał swój dom, bezpieczny kąt. Miał przede wszystkim Ciebie, kogoś kto go kochał, kto o niego dbał. Ktoś kogo mógł kochać i trącać swoim zimnym nosem.
Nieważne ile, bo ile by nie było dni szczęśliwych zawsze jest ich za mało.
Najważniejsze, że ostatnie miesiące spędził w miłości, spokoju i radości.
Dzięki Tobie.
Dziękuję za to, że dałaś mu dom, że dałaś mu Siebie, że dałaś mu Miłość. Że nie odszedł anonimowy w schronisku. Że był kochany i szczęśliwy. Dziękuję.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 434
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

-- Zawsze jesteś w moim sercu, i niech tak zostanie....

[quote name='Dogo07']Halizo, trzymaj się dzielnie.
Chociaż na odejście kogoś bliskiego nie ma słów pocieszenia.

Dzięki Tobie Karo miał swój dom, bezpieczny kąt. Miał przede wszystkim Ciebie, kogoś kto go kochał, kto o niego dbał. Ktoś kogo mógł kochać i trącać swoim zimnym nosem.
Nieważne ile, bo ile by nie było dni szczęśliwych zawsze jest ich za mało.
Najważniejsze, że ostatnie miesiące spędził w miłości, spokoju i radości.
Dzięki Tobie.
Dziękuję za to, że dałaś mu dom, że dałaś mu Siebie, że dałaś mu Miłość. Że nie odszedł anonimowy w schronisku. Że był kochany i szczęśliwy. Dziękuję.[/QUOTE]

Podpisuje się pod tym rękami, nogami i w ogóle :( Trzymaj się Haliza.

Link to post
Share on other sites

Staram się jakoś to ogarnąć :-( ale to takie trudne - gdybym Go nie wzięła wtedy w lipcu ( a mało brakowało i przesunęło by się w czasie) może nie doczekałby przyjazdu do mnie, bardzo pomogła nam wtedy moja przyjaciółka. Dzięki naszej determinacji udało się go zabrać do domu, myślę że dałam mu odrobinę miłości której tak potrzebował......a teraz musiałam się z nim pożegnać .....:-(

Link to post
Share on other sites

Halizo i nie próbuj mi jeszcze raz pisac że to ty im pecha przynocisz... Przecież dzięki tobie miały taki wspaniały dom TO JEST SZCZĘŚCIE NIE PECH a prawda jest taka że one niestety żyją krócej niż my i taka jest kolej rzeczy a Karo był juz starczym psem i gdyby nie ty to by odszedł u nas w schronisku jako Aresik [I][B]bezpański[/B][/I]pies a tak to przynajmniej Dom miał i to jaki Dom(pisany przez duże D)
Dla Aresa(Kara)[']['][']

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Haliza :( biedna Ty
właśnie zobaczyłam, co z Areskiem :( o matko...

nie gadaj, że pecha przynosisz, dajesz im mnóstwo radości na starość
ile jest takich osób gotowych przeżyć taki ból? takich nie patrzących na siebie osób? niewiele...

Link to post
Share on other sites

Halizo, dałaś mu najpiękniejszy czas, czas pełen miłości.
Wg mnie nieważne jak długo, ważne że był szczęśliwy, kochany, przez ten cały czas który był mu dany u Ciebie.
A smutek i tęsknota ? Smutek kiedyś mija. Tęsknota , taka już spokojniejsza, chyba tkwi już zawsze gdzieś w sercu głeboko, bo to ona świadczy chyba o miłości właśnie.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...

[quote name='OlaLola']Wygląda na to że Rambo nawet nie zasługuje na pierwszą stronę na stronie schroniska.... z psiaków "do adopcji" już znikł, a na "głównej" jeszcze o nim nie napisali.... Ciekawe czy wogóle napiszą...[/QUOTE]
Myślę, że chyba to ich przerosło może nie wiedzą jak z tego wybrnąć :shake: bardzo dużo jest złej energii
i wiele cierpienia i żalu, co by nie powiedzieli to nie cofnie czasu :-(:-(:-(:-( Ale myślę że [B]RAMBUŚ [/B]zasłużył na pożegnanie był częścią CK :-(

Link to post
Share on other sites

[quote name='mru']haliza, to piękne dawać takim psiakom dom, choćby na te ostatnie tygodnie, naprawdę. to dużo. ludzie bardzo się tego boją, a przecież trzeba żyć ze śmiercią.[/QUOTE]

To, że te psiaki znalazły u mnie dom to tylko zasługa Was - Mru :loveu:, to Wasza determinacja znajduje
im domy.To ogłoszenia, różne akcje otwierają ludziom serca :lol: gdyby nie Wy nigdy nie znalazłabym ani Stina ani Karusia. Serce mnie boli, że tak krótko były ze mną :-( ale i ogromna radość, że zdążyłam ich zabrać do domu - na własny kocyk, do własnej miski i do własnego człowieka :loveu:.Mówią, że lepiej przeżyć krótko coś cudownego niż żyć długo i byle jak :lol:.Zawsze zostaną w moim sercu:loveu::loveu::loveu:

Link to post
Share on other sites

Wiesz malutki dzisiaj znalazłam malutką sunię, ktoś chyba ją wyrzucił bo dostała cieczkę:placz: straszna malizna może ze 2 kg, mróz 27 stopni :-( Na szczęście przygarnęła ją moja koleżanka, myślę że będzie dobrze. Widzisz jak tu u nas strasznie smutno:shake:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...