Jump to content
Dogomania

Wypuszczanie haszczaka


Jackie
 Share

Recommended Posts

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Nie chce byc niegrzeczny, ale chyba cos z Toba nie tak? :o Ja nie odpowiadam na zadane pytania? A na ktore insynuacje nie odpowiedzialem?

Chocby na te:

dziwie sie,ze skoro wczesniej nie pisales,bo miales dziwne przeczucia,ze jest nieprzyjemnie to dlaczego zaczales nagle sie udzielac gdy jest bardzo nieprzyjemnie?

I nie obrazaj ich
A oni mnie moga? :o A Ty mnie mozesz, sugerujac mi caly czas rozne klamstwa?

A nie klamiesz? 8)

Fakt, ze piszemy, ze nie masz SH, co zreszta bardzo Manu bawi, jest przypuszczeniami powstałym wskutek patrzenia przez pryzmat zwykłego czytelnika. My Cie nie znamy, nie wiemy kim jestes a fakt, ze motasz sie w zeznaniach i i nie chcesz wrzucić nawet normalnego zdjęcia Twoich psów, podnosi Twoja niewiarygodnosc. Moze niech ktos czasem tez uzna nasze racje? Jezeli zamierzasz nam udowodnic fakt, ze masz Husky wyciągając stare konflikty i obrażając nieobecnych, to z pewnością żadna ze stron na tym nie skorzysta.

My nie musimy Ci wierzyc, a Tobie nie musi zależeć na naszej akceptacji, co mnie dziwi, bo skoro przychodzi się na forum pogadać o psach, to własnymi Husky chetnie się chwalimy (no ale moze pochopnie wkładamy Cie do jednego worka). Chciałabym abyś przejrzał fakty, cytujemy Ci Twoje sprzeczne wypowiedzi, nie chcesz wstawić zdjęć swoich psów, na których moglibysmy im sie przyjrzeć, czynisz abstrakcyjne uwagi co do rasy a do tego ujawniasz sie z tym dopiero po blisko 3 latach. My nie mamy manii przesladowczej, nie prowadzimy tez dochodzenia, ale w sytuacji gdy zawsze na forum oczywiste było otwarcie do innych uzytkownikow i bez obaw podajemy przydomki swoich psów, wiecej! znamy swoje imiona, nazwiska, adres i jak dotad nikomu nic sie nie stało, natomiast ty wpadasz i robisz takie uwagi, siejesz troche niepokoj. Bo w naszych oczach ty podchodzisz do wszystkiego na nieco innych, niejasnych zasadach. Skoro sie juz tutaj na tym forum tolerujemy to chyba możemy cokolwiek o sobie wiedziec? Nie chce Twojego adresu, bo jest mi on zbędny, jako pasjonatka chciałam troche informacji co do Twoich psów a Twoje chorobliwe ukrywanie ich, mogło wzbudzic podejrzenia. I nadal nie mam jasnosci co do tego czy w ogole one istnieja, bo zamiast to wyjasnic brniesz w konflikt. Może nie chcesz tego wyjasniac? Twoja sprawa.

Link to comment
Share on other sites

Nat. Mowimy o dwu roznych sprawach. Zabawy pod blokiem, w lasku pelnym spacerowiczow - w tygodniu. Tam sie wozkiem nie jezdzi. 8)

Wozek i inne wieksze wyglupy sa w soboty, niedziele w prawdziwym lesie, ponad 20 kilometrow od bloku. Tam zas wozek jest na miejscu i czeka. 8)

Tajraga. Jak wyzej. Moje sa widocznie grzeczniejsze, na springerze ida potulnie kolo roweru, wymijajac grzecznie slupy, ludzi z wozkami i innych spacerowiczow. Moze wlasnie po to jest wyglup ze springerem ?

ReiMar

znamy swoje imiona, nazwiska, adres
A ja nie i nie mam nic przeciwko temu, zeby tak zostalo. 8) Wizyte mi chcecie zlozyc, czy kartke na imieny przyslac? Trudno, nie dostane i jakos to przezyje.
I nadal nie mam jasnosci co do tego czy w ogole one istnieja,
Jakbym Ci pokazal jeszcze kilka nastepnych zdjec, to i tak bys miala te same watpliwosci, wiec co sie mam meczyc? :lol: A TE pytania odpowiedzialem wcesniej, widocznie nie czytasz.:wink:

Kochane, nie uwazacie ze zaczynamy gadac w kolko o tym samym? :lol:

Link to comment
Share on other sites

A ja nie i nie mam nic przeciwko temu, zeby tak zostalo. 8) Wizyte mi chcecie zlozyc, czy kartke na imieny przyslac? Trudno, nie dostane i jakos to przezyje.
Nie chce Twojego adresu, bo jest mi on zbędny, jako pasjonatka chciałam troche informacji co do Twoich psów a Twoje chorobliwe ukrywanie ich, mogło wzbudzic podejrzenia.
(...), widocznie nie czytasz.:wink:

I VICE VERSA :fadein:

Kochane, nie uwazacie ze zaczynamy gadac w kolko o tym samym? :lol:

Nie pozwalaj sobie... ja nie zycze sobie takiego spoufalania

Nie łudź się, że tak szybko odpuścimy :evil:

Z Tobą ETM trzeba pisac w kółko o tym samym bo ty nie odpowiadasz na pytania, chociaz Ci je skopiowałam drugi raz (zaraz po tym jak sie oburzyłeś, że nie odpowiadasz) Nie traktujesz nas jak wspoluzytkowników, nie traktuj, zrewanzujemy się tym samym [nie, to nie grozba :D ](no może my nie, bo coraz nas mniej)

Jakbym Ci pokazal jeszcze kilka nastepnych zdjec, to i tak bys miala te same watpliwosci, wiec co sie mam meczyc?

A jednak prorok 8)

Wiesz, to po prostu dla nas nowe doswiadczenie: ze ktoś nas traktuje jak idiotów, z góry zakłada, że nie da sie z nami dojść do porozumienia a do tego jeszcze skrzetnie przez 3 lata ukrywa swoje Husky. Mi na Tobie absolutnie nie zależy :wink: uwielbiam te rase i ciekawość mnie sprowadziła na Twoją osobę Widze jednak, że sobie nie porozmawiamy.

A TE pytania odpowiedzialem wcesniej, widocznie nie czytasz.

Widać nie czytam. Chociaż upierałabym sie przy wersji, ze Ty nie odpowiadasz. No ale to matrix, więc.. chociaz ja zawsze myślałam, że.. "prawda jest tylko to, co zupełnie jasno i dokładnie pojmuję" (piep***) Kartezjusz

No ale tutaj jest jedna racja i to jest zawsza ta racja której my NIE wyznajemy 8)

Link to comment
Share on other sites

Pokazalem zdjecia swoich psow. Fakt, ze od tylu. A Ty dalej cos weszysz.

Ni na to nie poradze. A rozmowa byla o springerze, a nie o maskach czy chwaleniu sie swoimi pieskami. 8)

A psow nigdzie nie ukrywalem. Bywam z nimi wdzedzie. 8)

Link to comment
Share on other sites

Fajne ogognki :)

A ja co prawda mialam jeździć w marcu na rowerze z psem, ale z okazji styczniowej wiosny... ;) więc daję wam, jak obiecalam, sprawozdanie.

Wczoraj sama się przyzwyczajalam do roweru, a dzisiaj... Dzisiaj wynik przeszedl moje oczekiwania. Nie przypiszczalam, zde będzie aż tak dobrze, bo pomijając kilka skokow w bok (a jak zobaczyl psa to musialam wręcz zeskikiwać z roweru, raz sie przewrociłam, na szczęście nic mi się nie stało, poza brudnym ubraniem) mimo wszystko Art ciągnął ładnie. Już od następnej soboty mam ferie i będe mogla jeżdzić z nim codziennie, narazie z powodu szkoly bede z nim chodzić na piesze spacery. Myślę, ze do lata nauczy się perfekt i będe mogla juz z nim jeżdzić na dluższą trasę... A i ja trochę się przyzywczaję do roweru. Myślę, że będzie dobrze :)
Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

No, rady twoje i was wsyztskich przydaly się, niestety-kasku czy ochraniaczy nie mam, ale dzięki wam wiedzialam co robić i nie balam się tak bardzo. Jechalam sama, bez pomocy... No, a Arti w większości biegl rowno przed rowerem, ale czasami obok (szczegolnie pod koniec treningu, jak juz byl zmęczony) ale to było w porządku. Najgorsze jak robil skok w bok, bo chciał obsikać kępkę trawy (aarrrrrghh....) albo jak zobaczyl psa (byly 2-facet z mlodym colliem i dziewczyna z huskim, i on zaczął do nich ciągnąc jak szalony (on ma ten specyficzny sposób ciągnięcia jak zobaczy psa-idzie na bardzo nisko ugiętych lapach i wtedy trudno go utrzymać) poza tym wszystkim było naprawdę ok :)

Aha, jeszcze jedno pytanie-lepiej zaczepić zmycz o kierownicę czy jednak trzymać ją w ręku? Ja co prawda zaczepialam, bo tak wygodniej no i pies bardziej z przodu biegł, ale nie wiem czy to najlepszy sposób...
Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Ja jak jezdze z Azja to zapinam smycz pod kierownica po czym przekladam nad 8) Jakbym miala tylko pod to bym daleko nie zajechala,bo Azja nie ciagnie,wiec smycz wkrecalaby sie w kolo,a tak zawsze moge ja chwycic w reke i w razie potrzeby szybko skrocic. Poza tym przy takim zapieciu nawet jak pies skoczy w bok to kierownica sie nie skreci,a jak bedziesz trzymac w reku to wystarczy,ze pies szarpnie i mozesz stracic rownowage.

Link to comment
Share on other sites

[color=red] No i w końcu jakies posty na temat :) Przez chwilę chciałem wywalić większość wypowiedzi w tym temacie, bo to nie topic o tym czy ETM ma haszczaki i czy jest wirtualny, tylko o wyprowadzaniu zwierzaków, ale doszedłem do wniosku, że skoro Was to bawi... to prosze bardzo. Prosiłbym tylko, żeby w czasie tych harców nie pojawiły się wulgaryzmy, chamskie odzywki i obrażanie intelektu adwersarzy, a jedynie rzeczowe argumenty. Bawice się dobrze.

pozdrawiam Wasz Mod R.

PS. Jak znajde sekundę to wydzielę posty dotyczace wyprowadzania i posiadania. Odnosnik rzecz jasna pozostawię. Nad tytułem topicu jeszcze pomyślę ;)

pozdrawiam
R.

[/color]

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli mogę coś dodać....CLH , zainwestuj w taką linkę z amortyzatorem ( nie wiem dlaczego nikt tego nie polecił - a może ja nie doczytałam) . Jest ona o tyle lepsza , że się nieco rozciąga i jak sama nazwa mówi amortyzuje szarpnięcia zarówno dla psa jak i dla rowerzysty .

Link to comment
Share on other sites

U mnie tylko mój tata jest w stanie wyjechać rowerem z moim huskim, bo choć jest to strasznie drobna suczka to ciągnie niesamowicie, ale to tylko na jakiś 500 początkowych metrach bo już potem biegnie ładnie z boku. Chciałabym zacząć z nią jeździć też na spacerki ale boję sie że daleko nie zajade a mój spacer skonczy sie w rowie :P... Ale nie ma tego problemu że jak zobaczy psa to za nim ciagnie... Jak jest na rowerowym spacerku jest jakby zahipnotyzowana - biegnie cały czas przed siebie i nie interesują ją inne zwierzęta... gorzej jest na zwykłych spacerach na które chodzę z nią ja... Kilka razy musiałam za nią przeskakiwać przez rów jak zobaczyła kure bo nie mogłam jej utrzymać... no ale jakoś sobie radzę.

Link to comment
Share on other sites

A ja wlasnie 5 min. temu wrocilem z jazdy na rowerze z 2 psiakami,
i tak jak napisal Chippewa1 podstawa to linka z amortyzatorem !!!!!!!!, kosztuje niewiele i swietnie sie do tego nadaje, ja kupilem od Witka Planety i moge z czystym sumieniem polecic, bez tego nie wyobrazam sobie jazdy, kazde szarpniecie to dla psiakow meczarnia. Co do startu i 500 m to u mnie tez tak jest, pozniej jest spokojniej ale ja nie pozwalam aby psiaki biegly obok !! to nie na tym ma polegac - one ciagna ja sie lenie :lol: wiec staram sie pohukiwac na nie a ze jescze biegna w parze to ladnie pra do przodu. To byl nasz 2-gi trening po dlugiej przerwie i ku mojemu zaskoczeniu sunia sie opierniczala a motorem "zaprzegu" byl Drako na co wczesniej nie postawil bym nawet szylinga.

A tak troche w temacie :
wczoraj mi sunia, odbiegla ze smyczy, ale jak tylko zawolalem odrazu byla przy nodze, cos ostatnio zaczela sie ladnie sluchac, w tym samym dniu Drako "wyszedl" sobie przez nie domkniete dzrzwi, 10 min. go "namawialem" zeby przyszed do mnie, dopiero moj sprint do domu zadzialal. Wiec poszcznie luzem haszczaka to loteria duzo zalezy od psiaka, ja wiem ze sunia raczej wroci do nogi a Drako NIE.
No i wiem tez na 100% ze jak pojawi sie cos na co mozna zapolowac to nikt zadnego haszczaka nie odwola.

Link to comment
Share on other sites

[quote]Poza tym przy takim zapieciu nawet jak pies skoczy w bok to kierownica sie nie skreci,a jak bedziesz trzymac w reku to wystarczy,ze pies szarpnie i mozesz stracic rownowage.[/quote]

Absolutnie sie nie zgadzam z przedmowczynia. Nie 'mozesz' a pewne jak w banku, zwlaszcza, jak mocno smycz trzymasz. Pierwsza taka moja taka proba z mlodym psiakiem i golebiem na trawniku w roli bozdza wlasnie tak sie milo skonczyla upadkiem na wlasny rowerek.
Obiecywalem zdjecia, bo faktycznie z opisu moze nie wszystko jest zbyt jasne, w niedziele korzystajac z ladnej pogody pojezdzilem specjalnie ze springerem w lesie:
Springrek oryg. po przerobce - wersja domowa. Widac miejsce gdzie skracalem drazek, dzieki czemu moglem osiagnac ulubiony sposob mocowania ppod siodelkiem:
[url]http://img125.exs.cx/img125/8968/springdom2wk.jpg[/url]
A to moja ulubiona wersja, spinger model wczesny karusek
[url]http://img125.exs.cx/img125/863/spridzial1ut.jpg[/url]


Tu staralem sie pogladowo pokazac jak to to sie podpina.
[url]http://img125.exs.cx/img125/8287/mocdzial7ju.jpg[/url]
oczywiscie bez piesa, zeby zdjecie bylo ostre

A tu widac start, wyjazd z furki. Springera nie widac chyba,
albowiem mocno skoczyl do przodu, i sztyca z siodelkiem
wykonala lekki obrot w prawo:lol: (siodelko poluwalo sie chyba):

[img]http://img125.exs.cx/img125/4681/start24ul.jpg[/img]

[url]http://img125.exs.cx/img125/8774/start16nb.jpg[/url]
Te robilem z wolnej reki z narazeniem zycia, wiec wybaczcie
jakosc
[url]http://img125.exs.cx/img125/2161/zrower21hi.jpg[/url]

[url]http://img125.exs.cx/img125/1408/zroweru0gv.jpg[/url]

[url]http://img125.exs.cx/img125/2539/zrower36cj.jpg[/url]
Widac, ze pies ciagnie przez szelki, to czarne, to tasma od smyczy
do obrozy, w miare luzno sobie zwisa.

[url]http://img125.exs.cx/img125/7100/zrow26gr.jpg[/url]

Link to comment
Share on other sites

Ok bys moze ze springerem jest fajnie i wygodnie , ale jak dla mnie to troche kloci sie z natura, psiaki maja ciagnac a najlepszy punkt mocowania do pojazdu jest z przodu, nie wyobrazam sobie sani z mocowaniem bocznym. Ja mocuje line tuz pod kierownica, i mam wrazenie ze jest to najstabilnejsze rozwiazanie, zadne szarpniecia na boki nie sprawiaja mi wiekszych klopotow, a jakos nie wyobrazam sobie jak by to bylo gdybym jechal po luku w prawa strone a psiaki po lewej mialy jakas atraksie i skoczyly w lewo, przeciez na logike sciely by mi "pojazd" wyrywajac to na czym siedze z pod d....,..
Ale kazdy lubi co lubi i ma co chce :)

Link to comment
Share on other sites

[quote] jechal po luku w prawa strone a psiaki po lewej mialy jakas atraksie i skoczyly w lewo, przeciez na logike sciely by mi "pojazd" wyrywajac to na czym siedze z pod d....,.. [/quote]Zgadza sie, bywalo 8) Dlatego jest jeszcze bezpiecznik, zrywajacy sie w takim momencie, i 5 metrow tej smyczy do rozwiniecia, zeby na nogach pewniej stanac.
BTW. Najbardziej masowo produkowane samochody to byly minn. Volkswageny a w Polsce maluchy, tak na marginesie. :lol:

Link to comment
Share on other sites

szamanka 7 mies to troszke za malo, no jak bedzie mial 8/9 to mozna juz male dystanse, tak zeby psiaka nie zmeczyc. Ja robie tak - psiak 8/9 mies. wiec biegamy pierwszy dystans tak okolo 800m,. przerwa 4-5 min. bez odpinania psiaka - i znow 800 m. Moze i prawda jest jak sporo osob pisze ze bieganie dopiero po 12 mies. ale to raczej chodzi o dlzsze dystanse, a psiaka jakos trzeba biegac nauczyc, ja obserwoje ze w takim wieku psiak ma najwiekszy zapal i teraz staram sie go nauczyc szybkiego biegu tak zeby kiedys nie biegl 500 m sprintem a pozniej czlapal obok.
No i troszke to zalezy od tego jaki twoj piesek jest czy juz dobrze rozwiniety czy jeszcze rosnie (to troche jak u ludzi nie kazdy w tym samym wieku zaczyna rosnac)

Link to comment
Share on other sites

Ja z Billę przypinałam do roweru jak miała 7 m (nawet wczesniej ale nie ciągneła mnie tylko biegła obok) Trzeba tylko mieć dobre szeki(typu sled nie guard) a tak aby poważnie pies ciągnął to fakt ze trzeba z tym poczekać do 8-9 miesięcy. Ale w tym wieku możesz ja już powoli przyzwyczajać do rowerku :wink:

Link to comment
Share on other sites

Ja 'przyzwyczajalem' do roweru w wieku 9,10 miesiecy. Im mlodsze, tym sie szybciej uczy. Oczywiscie trzeba sie bylo napedalowac, aby 'szczenie' nie musialo ciagnac.
Czy pomaga. Zawsze, jak teren tego wymaga. Grunt, to nie zniechecac.
Zreszta dla moich psow to ma byc glownie zabawa. 8)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...